Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

KranikSpolskiOsobistość

Dołączył/a:

  • 47 wpisów
  • 416 komentarzy
  • 50 obserwujących

Osobistość

w Mała farma

179piorunów

Umarł król.

Niestety nie udało mi się odratować Hejtusia; wiek + choroba Marka oraz infekcja wirusowa skutecznie wykończyły kura. Już diagnozując chorobę Marka wiedziałem, że koniec jest bardziej niż pewny ale pełen ideałów i nadziei ja myślałem że uda mi się coś z tym zrobić. Ostatni tydzień wyglądał już tak, że Hejtuś nie chodził, nie jadł i nie pił samodzielnie. Każdego ranka liczyłem, że wejdę do kurnika a on będzie już sztywny ale nie. Wtedy podawałem mu miks wody, antybiotyku, oregano, soli, cukru i witamin że strzykawki licząc że i tak się przekręci bo nie mogłem się mentalnie zebrać do mechanicznego oddzielenia głowy od korpusu. Niby za dziecka się biło kury na obiad ale na starość chłop coś zmiękł... anyway, kończę podawać antybiotyki kurom, w czasie trwania kuracji padła kolejna ale nie widzę pogorszenia u pozostałych więc chyba git.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Ciekawostki

113piorunów

Mój drób jest po⁎⁎⁎⁎ny. Indyczka siedziała na jajkach z czego wykluł się jeden. Ta dalej siedziała, a młody sobie chodził po zagrodzie. Żadne starsze indyki, ani kaczki nic mu nie robily. Specjalnie zakryliśmy basenik dla kaczek, żeby się debil nie utopił. A co zrobił debil? Wskoczył do pojemnika z wodą i się utopił.
Idąc dalej, indyczka dalej siedziała i jak jej zabieraliśmy jaja, to znajdowała w innym gnieździe jajko i siadała na nim. W końcu daliśmy jej siedzieć na kilku jajkach kaczych i indyczych, ale wykluł się tylko kaczek. Indyczka dalej siedziała(w sumie 2 miesiące). Kaczek też chciał wychodzić ale przez tydzień trzymaliśmy go w domu i dawaliśmy jako niańkę gorąca wodę owiniętą ścierką, żeby się nie wychodził. Nauczyłem go jeść i pić i ciągle zmieniałem mu wodę na ciepłą.
Po tygodniu oddaliśmy gówniaka matce i co najlepsze, to wiedziała, że to spod niej wyszedł i on wiedział. W końcu wyszła z budki. Tata indyk(amerykański, gdyby ktoś pytał) od razu wcielił się w rolę protektora. Młody czasem podchodzi do kaczek, bo coś go do nich ciągnie, ale te go odganiają. Na szczęście ma potężnego starego który rządzi rejonem i nie mają hehe jaj, żeby mu coś zrobić.
Indyk indyczka i kaczka normalna rodzina.
  

Pokaż więcej komentarzy (20)

Osobistość

w Mała farma

103piorunów

Zgadnijcie która kura wyszła po 4 tygodniach z gniazda i ujrzała światło dzienne XD

Raport jajowy wkrótce, na razie zapierdalam dla tego Harpagona, groszoroba, pieczeniarza, sybaryty zajebango, parweniusza mojego szefa

(JDG here XD)

GURU1piorunów

@KranikSpolski Z ciekawości, jak se kury wydziobują plecy, to są źle żywione?
Tak mi powiedziały internety.

Osobistość4piorunów

@Opornik brak witamin, ja swoje suplementuję, bo znów zaczęły gubić pióra.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Mała farma

73piorunów

myślicie, że kranik znów M.I.A. i zapomniał o raporcie? A wuja tam, w CSa grałem xD 

Panie i Panowie, mam znów pełny miesiąc za sobą a to oznacza, że przy okazji tygodniowego raportu podsumujemy sobie też czerwiec, zapraszam!

CZERWIEC

w ostatnim poście sugerowałem obstawianie ile jajek było w czerwcu. Najbliżej, jednak nadal daleko była @UmytaPacha z wynikiem 468. W rzeczywistości w czerwcu jajek zebrałem 563 (o 123 więcej w stosunku do maja). Wowowo, brawo dla kurek!

JAJKA

26.06 - 20szt.

27.06 - 21szt.

28.06 - 22szt.

29.06 - 21szt.

30.06 - 17szt.

01.07 - 21szt.

02.07 - 20szt.

SUMA: 142szt.

Jest to moje ATH jeśli chodzi o jajka. 150szt. coraz bliżej i kusi oj kusi xD

KURKI

dziś o kurach ale nie moich. Byłem w niedziele na urodzinach w miejscu gdzie była woliera z drobiem i o kurde, będą zmiany u mnie xD przede wszystkim planuję kupić 5 kur z gatunku "wyglądających inaczej" xD na pewno wjedzie silkie, polka, do tego AUTENTYCZNE zielononóżki i co tam ciekawego jeszcze uda mi się znaleźć. Skąd pomysł? Ano na tej agroturystyce widziałem właśnie takie kury i się zakochałem w tym jak wyglądają. Z tej samej agroturystyki urodził mi się temat przepiórek jeszcze, ale ten muszę zgłębić. Przede wszystkim nie podoba mi się, że na zimę zabija się przepiórki na tuszki. Żeby była jasność (ci co mnie znają to już pewnie kisną i będą lewarki wklejać w komentarzach xD) to jestem ze wsi i odrąbanie kurze głowy, żeby mieć rosołek nie jest niczym nowym dla mnie ALEEEE co innego kiedy się podchodzi do tego bezuczuciowo, a co innego gdy od 3 miesięcy publicznie mówi się o swoich kurach. Nie wyobrażam sobie, że piszę Wam i postuje fotki przepiórek a gdy przyjdzie zima... te smol kurczok, na c⁎⁎j Ci ta głowa xD No i oczywiście przypadałby się dla nich woliera i osobne miejsce do spanka. Dużo pomysłów, czasu i kasy mało. Ale chęci są xD

Fenomen1piorunów

@KranikSpolski ale dzban jestem, jak pytałeś w poprzednim o liczbę jajek to nie ogarnąłem, że cały miesiąc...

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Oto proszę państwa objaw mączniaka rzekomego na winorośli. Niestety dopuscilem do niego przez niedopatrzenie, brakło mi rozdrobnionego miedzianu przy pierwszym terminie jako zapobiegawczym.

Teraz czeka mnie użycie ciężkiej chemii czyli środków grzybobójczych czego staram się unikać. Swoją drogą też muszę uważać bo w pobliżu kwitną inne odmiany i nie mogę tam przypadkiem dmuchnąć. Jutro jak pogoda pozwoli będzie oprysk.

Odmiana Jutrzenka.

   

Osobistość0piorunów

@starebabyjebacpradem da sie to czyms domowym "dziabnąć"? mam jabłonke w doniczce posadzone z pestki i podobne sie pojawiło

Pokaż więcej komentarzy (8)

Osobistość

w Mała farma

199piorunów

Czy kranik się sprzedał? Czy cykl życia mikroblogera się domyka? Kiedy własna afera, powszechny hejt i usunięcie konta? Na te pytania i wiele innych odpowiem w dzisiejszym raporcie przygotowanym przez 

Dobra, jak część z Was zauważyła- chwilę mnie nie było. Powodem było wybicie szamba w relacji z klientką. Bez zbytniego wchodzenia w szczegóły; babka odebrała kuchnię bez zastrzeżeń, gdy wróciłem po świętach na regulację frontów się okazało, że zastrzeżenia są i to sporo. Długo nie mogliśmy się dogadać bo wymagała ode mnie sporej ilości pracy za darmo, choć to zupełnie nowe zlecenie było (rozmontowanie całej kuchni i przesunięcie jej o 2cm, do tego jakieś k⁎⁎wa nabijanie OSB na ściany bo jednak chciała żeby szafki bardziej były wysunięte do przodu. No generalnie rzeźbienie w gównie). Ostatecznie oddałem jej hajs, zdemontowałem jej całą kuchnię i wywiozłem wszystko do siebie. Masa czasu stracona na realizację, masa czasu i nerwów stracona na negocjacje, masa nerwów przy demontażu i organizowaniu kasy bo jednak ZUS mi nic nie odda, księgowa nie odda, maszyn zakupionych do pracy nie sprzedam. Byłem mocno rozjebany psychicznie i nawet nie wchodziłem na hejto czytać innych wpisów, nie mówiąc o postowaniu swoich. Może i bym wrócił wcześniej gdyby nie naciski "gdzie raport"/"kolejny tydzień bez raportu"- serio, nie lubię być do czegoś zmuszany a w takim momencie życia patrzyłem na to jak na jebany obowiązek, a nie cudowną przyjemność.

W każdym razie, wracam do Was i UWAGA, mam raport z CAŁEGO okresu absencji bo jednak kury to kury, zająć się nimi trzeba, a jak już to robiłem to spisywałem co tam się naniosło a oh boy, naniosło się. Zapraszam :grinning:

JAJA

tydzień 5.06 - 11.06

5.06 - 16szt.

6.06 - 14szt.

7.06 - 21szt.

8.06 - 16szt.

9.06 - 17szt.

10.06 - 18szt.

11.06 - 14szt.

SUMA: 116 (poprzedni tydzień 117)

tydzień 12.06 - 18.06

12.06 - 21szt.

13.06 - 21szt.

14.06 - 17szt.

15.06 - 22szt.

16.06 -23szt.

17.06 - 21szt.

18.06 - 14szt.

SUMA: 139szt.

tydzień 19.06 - 25.06

19.06 - 24szt.

20.06 - 23szt.

21.06 - 20szt.

22.06 - 22szt.

23.06 - 14szt.

24.06 - 15szt.

25.06 - 21szt.

SUMA: 139szt.

Fajnie dropi jajeczkiem, to co pogonię po znajomych daje mi taki hajs, że mogę uznać iż kury sie potrafią same utrzymać - bo z jednego tygodnia wystarcza mi na dwa worki paszy, które wystarczą na miesiąc karmienia. Najs.

KURY

No tutaj to zawsze coś się dzieje. Opisze kilka rzeczy, ale raczej nie chronologicznie bo mam pamięć faktów, ale nie notowałem kiedy się pojawiły.

Może zacznę od metafory mojego życia- staram się a i tak stanie się coś co zaprzepaści moje starania xD Zrobiłem dla kurek coś a'la małpi gaj, taka grzęda na dworze w cieniu. Było fajnie przez dwa dni. Przyszła burza i złamała drzewo, a to jebło prosto w ten małpi-kurzy gaj xD żadna kura nie ucierpiała ale małpi gaj do rozbiórki XD.

Z rzeczy nowych to jedna kura zaczęła mi się kwoczyć. Codziennie jest walka o jajca bo jednak nie mam warunków na pisklęta więc nie chcę dopuścić do wylęgu. Odnoszę wrażenie, że za chwilę do niej dołączą kolejne dwie.

Kury fajnie podrosły, fioletowe już widać że to pełnoprawne kury, u monokurek też spore zmiany; maransy i jarzębiate to kawały byków się zrobiły. Leghorny jak zwykle małe ale za to urosły im grzebienie i pchnęło im klaty do przodu. Zauważyłem, też zmianę w sposobie poruszania. Jedynie sussex się jeszcze nie rozwinął- ewidentnie był młodszy od pozostałych kur z monokurek, ale cieszy mnie to że nadal żyje, bo babcia różowej nastraszyła mnie, że młoda to pewnie padnie. Jedynie co mnie wnerwia w grupie mono to to, że składają jajka w randomowych miejscach na dworze. Czasem pod drzewem, gdzie jest w miarę łatwy dostęp, ale coś czuje że jak przyjdzie jesień i opadną liście to pod jednym krzakiem będzie jajeczne eldorado- tam ciężko się dostac bo nisko i gęsto ale w ciepłe dni tam siedzą kury więc i tam sie pewnie niosą.

Ostatnie upały powodują, że kury mi sie topią na podwórku; raz wszedłem to myślałem że się zesram jak zobaczyłem że 8-9 kur leży na boku i się nie ruszają. Dopiero po skróceniu dystansu się jorgnęły, że ktoś im łazi po obejściu i wstały xD lubią siedzieć w cieniu ale lubią się też wygrzewać co wygląda dość komicznie. Z racji upałów postawiłem starą wanienkę z wodą na wypadek gdyby chciały się zwodować ale poza siedzeniem na krawędzi wanny nie zauważyłem zbytniego zainteresowania wodą w niej. Musze im ogarnąć jakiś drobny piasek i piaskownice w której będą się mogły tarzać i chłodzić.

Ostatnio też urozmaiciłem dietę kur o lebiodę, której mam od ciula na ogródku. Cieszy mnie to, że pomimo tego że jest to chwast to ma jeszcze jakieś szersze zastosowanie; ja "plewię" ogródek z niepożądanych roślin, a kury mają z tego benefit. Najs.

Hejtuś nadal pekluje jak szalony xD

INNE

w tym roku definitywnie odpuszczam larwy i grzyby- robię to kosztem przygotowania się na przyszły rok. Być może na okres wakacyjny zajdzie duża zmiana na farmie, ale o tym powiem jak będą konkrety choć już uspokajam- nie ważne czy ta zmiana nastąpi czy nie- to nie jest koniec farmy :smiley:

Dzięki za cierpliwość w oczekiwaniu i do przeczytania się wkrótce!

Inspirator1piorunów

Czy to możliwe żeby mieć kury i trawnik zamiast klepiska?

Kompan0piorunów

@KranikSpolski
Następnym razem:
50% z góry
40% jak sobie obejrzą na warsztacie, że wszystko zrobione i gites.
10% po montażu.

Pokaż więcej komentarzy (27)