@npnptcn za te ziomusie to już na pewno pierdolę to wszystko.
@Marsjamin może być tak, że już o tym gadałam. Ale wtedy jeszcze stwierdziłam, że spróbuję nie usuwać konta, tylko używać go dalej. No i teraz się wydarzyło to, czego chciałam uniknąć, czyli jakiś idiota biorący mnie za jakiegoś policyjnego prowokatora, bo wcześniej używałam rodzaju męskiego, a teraz żeńskiego. I nie mam ochoty się dalej użerać z takimi jednostkami. Prościej już będzie usunąć to konto i może za jakiś czas założyć nowe, na którym nie będę musiała tłumaczyć się przed wszechobecnymi debilami z tak intymnych kwestii, jak "dlaczego <zmieniłam piec>" i doedukowywać każdego z osobna na tematy, których się bali całe życie. Zresztą transfobia nie jest też jakimś rzadkim zjawiskiem, występuje ona nawet (a może zwłaszcza) u osób, które mają predyspozycje do transpłciowości lub ją odkryją za kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat, kiedy do tego wreszcie dojrzeją. Ja sama należałam przez długi czas do ludzi wyśmiewających różnego rodzaju "aktywiszcza" i tak dalej, no i parę miesięcy temu się zorientowałam, że los doprawdy umie w ironie, i to może aż za dobrze umie...
@Odwrocuawiacz tylko widzisz, ja próbowałam zdobyć jakąś tam pomoc od tego debila. A tak czy inaczej on na pewno nie będzie ostatnim wytykającym mi to, że "wcześniej pisałam w formie męskiej, a teraz w formie żeńskiej; i w takim razie na pewno jestem trollem". Nie mam ochoty za każdym takim razem tłumaczyć się z tego, że nie jestem trollem, tylko transpłciowa. Prościej by było już usunąć to konto i założyć za jakiś czas inne, gdzie nie musiałabym się każdemu idiocie tłumaczyć, czemu zmieniłam w maju 2026 roku rodzaje z męskich na zenskie, bo on zaczął grzebać w historii moich wpisów i komentarzy.
@plemnik_w_piwie boli mnie to, że ktoś mnie oskarża o bycie trollem albo policyjnym prowokatorem i jako argumentu używa tego, że "zaglądnął w moje wpisy". Nie wiem, co takiego tam znalazł poza jakimiś potwierdzeniami swoich urojeń. Widzisz, zobaczyłam wpis o jego sukcesie, jakoś tam mnie ucieszyło to, że mu się udało, pogratulowałam mu, miałam nadzieję, że może porozmawiamy po ludzku i uda mi się od niego dostać jakąś dobrą radę, a zamiast tego wyjeżdża mi z jakimiś takimi oskarżeniami i dumnie oświadcza, że zasilę jego czarnolistę. A już zarzucanie, że żartuję z depresji i samobójstw to już w ogóle odjazd totalny. Masz rację, niepotrzebnie się przejmuję czymś takim, ale no jakoś mnie to mocno zabolało. No ale tak czy inaczej konto usunę, niżej w komentarzach wyjaśniłam szerzej, dlaczego. Ale byłabym bardzo wdzięczna, jakbyście przekazali temu całemu @mehow, że marny, słaby i żałosny to on jest w łóżku. Inna sprawa to, że jego baba dobrze by zrobiła, zabierając go do psychiatry na diagnozę.