JarasznikosOsobistość
20piorunówBiorąc pod uwagę że ostatnio też zrzucam zbędne kilogramy, to dla każdego kto chce zapchać się czymś, a nie władować kalorii polecam kapustę, kalarepę, kalafior i inne tym podobne warzywa. Ja przez pierwszy tydzień podżerałem kapustę non stop i czułem się opchany, a biorąc pod uwagę kaloryczność jakieś 25kcal/100g to jest to zapychacz idealny.
@Jarasznikos teraz jest sezon, to polecam też fasolkę szparagową. Minimalnie bardziej kaloryczna, ale wprost uwielbiam. A ona razem z całą wodą po gotowaniu, serio daje odczucie nie tylko podjedzenia, ale wręcz prawilnego obiadu jeśli jeszcze zjesz na ciepło.
Na niej zrzucałem ostatnio lekki bebzonik który powstał przez brak ruchu przy kontuzji. Ale to trzeba lubić, ja kocham i mogę żreć non stop. A zapycha konkret.
@npnptcn Fasolka ma tą wadę, że trzeba ją ugotować. Przekąska to coś co jesz na skutek impulsu. No chyba, że zawsz emasz w domu miseczke z ugotowaną fasolką szparagową, to winszuje.
@Jarasznikos konieczność przygotowania jedzenia to dobry nawyk i opóźnia wperdalanie bez potrzeby 😉
@Jarasznikos a kapusta kiszona to już w ogóle, bo jeszcze smakuje niebiańsko
@cweliat kiszona to jej lepsza wersja. Ludzie nie doceniają kiszonek, a to jest superfood. Oczywiście nie jajka jak brytole, tylko prawilna kapuściocha i ogóreczki. Ewentualnie rybka jak ktoś się nie zbełta na zapach xd
@npnptcn a dodaj do kapusty kiszonej sos rybny, świeże chili i trochę brązowego cukru.





