341 + 1 = 342
Tytuł: Deathstalker
Rok produkcji: 1983
Kategoria: Fantasy
Reżyseria: James Sbardellati
Czas trwania: 1h 20m
Ocena: 4/10
Tytułowy Deathstalker ma misję od wiedźmy - ma zdobyć super broń złożoną z kielicha, amuletu i za⁎⁎⁎⁎⁎tego miecza, który już posiada. Wraz z ekipą wybiera się na turniej organizowany przez Lorda Munkara, aby tam zdobyć kielich i amulet.
Miecz kąsa przeciwników aż miło i Deathstalker wygrywa i zdobywa super broń. Koniec.
W sensie gatunku to było bardzo ciekawe przeżycie - tak ostro szowinistycznego fantasy jeszcze nie widziałam. Oczywiście film skręca bardziej w stronę Conana Barbarzyńcy, a nie na przykład Władcy Pierścieni. Świat fantasy Deathstalkera to świat gdzie kobiety są towarem, można je sobie gwałcić co chwilę bez żadnych konsekwencji. Nawet jedna z pierwszych scen filmu to właśnie rozmowa złodziejaszka ze Deathstalkerem, który mówi, że zdobył trochę kosztowności i jeszcze laskę.
Cycki, krew i głowy latają cały czas po ekranie. Męscy bohaterowie są młodzi, piękni i wysportowani. Bardzo prymitywne fantasy. Mimo to doceniam seans, dużo mi dało to do myślenia - taki skrajnie męski świat, gdzie jedynym złem jest zły mag, a nie to co wyrabia się tam cały czas - czyli gwałt i mord.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem #fantasy