StaryPijanyFenomen
11piorunówKupiłem se pierwsze perfumy, znawca nie jestem, ale pachnie fajnie #perfumy #chwalesie

Dołączył/a:
StaryPijanyFenomen
11piorunówKupiłem se pierwsze perfumy, znawca nie jestem, ale pachnie fajnie #perfumy #chwalesie

RogerThatFanatyk
15piorunówPytanie mam do #rower #gravel - jak wy dajecie radę na tych wąskich siodełkach? Myślałem o kupnie roweru, na którym da się pojeździć trochę szybciej, niż na składaku, ale wówczas zawsze sobie przypominam o siodełkach. W swoim składaku mam siodełko miękkie i szerokie, a i tak po 20 minutach d⁎⁎a już nie ta.
A więc pytanie, czy te siodełka są tak złe, na jakie wyglądają?
StaryPijanyFenomen
31piorunów334 783 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 4 + 5 + 5 + 5 + 5 + 45 + 55 = 334 932
Pracodomy + wypad na domek, popluskac sie w balii #gravel
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

DeykunLider
17piorunówPomnik twojego starego pijanego

boogieLider
35piorunówCiekawy (?) przypadek zjazdu na linie ,która okazala się za krótka :/
Urządzenie, którego używa to figure8, po polsku to ósemka? Służy właśnie do zjazdów po linie, wymaga ręcznego hamowania, jeżeli się ją puści to spadniesz. Można ją oplec liną więcej niż raz, aby zjazd był wolniejszy. W teorii chyba się da zatrzymać i zrobić jakiegoś fishermana, aby zablokować zjazd w momencie jakby nie było tego masztu żółtego (może to dźwig jakiś).
Osobiście nigdy nie używałem bo preferuję zjazd na grigri. Dużo łatwiej i bezpieczniej.
Edit: zapomniałem napisać, że Zawsze wiąże się stoper na końcu liny. Potrójny fisherman pewnie by go złapał.
StaryPijanyFenomen
18piorunówJak mozna byc takim człowiekiem i tak zostawiać rower na minuty #mevo ? Jakas plaga, nikt z tym nic nie robi, z tej strony rower widoczny, ale jak sie jedzie od drugiej juz mniej, ciekawe kto beknie za to jakby ktos w to wpadl i sobie coś zrobił #zalesie

A z hulajnoga mi jest inaczej? Wszędzie prostactwo i wsiostwo... Kto tych ludzi wychował?
@StaryPijany To są właśnie takie małe rzeczy - hulajnogi rzucane gdzie popadnie, kuchnie we współnej przestrzeni biurowej - co udowadniaja że ludzkość potrzebuje zasad, bo inaczej pogrąży się w syfie po uszy
StaryPijanyFenomen
28piorunów325 515 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 3 + 3 + 5 + 5 + 5 + 6 + 46 + 50 = 325 663
Pracodomy + kręcęnie w piekle, takiego skwaru dawno nie bylo, tyle wody wypiłem i prawie nie sikałem xd #gravel
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Osiągnięcie
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (4 000 km)*
zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
scorpGruba ryba
123piorunów22 652,13 + 112,54 = 22 764,67
Piątkowy start w Ultramaratonie na dystansie 160 km. Start w piątek o 10.00 na Starym Rynku w Pucku, meta w Gdyni przy Stadionie Rugby.
Niestety nie udało się ukończyć biegu, na ~112 km podjąłem decyzję o zejściu z trasy.
Przy opisie biegu podzielę trasę na segmenty między punktami odżywczymi:
SEGMENT 1 (start – punkt 1, 25 km trasy)
Tak jak wspomniałem wcześniej, bieg zaczął się w dzień o 10 rano. Już wtedy było gorąco jak cholera. Ruszyłem zdecydowanie za szybko: okolice 5:30/km w taką pogodę skutecznie wbijało mnie już w strefę 3 tętna. Miejscami wpadałem nawet w próg… Przez pierwsze 17 kilometrów biegłem poniżej 6:00/km co było bardzo dużym błędem z perspektywy czasu. Dopiero na 18 kilometrze stwierdziłem że długo tak nie pociągnę, było za gorąco a dzień dopiero się zaczynał.. Dopiero wtedy zwolniłem znacząco, tętno jednak nie chciało spadać w dół.
SEGMENT 2 (punkt 1, 25 km trasy – punkt 2, 51 km)
Dalszy ciąg biegu w totalnej lampie. Tutaj już biegłem o wiele spokojniej, przez większość trasy leciałem samemu. Około 40 km zacząłem odczuwać pierwszy kryzys, zaczynało mi lekko łamać mięśnie w nogach. Nie panikowałem, dbałem o nawodnienie i przyjmowanie pokarmu na trasie. Dobiegłem do punktu odżywczego na 50 km – tam postawił mnie na nogi wspaniały, przesolony, rosół. Najlepszy rosół jaki jadłem w swoim życiu XD.
SEGMENT 3 (punkt 2, 51 km – punkt 3, 73 km PRZEPAK)
Dalsza część biegania, przechodziłem tu już często w bieg przeplatany marszem. Gorąco było co raz bardziej odczuwalne i doskwierała mi za mała ilość wody ze sobą na trasie (1,5L to było za mało na +-25km). Odczuwałem już dosyć mocno zmęczenie mięśni nóg. W tym segmencie trasy spotkałem się z Patrycją Bereznowską, z którą biegłem wspólnie przez jakiś lekko ponad kilometr. Poplotkowaliśmy sobie, wymieniliśmy się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi trasy. Bardzo fajne spotkanie :D
SEGMENT 4 (punkt 3, 73 km PRZEPAK – punkt 4, 98 km)
Przepak na 73 km był zbawieniem. Miałem przygotowane tam ubrania na zmianę. Umyłem sobie stopy, zmieniłem skarpetki i koszulkę. Podjadłem sporo (kabanosy, ser, arbuz, paluszki). Wziąłem także z przepaku swoje kijki. Do tej pory na każdym z przepaków słyszałem, że wyglądam bardzo dobrze jak na przebyty dystans. Tak samo było i tutaj. Nie było po mnie widać zmęczenia, miałem jasny umysł, myślałem czysto i logicznie. Miałem dobry humor. Po wyruszeniu z punktu czułem się jak nowo narodzony – biegłem pracując jednocześnie kijkami. Odczuwałem nowe siły. Na tym odcinku powitała mnie także noc. Samotny bieg w lesie jest bardzo klimatyczny, lubię to. Sił wystarczyło jednak do okolic 92 kilometra. Tutaj zaczął się największy jak dotąd kryzys – jakakolwiek praca nóg sprawiała już ból. Ciężko było chodzić i podbiegać. Walczyłem, byle tylko dotrwać do następnego punktu odżywczego.
SEGMENT 5 (punkt 4, 98 km – zejście z trasy ~112 km)
Na czwartym punkcie odżywczym spędziłem dużo czasu, chyba coś około 25 minut. Miałem nadzieję, że jak konkretnie sobie podjem i odpocznę to odzyskam trochę sił. Niestety pobyt na punkcie nie był w stanie już mnie postawić na nogi. Odcinek od 98 do 112 km był bardzo męczący. To było już bardzo powolne chodzenie, czasami musiałem siadać na ziemi bo poza nogami bolały mnie już plecy. Potłuczone palce u stóp co raz bardziej dawały się we znaki. Brak snu dawał mi się również we znaki, zdarzyło mi się kilka przewidzeń – widziałem sylwetki ludzi między drzewami, wydawało mi się że widzę fotografów czających się w krzakach w nocy xd. Zdjęcie plecaka z pleców było nie lada wyzwaniem, wymiana baterii w czołówce zajęła mi chyba z 5 minut… W tym momencie byłem świadomy już tego, że jestem zmęczony fizycznie i psychicznie. A dodatkowo ciało odmawiało mi posłuszeństwa – zdarzały mi się kilometry, które pokonywałem w ~17 minut. Po kilku takich kilometrach podjąłem decyzję o zejściu z trasy. Miałem o tyle szczęście, że byłem jakieś 2 kilometry od cywilizacji. W przeciwnym wypadku musiałbym dojść do następnego punktu odżywczego, do którego miałem jeszcze 8 kilometrów. Na to, jak się wtedy czułem, było to po prostu niemożliwe.
Moje przemyślenia po biegu:
- za szybko zacząłem, pierwsze 3h to był bieg w Z3/Z4. Jeśli miałbym biec ponownie to biegłbym zdecydowanie wolniej (najpewniej po prostu pod tętno, tak aby być w Z1/Z2)
- żołądek współpracował ze mną wyśmienicie, podczas biegu mogłem jeść wszystko. Na trasie jadłem co 30 minut (żele / żelki jeśli czułem że potrzebuję objętości w żołądku),
- dla biegu w temperaturze ~30 st. C, 2L wody to minimum (dla 25 km odcinka),
- moje ukochane buty trailowe HOKA Speedgoat 5 nie są odpowiednie pod długie dystanse (100 km i więcej). Zauważyłem, że są one odpowiednie do szybkiego biegania w trailu, ale na krótszych dystansach. Im dalej tym gorzej (bardzo obijają mi palce). Przy krótszych biegach ultra nie miałem tego problemu.
- mimo DNF, jestem zadowolony z tego że wziąłem udział w biegu i mimo trudnych warunków i błędów jakie popełniłem byłem w stanie dociągnąć do 112 km.
Chciałbym również bardzo Wam wszystkim podziękować za doping podczas zawodów! Jesteście w pytę!
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@scorp przebiłeś setkę, jesteś Wielki :facepunch:
@scorp masz już za sobą ukończony Maraton 100km?
StaryPijanyFenomen
20piorunów
@StaryPijany pij dużo, pij elektrolity i rura
Pi⁎⁎⁎⁎le - pojechałem do rowerowego, do kumpla na nabrzeże zobaczyć jak im idzie biznes, wracając przez rowerowy odbiłem do starego i k⁎⁎wa leżę w wannie zimnej wody. Jeszcze szutry w lasach bym zrozumiał, ale mijałem kilku szosowców i tour de udar to jednak nie dla mnie - 17km a wymęczyło jak stówka.
GilgameshFanatyk
34piorunów324 286 + 37 = 324 323
Miałem 3 godzinki do pociągu to podjechałem fragment Velo Dunajec do jeziora czorsztyńskiego.
Po powrocie do Nowego Targu posiedziałem w strefie relaksu nad Białym Dunajcem. Fajne miejsce, obok jest lotnisko więc mogłem obserwować spadochroniarzy, startujące szybowce i małe samoloty.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

robiles mniej wiecej ten szlak? mam w planach go zrobic za rok https://veloplanner.com/pl/routes/rowerowy-szlak-wokol-tatr#map=9.24/49.2526/20.1807 . Fajowy? strome podjazdy? jest gdzie spac w namiocie?
Rowerowy Szlak Wokół Tatr | VeloPlannerZaplanuj rowerową przygodę Szlakiem wokół Tatr: polsko-słowacka pętla przez Podhale, Orawę, Liptów i Spisz.Veloplannercyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
87piorunówMówiło się, że Rockstar wypuszczając „GTA 6” zmieni branżę gier. Głównie chodziło o pułap cenowy - przez wiele lat standardem było 60 dolarów za premierę. Z czasem nieliczni wydawcy podnieśli do 70 dolarów, co spotkało się z krytyką, więc to w Rockstarze upatrywało się tego pierwszego, który ośmieli się ustawić nowy standard.
No i jest, 80 dolarów za „GTA 6”.
Nie to jednak mnie zaskoczyło, a pierwsza próba ubicia fizycznych nośników także na konsolach. Okazuje się, że w pudełku w wersji na PS5 oraz Xboxa gracze nie znajdą już płyty. Dostaną wyłącznie kod do aktywacji. : )
Jeśli Rockstarowi ujdzie to na sucho, to obawiam się, że wydawcy pójdą jego śladem i kolejna generacja konsol może obyć się bez napędów, także tych kupowanych osobno.

Spokojnie, kiedyś i tak będzie za darmo w Epicu. :grinning:
@cyberpunkowy_neuromantyk cieszę się, że jestem tak stary, że nie mam czasu na granie w takiej ilości jak kiedyś, przez co 'kupka wstydu' wciąż rośnie i ogrywam "nowe" gry kupione na przecenie, kilka lat po premierze XD I omijają mnie jakieś cyrki z podnoszeniem ceny i chujemuje kolekcjonerskie po 500zł.
Ale żeby kupować preorder pół roku przed premierą, gdzie i tak nie zagrasz wcześniej niż inni, to trzeba być naprawdę oddanym fanatykiem XD
boogieLider
19piorunówMógłby tutaj mieszkać ❤️

Baldy i sciana w jednym, potężne bydle
O kurde, w pytę ścianka.
6502Autorytet
25piorunówSmacznej Kawusi ʕ•ᴥ•ʔ
Wczoraj kupiłem nowe beczułki z Bolesławca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@6502 elegancki kubeczek :smiley:
DeykunLider
4piorunów
@Deykun gdzie hitler
DeykunLider
5piorunówUltra ultra ultra rare

Ja sie w misje specjalne nie bawie xD raz dalem sie namowic na Igrzyska Nienawisci i juz mi wystarczy
Nielubie tych wyzwan, w większości jest to poprostu zebropiorun "brakuje mi 2137 piorunuf, dejcie plox"
StaryPijanyFenomen
7piorunówChyba najszybsza paczka jaka dostalem xd #dpd #chwalesie

@StaryPijany mój osobisty hicior to kilka lat temu wysyłka z morele gdzieś koło 22 i u mnie w paczkomacie przed 8 rano... w sobotę xD
DerMirkerAutorytet
147piorunówPosiadam bluzę od czasów liceum, cały czas ją noszę, bo nie ma żadnych śladów zużycia. Myślę, że będę ją nosić do śmierci #modameska
Ja mam dalej bluzę z podstawówki. Mam ją na sobie na zdjęciu z ok. 1998 roku i wciąż jest w użytku, choć teraz nosi ją żona, bo ja wyrosłem :).
Ja mam taką bluzę typu softshell, ktora kupiłem na poczatku swojej przygody z outdoorem, kupiłem ja w lidlu za 50zl i nadal uzywam, ma pewnie już z 12-15lat i swego czasu byla używana na każdym wyjeździe, kajaki, rowery, namioty, gory.
StaryPijanyFenomen
12piorunówW koncu mamy piatek
#heheszki #humorobrazkowy #ankieta
?
108 głosów

StaryPijanyFenomen
34piorunówW koncu, po paru latach, udalo sie wbic te odznakę xD #garmin

@StaryPijany czyli mówisz że sie wyspałeś, prawda?
@StaryPijany Gratulacje. Ja miałem 100 tylko raz w życiu i dwa raz 99. Niemal się nie da tego zrobić xD
StaryPijanyFenomen
39piorunówA ja se pod skala kawe pije i sie wspinam #sport #kawa #wspinaczka

Pamiętaj, żeby zapinać sk! Jak Tomasz Szarma na 10c+!
Piknik pod wiszącą skałą.