MiriameleKompan
10piorunówEch człowiek do roboty, a te cały dzień tylko herbatkę popijają
#akwarystyka

Dołączył/a:
MiriameleKompan
10piorunówEch człowiek do roboty, a te cały dzień tylko herbatkę popijają
#akwarystyka

shiranaiWirtuoz
8piorunówtl;dr Karmienie kotów jajkami od kur, które mają z nimi kontakt, powoduje zmniejszenie ich wpływu na osoby z alergią na koty.
* Alergia na koty powodowana jest przez białko z kociej śliny,
* Koty myjąc się liżą swoje futro,
* Alergiczne białko z futra unosi się w powietrze i atakuje alergików,
* Kury mające kontakt z tym alergenem produkują jajka z przeciwciałami na niego,
* Karmienie kotów jajkami z przeciwciałami powoduje u nich zmniejszenie produkcji alergenu.

DexterFromLabGruba ryba
19piorunówBył wilec ale nie miał szans. Myślę że z takiej rośliny żółw ucieszy się bardziej :grinning:

Bankrut.plKosmonauta
22piorunów
schweppessGruba ryba
52piorunów222 + 1 = 223
Tytuł: Na południe od Brazos
Autor: Larry McMurtry
Kategoria: western
Wydawnictwo: Vesper
ISBN: 9788377312766
Liczba stron: 862
Ocena: 10/10
Pamiętam szok, jaki przeżyłem, gdy po paru godzinach grania produkcja Rockstar zatytułowana Red Dead Redemption 2 rozpostarła się przede mną w całej swej okazałości, a historia z każdym kolejnym dialogiem i każdą kolejną napotkaną osobą nabierała coraz większych rumieńców. Było to dla mnie coś doprawdy niesamowitego, sprawiło to, że chłonąłem każdy moment spędzony w tamtym świecie i pomimo, że byłem ciekaw dalszego ciągu fabuły, to nie chciałem jakoś kontynuować, bo zbliżało mnie to do końca przygody oferowanej przez Rockstar.
Wspominam o grze, bo podczas lektury powieści pana McMurtry'ego miałem identyczne odczucia. Nie byłem w stanie skupić się na czymkolwiek innym, chciałem tylko chłonąć kolejne strony i przeżywać losy wykreowanych przez autora postaci. Historia spędu bydła zaczynająca się w południowym Teksasie, a kończąca się na północy mitycznej Montany rozkręca się powoli, stopniowo, a akcja toczy się dość leniwie. Piszarz sporo miejsca poświęca wspomnieniom, wątkom pobocznym i rozmaitym emocjom towarzyszącym bohaterom, którzy są chyba najmocniejszą stroną "Na południe od Brazos". Ich kreacja to coś niesamowitego, są autentyczni i głębocy psychologicznie. A co za tym idzie, same opisy relacji między nimi, ich zmian, postrzegania poszczególnych aspektów są kapitalne i czyta się je z wypiekami na twarzy.
Jakby tego było mało, nie brakuje tu ciekawych spostrzeżeń dotyczących życiowych kwestii, rewelacyjnie napisanych dialogów i kwestii obyczajowych takich jak choćby kobiecość.
I nie wiem po prostu co tu jeszcze mógłbym dodać, wierzcie mi, do tej pory mam lekkie drżenie rąk na samo wspomnienie niesamowitego czasu, jaki spędziłem z tą pozycją. Pewnie przez to tekst będzie nieskładny, a za jakiś czas jak będę go czytał, będę się dziwił, jak mogłem coś tak słabego napisać. I choć przed rozpoczęciem pisania tego tekstu powtarzałem sobie, żeby podejść racjonalnie do tematu, to nie potrafię. Po prostu nie potrafię. Bo takie książki, które zostawiają takie silne emocje w czytelniku, zdarzają się rzadko, bardzo radko. Dlatego nie widzę innej opcji niż 10/10.

smierdakowLider
80piorunówDlaczego zwisają nam jądra?
W chwili narodzin ludzkie jądra znajdują się wewnątrz podbrzusza chłopca, w pobliżu narządów układu moczowego, ale w ciągu pierwszego roku życia migrują przez jamę brzuszną do moszny. Owa migracja tworzy tzw. kanał pachwinowy – słaby punkt w ścianie brzucha. To samo dzieje się u wielu innych ssaków, ale bez negatywnych konsekwencji. Ponieważ człowiek porusza się w postawie wyprostowanej, grawitacja ciągnie nasze wnętrzności w dół. Czasami jelita przeciskają się przez kanał pachwinowy i zostają odcięte od przepływu krwi, co kończy się niebezpieczną, czasami śmiertelną dolegliwością.
Ta dziwna droga, którą przebywają jądra większości ssaków, jest pozostałością po ograniczeniach rozwojowych oraz historii ewolucyjnej. U niektórych ssaków, włączając w to delfiny, słonie i pancerniki, jądra pozostają w jamie brzusznej, ponieważ jednak do prawidłowego funkcjonowania i produkcji spermy u większości ssaków jest potrzebna niższa temperatura, ich jądra zwisają z dala od reszty ciała, tam, gdzie jest chłodniej. Ryby również mają jądra schowane w jamie ciała. Ponieważ ssaki i ryby miały wspólnego przodka – rybę żyjącą ponad 376 milionów lat temu – nasze jądra zaczynają z tego samego punktu rozwojowego, wewnątrz podbrzusza, jako pozostałość po naszym życiu w wodzie.
Fragmenty książki Pierwsze kroki. Jak staliśmy się ludźmi
MiriameleKompan
1piorunówHej Tomki, może tu komuś przyjdzie do głowy, co może dręczyć mnie od tygodnia :(
W bloku słyszę dziwny, niejednostajny dźwięk (są dwa, na zmianę co średnio kilka sekund, takie weeeeeeeeeewuuuuuuuuu w kółko, zazwyczaj w regularnych interwałach). Jest raczej gwiżdżący, bardzo ciężko zlokalizować skąd dochodzi, słychać go w całym mieszkaniu, ale chyba bardziej z góry/od ścian (na korytarzu na piętrze niżej nie słychać, a na wyższym- ostatnim jest głośniejszy niż u nas). Nie jest głośniejszy przy otworach wentylacyjnych, nie pomogło wyłączenie wszystkich urządzeń elektrycznych. Słychać go przez większość doby.
Co dziwne, nie jest głośny i mój chłopak musi się wsłuchiwać żeby go usłyszeć, a mnie okropnie irytuje i słyszę go nawet przez zatyczki do uszu, bez nich nie mogę w ogóle zasnąć.
Może ktoś kojarzy co to w ogóle może być, bo psycha mi siada
Czarny_NiewolnikOsobistość
41piorunówMaciek chce buziaczka (◍•ᴗ•◍)

RamirezvacaTytan
52piorunówZafascynowani opowieściami koleżanki, iż Addis Abeba to szklane miasto w Afryce uznaliśmy, że może warto tam się wybrać. Do tego mają dość imponujący najwyższy szczyt Ras Dashem 4550 m n.p.m, a my jakoś lubimy zaliczać najwyższe szczyty w krajach, które odwiedzamy.
Bilet kupiony i polecieliśmy liniami Egipt Air, linie ok, ale stolica Etiopii już tak nie za bardzo. Ze szklanym miastem to tak średnio ma to cokolwiek wspólnego. Ogólnie syf i wszędzie dej, jesteś biały dej albo cena x 10, do tego próby kradzieży i to na porządku dziennym. Obskakuje cię 3-4 czarnych dwóch zagaduje dwóch wkłada Ci ręce do kieszeni, wszyscy oczywiście są "głodni" i tak kilka razy, aż wreszcie jeden dostał ode mnie po pysku i się skończyło to w tym rejonie.
Gdy szukaliśmy wydania po etiopsku Małego Księcia, to koleś wyciągnął nas w jakąś szemraną dzielnice, oznaczył swoim plecakiem mówiąc, że idzie szukać książki, a my mamy tu poczekać na niego. Po chwili zjawił się jakiś mały przypakowany czarny, ale że chodzę kilka wag wyżej, to pogadaliśmy o siłowni i sobie poszedł, a za chwilę zjawił się nasz koleżka od Małego Księcia, który już przestał się nami interesować twierdząc, że nie ma takiej książki.
Ogólnie Addis wypadło bardzo słabo, uciekliśmy stamtąd do Gondor. Tu dużo lepiej miasto dość ładne z ciekawymi miejscówkami, niektóre wyglądające jak Angkor Wat ale oczywiście jesteś biały cena wszystkiego x 10. To był nasz przystanek na 6 dniowy trekking na najwyższy szczyt tego kraju. Na trasę ruszyliśmy z przewodnikiem jego czeladką i panem z karabinem, który trzeba przyznać nie odstępował nas ani na krok, w nocy spał zaraz przy namiocie. Ogólnie to chyba był najfajniejszy koleś z całej ekipy, jako jedyny nie sępił kasy.
Jedno trzeba im przyznać przyrodę mają na najwyższym poziomie, trafiliśmy Wilka Etiopskiego, masę Bushbucków, siedzieliśmy w stadzie chyba najbardziej wylajtowanych małp jak Dżelady. Na plus bardzo mało śmieci i świetny zasięg GSM na całej trasie :smiley: Szczyt oczywiście zaliczyliśmy, na koniec nasz "opiekun" strzelał na wiwat z ostrej amunicji :smiley:
Dlaczego pan z karabinem? A no Etiopia to dziwny kraj, gdzie co jakiś czas tłuką się z Erytreą. My byliśmy w styczniu, a w grudnia akurat mieli jakieś zawieszenie broni i było spokojniej, a że z turystów jest dobra kasa to dla bezpieczeństwa każdy obcokrajowiec dostaje takiego "rangera" i jest on obowiązkowy.
Po trekkingu poszwendaliśmy się jeszcze po klasztorach w skałach, zobaczyliśmy miejsce gdzie przechowywana jest Arka Przymierza w Axum i dałem sobie spokój z ogarnianiem wszystkiego samemu, bo to istny koszmar. Ruszyliśmy do Mekele i stamtąd z agencją ETT na Pustynie Danakilską jedno z najcieplejszym miejsc na ziemi. Miejscówka jest świetna, a wspomniana agencja też działa na normalnym poziomie, płacisz raz i nie ma sępienia kasy. Samo Mekele jest chyba najfajniejszym miastem w jakim byliśmy, dużo młodych ludzi, duża uczelnia z potężnym kampusem ogólnie bardzo miło to miejsce wspominamy.
Sumując nasz wypad z kolesia, który miał obojętne podejście do czarnych, stałem się rasistą. W żadnym innym kraju (a zwiedziliśmy ich dość sporo) nie byłem tak traktowany. Dopiero podróżowanie w "złotej klatce" z agencją ETT odcięło mnie od tego całego rasistowskiego syfu.

MiriameleKompan
16piorunówJak kupowałam akwarium, to szkoda że nie większe.
Jak się przeprowadzam, to szkoda że nie mniejsze.
Nie dogodzisz :/

Hank777Kompan
43piorunówCzarny irbis śnieżny przed państwem. #koty #pokazkota

Dzika_kaczka_bez_dziobaOsobistość
5piorunówNo to pierwszy krok już zrobiony

ultimusinterparesMocarz
4piorunówCzy napowietrzanie ma jakiekolwiek znaczenie dla roślin? Mam kaskadę, która niby napowietrza ale nie wiem czy wystarczająco. Myślę nad dołożeniem brzęczyka, bo w przyszłości chciałbym dodać kilka krewetek, no i moje rośliny słabo rosną. Czy to ma uzasadnienie?
w8jekAutorytet
62piorunówtl;dr wystąp w teledysku!
postanowiłem zrobić nietypowe #rozdajo
ci co obserwują mój tag: #w8jek wiedzą, że po godzinach dłubię animowany teledysk
i będzie w nim scena koncertowa i jedna z "piorunujących" osób będzie mogła wystąpić wśród publiczności!
oczywiście będę potrzebował jakieś zdjęcie referencyjne albo sugestywny opis,
osoba zostanie wylosowana najprawdopodobniej w niedzielę (bo wtedy pewnie będę miał czas na rysowanie tej sceny)
powodzenia!
p.s. ten obrazek to szkic sceny, o której mowa we wpisie

UWAGA UWAGA, MAM WAŻNY KOMUNIKAT!
To piękne dziewczę ma dzisiaj swoje 12 urodziny!
Proszę bardzo, cyfrowy torcik, częstujcie się :birthday:
A tu cukiereczki, można po dwa :candy: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Where stek na urodziny?
RymcimpymcimKompan
5piorunówTomeczki i Tosie,jaki największy (lub jedyny) litraż macie w akwariach ?
Moje powoli rosną z postepem choroby akwarystycznej teraz na 360l siedzę największym.
Jaki największy (lub jedyny) litraż macie w akwariach ?
19 głosów
@Rymcimpymcim super, denne się ucieszą ;)
@Miriamele no w sumie to akwarium do narybku pielęgniczek i dla zbrojników, może kiryski tam jeszcze dorzuce ale to bez pośpiechu
LifeburnsZawodowiec
244piorunówHej! Jestem tu nowa, tak jak większość użytkowników opuszczająca znany nam dobrze portal na w. Mimo wielu spędzonych lat na wykopie pierwszy raz mam odwagę napisać wiadomość do Wszystkich 😊 Waszą pozytywną postawą zachęcacie do tego mniej ekstrawertyczne osoby 🙂
Krótkie pytanie - kto dzisiaj wytrzymał i nie wszedł z przyzwyczajenia na wykop? :slightly_smiling_face: co jak co, ale życie portalu zależy od ilości wyświetleń, tak więc... wytrzymajcie w zmianie i NIE nabijajcie im wejść 😊 pozdrowienia dla dezerterów :spock-hand:
@Lifeburns
> ja wiem? Czy bialkov by dopuszczał do siebie nowe osoby? To jak piszesz, brzmi jak spisek 🙂
Mordor też się zbroił na potęgę, ale armia Śródziemia ich pokonała :grinning:
@Lifeburns ja bym był za tym, żeby wypok się ogarnął. monopol nigdy nie jest dobry
seeksoulSum
11piorunówpora na smakołyki

@Trupus skąd takie pytanie chłopie xD
sam przeczytałeś narkotyki, czo Ty mi tu chłopie odwalasz
jeszcze zaraz będziesz pierniczyć, że ja dzwoniłem pierwszy
nie odzywaj się do mnie normiku
a jednak były...
MiriameleKompan
30piorunówDzień dobry Hejto!
Pozdrawiam w koci piątek 😺

@tripplin w rzeczy samej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Miriamele wspaniały
spookyscaryskeletonSpecjalista
12piorunówHejka, czy są tu jacyś lekarze weterynarii lub inne osoby z weterynarią związane?
Przyszło mi do głowy, by stworzyć taką społeczność (no, jak wbiję rangę), do dyskusji, weterynaryjnych memów i wzajemnego wsparcia.
Tylko jestem ciekawa, czy ktoś na hejto w ogóle jeszcze jest oprócz mnie 😅

@Sauron niby tak, ale jakoś nie czuje się ok z zaśmiecaniem społeczności przeznaczonej dla trochę innej grupy odbiorców. No nic, najwyżej będę miała prywatny schowek na memy weterynaryjne ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@spookyscaryskeleton to załóż #medycznememy jak już masz kompana, mam też trochę obrazków ;)