Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

KrzakowiecGruba ryba

Dołączył/a:

  • 192 wpisów
  • 932 komentarzy
  • 72 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

83piorunów

Ależ się wpieprzyłem moi drodzy xD

Jak miałem 5 lat mój stary po prostu wsadził mnie na motorynkę i powiedział - JEDŹ.

Zrobił generalnie to samo co jego ojciec, z tą roznicą że pewnie mój dziadek wcześniej bardziej wytłumaczył możliwości które 5 latek jest w stanie zrozumieć a to znaczy głównie "manetki nie odkręcaj do końca"

A ja tak też zrobiłem. Babcia widziała moją glebę, ojciec dostał przez łeb za głupie pomysły a ja?

A mnie wessało i jedyne o czym myślałem to motorynka.

Więc ojciec jako mechanik z wykształcenia i inżynier z zamiłowania zrobił mi porządnie 3 kolową motorynkę - żałuję że nie mam zdjęć, ale z tyłu były normalne koła od motorynki, zawieszenie, napęd przeniesiony tylko na jedno koło generanie DZIAŁAŁO i o dziwo wyglądało.

Po krótkim czasie konstrukcja poszła w niepamięć a ja dumny mały gówniarz mogłem jeździć już po niezbyt rozległym podwórku na dwóch maleńkich kołach.

Wiecie co sąsiedzi w takim momencie robią w latach 90? Kupują swoim synom motorynkę, albo składają komara, albo wyciągają z szopy to co mają i wręczają swym dzieciakom dając niewielkie instrukcje które skracają się do "nie zabij się" , "po asfalcie masz nie jeździć", "obok Jankowskiego masz jeździć spokojnie bo już był u mnie że jest głośno", "masz wrócić na obiad". Ogólna wolność.

Banda 4 motocyklorynek (2x motorynka, komarek i jeden microcross 80cc)

Ogólnie najlepsza rzecz jaka może się wydarzyć dziecku w małej mieścinie gdzie nie ma za bardzo co robić fajnego.

Później przyszła Yamaha XT125 z lat 80, pojęcia nie mam gdzie mój stary ją kupił ale to było niebo a ziemia pomiędzy motorynką. Nagle okazało się że można jeździć po okropnych dziurach i nie czuć praktycznie nic.

A jak miałem jakieś 14 lat ojciec dorwał Hondę CL350. Piękny scrambler którego czasem mogłem używać a później stał się moim pełnoprawnym motorem na kilka dobrych lat.

I tak to motory były ze mną przez całe życie w zasadzie. Jak tylko zdawałem prawko, ojciec powiedział mi żeby robić od razu kat. A. Bo jak teraz nie zrobię to już później nie będzie mi się chciało.

A później jak niektórzy mogą kojarzyć z stałem się kierowca zawodowym, przez lata jeździłem autem a nie motorem i… motoru nie dotknąłem przez przeszło 15 lat. Nie było jak. Nie było kiedy.

Chciałem ale nie było mnie stać, albo nie było na to przestrzeni.

No i wpadają wiele lat później moje 35 urodziny, a ja stwierdzam przeglądając OLX - o kurde, Yamahy xj600 51j są strasznie tanie! 2000zł i można coś dorwać jeżdżącego!

Kupiłem starego sztrucla za 2100zł. Zarejestrowany, opłacony i myślałem że złapałem Boga za rogi - wystarczy zmienić opony i nic tylko jeździć! Co więcej, od dawna chciałem sam sobie poprzerabiać motor, więc może tak stworzyć scramblera? Taka mała klamra spinająca przeszłość i motor z którym się wychowywałem i jeździłem kilka młodzieńczych lat czyli Hondą o której wspominałem.

Rok później i wieeeele napraw oraz frustracji dalej mam maszynę z której nie do końca mogę się cieszyć xD

Jedno co chciałem zobaczyć zobaczyłem bardzo: chcę wrócić do jeżdżenia. Nagle mieszkanie we Wrocławiu zyskało pewien urok którego nie miałem od dawna - czyli przemieszczanie się po tym mieście to nie była katorga a przyjemność.

Zapomniałem w ogóle jak to miasto mnie wkurza jeśli chodzi o jazdę. A ja kocham jeździć! Wrocław sprawił że przestałem, przynajmniej po mieście. O wiele przyjemniej jeździło mi się rowerem i na niego się przesiadłem. Ale motorem?

Trzeba załatwić zakupy + coś ważnego dla mojej firmy? CYK. Z uśmiechem na twarzy wsiadam na Moto i jade.

Ale pierwszy rok to było szukanie problemu przerywania w wyższych partiach obrotów japońskiej kurtyzany. Nie polubiła mnie, coś było nie tak i nikt nie był mi w stanie pomóc.

To był też moment w którym okazało się że w motorze NASI BYLI. Elektryka połatana, niby model 51j w papierach, a silnik mocniejszy z rzadkiej wersji 3km co oznaczało duży problem z dostępnością części.

Więc czemu się wpieprzyłem moi drodzy którzy jeśli tutaj dotarliście, mogliście zapomnieć, że to właśnie od tego wątku zacząłem ten tekst?

Bo chciałem zmienić tylko trochę wizualnie moja maszynę i przywrócić jej sprawność.

A skończyło się na tym że gaźniki czyscilem z pomocą kolegi i chińskiej ultrasonicznej czyszczarki, pierwszy raz w życiu synchronizowałem gaźniki, stwierdziłem jednocześnie że w sumie zegary są brzydkie więc sam zrobię obudowę do nich, jednocześnie przecież miałem robić scramblera więc walić to wszystko tniemy ramę i zrobimy inny błotnik.

… No i się wpieprzyłem. Bo ja się w sumie na tym nie znam. Od zawsze byłem kombinatorem, ale ja jebe w paru aspektach nieźle się przeliczyłem xD

Więc mamy początek sezonu a mój motor jest w kilkunastu częściach. Jutro wracam do strojenia gaźników, kończę elektrykę (dumnie brzmi, po prostu chce żeby customowe złomowe światła zaczęły działać porzadnie i wymieniam jedną wiązkę) oraz tnę siedzenie tak, żeby dać do tapicera który zrobi mi z tego coś ładnego.

A ja MOŻE, tylko może wyjadę na chwilkę na tymczasowym siedzeniu sprawdzić czy wszystko chodzi.

I za dwa lata kupię coś bliższego memu sercu. Albo zacznę odnawiać stara hondę, bo zapomniałem że to czym jeździłem za młodu, czyli poczciwa Honda CL 350 z 79 roku to już przeszło 47 letni motor. KLASYK.

Dobrze się czasem wpieprzyć. Bo pierwszy raz w życiu pozwalam sobie na błędy. Kiedyś za błędy dostawałem po prostu wpierdol, ot takie czasy. Pozniej sam się za nie karciłem, ot taka była moja psychika działała przez lata - a teraz pozwalam sobie coś zepsuć, bo w końcu się zmieniłem i w końcu umiem zrobić coś DLA SIEBIE czego każdemu z Was od serca życzę.

Milego!

#rekodzielo #motocykle #motoryzacja

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

260piorunów

W Castoramie nie pracujesz - Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.

Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów - ma cykle.

Radio gra jedną piosenkę trzeci raz w tej samej godzinie. Nikt jej już nie słyszy, ona po prostu jest, jak szum w głowie. Ktoś przez radio mówi „czy ktoś może podejść”. Zawsze ktoś może. Zawsze ty.

Wózek paletowy prowadzi się jak wózek sklepu po LSD. Jedzie gdzie chce, skręca kiedy uzna, że to dobry moment. Paleta wygląda jakby była ułożona przez człowieka, który nienawidził zarówno towaru, jak i przyszłych pokoleń.

Klient pokazuje mi zdjęcie z telefonu. Coś rozmazane. Pyta, czy „to da się zrobić”. Odpowiadam, że tak. On mówi, że „wiedział”. W tym momencie zostałem konsultantem snów.

Kasa woła. Kasa zawsze woła. Kasa to serce Mordoru. Wchodzisz na chwilę, wychodzisz z historiami ludzi, których nie chciałeś poznać. Pani opowiada o remoncie, rozwodzie i że silikon był za rzadki. Nie wiem, co odpowiedzieć, więc pikam produkty szybciej.

Kierownik pojawia się nagle, jak random encounter. Pyta, czy „ogarniesz jeszcze dział”. Dział to pojęcie metafizyczne. Dział nie ma końca. Jak ogarniesz, to znaczy, że nie ogarnąłeś wystarczająco.

Przerwa przychodzi, ale nie siada. Kanapka jest ciepła w złym sensie. Kawa smakuje jak decyzje życiowe. Ktoś mówi „jeszcze tylko godzinka”. To kłamstwo funkcjonujące w obiegu zamkniętym.

Zwrot. Towar wygląda jakby przeżył pożar i rozwód. Paragon pamięta papieża Polaka. Klient mówi „bez problemu, prawda?”. Bez problemu. Zawsze bez problemu. Problem jest abstrakcją.

Pod koniec dnia ktoś pyta mnie, czy tu jest ciężka praca. Patrzę na regały, radio, palety, ludzi i mówię „różnie bywa”. To najbezpieczniejsze kłamstwo.

Wychodzę. Drzwi się zamykają. Na parkingu odzyskuję słuch. Jutro wrócę. Nie dlatego, że chcę. Dlatego, że Castorama nigdy nie kończy zmiany -tylko ją przerywa

za /ludzie/krysztofiakowy90

Pokaż więcej komentarzy (47)

Gruba ryba

w Hydepark

53piorunów

Lata 90 to była jazda bez trzymanki na pewno. Jestem rocznikiem 90 więc nostalgia bardziej jak szarość Polski tamtego okresu.

Gość który jeździł wtedy w Małopolsce po jarmarkach z grami wbił się za⁎⁎⁎⁎ście w nisze - małe podhalańskie wioski, raz w tygodniu jarmark, a przyjeżdża gość od którego możesz kupić dosłownie każdą grę o której słyszałeś. A jak nie ma?

Zapisuje Cie na listę i po tygodniu w tym samym miejscu masz to co chciałeś.

Kupiłem od niego pierwszego gameboya advance za chyba 180zł, z pół roku oszczędzałem. A marzyłem o nim po tym jak pojechałem do kuzyna do Warszawy na Ursynów, gdzie stacja metra była na łące, a my tam zamiast gdzieś łazić graliśmy w pokemony a później w piłke z osiedlakami.

Dla mnie wtedy inny świat, szczególnie podwórka osiedlowe gdzie u mnie podwórko było po prostu wokoło mojego domu + drogą gruntowa którą można było jeździć motorynka 4km do innej wiochy i starzy tylko mówili żeby nic nie rozjebać co i tak robiliśmy xD

A wypalanie płyt?

Mój dobry kumpel, swoją drogą niezły skurwisyn który za co się nie brał to mu wychodziło - snowboard? Wicemistrz Europy juniorów w slalomie. Biegi do dzisiejszego dnia rekordy w szkole. Jednocześnie wziął się za kulturystykę i gdyby nie Polska (wygrane 1 miejsca na oficjalnych polskich dużych zawodach a w nagrodzie pakiet odżywek) to mógłby z tego żyć.

Ale. Mój sąsiad prócz tego że brał stypendium z gówno szkoły, jeździł w piekarni od 4 do 10 (na pełen etat, po prostu dobrze sobie poukładał punkty i ludzi) zajmował się też sprzedażą i wypalaniem gier na płytach.

Miałem pierwszego kompa w 96 (Pentium mmx166 i voodoo2 robiły robotę) a on kilka lat później wydał chore pieniądze za nagrywarkę, prędkość chyba x4. Nagrywarka wtedy kosztowała naprawdę chore pieniądze.

Kupował gry na jarmarku o którym była mowa na który przyjeżdżał gość który otworzył nam wszystkim oczy na świat gier i powielał a później w szkole rozprowadzał.

Nagrywarka zawróciła się w dwa miesiące xD

Ciekawe czasy dla takich dzieciaków jak my, wspominam całkiem miło i nie wiedziałem że czasem było patologicznie i ciężko.

Także nostalgia, ale jednocześnie jak pomyślę, gdy po latach rozmawiam ze znajomymi z mojej wiochy o alko i co tam się w domach różnego wyrabiało to nostalgia trochę jest przemywana spirytusem.

Mój stary wysoko funkcjonujący więc wielkiej patoli nie było, ale alko mocno bo trzeba sobie jakoś radzić z Polską lat 90 i czasami w których gotówka to coś nowego.

Przez lata nawet nie wiedziałem że rozkręcając firmę ze wspólnikiem zastawili chałupy, żeby było co zapłacić ludziom jako że ktoś nie zapłacił za robotę 2 miesięcy i strzelili prawie bankruta

No po⁎⁎⁎⁎ne czasy generalnie, ale i tak nostalgia.

Fanatyk11piorunów

@Krzakowiec Jako rocznik 1982 doskonale pamiętam całe lata 90. i szarzyznę okresu tzw. transformacji. Szalony czas.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Specjalista

w Hejto

257piorunów

No to i ja, po 10,5 roku na Wypoku, przesiadam się na Hejto. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Założyłem konto na Hejto jeszcze w 2023, ale w ogóle na nie nie wchodziłem - przyzwyczajenie brało górę i wbijałem na wykop. Niemniej afera na dwudziestolecie przelała czarę spierdolenia, jakie tam od dłuższego czasu panuje, i kazała mi się stamtąd wynieść.

Nie byłem szczególnie aktywny tam i nie będę zapewne szczególnie aktywny też tutaj, ale jako że należy się przywitać, to się witam.

Dzień dobry!

#emigracjazwykop #wykop #dziendobry

Gruba ryba5piorunów

Witaj i rozgość sie.

Fanatyk37piorunów

Witaj, rozgosc się, kawki? Herbatki? TWAROGU?

Pokaż więcej komentarzy (48)

Osobistość

w Hydepark

58piorunów

Z kolei moje #podsumowanieroku 2025:

* W styczniu tego roku podjąłem nową pracę na UoP po raz pierwszy od ponad 10 lat, ponieważ wcześniej prowadziłem JDG

* W marcu urodził mi się syn i to był początek rodzenia się we mnie nowego rodzaju miłości, która mnie zaskoczyła, bo nie sądziłem że w moim wieku jestem w stanie odczuwać takie emocje

* W lipcu przeprowadzono na mnie operację usunięcia guza trzustki, który przez kilka miesięcy od diagnozy wprowadził do naszego związku czarne chmury, ponieważ do samego końca nie byliśmy pewni z jakiego typu guzem mamy do czynienia. Na szczęście okazał się niewielkim, nieagresywnym typem guza, kwalifikującym się do enukleacji

* W listopadzie zapadła ostatecznie klamka i w styczniu nadchodzącego roku podpiszemy umowę kupna działki, która (mam nadzieję) będzie nas cieszyć przez nadchodzące lata

To chyba tyle. Działo się dość sporo i jak to tej pory był to najbardziej intensywny rok w całym moim 41-letnim życiu. Intensywny zarówno fizycznie (rany pooperacyjne zrastają się dużo dłużej niż myślałem) jak i psychicznie. Sam nie wiem czy był to rok pozytywny czy negatywny, ale na pewno bilans jest dodatni :smiley:

Na nadchodzący rok chciałbym Wam życzyc przede wszystkim zdrówka, bo całą resztę da się kupić. Aha, no i badajcie się regularnie, bo nigdy nie wiecie co Wam może rosnąć tam w środku!

GURU11piorunów

Fajnie, że wyszedłeś jednak z problemów i masz plany na przyszłość. Oby wyszły tfutfutfu :smiley:

Gruba ryba7piorunów

@gedzior84 w końcu jakieś dobre wiadomości :Do

Trzymam kciuksy!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Jeden przejazd McLarena i prawie pół mln zł kosztów dla gminy

https://share.google/FKOzZuGfFdnCEgJuC

Grubsza akcja z mclaren'em, który wjechał w dziurę na gminnej drodze.

#samochody #ubezpieczenia

Fanatyk1piorunów

Ja bym się nie zdziwił jakby to był mój sąsiad.. coś ostatnio nie widzę jego McLarena

Sum3piorunów

> Jadąc z prędkością ok 30-40 km/h nagle poczuł on uderzenie i wstrząs. Po przejechaniu ok. 50 metrów

Zamiast zatrzymac sie od razu, to szorowal 50 metrow po asfalcie i rozwalal dalej. Gmina powinna w papuge zainwestowac.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Nie wiem o co chodzi ale dołączam do zabawy, jeśli to będzie paskudne dajcie znać kogo mam zabić za zmarnowanie mojej ulubionej zupki chińskiej

#pletwalztwarogu

Mistrz22piorunów

@Krzakowiec taktyczny komentarz, żeby zobaczyć, czy udało nam się znaleźć kolejnego wyznawcę

Fanatyk12piorunów

@Krzakowiec ale mogłeś wrzucić ten twaróg na patelnię przed xD

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

129piorunów

No wyjebią mnie z pracy jak nic bo zadaję za dużo pytań xD

Aaa tak, witam kolejnej chyba 3 części dzienników niedoświadczonego Shuntera na #rozkminkrzaka

Zapomniałem już jak firmy transportowe kombinują i choć domyślam się dlaczego tak jest (pomijając oczywiście cięcie kosztów) cholernie cieszę się, że jestem w takim miejscu w życiu że nie jestem na ostrzu noża finansowo i mogę sobie pozwolić na ewentualnie walenie papierami.

Na rozmowie usłyszałem “wszystko co trafia na konto jest oskładkowane, dniówka 340zł na rękę i robimy po 10.5h"

Typowa sytuacji kierowcy zawodowego.

Oczywiście minimalna na konto, reszta uznaniówki i premie - co śmieszne, fakt że powiedziano mi że całość pieniędzy ładuje na koncie była małym ewenementem bo to rzadkość, zazwyczaj próbują wciskać pod stołem.

ALE. Na warunki się zgodziłem, pełna świadomość jak to wygląda, mija 3 dzień szkolenia umowy nie ma. Dopytuje - będzie. Pierwszy dzień oficjalnej pracy, wyrabiam badge na bramy i dostepy, dopytuję: będzie jutro.

Jako że wszystko szło oficjalna drogą a nie telefoniczną i miałem to na papierze jakoś się tym nie przejmowałem, rzeczywiście umowa przychodzi po dwóch dniach

Ah moi drodzy, jakże piękna jest to umowa. Zrzekanie się nadgodzin (pamiętajmy, 10.5h oznacza że miesięcznie 16 dni to pełen etat), nocki nie są dodatkowo płatne a dopiero powyżej 18 dni pracy są dodatki do dniówki.

I tu pojawia się Państwo Polskie i szara ciekawa strefa. W czystej teorii powinni się trzymać litery prawa które obowiązuje nas wszystkich - płacone dodatkowo godziny nocne, płacone nadgodziny, BRAK zaplanowanych nadgodzin i tak dalej.

Ale nadal jeśli ktoś stworzy umowę w której zacznie kombinować - możesz iść do PIPu, możesz dokumentować grafiki i brak zapłaconych nadgodzin i tak dalej, ale bardzo możliwe że nic nie uzyskasz, albo uzyskasz coś co jest niewarte zachodu. Niestety tak to jest.

Cóż, mówiono mi o tym, jak już mówiłem zaakceptowałem fakty ale jest pewien mały problem z którego kisnę bo firma zachowuje się jak dzieci a ja to obserwuję z uśmieszkiem i co i rusz dopytuję.

Razem z umową brak regulaminu wynagradzania, choć podpisuje się że się go otrzymało i tu czerwona lampka, więc już pierwszego pracowniczego dnia gdy mam podpisywać umowę która dostarcza mechanik (xD) w sumie nic nie wiadomo.

Telefon, oni nie wiedzą dadzą znać.

Podpisałem, papiery dostałem pieniądze na konto za 3 dni szkolenia poprzedniego dnia - to działamy, dopytam w trakcie, przecież wiem że chodzi o kombinacje i przecież dobrze wiem czemu nie dostałem regulaminu.

Profilaktycznie i choć to niewiele zmienia skreślam na obu kopiach że zapoznałem się z regulaminem (którego w końcu nie dostałem prawda?) a umowę oddaje mechanikowi który przecież nic nie wie.

I tu zaczyna się właściwa część historii, wybaczcie rozciągnięte tło ale od tego momentu z małą satysfakcja piszę na watsuppie do kierownika kiedy dostanę regulamin wynagradzania.

Niebawem.

Webasto nie działa zgłaszam, jednocześnie pytam jak tam z moim regulaminem a telefonów nie odbieram celowo.

Zgiąłem kontenera, piszę o tym jednocześnie daje znać że dalej nie dostałem regulaminu.

I tak mija kilka dni w końcu piszę już z irytacją i wprost stylem pytającym który bardzo lubię.

“Czy nie uważasz że to niepoważne podejście szczególnie na samym początku współpracy? Brak wglądu do regulaminu choć umowa twierdzi że się z nim zapoznałem"

I po tym dostaję dokładnie to, czego potrzebowałem - nie regulamin (jego nie dostałem od 3 tygodni xD) ale NAPISANĄ wiadomość, że pan K. rozumie o co mi chodzi, ale to co ustalaliśmy pozostaje w mocy: 340zł dniówki na rękę, wszystko oskładkowane na konto”

Czy idiotyzmem jest podpisywanie umowy bez wglądu do regulaminu? Yep, nie róbcie tak.

Ale to nie jest sytuacja w której wszyscy wstają i klaskaja w dłonie a konduktor, choć w tym przypadku dyspozytor też klaskał i uścisnął mi dłoń.

To po prostu rzeczywistość a ja przynajmniej mam na piśmie to co chciałem a co chcieli powiedzieć tylko przez telefon. Śmieszne to jest, od kierowców na pytanie co dostają na pasku dostałem urocza odpowiedź “domyśl się - Andrzej raz napisał ze chce pasek to dostał paragon z biedronki z którego nic nie wynikało a pozycji było za przeproszeniem od c⁎⁎ja i nie wiadomo było kto jest synem kogo”

Urocza była też odpowiedź którą dostałem gdy dalej dopytywałem się o regulamin: “kadry mnie poinformowały że obecny regulamin jest przestarzały zmieniamy w nim zapisy i będzie dostępny do wglądu kierowców w połowie miesiąca”

Sprawdźcie dzisiejszą datę xD

Nie dziwię się, nie pluje na nich - zwyczajnie to śmieszne jak trzeba się wygimnastykować w takich miejscach żeby podatkowo zrobić wystarczającą optymalizację na ludziach, by góra była zadowolona.

A najśmieszniejsze jest to, że ja pasek i regulamin wynagrodzenia chcę głównie po to, żeby obliczyć jakie mają koszty na pracownika i zaproponować im konkretną kwotę na b2b tak żeby obie strony były zadowolone.

I wtedy potencjalny mój plan jest taki, by próbować wrócić do rękodzieła na pół etatu reaktywując sklep i dalsze pomysły (LAMPKI!!) a tutaj siedzieć 12 dni w miesiącu by mieć stabilność finansową i nie martwić się Zusem.

Bo niestety widzę że jeśli tutaj miałbym pracować te 17-18 dni moje siły kończą się na tym co samemu udało mi się zdobyć przez lata: czyli dwa stałe dodatkowe zlecenia na które poświęcam 5 dni w miesiącu + ten etat.

Zero rozwoju tylko stanie w miejscu i zarabianie.

Ale tak szczerze? Najbardziej ucierpiało moje ego xD byłem pewien, że mimo wszystko składając CV w różne miejsca (marketing entry lvl, drukarnia, pracownik gazety, fundacje pomocy, animator, przedstawiciel handlowy kilku różnych po⁎⁎⁎⁎nych rzeczy i pewnie z 50 różnych dziwnych opcji znalezionych na pracuj.pl i LinkedIn) i z moim doswiadczeniem rozpisanym jako jdg ze wszystkim i współpracami które miałem przez lata COŚ ZNAJDĘ PRZYSZŁOŚCIOWEGO, ALBO PRZYNAJMNIEJ ROZWOJOWEGO.

A tu kop do d⁎⁎ę i powrót za kółko.

Ale to tylko ego, przewożąc kontenery mam dużo czasu na myślenie o tym wszystkim i nowy plan się kreuje.

A jak przyjdzie w końcu regulamin pracy, dam znać xD

Miłego ludki i pamiętajcie - walczcie o siebie samych w miejscach pracy, wymagając szacunku który ma działać w obie strony!

PS: Kierowca zawsze będzie kopany. I może dlatego wśród nich jest aż taki syndrom zbawców narodu i wozicieli bułek, wędlin itd. Często kopani są na własne życzenie, ale cóż zrobić jak często rzeczywistość przytłoczy i nie zostaje nic innego jak jechać przed siebie i zarobić jak najwięcej?

#bekaztransa #transporttoniebajka

Gwiazdor0piorunów

Czuć, że masz łeb na karku. Dasz se radę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk3piorunów

@Krzakowiec potwierdzam warto czytać co podslyaja. Pamiętajcie oni nad tymi umowami siedzieli kilkanaście godzin, a wy macie się zdecydować kilka minut. To samo w sobie jest sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo i jak najbardziej macie prawo prosić o to by wam przysłali na maila żebyś mógł sobie poczytac.

Mnie w IT kiedyś podsunięto umowę że mam jeździć do kacapii. Ja pi⁎⁎⁎⁎le ciekawe czemu o tym nie wspomnieli na rozmowach. Nie podpisałem i wyszedłem. 😉

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w cybulion jest inny

16piorunów

Ej Krzaku!!! @Krzakowiec ten twoj meszek to z czego jest? Nie otruje avocado?
#cybulionpyta

Gruba ryba1piorunów

Hej :smiley:

To naturalny chrobotek reniferowy. Jedyny minus to ludzie nie piszą o tym że jest barwiony przez człowieka, bo podczas rośnięcia gdy zaczyna łapać wilgoć zastępuje się ją gliceryna z naturalnymi barwnikami.

Ja używałem go już w bardzo różnych miejscach, mój niezbyt bystry kot którego na studia nie wyśle zjadł go i zwrócił więc w czystej teorii powinien być bezpieczny dla roślin i otoczenia :))

Swoją drogą jeśli tylko będzie mieć wilgoć powinien wytrzymać bez problemu parę lat - to zadziwiająca roslinka i do dzisiaj jestem dumny że jest moim "wypelniaczem" w paczkach :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

46piorunów

#wiedzmin #heheszki

Autorytet19piorunów

@PanNiepoprawny Ten Wiedźmin miał przynajmniej słowiański sznyt. Moim zdaniem tylko smok się nie udał w tej adaptacji, nie przypierdalam się do szczegółów jak psychofani serii.

Gruba ryba9piorunów

Oni to nagrali w chyba bardzo krótkim czasie.

Jednocześnie rząd niesprzyjający twórcom, parli pod prąd, śmieszne pieniądze i to w czasach w których CGI było na śmiesznym poziomie więc gdyby mieli budżet pewnie robili by ruchomą mechaniczna makietę by ograniczać koszty.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

110piorunów

Niniejszym otwieram DZIENNIKI SHUNTERA na #rozkminkrzaka , jako że zacząłem nową pracę a pisać lubię.

Cz. 1 - Bram jest 80 a koła są okrągłe.

Ależ miło mieć wszystko w d⁎⁎ie xD

Kierowcy zawodowi to specyficzna grupa ludzi. Trafiłem do tego zawodu jak to bywa z przypadku, później uciekałem od niego po przejechaniu ponad miliona kilometrów by założyć sklep z biżuterią a teraz wracam do niego w specyficznej formie - jako shunter, czyli kierowca wewnątrz zakładowy przerzucający kontenery i naczepy specyficznym autem ciężarowym - KAMAGiem. Ma ułatwione podczepianie naczep (pneumatyczne siodło które podnosi naczepe) i ruchoma platformę która podjeżdża się pod kontenery, podnosi je i manewruje po placu. Wszystko sterowane joystickiem. Choć sama procedura nie jest jakoś wybitnie trudna, trzeba uważać na kilka rzeczy i przede wszystkim - nic nie uszkodzić. A przy dziennych 60-100 ruchach kontenerami i naczepami + rutynie która się wkrada w takiej pracy... No o przypał nie trudno.

Po tych 7 latach na działalności i ciągle powiększającym się zus-ie trzeba było coś wybrać - wybrałem stabilności, zejście z ZUSu i ciągnięcie JDG w międzyczasie.

Ale myślałem, że coś w transporcie się zmieniło i o pracę jest nie tyle łatwiej bo ona akurat zawsze była gdy ktoś ma doświadczenie, ale że firmy płacą normalnie.

Odbyłem 5 wyselekcjonowanych przeze mnie rozmów gdzie wiedziałem że nie ma zasady “minimalna na konto, reszta pod stolem” - a uwierzcie mi, większość kierowców którzy chcą jeździć na miejscu, będąc codziennie w domu zazwyczaj ma właśnie taką propozycję. Więc część rozmów odbyta a zapach kombinacji unosił się w powietrzu przy każdej z nich.

NIGDZIE nie otrzymałem propozycji normalnego etatu. Kierowca raczej może o tym zapomnieć, a przypominam zgodnie z przepisami i czasem pracy kierowcy legalnie może pracować 13-15h na dobę w skrajnych przypadkach.

Więc padło na shunterke.

W miarę blisko, zasady ch⁎⁎⁎we i kombinatorskie (nie płacą za nadgodziny ani nocki, zawsze ustalona jest dniówka 350zł za 10.5h pracy) ale jest kilka plusów:

* Całość kwoty oskładkowana

* Wiesz kiedy zaczynasz, wiesz kiedy kończysz

* Grafik ustalony z góry na miesiąc, praca 16 dni w miesiącu, choć mi od razu przyjebali 19 na sam początek.

Nie są to plusy wielce dodatnie, ale też minusy nie są jakoś strasznie ujemne nie licząc pieniędzy. Ale skoro jestem do stanie pracować w systemie 4 dni pracy w tygodniu idealnie mogę to połączyć z działalnością i coś tam dorobić.

Tak wygląda sytuacja, kto w transporcie jezdził ten się w cyrku nie śmieje, jednocześnie mam ból d⁎⁎y do samego siebie bo byłem pewien że znajdę sensowny etat poza kółkiem ale życie zweryfikowało moje CV i 7 letnią lukę w postaci JDG która nie była dla HR wystarczajaco pociągająca a jednocześnie… Dawno nie miałem tak bardzo w d⁎⁎ie wszystkiego xD

Mam tak wyrąbane na tą pracę w myśl zasady “nie płacą mi tyle, żeby się tym przejmować" że już w drugi dzień wdałem się mały konflikt z szefostwem odnośnie zmian grafików i finalnie o dziwo wyszło na moje, a kiedyś położyłbym uszy i stwierdził - NO, TRUDNO TAK TRZEBA.

Cudownie mieć wywalone. Nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że chce się opierdalać - akurat jestem z tych którzy lubią jak się dużo dzieje bo czas szybciej płynie, a przy zmianach ponad 10 godzin bardziej by mnie zmęczyło nierobienie jak robienie.

Ale cudownie mieć po prostu pracę na zasadzie “to mnie zwolnijcie”. Póki nie narobię szkód i robię swoje zamykam auto, pieniądze spływają a ja mogę robić swoje i pierwszy raz od dawna w ogóle nie martwić się pieprzonym zusem, opłatami czy tym jak rozplanować budżet firmowy żeby w ogóle moc coś zarobić.

Jest dobrze, pierwszy raz od dawna czuję że żyję co ironiczne bo przyjąłem się przecież do kołchozu w teorii.

Ale praca jest raczej spokojna, koledzy z pracy wydają się w porządku a co będzie?

Pierwszy raz w życiu wyjebane będzie. Próbowałem się tego nauczyć przez lata, na JDG się nie udało ale na szczęście samo przyszło.

I nawet jeśli długo tutaj nie zostanę to ten stan chciałbym utrzymać na dłużej.

#rozkminkrzaka

Gruba ryba23piorunów

@Krzakowiec podejście z wyjebaniem to najlepsze podejście jakie można mieć w życiu. Mam wrażenie że jak się takie coś osiągnie, ale tak na serio, a nie będzie udawać, to roztacza się wokół siebie jakąś taką aurę, że ludziom ciężko podskoczyć.

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Heheszki

55piorunów

#dziendobry #heheszki #dwawilki

Osobistość3piorunów

@WujekAlien

Nie tym razem bratku. Od dwóch tygodni wysypiam się tak dobrze, że ja pi⁎⁎⁎⁎le. Jet lag miał być taki straszny, a był wybawieniem i naprawił mój ro⁎⁎⁎⁎⁎iony od zawsze rytm dobowy. To ja https://www.youtube.com/watch?v=Crt_9Q-E9l4

Chłopaki z Baraków - Jest w pyteAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hejto

19piorunów

- 📈 najpopularniejsze wpisy z ostatniej doby! (tag do obserwowania/czarnolistowania)

✍️ W ciągu ostatnich 24 godzin na hejto pojawiło się 391 wpisów autorstwa 180 użytkowników (~16/godz). ✍️

💬 Najczęściej komentowanym (50) wpisem jest ten wpis autorstwa @bojowonastawionaowca! 💬

🔥 Najszybciej grzmoconym wpisem (~27⚡/godz.️) jest ten wpis od @dez_! 🔥

📣 Najbardziej doceniani autorzy wpisów:

🏆 @bojowonastawionaowca2 wpisy • (176⚡)

🏆 @Krzakowiec2 wpisy • (167⚡)

🏆 @dez_3 wpisy • (211⚡)

🏆 @Yes_Man14 wpisów • (607⚡)

🏆 @WujekAlien5 wpisów • (191⚡)

Gratulacje!

📣 Najaktywniejsi autorzy popularnych wpisów:

🏆 @Yes_Man14 wpisów • (607⚡)

🏆 @Mikuuuus10 wpisów • (254⚡)

🏆 @cebulaZrosolu10 wpisów • (245⚡)

🏆 @winiucho7 wpisów • (136⚡)

🏆 @Marshalist7 wpisów • (92⚡)

Gratulacje!

🏷️ Najchętniej grzmocono dziś wpisy w społecznościach [Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) (2511⚡), [Dyskusje](https://www.hejto.pl/spolecznosc/dyskusje) (558⚡), [Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki) (402⚡) 🏷️

🏷️ Dzisiejsze wpisy najczęściej tworzono w społecznościach [Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) (97✍️), [Dyskusje](https://www.hejto.pl/spolecznosc/dyskusje) (18✍️), [Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki) (12✍️) 🏷️

🔥 Najpopularniejsze społeczności ostatniej doby:

[Wiadomości Polska](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-polska)3 wpisy • (179⚡)

[Ciekawostki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/ciekawostki)6 wpisów • (265⚡)

[Wojna wna Ukrainie](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wojna-wna-ukrainie)10 wpisów • (379⚡)

[Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki)12 wpisów • (402⚡)

[Dyskusje](https://www.hejto.pl/spolecznosc/dyskusje)18 wpisów • (558⚡)

🔥 Najpopularniejsze tagi ostatniej doby:

#hejtomeme6 wpisów • (291⚡)

#usa7 wpisów • (309⚡)

#polityka10 wpisów • (428⚡)

#rosja26 wpisów • (1077⚡)

#ukraina25 wpisów • (939⚡)

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Wiadomości Polska](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-polska) z ostatnich 24h:

@bojowonastawionaowca • (133⚡) • [link]

@Servusek • (33⚡) • [link]

@Mr.Mars • (13⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Ciekawostki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/ciekawostki) z ostatnich 24h:

@Atexor • (82⚡) • [link]

@Yes_Man • (75⚡) • [link]

@alaMAkota • (35⚡) • [link]

@Vampiress • (35⚡) • [link]

@Trypsyna • (21⚡) • [link]

@Z_buta_za_horyzont • (17⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Wojna wna Ukrainie](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wojna-wna-ukrainie) z ostatnich 24h:

@Kronos • (62⚡) • [link]

@Kronos • (61⚡) • [link]

@alaMAkota • (58⚡) • [link]

@Mikuuuus • (37⚡) • [link]

@Javax • (36⚡) • [link]

@Javax • (35⚡) • [link]

@Mikuuuus • (24⚡) • [link]

@Javax • (24⚡) • [link]

@Mikuuuus • (21⚡) • [link]

@Javax • (21⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Heheszki](https://www.hejto.pl/spolecznosc/heheszki) z ostatnich 24h:

@WujekAlien • (88⚡) • [link]

@Vampiress • (58⚡) • [link]

@skorpion • (46⚡) • [link]

@sawa12721 • (44⚡) • [link]

@WujekAlien • (31⚡) • [link]

@xepo • (30⚡) • [link]

@cebulaZrosolu • (27⚡) • [link]

@A_a • (25⚡) • [link]

@Furto • (17⚡) • [link]

@deafone • (14⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Dyskusje](https://www.hejto.pl/spolecznosc/dyskusje) z ostatnich 24h:

@Yes_Man • (139⚡) • [link]

@Yes_Man • (81⚡) • [link]

@BoguslawLecina • (55⚡) • [link]

@Yes_Man • (34⚡) • [link]

@Yes_Man • (32⚡) • [link]

@Z_buta_za_horyzont • (26⚡) • [link]

@Yes_Man • (25⚡) • [link]

@Ten_koles_od_bialego_psa • (24⚡) • [link]

@Ten_koles_od_bialego_psa • (21⚡) • [link]

@FriendGatherArena • (20⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Wiadomości Świat](https://www.hejto.pl/spolecznosc/wiadomosci-swiat) z ostatnich 24h:

@inty • (61⚡) • [link]

@100mph • (21⚡) • [link]

@eloyard • (15⚡) • [link]

@Mr.Mars • (12⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Memy](https://www.hejto.pl/spolecznosc/memy) z ostatnich 24h:

@spawaczatomowy • (26⚡) • [link]

@ArmandoNumber5 • (25⚡) • [link]

@suseu • (24⚡) • [link]

🏷️ Najpopularniejsze wpisy w społeczności [Hydepark](https://www.hejto.pl/spolecznosc/hydepark) z ostatnich 24h:

@Krzakowiec • (130⚡) • [link]

@Kari28 • (96⚡) • [link]

@Maciek • (84⚡) • [link]

@dez_ • (71⚡) • [link]

@efceka • (58⚡) • [link]

@Stashqo • (57⚡) • [link]

@spawaczatomowy • (56⚡) • [link]

@Olmec • (51⚡) • [link]

@Mielonkazdzika • (51⚡) • [link]

@cebulaZrosolu • (50⚡) • [link]

🗒️ Za mało/za dużo społeczności? Masz pomysły lub uwagi? Ja jestem tylko prostym botem i nie umiem odpowiadać na pytania, ale możesz zgłosić je do autora skryptu.

Fanatyk12piorunów

ʎzɹǝɯɐds ᴉɯɐs

GURU4piorunów

Tego.... pozdrawiam:smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Wrocław przez lata był (i chyba nadal jest) folwarkiem deweloperów. Trend na szczęście jest taki, że ludzie w końcu tłumnie i całą masą po nich jadą, jednocześnie przyglądając się uważniej urzędnikom, którzy to PRZEZ PONAD DEKADĘ wydawali pozwolenia jakby to było pozwolenie na marsz w centrum miasta.

Nie można zapominać że:
- To nie deweloperzy budują się bez pomyślunku, tylko władze nie myślą przyszłościowo.
- Urzędy nigdy z tego nie korzystają a mogą wymagać od deweloperów np. wybudowania nowej drogi która przysłuży się lokalsom, albo naprawę istniejącej.
- Urzędnicy może i są bezkarni w swoich decyzjach, ale każdy krzyk, komentarz, wysłany list do urzędu, albo mail na który muszą odpowiedzieć to sygnał dla nich, że zbiera się masa krytyczna i może lepiej nie robić pewnych rzeczy bo nie będzie następnej kadencji?
- Deweloperzy nie dotrzymują słowa, ale tylko dlatego że miasto samo podpisuje z nimi dziurawe umowy.

Zresztą w tym temacie:
- Deweloper za ścięcie drzew ma posadzić nowe? Umowa niech zawiera, że drzewa MUSZĄ przetrwać minimum 5-6-10 lat. Nie zliczę ile deweloperów posadziło patyki które po roku uschły. Kary? Mają być dotkliwe. Pamiętam przypadek dewelopera który miał utrzymywać drzewa przez 5 lat. Wolał zapłacić śmieszną karę i je ściąć.

- Miasto dogadało, że deweloper ma zbudować drogę? Niech miasto załatwia priorytet dla niego jeśli chodzi o przepchnięcie projektu drogi, ma ją zrobić sam w pierwszej kolejności bo bez niej nie może ruszyć inwestycji.


- Deweloper przejmuje duży zielony teren? Część z niego ma być dostępnym parkiem dla każdego, a koszty utrzymania mają być po stronie dewelopera przez 5 kolejnych lat po oddaniu budynku.

To wszystko jest możliwe, po prostu zależy od tego czy będziemy tego wymagać czy nie. Wolę nie myśleć jak pięknie by było na niektórych osiedlach gdyby polskie miasta w czasach bumu na deweloperkę, wymagały od nich choćby MINIMUM, bo naprawdę lata robili co chcieli dużo poniżej tegoż minimum.

I jeśli ktoś chce bronić deweloperów pod tym komentarzem o wolności, wolnym rynku i o biednych korpo, niech sprawdzi największych na polskim rynku i ich zyski. Później niech pomyśli czy zrobili więcej dobrego, czy złego jako korporacje wykupujące i czy nie lepiej powalczyć o wolność i wolny rynek dla zwykłego obywatela i mikroprzedsiębiorców.

Chętnie porozmawiam na ten temat :slightly_smiling_face:

#wroclaw

Fenomen2piorunów

O stary, lepiej na Kraków nie patrz.

Pokaż więcej komentarzy (7)