Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

MoralneSaltoGruba ryba

Dołączył/a:

  • 386 wpisów
  • 2034 komentarzy
  • 26 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Sobota wieczór, dziedzic aka synek kochany utłuczony do spania. Ostatnio coś mu się przestawiło i chodził spać koło 22. Dziś mamy luksus ogromny, wolne od 19. Nawet całkiem romantycznie się zrobiło.

W końcu mamy chwilę na rozpoczęcie renowacji lampy. Jeden myje, drugi szlifuje, zaraz będzie malowane. Wcześniej wybieraliśmy farby do drewna w Castoramie. I to w całej prozie życia codziennego jest całkiem romantyczne.

Znaleźć takiego człowieka, który z uśmiechem na twarzy i zapałem, choć styrany po całym tygodniu opieki nad dzieckiem, usiądzie do czegoś, co obojgu z nas daje radość. Albo trochę wewnętrznie udaje, bo wie, że się narobi, ale sprawi mi ogromną przyjemność. Albo ja jemu składając kolejny zestaw LEGO. I ja to sobie bardzo cenię w tym człowieku, w swoim życiu, że romantyzm nie kończy się na kolacji przy świecach.

A lampa tak jakby gratis po tej całej renowacji będzie stać w kącie i przypominać, jak to znaleźliśmy świetny egzemplarz. Potem w dość barbarzyński sposób daliśmy jej nowe życie, jaki to ja miałam projekt w głowie. Jedna z tysiąca rzeczy z historią w domu, który kiedyś był (przysięgam, że był*) gołymi ścianami.

*ciężko w to uwierzyć, aktualnie to na chacie tylko nasrac i przyklepac. Niektórzy po prostu lubią maksymalizm ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Z jednego ze spacerów @underwear, których nieodłącznym elementem jest zapuszczanie żurawia na wiaty śmietnikowe, dostałam bardzo ciekawe zdjęcie. Prawie kompletna, dość dziwna lampa. @underwear poszedł dalej, a ja zaczęłam bić na alarm, że ma NATYCHMIAST się wrócić.

W mojej głowie od razu pojawiły się dwa tropy: albo projekt Gałeckiego albo wyrób Spółdzielni Pracy Sprzętu Zootechnicznego. Tak czy siak, tanie to ani nie było w czasach PRL, ani aktualnie nie jest. Pomijając ten aspekt czasami między mną a jakiś przedmiotem wywiązuje się natychmiastowe uczucie. Z tą lampą właśnie tak bylo - bardzo jej chciałam, a ona zapewne chciała znaleźć się w moich rękach.

Przytargał lampę do domu. Tak na marginesie to zecydowanym plusem towarzystwa naszego syna w spacerach jest fakt, że do kosza wózka można zapakować różne znajdki, na przykład lampę. Albo pięć kilo nowiutkich guzików do mundurów milicyjnych, albo czyjąś kolekcje ceramicznych doniczek. Już kiedyś pisałam, że ze znajdek mamy całkiem solidne źródło dodatkowego dochodu, które częściowo finansuje kolekcje szkła. Lampa jednak nie pójdzie na sprzedaż, nie sprzedaje się rzeczy, do których od razu poczuło się iskierkę uwielbienia.

W niedoczasie między pracą, życiem na dwa domy i opieką nad synem postanowilam, że podejmiemy się renowacji. To będzie taki nasz wspólny projekt. Pomijając już jej wartość po renowacji to jest po prostu piękna, a my w salonie mamy od lat totalnie niepasującą lampę stojąca, która przeżyła ze mną trzy przeprowadzki. Sporo elementów wystroju w naszym domu było z przypadku, z czasem wymieniane na właśnie takie perełki kupione, znalezione albo darowane.

Renowacja zakłada odmalowanie półeczki i kulek (kolory zostają), wyczyszczenie kabla, odmalowanie stelaża, uzupełnienie guziczka do włączania na taki sam z epoki (już zamówiony), nowe oprawki, odrdzewianie i odmalowanie metalowych osłonek (aktualnie moczą się w occie).

Na pytanie "jakie to stare?" odpowiem od razu - starsza od Ciebie, czytelniku. Lata 50/ wczesne 60. Świadczy o tym wtyczka oraz to, że oprawka jest z porcelany, nie z ebonitu.

W sumie to tyle chciałam przekazac zanim zadam wam pytanie: klosze czy abażury? Ja uważam, że abażury. @underwear, że klosze. Google Lens, ani katalogi z lampami z czasów minionych nic nie wnoszą do tematu bo NIGDZIE nie ma takiej lampy ani zdjęcia, które odpowiedziałoby na nasze pytanie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

118piorunów

Tęsknię za Wami, oj tęsknię. Chociaż nie ogarniałam, ani nie ogarniam rzeczywistości, to chętnie znów rzucę okiem na hejto.

Odrzuciłam wszelkie internety chyba rok temu? Jak zaczęły się problemy z synem, wtedy jeszcze schowanym dość głęboko w moim brzuchu. Po kilku miesiącach walki pojechałam na kolejną wizytę kontrolną do lekarza. Lekarz kazał jechać do szpitala natychmiast. Na rutynowe badanie, ale do tego szpitala, w którym chce rodzic. Wtedy nie wyczułam ani podstępu, ani troski, choć wcześniej miałam dość dużo - zawodowo jak i prywatnie - styczności z lekarzami. Z wizyty pojechalam do biura zostawić rzeczy, wziąć butelke wody bo pewnie kilka godzin tam spędzę. Nigdy nie zapomnę wzorku mojej Mamy, kiedy stałam w progu, a ona pytała: ale wrocisz dzisiaj?

Nie wróciłam dzisiaj. Wróciłam dopiero 4 miesiące później. Tak jak stałam, z małą torebką na ramieniu pojechałam do szpitala. Wyszłam jakis czas pozniej z synem w nosidle u boku.

Mały przywital nas bardzo mały i bardzo niespodziewany. Leżałam sobie na łóżku szpitalnym, trochę jak na all inclusive. Podawali posiłki, nie trzeba było prac, sprzątać, wstawać, gotować, nic nie trzeba było robić. Jedne z lepszych wakacji w moich życiu, serdecznie polecam oddział patologii ciąży. Moj wspaniały wypoczynek przerwał pisk maszyny monitorującej funcjej życiowe potomka. Wpadły pielęgniarki, później lekarz. Właściwie nie lekarz, a profesor doktor habilitowany nauk o zdrowiu.

Piątek, godzina 19. Czilera utopia. Gdyby nie te pielęgniarki, co z zaciekłością pszczoły miodnej wbijały mi wenflon i podawały leki... Profesor tylko stanął w progu z oświadczeniem. "Rozwiązujemy ciążę, za pół godziny pani rodzi". Aha, no okej. A ja mam takie długie paznokcie, musiałam je wtedy spiłować, bo jak mam przyjąć na świecie swojego syna pierworodnego z takimi paznokciami?

Dziwne i z perspektywy czasu śmieszne to jest jak ludzki organizm reaguje na bardzo intensywny stres. Wtedy nawet nie podejrzewałam, że gdyby nie ten lekarz i nie ten szpital to mały urodzilby się martwy lub niepełnosprawny. Moje przeczucie, żeby wybrać placówkę z trzecim stopniem referencyjnosci nie zawiodło. Trzeci czyli najwyższy.

Na sali operacyjnej leciały "Kawiarenki". A ja czułam się jak po LSD i gryzłam się w język, żeby nie zapytać pielęgniarki anestezjologicznej czy tak ma być? Czy ja mam się czuć, jakbym właśnie przeżywała najczystszą chemicznie bombę świata? W dodatku z pieniędzy podatników!!

Później w sumie było tylko gorzej-lepiej. Mnóstwo rzeczy wyszło po drodze, zaczynając od alergii, kończąc na oddziale chirurgii dziecięcej w pierwszym miesiącu życia. Dźwięk kółek niemowlęcego łóżka operacyjnego przekraczającego próg oddziału na wieki wbił się w zwoje mojego mózgu. Tak samo jak sprężyny od fotela do spania przy łóżeczku małego znalazły swoje miejsce między moimi kośćmi. Niektórych rzeczy się po prostu nie zapomina: wrzasku noworodka, który nie jadł od 3 dni, a zamiast mleka dostał smoczek. Tego spojrzenia z rozczarowaniem człowieczka, który nawet nie miał świadomości własnego istnienia. Później karrmienia co 2 godziny, średniej snu z 3 miesięcy w kwocie 3 godzin i 17 minut oraz dźwięku monitora tętna. Szukania ubranek na rozmiar 44. Standardowy dzidziuś to jakieś 56. Spoiler: nikt stacjonarnie nie sprzedaje takich ubranek, można kupić ciuszki dla lalek i w to ubrać dziecko. Nie zapomina się poparzonej ręki bo w tamtym czasie dobrym pomysłem było wyławianie dłonią butelki z garnka z wrzątkiem, cycków jak kamienie, morza łez wylanego pod prysznicem bo mój pokarm szkodzi dziecku, wchodzenia po schodach z jebitną raną na siedmiu powłokach brzusznych. Myśli, że on zaraz umrze, a ja razem z nim. Totalnej paniki w ruchach i w głosie, kiedy dzwoni się na 112, a dziecko robi się fioletowe bo nie oddycha. Nie spania, a czuwania. Przez dni, tygodnie, miesiące. Kiedy po wszystkim noc w noc mózg odpala czerwoną, strażacką syrenę bo nie wolno spać, chociaż dziecko jest zaopiekowane. Rany na dłoniach, z których sączyła się krew.

Po drodze pochowaliśmy też moją najlepszą, jedyną w swoim rodzaju przyjaciółkę - kotkę. Do dziś przeżywam żałobę po niej i po tym, że nie poznała mojego syna.

A jak jest teraz? Każde dziecko jest fajne. ALE MOJE... Moje jest najwspanialsze. Moje jest najmądrzejsze, najbardziej rozumne, najukochańsze. Najładniejsze, przecież to oczywiste, że syn MoralneSalto jest najpiękniejszym bobasem na ziemi, prawda? Mówiłam, że nie odwali mi w macierzyństwie. Ha, ja byłam tego pewna! Odwaliło tak, że szkoda gadać. Synek śpi w egipskim jedwabiu, ma wszystko co najlepsze. Top mąż tej ziemi, czyli @underwear dzielnie sprawuje opiekę nad najwspanialszym istnieniem tego świata. A ja? Gdzieś między regresem snu 4 miesiące, a lękiem separacyjny 8 miesiąca jadę z tym koksem.

Czego mnie ten kawałek życia nauczył? Są rzeczy ważne i ważniejsze. Są maleńcy ludzie, przy których wszystko to ciul. Nawet pierwotne potrzeby takie jak głod, sen, bodźce z jakiejkolwiek innej kategorii, niż płacz dziecka to ciul. Że nie chce żadnych innych dzieci w swoim życiu. Że mój syn będzie jedynakiem bo taki cud zdarza się tylko raz.

Dzień dobry wszystkim na powrocie do normalności :smiley: Tęskniłam za wami.

Na zdjęciu dowód na to, że to wszystko to nie jest słodko-gorzki sen. Był maleńki, ale w 8 miesiącu życia już nie odstaje od rówieśników w żadnej kategorii. Może poza tym, że jest najlepszy, najbardziej... Ale to przecież wiadome, że mój jest naj.

#dzieci

Pokaż więcej komentarzy (50)

Gruba ryba

w Hydepark

29piorunów

Znowu ucichłam. Współpracownicy aka rodzice bujają się na 3 urlopie w tym roku (jeszcze tylko 2 urlopy im zostały do dnia mojego porodu), a mi wjechał syndrom wicia gniazda.

Tak więc ten tego, żyje, ale siedzę długie godziny w robocie, wieczorami jeżdżę po sklepach, wykupuje to co niemowlęce w promocji, a jak znajdę chwilę wolnego, to odgracam chatę i pucuje od podłogi po sufit.

@Underwear tylko czeka na moment, aż padnę ze zmęczenia (niedoczekanie jego) i w tym całym moim szaleństwie kursuje między autem, domem a piwnicą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#oswiadczenie

Pokaż więcej komentarzy (27)

Autorytet

w Hydepark

235piorunów

Z takich życiowych sukcesów, to kiedyś za wpis na wykopie trafiłem do czubków 😁
Będzie troszkę czytania i będzie też ostrzeżenie.

W święta siedziałem wieczorem i przeglądałem ten ściek (Wykop), zanim jeszcze całkowicie nie upadł. I ktoś coś tam pisał o samobójstwie. Nie przytoczę co dokładnie napisałem, bo nie pamiętam, ale chodziło mi, że jak jak bym miał się targnąć, to najlepszym wyjściem by było kupić czarnoprochowca i sobie w łeb strzelić. Po prostu gaśnie światło i już. I tyle. Nic więcej nie pisałem, sobie filmiki oglądałem na youtube.
I za jakieś 30 minut dzwoni teściowa do żony i pyta, czy jest Sebek, bo jest u niej policja i mówią że on ma broń i chce się zastrzelić… Jak tylko usłyszałem żonę „Jaka broń? Jakie samobójstwo?! To mówię. „Ocho, dobra...”Podaj tym głąbom mój adres, bo są o 300km za daleko”. XD (no chciałem wyjaśnić co i jak).
Za kolejne pół godziny przyjechał do mnie patrol z Warszawy, wpuściłem, bardzo symapatyczna parka, pogadaliśmy, Pośmieliśmy się, bo mam stalowe drzwi do mieszkania i przypomniało mi się jak u ruskich milicja cięła takie drzwi palnikiem a z drugiej strony gość je zaspawywał xDD Wyjaśniłem wszystko, wpis pokazałem, sami stwierdzili, że bezsensowne wezwanie i myślałem, że koniec. A gdzie tam.
Pytam czy odprowadzić państwo do drzwi?
Nie możemy wyjść. Procedura ruszyła, było zgłoszenie o próbie samobójczej i nic nie można zrobić. Musimy czekać na karetkę, która zabierze Pana do szpitala psychiatrycznego na badanie…
0.o
Po godzinie przyjechał zespół ratownictwa, (straszne chamy swoją drogą). Mówię, że ja na żadne badanie nie chcę a tu klops. Albo idę po dobroci albo siłą. Polazłem. To jeszcze było za czasów covid, więc badanko (patyk mi tak głeboko do nosa wsadzili, że myślałem że mi oczy wypadną). Masz pan szczęście. Nie ma covid, jedziemy do szpitala na Wolę (kilka ulic ode mnie :D). Jak by był wirusik, to jedyny szpital psychiatryczny z COVID jest w SIEDLCACH i tam byś pojechał o.0

W szpitalu przyjął mnie bardzo sympatyczny młody psychiatra, zapytał co pan tam odstawił. Wyjaśniłem co i jak, zadzwonił jeszcze do żony zrobić wywiad, i dostałem wypis ze szpitala (załączam), że wszystko ok a cała sytuacja to nieporozumienie.

I teraz jak policja do mnie prawie dotarła? Jakiś zdałniony moderator wykopu źle zrozumiał mój wpis i zgłosił policji próbę samobójczą. Jak znaleźli?
Nie wiem, ale się domyślam. Kiedyś, lata temu, jak to jeszcze było fajne miejsce podałem mojego maila z gmail. Mail jest powiązany z moim numerem telefonu. Numer telefonu jest zarejestrowany CEIDG (działalność gospodarcza). Dlatego najpierw pojechali pod Częstochowę, bo tam mam „siedzibę” mojej działalności.

Tak więc moi drodzy, wcale nie jesteśmy tacy anonimowi.

Po latach ta głupota mnie już śmieszy. Do tej pory robimy z żoną #heheszki , jak widzimy jadące gdzieś kilka radiowozów to komentujemy: "Ale ktoś wpis musiał dodać!"
#internet

Pokaż więcej komentarzy (65)

Kosmonauta

w Hydepark

157piorunów

Tomki, pijcie ze mno kompot. SPEŁNIŁEM POLSKI SEN i to przed 40 (mam 38).

- I ja i żona jesteśmy na JDG (po 9 latach, rzuciłem pracę w korpo)
- Mieszkanko 55m, 2 pokoje z KUCHNIO, przechodnie w kamienicy (był generał wiadomo, ale w 100k cebulionów ogarnięte [gotówowy xD])
- córka sztuk 1 (Ma chyba wszystkie zabawki świata, nawet bazy nie musi budować, bo ma qrwa TIPI w "salonie" xD)
- Żona jeździ Oplem Vectrą C z 2004 hatchback, ja Peugeotem 308 SW I (Tatowóz, wiadomo, przepraszam, że nie jest to Passat B5 1.9 TDI, ale mnie poniosło i poszło w 2.0 HDi) z 2009
- Mam swój komputer (średni taki, GEJmingowy) i rower (Giant Roam 3)
- Żona ma laptoka, całkiem fajen (rower też ma xD)
- Android TV 55" 4k (Co prawda ma z 5 lat już, ale w sumie mało uzywany, więc DZIAŁA)
- Mamy ZMYWARKĘ (xD)
- Mam 2 gitary (ESP LTD EX-360 i Takamine GD-30, obie CZORNE) i 2 wzmacniacze (Yamaha THR10 i Marshall Valvestate 8040)

To jest dorobek mojego życia xD

GENERALNIE JEST W PYTĘ, to chyba jest ta mistyczna klasa średnia, a jeśli tak, to doszedłem do niej w zaledwie kilka lat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Wpis ma charakter humorystyczny, aczkolwiek, jest w 100% prawdziwy. Jestem człowiekiem, który przeżarł w życiu tonę gówna i wiem, że tak bardzo, jak niewiele mam, również posiadam niezmiernie dużo. Bądźcie szczęśliwi, a jeśli nie jesteście, róbcie wszystko, żeby być 😉

#niewiemjaktootagowac #pracbaza #chwalesie #zalesie #polska #heheszki

Gruba ryba4piorunów

Pewnie Cię żona zdradza.

Pokaż więcej komentarzy (58)

Kosmonauta

w Hydepark

68piorunów

Nic większego dzisiaj nie zobaczycie.
Flakturmy w Wiedniu, 2/6.
#austria #wieden #mojezdjecie

Gruba ryba2piorunów

A co to jest tak wgl?

Zawodowiec4piorunów

@maciekawski lata temu byłem w coś jakby mini zoo zrobionym w jednym z nich. Pamiętam, że było tam duże akwarium z żółwiami i kładka w wielkiej klatce z papugami

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

25piorunów

Ziomek znalazł ostatnio ciało na urbexie i naszła mnie taka rozkmina, może ktoś wie: czy budynki przed rozbiorką się sprawdza? Ekipa rozbiórkowa robi jakiś obchód w środku jeśli stan budynku jest z rodzaju "grozi zawaleniem"? Czy po prostu robi się haps łyżką dźwigu w budynek, skoro przyjechali burzyć to burzą, a nikt nie wnika co tam w środku jest?

Autorytet13piorunów

Nie znam się, ale to chyba logiczne, że robi się jakiś obchód zanim się wyburzy budynek. Tylko nie wiem czy robi się go rok, miesiąc czy godzinę przed wyburzeniem.

Lider13piorunów

oczywiscie, ze sie robi ogledziny xd chociazby po to, zeby zaplanowac samo wyburzanie

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Dyskusje

40piorunów

Miało być #hejtopiwokatowice a będzie w lesie na Murckach ¯\\_(ツ)_/¯ Jeśli nam pogoda dopisze to umawiamy się 10 maja o tu https://maps.app.goo.gl/uPHirzHboxHF2Rpu7 . @Ten_koles_od_bialego_psa obiecał nawieźć drewna na ognisko💪 Więcej informacji w komentarzach, ja mogę kółko zrobić wokół dworca w Katowicach i zabrać 4 zagubione dusze do swojego samochodu. 😉

@entropy_ @Klamra @FriendGatherArena @maaRcel @Atexor @GSX-R750 @wielka_glowwa @zjadacz_cebuli @szukajek @Bylina_Rdestu @SuperSzturmowiec @rakokuc @MoralneSalto @radziol @Lubiepatrzec @redve @CzosnkowySmok @w8jek @GitHub @Zielczan @sleep-devir @Sosnowiczanin @Underwear @Dziwen

Gwiazdor1piorunów

Siema jestem z okolic dąbrowy kiedyś mieszkałem w Kato może wpadnę

Pokaż więcej komentarzy (57)

Gruba ryba

w Motoryzacja

135piorunów

Jak się dorobię, to nie będę o tym mówił nikomu, ale będą pewne znaki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pijcie ze mną kompot Kasie i Tomeczki - udało się!

Co odjebałem?

Po kryjomu, kupiłem żonie i matce auta, na ich urodziny i sprezentowałem je po śniadaniu wielkanocnym. Trochę było wygibasów i stresu z logistyką, żeby to ogarnąć i nikt się nie dowiedział o nadprogramowych dwóch sztukach, potem je ukryć, dostarczyć po śniadaniu itd. No ale warto było! Tych min nie zapomnę do końca życia :heart_eyes: Masakra, jeszcze nie tak dawno pożyczałem 3 tys, żeby kupić sobie auto na dojazdy do pracy, a w trakcie jazdy potrafił mi tłumik odpaść :rolling_on_the_floor_laughing:

Życie jest piękne, czasy wspaniałe, a tych świąt długo nie zapomnę :yum: Cheers :clinking_glasses:
#motoryzacja #humorgituwa

Mistrz9piorunów

@jaczyliktoo kupiłeś im volkswageny a nie samochody :D

Tak musiałem :)

Gruba ryba1piorunów

@jaczyliktoo super, wiadomo dupkę mi ściska z zazdrości, więc sprzedam protipa w formie złośliwej... kupowanie samochodów jak się zarobi parę groszy, to dowód na to, że bieda cię nie opuściła, bo siedzi mocno w twojej głowie...

Pokaż więcej komentarzy (58)

Gruba ryba

w Hydepark

133piorunów

Nie mam w rodzinie nikogo, kto niedawno miał noworodka. Przyjaciółki mam całe 2, niedzieciate.

Właśnie robię w excelu listę z wyprawką i zdałam sobie sprawę z tego, że moje dziecko będzie wychowane na mixie czatu gpt, prehistorycznej wiedzy Mamy i teściowej, porad antyszczepów z grupy mamusiowej oraz wskazówek 18letniej dzieciatej partnerki mojego przyjaciela.

Dawno nie czułam się tak przerażona ( ‾ʖ̫‾)

#zalesie

Specjalista1piorunów

Najważniejsze to pamiętać, że waga na pampersach nie oznacza ilości kupy, jakie mogą przyjąć. I drugą sprawa to to, że nie można jeść arbuza jak się karmi piersią.

Pokaż więcej komentarzy (128)

Kosmonauta

w Hydepark

7piorunów

Sadziłem w ogrodzie nowy krzaczek, w miejscu gdzie kiedyś dziadek miał wysypisko śmieci. Znalazłem taką czarkę. Ktoś wie co to może być? Te wzroki są zrobione od wewnętrznej strony,na danie jest napis SP6. #niewiemjakotagowac #prl #pytanie

Gruba ryba6piorunów

@Umpolung to stary znicz, oznaczenie SP najprawdopodobniej od Spółdzielnia Pracy. Lata ok 60te. Fajna znajdka!

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Ptaki

81piorunów

Z takich życiowych osiągnięć, to udało mi się kiedyś spotkać dudka.
https://streamable.com/poug0t

#ptaki #niecodzienneptaki #smiesznyptaszek

Koneser3piorunów

@Cinkciarz mi ostatnio po ogrodzie lazil - dopiero jak sprawdziłem w necie co to za ładny ptaszek, to zdałem sobie sprawę, że dość rzadki osobnik :D

Gruba ryba1piorunów

@Cinkciarz Zwracam bardzo dużą uwagę na ptaki bo lubię je podglądać i troszkę się na nich znam. Od dobrych 8 lat polowalam na dudka. To było jedno z moich ptasich marzeń zobaczyć takiego dudka. Masz ogromne szczęście, mi się udało ustrzelić dopiero w zeszłym roku i to 5tys km od domu. No i tylko w przelocie, a ten na filmiku to ryje tym dziobkiem jak głupi :grinning: Zazdro mocno

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Dyskusje

34piorunów

Pierony przebrzydłe organizują sobie #hejtopiwowarszawa co po chwilę, mają więcej czasu wolnego. ¯\\_(ツ)_/¯ #hejtopiwokatowice miało być w kwietniu, niestety nie miałem żadnego wolnego weekendu a żodyn się tym tematem nie zainteresował... Ogłaszam wszem i wobec, że #hejtopiwokatowice odpędzie się 10 maja! Lokal jeszcze nie wybrany, wcześniej było parę propozycji i ustalimy to w trakcie zażartej dyskusji w komentarzach. Z mojej strony mogę zaproponować club Garage lub ognisko nad zalewem Dziećkowickim, Uber do centrum kato 20zł 😉
@entropy_ @Klamra @FriendGatherArena @maaRcel @Atexor @GSX-R750 @wielka_glowwa @Ten_koles_od_bialego_psa @zjadacz_cebuli @szukajek @Bylina_Rdestu @SuperSzturmowiec @rakokuc @MoralneSalto @radziol @Lubiepatrzec @redve @Kredafreda @CzosnkowySmok @w8jek @GitHub

Autorytet1piorunów

@paulusll dzięki za pamięć! no ja już na krakowskiej ziemi więc nie mogę na 109% się zadeklarować, ale będę się starał dotrzeć

Pokaż więcej komentarzy (43)

GURU

w Hydepark

44piorunów

Czy wiesz, że permanentne niewyspanie negatywnie wpływa na jakość snu i marzeń sennych?

Mój umenczon umysł zafundował mi dzisiaj w nocy z 6 godzin indywidualnej i niemożliwej do wyłączenia sesji patostreamów. Własny mózg mnie torturował... Nie wiem co w głowach mają ludzie, którzy z własnej woli oglądają jakiś Kononowiczów lub innych generałów... Nie wiem, ale raczej nie za dużo...

Odsypiajcie swoje i dbajcie o siebie.

#dziendobry

Gruba ryba1piorunów

@sireplama a magnez w normie? Braki mogą powodować koszmary i nieprzyjemne sny

Pokaż więcej komentarzy (16)