paulusllFanatyk
54piorunówPrzerażają mnie rodzice w grupie od młodego... Inba rano taka, że telefon był aż czerwony od powiadomień. :face_with_peeking_eye: No ale do rzeczy, sali gimnastycznej w szkole u młodego jeszcze nie ma i było powiedziane, że jeśli pogoda pozwoli to będą chodzić na spacery, place zabaw i inne tego typu aktywności na świeżym powietrzu w ramach W-F. Jeśli będzie lało, to pakują dupska do komunikacji miejskiej i jadą 5min do jednej z dwóch szkół podstawowych które salę gimnastyczne mają. Coś tam rodzice pomarudzili ale się zgodzili na takie coś.
Dziś na Śląsku od rana idealna pogoda na spacer, 0 stopni, słoneczko pięknie świeci, zero wiatru aż mnie nosiło żeby się przejść. Innego zdania było 3/4 rodziców od młodego z grupy i zostawili swoje dzieci w domu bo będą chorzy.... Mój młody spodnioki na rzyć ubroł, koszulka termoaktywna, mycka, dres klubowy i z uśmiechem od ucha do ucha na W-fie się stawił.
Co do sali gimnastycznej, to będą mieli za⁎⁎⁎⁎stą halę sportową w szkole tylko nie wiadomo kiedy XD Stary wójt rozpoczął budowę, nowy wójt od roku stara się o jakieś dofinansowanie i tak sobie czeka nowa hala ukończona w 95% na lepsze czasy. Mogli nie ruszać starej sali żeby dzieci miały gdzie ćwiczyć, no ale postanowili przekształcić ją na świetlice która również nie jest gotowa. xd
@paulusll we spodniokach na wf? dyć sie zapoci
@FriendGatherArena A co se mioł kulki odmrozić? Wiym że mosz cera ale o chopcow tyż trza dbać!
@paulusll dyc poloto trocha to sie zgrzeje
@FriendGatherArena A jak kulki pryndzej odmrozi to co jo poczna? Niy ma! Spodnioki na rzyci maja być!
Kiedyś znajoma mi opowiadała, że w Anglii nie ma czegoś takiego jak zła pogoda. Dzieciaki w szkole wychodzą na dwór niezależnie od warunków (oczywiście w ramach rozsądku, nikt w burzę z piorunami nie wychodzi), niezależnie czy wiatr czy deszcz, czy zimno. Mają się ubrać i hartować.
Ktoś z Anglii potwierdzi?
@Olmec już uwierzę. W tej samej Anglii w której wystarczy trochę śniegu, zeby sparaliżować kraj i odwolać dzień? :smiley:
@Olmec Koleżanka i osoby z rodziny mieszkały i pracowały przez jakiś czas w Anglii i Irlandii. Mówili,że bardzo łatwo można było poznać które dzieci są z Polski, bo tylko one miały ubrane czapki.
Moja mama gdzieś oglądała wywiad z lekarzem i mówił tak, że czapki owszem ubierać ale jak jest poniżej 10st i ja się osobiście tego trzymam (chyba, że jest jakiś mega wiatr i większe odczucie chłodu to nie) i bywamy na zewnątrz w mniejszości gdy inne dzieci już przy 15st latają w czapkach.
@Olmec to prawda, w dodatku Frekwencja jest ściśle monitorowana, jeżeli spadnie poniżej 85% czy jakoś tak to szkoła powiadamia council. Za nieusprawiedliwioną nieobecność duża kara grzywny itd. Więc nie można poprostu nie wysłać gówniaka bo rodzic ma takie widzimisię. Bawią się na dworze przez cały rok, często szkoły wymagają kaloszy i płaszcza waterproof. Czy widuję w zimie dzieci w samej koszulce? Tak. Czy widziałam dziecko biegające na bosaka po placu zabaw w styczniu? Też. Czy szkoła wysyła rodzicom wiadomości żeby zakładać dzieciom kurtki do szkoły bo pogoda staje się nieprzewidywalna? Czasami...