Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

MarvinOsobistość

Dołączył/a:

  • 9 wpisów
  • 1219 komentarzy
  • 3 obserwujących

Gruba ryba

w Sztafeta

20piorunów

24 607,53 + 4,94 + 5,32 + 7,85 + 4,99 + 5,45 + 6,23 + 7,58 + 5,12 + 3,40 + 4,02 + 2,16 + 4,70 + 2,86 + 21,73 + 4,38 + 3,59 + 6,72 + 2,94 = 24 711,51

Poza najwolniejszym papatonem jaki chyba zrobilem w życiu wszystko z psem, dużo takich z d⁎⁎y że ledwo się wybiegaliśmy w deszczu lub upale...

Kilka razy nas zmoczyło totalnie.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Tak, to ja uznałem, że to już. Zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (21,37 km)*

Kapitan barki (lipiec)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Osobistość

w Rowerowy Równik

34piorunów

335 340 + 128 = 335 468

Pierwszy dzień bajpakowego wyjazdu po i wkoło Dolomitów. Ponieważ trasy te zazwyczaj planuje w ponure zimowe dni, to potem w szczegółach wychodzą one nadambitnie, zwłaszcza dla mojego kompana, który zapewnie nie zamordował mnie linką od przerzutek tylko dlatego, że nie miał na to siły😜

Pogoda trafiła się idealna, szuterki marzenie, a widoki to już nawet sam nie wiem co powiedzieć

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość2piorunów

To miało być prostsze. Ale nie jest. Jest za to osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (125 km)*

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (125 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

6piorunów

118 930 013 - 1000 = 118 929 013

Kolejny kilogram kupiony, będzie jedzone :stuck_out_tongue_winking_eye:

#pletwalztwarogu

Osobistość1piorunów

Zgodnie z logiką twoje aktywności nie pasują do liczb, które podałeś. Cóż, logika bywa okrutna.

⚠️ Powtórzona wartość początkowa z poprzedniego wpisu: 118 931 433

⚠️ Wartość początkowa (118 931 433) jest inna niż końcowa (118 930 013) z poprzedniego wpisu

⚠️ Prawdopodobnie nieprawidłowa wartość końcowa

To jest automatyczny komentarz z hejtostats.pl .

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

GURU2piorunów

@Marvin dobra już dobra poprawiam….

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

13piorunów

24 530,65 + 5,35 + 5,18 = 24 541,18

Dwa bardzo luźniutkie biegi w lipcu - jeden z Różową, żeby utrzymać jej nową zajawkę i dzisiaj sprawdzanie czy taśma pod udem rwie tylko przy rozciąganiu czy przy bieganiu też. Tylko przy rozciąganiu na szczęście ^^

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość0piorunów

Analiza trwała dłużej niż trzeba. Wynik - zdobywasz osiągnięcie

Dokumentalista (40 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fenomen

w Rowerowy Równik

30piorunów

334 783 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 4 + 5 + 5 + 5 + 5 + 45 + 55 = 334 932

Pracodomy + wypad na domek, popluskac sie w balii

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Zliczyłem wszystko. Niestety osiągnąłeś

Dokumentalista (20 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Koneser

w Rowerowy Równik

32piorunów

334 690 + 25 + 18 = 334 733

Powolutku rehabilitujemy nóżkę.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

GURU5piorunów

dajesz kurła...

Koneser9piorunów

@winiucho na chwilę obecną mam tylko jedną nogę xd druga zanik mięśni i kolano rzecz jasna oszczędzam, więc się zejdzie. Niemniej dobrze jest.

GURU9piorunów

@npnptcn ja to mam 2 zaniki w porównaniu do Ciebie:rolling_on_the_floor_laughing:

Koneser6piorunów

@winiucho Ja mam chude nogi, więc wygląda może mocno, bo docięte. Jakby taki @Gilgamesh dociął i postawił obok swoje kopyto to wyglądałbym jak wypuszczony z Treblinki.

A i rzecz jasna trochę doszło masy, bo brak aerobów, a absolutnie wszystko robione jedną nogą, nawet z przysiadami na jednej z nudów, żeby chociaż jedna noga miała formę. I to był dobry pomysł, bo w sumie mógłbym już teraz mocno jeździć samą tą jedną. Tylko no niestety druga też się "kręci" na korbie, a nie chcę jej obciążać za wieloma ruchami i dużą kadencją. Póki co oszczędzanie, bo problemem nie jest nawet brak mięśnia, tylko błona maziowa wewnątrz kolana. Nie mogę tam zatrzeć, więc siłuję się jedną nogą na niskiej kadencji. Stąd kręcę na śmiesznych prędkościach.

GURU4piorunów

@npnptcn ja mam udo 65 pod moszną, łydka 40, domyślam się że daleko mi do Ciebie i gilga.

Koneser4piorunów

@winiucho wiesz, @Gilgamesh to inna para kaloszy. On jest zmasowanym pierdolonym potworem xd On ma łapę wiekszą niż to moje udo. Wiadomo, że oblane, ale robi wrażenie :grinning:

Nie wiem jak dokładnie mierzysz, ale w sumie wychodzi podobny rozmiar nogi. Po prostu ja mam ją "suchą". Bo uwierz mi, że moja prawa, która nie ma mięśnia, nie da się jej nawet solidnie napiąć - ma podobny obwód. Zebrało się tam też trochę tłuszczu. Nie wiem jak to działa, widocznie żebym się nie chybotał, bo nie docinałem, nie zrzucałem wagi, a jedna noga mi się docieła, druga złapała fatu.

Niemniej to akurat w kontekście jazdy na rowerze nieistotne. Ja mam chude nogi, a znam kolarzy (Gradek to mój kumpel) profesjonalnych, którzy mają po prostu patyczki xd I na moich trasach gdzie rekordowo jadę 28km/h oni jadą rekreacyjnie 40. A i takich z kopytem jak pudzian, których mogę objechać sto razy jedną nogą, drugą mając amputowaną. Wygląd akurat o niczym nie świadczy w tym przypadku :stuck_out_tongue_winking_eye: A już w ogóle widoczność mięśni i fotka na neta.

GURU4piorunów

@npnptcn to ja jestem z tych co możecie objechać jak chcecie, takiej staminy i siły już nie osiągnę bo jestem zwyczajnie za stary i nie mam w 100% sprawności jak za gówniaka, ale jeszcze imperialną setkę potrafię zrobić w 8 godzin w mieszanych nawierzchniach

Koneser4piorunów

@winiucho my tu wszyscy amatorzy i naprawdę nikt by cię nie objeżdżał :grinning: Na pewno nie ze złośliwości. Sam jak widzisz wielki jestem figo fago, a kontuzja i już chłopa ni ma, jajeczka cofnęły się do brzucha.

Ważne kręcić, a widzę, że w porównaniu z tym co robiłeś zanim się usunąłem, to robisz potężne liczby (podobnie jak piorunujący po cichutku @fisti) Wasze progresy są dojebane.

A rower tyle wybacza, że w sumie na długim dystansie to gówno prawda. Tak jak ja mógłbym trenować teraz 10 lat jak posrany, a mnie junior zbłaźni na tlenówce 10km, który nawet niespecjalnie ćwiczy xd Ale im dłuższy dystans tym większe szanse i tym mniej wiek znaczy. W topce ultrasów są nawet starsi od ciebie i choćbym się zesrał nie pojadę nawet połowy tego nigdy.

Dlatego nie ma co gadać. Wszyscy celujemy w swoje rejony, a ty już zrobiłeś taki postęp, że jacież pierdolę 😉 A mimo to sufit daleko daleko. Rower fajna rzecz, nie tak łatwo seniora zajechać :grinning:

GURU4piorunów

@npnptcn dziękuję bardzo bardzo serdecznie za słowa uznania:smiling_face_with_3_hearts:

Koneser4piorunów

@winiucho jest robota, są słowa :grinning: Zasłużone

GURU3piorunów

@npnptcn ok, czas iść spać, jutro rano odprowadzam Pancię do pracy i 44km wpadnie z tego powodu plus 15 z mojego dojazdu do pracy

Osobistość5piorunów

Tak. To było wystarczające na osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (20 km)*

W sumie... (100 km)*

Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)*

Hejtostatser (pierwsza aktywność)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Fanatyk4piorunów

@Marvin specjalnie 2 konto założył aby jeszcze raz mieć radość ze zdobywania odznak 😛

Koneser4piorunów

@Gilgamesh powiem ci, że było mi szkoda tych 10k wrzuconych do tej pory. Do momentu jak nie dostałem tych acziwmentów i że w sumie fajnie :grinning: Jak w gierce, co z tego, że raz nabiłeś 90lvl i zrobiłeś koksa, po jakimś czasie fajnie przejść znowu xD

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

32piorunów

334 553 + 106 + 14 + 17 = 334 690

Za chwilę Fakty.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Tak. To ja uznałem, że to wystarczy do przyznania osiągnięcia

Walnij setkę! (lipiec)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

52piorunów

24 393,75 + 17,32 + 15,32 + 18,04 + 21,37 + 11,51 + 21,37 + 21,37 = 24 520,05

Ani się człowiek obejrzał, a tu kolejny tydzień minął 🙄 Ja nie wiem jak ten czas leci, poza tym że zjedwabiście szybko xD

Siadłem do wpisu z zamiarem ponarzekania, że słaby tydzień... i stwierdziłem że może warto najpierw pomyśleć bo w sumie trochę tych kilometrów się uzbierało xD konkretniej to coś koło 127 😊

Ale że jestem Polakiem, to mam obowiązki polskie. W tym też narzekanie. Na szczęście mam o co - zaliczone 199,27 km w miesiącu, żebym wiedział to bym dokręcił gdzieś te 700 metrów xD
Tempo wyszło mocno relaksacyjne - wszystkie biegi oscylowały wokół 5:40 min/km, ale fakt że przecież nic mnie nie goni więc w sumie po co się spieszyć?  😅

Dość skromnie z papatonami, dopiero 4 w tym miesiącu. Lepsze to niż nic 🙃

Miałem lekkie obawy o dzisiejszy papaton - ryłem wczoraj przy przenoszeniu mebli z firmy do nocy i byłem dość wykończony, a na noc nażarłem się pizzy i opiłem piwa i groziło mi  zaspańsko (a dzisiaj były plany wyjazdowe) i ociężałość bebzonogenna. Jakimś cudem organizm sam się upomniał - obudziłem się o 4 rano, aż doszedłem do wniosku że se jednak spokojnie do 6 pośpię - co też wdrożyłem w życie. Życie singla, nawet tymczasowe, miewa swoje uroki 😄

Poleciałem w końcu dopiero tuż przed 7. Lekko kropiło, co mi w tradycyjnie ogóle nie przeszkadzało. Z czasem kropienie się zintensyfikowało i na chwilę przeszło w regularną ulewę, by potem odpuścić i tak było jeszcze parę razy. Mimo to spotkałem paru biegaczy - nad Zalewem Nowohuckim nawet jakichś Kenijczyków (chyba chorzy byli, bo ich wyprzedziłem xD). Potem poleciałem zwiedzać Grębałów, gdzie trafiłem na - tym razem dość specyficzny przypadek, bo Pani Kota właśnie zbierała się za konsumpcję świeżo upolowanej myszki 😁
Dziś z racji kawalerowania nie musiałem robić żadnych zakupów, więc potem już spokojnie potruchtałem prosto do domu. Tradycyjnie wymierzyłem idealne 😎

A w domu sobie pociachałem ćwiartkę wielkiego arbuza, a potem siadłem w grodzie i sobie go spałaszowałem korzystając z chwilowego przebłysku Słońca 🤩

Dojechałem teraz na działkę, zgarniam żonę i pewnie jutro też będzie luzik i sobie pofolguję rano 😃 Biegowo oczywiście 😏
Miłej niedzieli! ❤️

#sztafeta #bieganie

GURU5piorunów

@enron Tu się nie da pieruna nie zostawić

PS J⁎⁎ać marvina

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

25piorunów

334 166 + 101 = 334 267

Totalna padlina dzisiaj, choć PR sporo wpadło, ale to z racji odwiedzenia rzadko jeżdżonych przeze mnie podjazdów. Noga coś tam podawała, ale tętno... samopoczucie... ciężkie powieki... ehhh jakiś wirus czy osłabienie, nie wiem.

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość1piorunów

Osiągnięcie

Walnij setkę! (lipiec)*

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

333 145 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 + 19 = 333 335

Standardowo to samo czyli dojazdy do pracy 😁. Pytanie do eksperta korzystając z okazji. Jeżdżę głównie po asfalcie jak to możliwe że mimo częstego naoliwiania i szejkowania łańcucha wytrzymał on tylko 1000km 😭😭😭.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Gruba ryba2piorunów

@Koloalu duża waga i/lub duże przewyższenia + niska kadencja i łancuch wymieniasz co 1k km. Witaj w klubie ¯\\_(ツ)_/¯

Osobistość1piorunów

@Stashqo z tego zestawu to tylko odjąć przewyższenia reszta się zgadza

Gruba ryba2piorunów

Ile razy go naoliwiłeś przez te 1000km? Ja jeśli nie ubrudzę napędu i łańcucha to przecieram i smaruję co 100-150 km a szejkuję co 500 chyba że ubrudzony to od razu zdejmuję i zakładam drugi. Łańcuchy wytrzymują po 3-5k km.

Osobistość1piorunów

@dzangyl mniej więcej tak jak napisałeś plus po deszczu było smarowane.

Gruba ryba2piorunów

@Koloalu może trafił się kiepski. Zużyłem w życiu wiele łańcuchów, różnie bywa z jakością. To jest po części loteria.

Wirtuoz1piorunów

@dzangyl Też tak robię, ale wymieniam łańcuchy co 1000 km.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Fanatyk

w Pompuj w poprzek ziemi

11piorunów

24 411 980 - 230= 24 411 750

#pompujwpoprzekziemi

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Księżycowy spacer

10piorunów

307 862,28 - 5,10 - 1,09 - 8,84 - 8,49 = 307 838,76

23,52 jednego dnia natuptane.

#ksiezycowyspacer #squadrats

Osobistość3piorunów

Dane są w konflikcie. Nie wiem, kto zaczął — ale kto ma to sprzątnąć, wiadomo.

⚠️ Powtórzona wartość początkowa z poprzedniego wpisu: 307 879,48

⚠️ Wartość początkowa (307 879,48) jest inna niż końcowa (307 862,28) z poprzedniego wpisu

To jest automatyczny komentarz z hejtostats.pl .

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

118 938 288 - 125 = 118 938 163

Twaróg w galaretce

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

118 938 888 - 300 = 118 938 588

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość3piorunów

Osiągnięcie

Morświn nabiału (300 g)*

— bo czemu by nie?

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Sztafeta

21piorunów

23 971,09 + 10,00 = 23 981,09

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość4piorunów

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (10 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Kosmonauta

w Rowerowy Równik

30piorunów

332 159 + 26 = 332 185

U klienta zżarło mi kupę czasu tak naprawdę pędziłem jak szatan 💪🏻

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Osobistość5piorunów

Po niepotrzebnie skomplikowanej analizie, wyszło że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! (20 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

37piorunów

331 832 + 3 + 9 + 188 + 105 + 15 + 7 = 332 159

Największym aktem odwagi jest przyznanie się do swojej słabości - Loginus07 po Wisełce

tl;dr - wystartowałem i się wycofałem

A więc stało się - wziąłem udział w swoim wyścigu ultra i go nie ukończyłem. Chociaż jak teraz siedzę w domu i patrzę za okno to pluje sobie w brodę, ale po kolei.

W zeszłym roku urodził się w mojej głowie pomysł "a jakby to było pojechać na długą trasę z punktu A do B, ale bez Różowej, ciekawe jakby mi poszło", a że w pracy ekipa potrzebowała 5tego by było finansowanie Wisełki500 to się zgłosiłem. Pomimo, iż nie był to najmocniejszy start roku jeżeli chodzi o rower to czułem się pewnie. Tak pewnie, że przez długi czas w mojej głowie istniał pomysł by zrobić to na strzała. Zwłaszcza, jak czytałem wypowiedzi innych wariatów z rowerowego tagu tutaj (pozdrawiam @Furto, @fonfi, @Mordi, @Gilgamesh i inni, o których pewnie zapomniałem). Natomiast im bliżej startu tym bardziej ten pomysł zaczął mnie przerażać, więc go porzuciłem i zmieniłem taktykę: pojadę na 2 razy - z Warszawy do Torunia i z Torunia do Gdańska. Na papierze ten pomysł się spinał, 245km powinno być w moim zasięgu, przy odpowiednim tempie będę przed północą, to nawet dłuższy sen się znajdzie. I taki był plan aż do końcówki pierwszego dnia.

Zweryfikowały mnie trzy rzeczy: pogoda, trasa oraz brak doświadczenia. Zacznijmy od pogody - od soboty mocno wieje, może nie są to jakieś ogromne porywy, ale stały i mocny (30-40km/h) wiatr zachodni stanowił ogromny problem, bo pierwsze ~150km było właśnie na zachód. I nie będę ukrywał - po ostatnich miesiącach wiem ile noga podaje przy jakim natężeniu pracy i tutaj były to niższe wartości. Zresztą widziałem to też ilekroć kładłem się na baranku, że prędkość wzrasta nawet o 3km/h przy tej samej pracy, ale nie mogłem długo być w tej pozycji z innego powodu.

Trasa. W zeszłym roku przechodziłem dość mocno zapalenie ucha - od tego czasu nie wrócił mi w 100% zmysł równowagi, bez rąk na rowerze już nie pojadę. Dlatego jak są nierówności to muszę mieć stabilizacje. A trasa nie była asfaltowa, a fragmenty nieutwardzone często zawierały sypki piasek. Na 35' trzeba uważać. Zresztą zaliczyłem 3 wyjebki xD No i ja swoje założenia, co do dojazdu do Torunia robiłem, że części nieutwardzone to będą szutry lub drogi polne, nie nastawiałem sie na taką ilość piachu, ale też i bagien. No i były wąwozy, gdzie z mojej perspektywy zjazd równałby się skręceniem karku, bo 5m pionowo w dół, a potem 5m pionowo w górę ^^ i tutaj pojawia się trzeci przeciwnik

Brak doświadczenia - to nie były moje pierwsze długie trasy. Jeździłem nieraz, ale zawsze turystycznie i z Różową. Z perspektywy czasu już wiem, że to, że ja na tamtych trasach się czułem pewnie było związane z tym, że jechałem wolniej i turystycznie zahaczając częściej o sklepy. Tutaj trasa poprowadzona z góry, każde odbicie trzeba było nadrabiać i wracać w tym samym miejscu, nie było pola do negocjacji. Pierwsza żabka do której dojechałem była już ogołocona przez szybszych zawodników. Trzeba było improwizować z jedzeniem i piciem. A że była niedziela to albo żabka albo stacja paliw. Moja strategia uzupełniania energii (którą opracował mi czat) działała do 16, potem już zabrakło mi moich zapasów, a uzupełnianie nowych było trudniejsze niż mi się wydawało.

No i tak sobie jechałem, w Dobrzyniu byłem o 19 i stwierdziłem, że jadę do Torunia choćby w nocy, to wszak tylko 80km. Nawet sobie kwatere na bookingu znalazłem i zarezerwowałem. No ale kolejne 20km mnie wyjaśniło - fragment po sypkiej nawierzchni, awaryjna wypinka jak zaklinowało się koło i bardzo awaryjny zejscie poskutkowały delikatnym uszkodzeniem kolana i zmianą planów - niczym Popiełuszko skończyłem we Włocławku, skąd miałem nastepnego dnia atakować 315km.

I tutaj mogę powiedzieć, że całe moje szczęście, że skończyłem w tym Włocławku, bo trasa między Włocławkiem a Toruniem zawierała 30km najbardziej wymagającego odcinka na trasie, którą pokonałem - był tutaj fragment zapomnianej leśnej drogi, gdzie jedynymi jej użytkownikami byli rowerzyści przede mną, były też piaski diuny, dużo pchania. W nocy bym sie tam zapłakał chyba. Ale jak już dojechałem do Torunia to cały czas byłem w wyścigu - specjalnie nadłożyłem trasy by w sklepie kupić kabel do ładowania zegarka, bo zapomniałem zabrać. Potem krótka przejażdżka bulwarami i poszukiwania żabki by uzupełnić energie i wtedy stało się to, czemu dzisiaj jestem tutaj, a nie na trasie. 2 profile pogodowe, które obserwuje na facebooku na swoich kanałach nadawczych napisały, ze wtorek z bardzo inensywną pogodą - dużo opadów i bardzo mocne wiatry, zwłaszcza na północy. Wtedy już praktycznie zapadła u mnie decyzja, że dojechać do Bydgoszczy i tam wsiąść w pociąg. To miała być przyjemność, a nie walka o przeżycie. Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD przy wywrotce lewy się wypiął, prawy został i musiałem buta odkręcać. Blok został w pedale i straciłem komfort jazdy, bo prawa stopa zaczęła się ślizgać.

Także w Strzyżawie, po 280km zjechałem z trasy i pojechałem na dworzec w Bydgoszczy (15km) skąd pociągiem do Gdańska, gdzie pojechałem na mete zdać tracker i do domu (7km).

Najgorsze jest to, że jak wstałem rano to w Gdańsku całkiem slonecznie, a fizycznie czuje się dobrze (no trochę nadgarstki bolą, ale nogi poza tym, że czuje mięśnie to są super) i mam trochę ból d⁎⁎y, że się poddałem, natomiast musiałbym skończyć wyścig dzisiaj, więc pewnie z Grudziądza do Gdańska bym musiał pokonać dzisiaj, a pogoda ma się pogorszyć.

Czy polecam Wisełke? Nie - i nie chodzi tu o to, że się poddałem, ale trasa nie jest widokowa, na co liczyłem, a część ścieżek wygląda jak wytyczonych albo palcem przed kompem albo z nienawiści do uczestników (a tak naprawdę to zapychacze by było możliwie jak najbliżej 500km) - różne zjazdy z dróg w leśnie ostępy lub na piaskowe pułapki tylko po to by po kilku km wrócić do tej samej drogi albo długie odcinki prowadzone pod wałem, gdzie nic nie widać. W przyszłym roku będę chciał wziąć udział w czymś podobnym, ale może u innego organizatora, bo z tego co się dowiedziałem od innych uczestników to to jest norma, że mając do wyboru drogę lub piaski to wybiorą piaski.

I chociaż nie ukończyłem zawodów to i tak jestem z siebie dumny. Bo pamiętam, jak 6 lat temu zdychałem przez tydzień po przejechaniu 10km po mieście :P także chyba jakiś progres jest :P

+247

+2207

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Tytan5piorunów

@Loginus07 i tak gratulacje za podjęta walkę
I za dobrze pracująca głowę ✌️

Gruba ryba2piorunów

Nie łam sobie głowy niepowodzeniem w kontekście przejechania pełnego dystansu. Rower ma przede wszystkim dawać fun, a nie cierpienie. Jakbym się wy⁎⁎⁎ał 3 razy, to również skończyłoby się to DNF.

> Decyzje te przypieczętowała awaria, jaką miałem na wale. Nie mogłem żadnego bloku wypiąć z pedałów. Ani lewy, ani prawy nie drgnął. Żeby było weselej to mój mózg debila uznał, że zamaist zdejmować buty podczas jazdy lepiej będzie się kontrolowanie wywrócić xD

Koleś o którym wspominałem w relacji z PTJ, że złapał go kryzys nocny, też zaliczył glebę. Przysypiał, nie dał rady od razu się wypiąć z bloku, to stwierdził że się wy⁎⁎⁎ie i wypnie jak będzie leżał. Ponoć wypinanie obu butów leżąc zajęło mu z 15 minut. Takie są uroki ultra i tego co zostaje z rozumu, gdy 99% zasobów zabierają mięśnie oraz 24h na nogach. XD

Gruba ryba2piorunów

@Furto to ja nie byłem zmęczony aż tak, bardziej bałem się tego, że jak będę podejmował zdejmował buty to będzie wybój i zwale się z wału, a tak to było wszystko pod kontrolą ^^ przynajmniej w teorii, bo gibnąłem się mocniej niż planowałem ^^

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Hydepark

9piorunów

24 414 390 - 80 = 24 414 310

Cieeeeeeezko

#pompujwpoprzekziemi

Osobistość3piorunów

Niepotrzebnie dodałem warunek. Ale nadal zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (80 powtórzeń)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (2)