Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

WiadomoPraktykant

Dołączył/a:

  • 9 wpisów
  • 10 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

"Zapytaj Boga wojny"

Dziękuję za niesamowite pytania, jesteście wspaniali!

Gdybyście chcieli zadać jeszcze jakieś pytanie, jestem otwarty by udzielać odpowiedzi na pytania!

Tymczasem dziękuje Wam!

Wasz BÓG WOJNY ARES

Praktykant1piorunów

Jak to jest być bogiem wojny, dobrze?

Fenomen3piorunów

@Wiadomo - Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm... Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem. I dziękuję życiu. Dziękuję mu, życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość. Wielu ludzi pyta mnie o to samo, ale jak ty to robisz?, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste, to umiłowanie życia, to właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład wszczynam wojny, a jutro... kto wie, dlaczego by nie, oddam się pracy społecznej i będę ot, choćby sadzić... znaczy... marchew.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Rozkminy

3piorunów

Nie umiem dostrzec przyczyny, dla której społeczeństwo akceptuje, że rodzice mają automatyczne prawo wychowywania swoich dzieci w określonej religii i mogą je wycofać na przykład z lekcji biologii, gdzie naucza się ewolucji. Bylibyśmy jednak oburzeni, gdyby dzieci zabierano z lekcji historii sztuki, na których mogą się dowiedzieć o zaletach dzieł artystów, którzy nie podobają się rodzicom. Potulnie zgadzamy się, jeśli student powiada: „Z powodu moich przekonań religijnych nie mogę brać udziału w egzaminie w tym samym czasie co inni, tak więc, niezależnie od tego, jakie to sprawia kłopoty, będzie pan musiał wyznaczyć dla mnie specjalny egzamin". Nie jest oczywiste, dlaczego traktujemy takie żądanie z większym szacunkiem niż powiedzmy: „Z powodu meczu koszykówki (czy urodzin matki) nie mogę brać udziału w egzaminie w tym dniu". Takie uprzywilejowane traktowanie religijnych opinii sięga szczytu w czasach wojny. Wysoce inteligentny i uczciwy człowiek, który uzasadnia swój osobisty pacyfizm głęboko przemyślanymi argumentami filozoficznymi ma wielkie kłopoty z uzasadnieniem swego prawa do odmowy służby wojskowej. Gdyby tylko wyznawał religię, której święte księgi zakazują noszenia broni, w ogóle nie potrzebowałby innych argumentów. Ten sam niekwestionowany szacunek dla religii powoduje, że społeczeństwo wydeptuje ścieżki do drzwi swoich religijnych przywódców, kiedy tylko pojawia się problem taki jak klonowanie. Być może powinniśmy raczej słuchać tych, których słowa rzeczywiście stanowią podstawę do tego, by brać je pod rozwagę.

Zawodowiec2piorunów

tl;dr

Sum1piorunów

Te, Doktorek, zwariowałeś? Kto to kierwa będzie czytał? Trzy linijki to już dużo, a tu żeś napitolił jak gupi...

Pokaż więcej komentarzy (3)