@DerMirker cieszę się ( ͡° ͜ʖ ͡°) co do samej książki to też ją mam i jest fajnym dodatkiem do porannej praktyki.
Ja sobie dodatkowo zapisuję rok przy każdym dniu, żeby widzieć:
1. Ile lat już do tego wracam
2. Pominięte dni jeśli są
@tmg ja bym bardziej stwierdził, że to jest obowiązek ( ͡~ ͜ʖ ͡°). Bez codziennej praktyki pewne rzeczy będą nam uciekać tak jak piszesz. Często można znaleźć porównanie do siłowni i tego, że tylko regularnością jesteśmy w stanie osiągnąć oczekiwany rezultat. Obserwuję to na sobie i widzę doskonale to samo co Ty. To co robi z naszą głową chociaż kilka dni przestoju od praktyki stoickiej. Odkąd prowadzę dziennik oraz stoicką praktykę porannych i wieczornych przemyśleń to widzę, że jest to jedyna możliwość zapanowania nad tym. Trzeba sobie wyrobić odpowiedni nawyk. Journaling dla mnie to gamechanger.