@zuchtomek Czy musisz wiedziec jak dziala TOR-cebulka zeby ABW Ci wjechalo na chate za to ze publikujesz nielegalnie tresci na darknecie? Raczej nie zwracaja na to uwagi. Narzedzie to narzedzie - i nie wazne jak ono dziala, tylko w jakim celu go uzywasz. Jezeli narzedzie pozwala Ci maksymalizowac zyski narzucajac tobie i innym franczyzobiorcom pewna cene to podporzadkowujac sie temu narzedziu zmawiasz sie co do ceny. Nie wiesz jaka cene algorytm poda innym ale fakt ze ktos/cos to reguluje sprawia ze dochodzi do zmowy. To tak jakbys korzystal z uslug posrednika, ktory ustala ceny.
Co do jednej 'marki' - w tym shorcie poruszany jest ten temat. W stanach 95% restauracji MD jest na zasadzie franczyzy. W tym wypadku, kazda restauracja to oddzielne przedsiebiorstwo, ze swoim wlasnym ichniejszym nipem itp. Bedac franczyzobiorca, wszystkie inne McD dookola sa Twoja konkurencja. Uzgadniajac z nimi cene, dochodzi do zmowy cenowej. Nawet pod jednym szyldem. Dlatego podane sa tlumaczenie centrali McD, w ktorej odcinaja sie od zarzutow twierdzac ze ich konkurencja nie sa inne McD tylko Burger king. Gowno prawda.
Jezeli podajesz przyklad zabki - to tam ceny produktow ustalane sa odgornie. Wazne jednak dlaczego tak sie dzieje. Ceny produktow moga sie roznic w zaleznosci od lokalizacji sklepu czy obrotu. Tylko tych cen nie narzuca Ci podmiot z Toba konkurujacy, tylko centrala ktora ustala pewien klucz wedlug ktorego masz sprzedawac po takiej a nie innej cenie. Celem jest wprowadzenie pewnego schematu, uproszczenia - a nie tak jak w zmowie cenowej unikniecie wzajemnej konkurencji. Jezeli Tobie jako franczyzobiorcy centrala narzucilaby Ci ceny gorsze niz konkurentowi ulice dalej bez jasnego wytlumaczenia, wtedy mielibysmy podejrzenie o zmowe cenowa - musialbys wtedy udowodnic w sadzie ze inny cennik mial na celu elimiacje konkurencji (Twojego sklepu) a nie byl podytkowany innymi czynnikami - np. zwiekszonym ruchem. Dlatego tak trudno udowodnic zmowe cenowa przed sadem. W tym wypadku, nie bylo czynnikow ktore jasno wyjasnialyby, czemu jednego dnia cena big-maca jest taka a drugiego inna.
Czysto hipotetycznie - czy gdybym zapłacił komuś za siedzenie w maku i zapisywanie co kto kupuje to byłaby to zmowa?
Ale zrozum, ze OBIE jednostki musialyby miec narzucone ceny zeby mowic o zmowie. Jak podgladasz ceny innych to sie z nim nie zmawiasz, tylko pozyskujesz dane (sa nawet od tego firmy, tzw. wywiadownie gospodarcze). Gdy ktos Ci wynosi dane, na podstawie ktorych ty ustalasz cene to nie jest zmowa, tylko naruszenie tajemnicy przedsiebiorstwa.