Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

alaMAkotaGURU

Dołączył/a:

  • 1392 wpisów
  • 5066 komentarzy
  • 4 obserwujących
HydeparkUkraińcy się pobili. I to nie byle jacy Ukraińcy i to nie byle jak. SBU to służba kontrwywiadowcza Ukrainy
GURU7piorunów

Trochę wcześniej (od wydarzen na filmie) pojawił się taki artykuł.

https://www.pravda.com.ua/eng/news/2026/09/02/8051454/

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała, że razem z Głównym Zarządem Wywiadu (GZW) udaremnili atak rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) na jednego z liderów rosyjskiego ruchu opozycyjnego, który przyjechał na Ukrainę.

Źródło: serwis prasowy SBU; źródła Ukrainskiej Prawdy w służbach specjalnych

Cytat: "SBU, wspólnie z GZW, udaremnili atak, który FSB przygotowywała przeciwko jednemu z liderów rosyjskiego ruchu opozycyjnego, który przyjechał na Ukrainę, aby uczcić Dzień Niepodległości naszego kraju.

Trwają czynności śledcze i operacyjne."

Szczegóły: Służba bezpieczeństwa nie podała dalszych informacji.

Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia z rana 2 września o wymianie ognia z udziałem GZW i SBU w dzielnicy Dniprowskiej w Kijowie, rzekomo powiązanej w jakiś sposób z zaginięciem Stepana Kaplunova, zastępcy dowódcy ds. działań bojowych w Rosyjskim Korpusie Ochrony. [Rosyjski Korpus Ochrony to organizacja wojskowa i polityczna założona w 2022 roku, składająca się z rosyjskich ochotników walczących za Ukrainę od 2014 roku - red.]

Prawnik Kaplunova, Taras Borowski, opublikował film z miejsca zdarzenia i poinformował, że funkcjonariusze organów ścigania przybyli do domu żołnierza, po czym jego towarzysze przybyli na miejsce w odpowiedzi na alarm, gdzie usłyszano strzały.

Nie udało się jeszcze uzyskać dalszych szczegółów od SBU ani GZW, ponieważ ich serwisy prasowe nie odpowiedziały.

Aktualizacja: Ukrainska Pravda dowiedziała się, że starcie trwa nadal w środę rano. Źródła przekazały UP, że trzech funkcjonariuszy GZW zostało rannych.

Just a moment...Pravda
GURU3piorunów

Cz. 4

Prawnik uważa, że oficjalna wersja SBU o rzekomym zapobieganiu zamachowi na Kaplunova mogła być sposobem zakrycia jego zatrzymania pozaprawnego.

"To była zagrywka PR. To wyglądało jak żart," powiedział Borowski.

Dodał też, że nie rozumie, czego funkcjonariusze SBU szukali w mieszkaniu Kaplunova. Równocześnie prawnik zasugerował, że służba bezpieczeństwa mogła próbować fałszować dowody, chociaż nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia.

Borowski nie zaprzecza, że Kaplunov, jako obywatel Rosji, który walczy w ukraińskiej armii od 2024 roku, może być pod szczególną uwagę SBU. Jednocześnie prawnik zauważył, że jeśli istnieją uzasadnione podejrzenia, wszystkie działania muszą być przeprowadzane zgodnie z prawem.

Zapytany, gdzie jest Kaplunov, prawnik odpowiedział: „Nie wiem, ale już jest wolny."

GURU7piorunów

Cz. 3

AKTUALIZACJA z oświadczeniem szefa Kancelarii Prezydenta Kyryło Budanowa:

"Sytuacją już zajmują się GDBR i Prokuratura Generalna.

Ważne jest zapewnienie dokładnego i obiektywnego śledztwa, ale nikt nie ma prawa porywać żołnierzy bezkarnie, otwierać ognia na ulicach naszych miast ani wydawać i wykonywać przestępczych rozkazów," powiedział Budanow.

AKTUALIZACJA Prawnik zastępcy dowódcy RDK Stepana Kaplunova, Taras Borowski, wydał oświadczeniew sprawie działań służb bezpieczeństwa:

Zgodnie z jego słowami, Stepan Kaplunov, zastępca dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochrony (RDK), był rzekomo uprowadzony przez funkcjonariuszy SBU w Kijowie 23 sierpnia.

Następnie, w nocy 2 września, doszło do strzelaniny w pobliżu domu, gdzie mieszkał Kaplunov, który został powiedziano, że przyszedł przeprowadzić przeszukanie mieszkania.

"Dlaczego mówię porwany, a nie zatrzymany? Ponieważ zatrzymanie wymaga sporządzenia protokołu, udziału prawnika, tłumacza w razie potrzeby, i tak dalej," powiedział prawnik, podkreślając, że Kaplunov został siłą wepchnięty do pojazdu 23 sierpnia i zabrany w nieznane miejsce.

Prawnik twierdzi, że od 23 sierpnia do późnej nocy 1 września ani on, ani towarzysze Kaplunova nie wiedzieli, gdzie się znajduje. Borowski dodał, że kontaktowali się z SBU, ale nie dostali odpowiedzi. Według niego, w miejscu zatrzymania SBU Powiedziano, że Kaplunov tam nie jest.

Borowski powiedział dziennikarzom, że w nocy z 1 na 2 września funkcjonariusze SBU przywieźli Kaplunova do mieszkania, w którym mieszkał, aby przeprowadzić pilne przeszukanie.

Zgodnie z relacją prawnika, funkcjonariusze GZW byli obecni na miejscu i zaalarmowali, po czym towarzysze Kaplunova zaczęli przybywać do budynku. Borowski powiedział, że pierwsze grupy, które przybyły, zostały zatrzymane, a w pobliżu wejścia usłyszano strzały.

Twierdzi, że pierwsze strzały padły około 23:00 1 września.

Zgodnie z relacją Borowskiego, przedstawiciele GZW przybyli na miejsce, po czym doszło do ustnej konfrontacji. Powiedział, że zostało to rozwiązane po porozumieniu pomiędzy przedstawicielami GZW i SBU: ci drudzy mieli uwolnić Kaplunova i jego zatrzymanych towarzyszy, podczas gdy przedstawiciele GZW mieli oczyścić drogę dla pojazdu SBU.

"Uściski dłoni i osiągnięcie pewnych pokojowych porozumień, żołnierze GZW, w większości, zaczęli wracać do domu," powiedział prawnik.

Zauważył również, że pozostał na miejscu i towarzyszył działaniom śledczym, które trwały przez całą noc. Borowski powiedział, że nie ma zastrzeżeń do pracy śledczych SBU.

Nowe strzały rano

Zgodnie z relacją prawnika, około 8:30, kiedy miało zostać podpisane ostateczne sprawozdanie z przeszukania miejsca przestępstwa, członkowie jednostki specjalnej SBU zaczęli zatrzymywać towarzyszy Kaplunova.

"Nasza grupa zaczęła bronić naszych towarzyszy gołymi rękami, ciągnąc ich z powrotem, odpychając, itd. Funkcjonariusze SBU odpowiedzieli agresywnie. Powiedzieli wszystkim, aby się cofnęli i otworzyli ogień," powiedział Borowski.

Twierdzi, że najpierw oddano strzały ostrzegawcze, ale później, według niego, funkcjonariusze organów ścigania otworzyli ogień w kierunku ludzi.

Prawnik powiedział, że w wyniku strzelaniny, dwóch pracowników GZW zostało poważnie rannych, a jeden doznał mniejszego urazu.

Według niego, obecnym rozkazano leżeć na ziemi po strzelaninie. Na miejscu wezwano karetkę, a rannym udzielono pomocy medycznej. Zostali następnie hospitalizowani.

Dowódca RDK Denis Kapustin także krótko skomentował dziennikarzom.

Powiedział, że był obecny podczas przeszukania w mieszkaniu swojego zastępcy Stepana Kaplunova. Kapustin twierdzi, że sporządzono raport z przeszukania, ale „w mieszkaniu Kaplunova nie znaleziono żadnych kompromitujących przedmiotów."

Dowódca RDK powiedział, że nie wie, czego SBU szukała w mieszkaniu. Nie powiedział, gdzie obecnie znajduje się Kaplunov.

„Nie było ostrzeżenia o zamachu na Kaplunova"

Zgodnie z Borowskim, po porannym strzelaniu przedstawiciele GZW ponownie zaczęli przybywać na miejsce. Funkcjonariusze GDBR przybyli i zaczęli badać strzelaninę.

GURU7piorunów

Czy 2.

Tło:

Rosyjski Korpus Ochrony poinformował, że Kaplunov został porwany przez nieznane osoby na podwórku swojego budynku.

Ukraińskie Biuro Śledcze potwierdziło Ukrainskiej Prawdzie, że otrzymało zgłoszenie o porwaniu Kaplunova od jego prawników i że śledczy badają to, aby ustalić, czy informacja powinna być wpisana do Jednolitego Rejestru Postępowań Karnoskarbowych.

*

Poprzedni wątek: Szef Sztabu Rosyjskiego Korpusu Ochrony (RDK) Aleksander Fortuna twierdzi, że jego zastępca Stepan Kaplunov został porwany przez nieznane osoby na podwórku swojego domu i zatrzymany bez wyjaśnienia

*

AKTUALIZACJA z oświadczeniem SBU (t me/SBUkr/18522):

Dodatkowe informacje dotyczące specjalnej operacji SBU, która udaremniła zamach terrorystyczny FSB wymierzony w jednego z liderów narodowego ruchu politycznego opozycji rosyjskiej:

W ramach postępowania przygotowawczego w sprawie zamachu terrorystycznego zorganizowanego przez FSB, funkcjonariusze SBU prowadzili pilne czynności śledcze w celu zbierania i dokumentowania dowodów.

Podczas przeszukania jednego z adresów grupa osób zaatakowała uzbrojoną SBU, usiłując przeszkodzić w działaniach śledczych i zablokowała przejazd funkcjonariuszy organów ścigania pojazdami.

Aby zatrzymać atak i zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom działań proceduralnych, uruchomiono Specjalny Ośrodek Operacji SBU "Alpha". Funkcjonariusze organów ścigania użyli broni palnej, aby powstrzymać zbrojny opór.

W wyniku incydentu kilku z opornych zostało rannych.

Napastnicy zostali zatrzymani.

Wstępne działania śledcze ustaliły, że zatrzymani należą do jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy. Zabrano im broń i dokumenty.

Aktualnie ustalane są wszystkie okoliczności incydentu, rola każdego z uczestników oraz końcowa kwalifikacja prawna ich działań.

Pod nadzorem procesowym Prokuratury Generalnej wszczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie groźby i zamachu na życie funkcjonariusza organów ścigania.

Czynności śledcze są kontynuowane.

GURU3piorunów

Cz. 4

Prawnik uważa, że oficjalna wersja SBU o rzekomym zapobieganiu zamachowi na Kaplunova mogła być sposobem zakrycia jego zatrzymania pozaprawnego.

"To była zagrywka PR. To wyglądało jak żart," powiedział Borowski.

Dodał też, że nie rozumie, czego funkcjonariusze SBU szukali w mieszkaniu Kaplunova. Równocześnie prawnik zasugerował, że służba bezpieczeństwa mogła próbować fałszować dowody, chociaż nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia.

Borowski nie zaprzecza, że Kaplunov, jako obywatel Rosji, który walczy w ukraińskiej armii od 2024 roku, może być pod szczególną uwagę SBU. Jednocześnie prawnik zauważył, że jeśli istnieją uzasadnione podejrzenia, wszystkie działania muszą być przeprowadzane zgodnie z prawem.

Zapytany, gdzie jest Kaplunov, prawnik odpowiedział: „Nie wiem, ale już jest wolny."

GURU7piorunów

Cz. 3

AKTUALIZACJA z oświadczeniem szefa Kancelarii Prezydenta Kyryło Budanowa:

"Sytuacją już zajmują się GDBR i Prokuratura Generalna.

Ważne jest zapewnienie dokładnego i obiektywnego śledztwa, ale nikt nie ma prawa porywać żołnierzy bezkarnie, otwierać ognia na ulicach naszych miast ani wydawać i wykonywać przestępczych rozkazów," powiedział Budanow.

AKTUALIZACJA Prawnik zastępcy dowódcy RDK Stepana Kaplunova, Taras Borowski, wydał oświadczeniew sprawie działań służb bezpieczeństwa:

Zgodnie z jego słowami, Stepan Kaplunov, zastępca dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochrony (RDK), był rzekomo uprowadzony przez funkcjonariuszy SBU w Kijowie 23 sierpnia.

Następnie, w nocy 2 września, doszło do strzelaniny w pobliżu domu, gdzie mieszkał Kaplunov, który został powiedziano, że przyszedł przeprowadzić przeszukanie mieszkania.

"Dlaczego mówię porwany, a nie zatrzymany? Ponieważ zatrzymanie wymaga sporządzenia protokołu, udziału prawnika, tłumacza w razie potrzeby, i tak dalej," powiedział prawnik, podkreślając, że Kaplunov został siłą wepchnięty do pojazdu 23 sierpnia i zabrany w nieznane miejsce.

Prawnik twierdzi, że od 23 sierpnia do późnej nocy 1 września ani on, ani towarzysze Kaplunova nie wiedzieli, gdzie się znajduje. Borowski dodał, że kontaktowali się z SBU, ale nie dostali odpowiedzi. Według niego, w miejscu zatrzymania SBU Powiedziano, że Kaplunov tam nie jest.

Borowski powiedział dziennikarzom, że w nocy z 1 na 2 września funkcjonariusze SBU przywieźli Kaplunova do mieszkania, w którym mieszkał, aby przeprowadzić pilne przeszukanie.

Zgodnie z relacją prawnika, funkcjonariusze GZW byli obecni na miejscu i zaalarmowali, po czym towarzysze Kaplunova zaczęli przybywać do budynku. Borowski powiedział, że pierwsze grupy, które przybyły, zostały zatrzymane, a w pobliżu wejścia usłyszano strzały.

Twierdzi, że pierwsze strzały padły około 23:00 1 września.

Zgodnie z relacją Borowskiego, przedstawiciele GZW przybyli na miejsce, po czym doszło do ustnej konfrontacji. Powiedział, że zostało to rozwiązane po porozumieniu pomiędzy przedstawicielami GZW i SBU: ci drudzy mieli uwolnić Kaplunova i jego zatrzymanych towarzyszy, podczas gdy przedstawiciele GZW mieli oczyścić drogę dla pojazdu SBU.

"Uściski dłoni i osiągnięcie pewnych pokojowych porozumień, żołnierze GZW, w większości, zaczęli wracać do domu," powiedział prawnik.

Zauważył również, że pozostał na miejscu i towarzyszył działaniom śledczym, które trwały przez całą noc. Borowski powiedział, że nie ma zastrzeżeń do pracy śledczych SBU.

Nowe strzały rano

Zgodnie z relacją prawnika, około 8:30, kiedy miało zostać podpisane ostateczne sprawozdanie z przeszukania miejsca przestępstwa, członkowie jednostki specjalnej SBU zaczęli zatrzymywać towarzyszy Kaplunova.

"Nasza grupa zaczęła bronić naszych towarzyszy gołymi rękami, ciągnąc ich z powrotem, odpychając, itd. Funkcjonariusze SBU odpowiedzieli agresywnie. Powiedzieli wszystkim, aby się cofnęli i otworzyli ogień," powiedział Borowski.

Twierdzi, że najpierw oddano strzały ostrzegawcze, ale później, według niego, funkcjonariusze organów ścigania otworzyli ogień w kierunku ludzi.

Prawnik powiedział, że w wyniku strzelaniny, dwóch pracowników GZW zostało poważnie rannych, a jeden doznał mniejszego urazu.

Według niego, obecnym rozkazano leżeć na ziemi po strzelaninie. Na miejscu wezwano karetkę, a rannym udzielono pomocy medycznej. Zostali następnie hospitalizowani.

Dowódca RDK Denis Kapustin także krótko skomentował dziennikarzom.

Powiedział, że był obecny podczas przeszukania w mieszkaniu swojego zastępcy Stepana Kaplunova. Kapustin twierdzi, że sporządzono raport z przeszukania, ale „w mieszkaniu Kaplunova nie znaleziono żadnych kompromitujących przedmiotów."

Dowódca RDK powiedział, że nie wie, czego SBU szukała w mieszkaniu. Nie powiedział, gdzie obecnie znajduje się Kaplunov.

„Nie było ostrzeżenia o zamachu na Kaplunova"

Zgodnie z Borowskim, po porannym strzelaniu przedstawiciele GZW ponownie zaczęli przybywać na miejsce. Funkcjonariusze GDBR przybyli i zaczęli badać strzelaninę.

GURU7piorunów

Czy 2.

Tło:

Rosyjski Korpus Ochrony poinformował, że Kaplunov został porwany przez nieznane osoby na podwórku swojego budynku.

Ukraińskie Biuro Śledcze potwierdziło Ukrainskiej Prawdzie, że otrzymało zgłoszenie o porwaniu Kaplunova od jego prawników i że śledczy badają to, aby ustalić, czy informacja powinna być wpisana do Jednolitego Rejestru Postępowań Karnoskarbowych.

*

Poprzedni wątek: Szef Sztabu Rosyjskiego Korpusu Ochrony (RDK) Aleksander Fortuna twierdzi, że jego zastępca Stepan Kaplunov został porwany przez nieznane osoby na podwórku swojego domu i zatrzymany bez wyjaśnienia

*

AKTUALIZACJA z oświadczeniem SBU (t me/SBUkr/18522):

Dodatkowe informacje dotyczące specjalnej operacji SBU, która udaremniła zamach terrorystyczny FSB wymierzony w jednego z liderów narodowego ruchu politycznego opozycji rosyjskiej:

W ramach postępowania przygotowawczego w sprawie zamachu terrorystycznego zorganizowanego przez FSB, funkcjonariusze SBU prowadzili pilne czynności śledcze w celu zbierania i dokumentowania dowodów.

Podczas przeszukania jednego z adresów grupa osób zaatakowała uzbrojoną SBU, usiłując przeszkodzić w działaniach śledczych i zablokowała przejazd funkcjonariuszy organów ścigania pojazdami.

Aby zatrzymać atak i zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom działań proceduralnych, uruchomiono Specjalny Ośrodek Operacji SBU "Alpha". Funkcjonariusze organów ścigania użyli broni palnej, aby powstrzymać zbrojny opór.

W wyniku incydentu kilku z opornych zostało rannych.

Napastnicy zostali zatrzymani.

Wstępne działania śledcze ustaliły, że zatrzymani należą do jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy. Zabrano im broń i dokumenty.

Aktualnie ustalane są wszystkie okoliczności incydentu, rola każdego z uczestników oraz końcowa kwalifikacja prawna ich działań.

Pod nadzorem procesowym Prokuratury Generalnej wszczęto postępowanie przygotowawcze w sprawie groźby i zamachu na życie funkcjonariusza organów ścigania.

Czynności śledcze są kontynuowane.

HydeparkRosja nadal instaluje struktury ochronne przed dronami wokół zbiorników na paliwo, aby chronić je przed atakami
GURU2piorunów

@MacGyver87 kwestie skuteczności będzie można zbadać w praktyce, jak tylko Ukraińcy się zdecydują.

Myślę , że tu ma też znaczenie ostatni dekret prezydenta, w którym zobowiązywał właścicieli do ochrony swoich zakładów i przedsiębiorstw przed ukraińskim terrorem. Jeśli się nie wywiążą, stracą owe biznesu np. na zarząd komisaryczny lub państwowy.

Wojna wna Ukrainie Służby ustalają przyczyny nocnego pożaru na terenie zakładu produkcyjnego drony w Skarżysku-Kamiennej (woj.
GURU12piorunów

To dodam tylko wpis od Michała Fiszera.
@baklazan @WysokiTrzmiel @D21h4d
Wojna hybrydowa ciąg dalszy

Dzisiaj rano jakiś nieznany osobnik wtargnął na teren zakładu firmy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, ul. Obuwnicza, gdzie w 2022 r. ta firma mająca główną siedzibę w Ożarowie otworzyła filię produkującą elementy bezpilotowych aparatów latających. Są one poddostawcą innej ważnej filii firmy, należącej do WB Electronics spółki Flytronic S.A. z Gliwic.

W Gliwicach, między innym z części ze Skarżyska-Kamiennej, WB Electronics produkuje doskonałe drony, rozpoznawcze taktyczne Flyeye i amunicję krążącą Warmate (jednorazowe, uderzeniowe). Oba typy są szeroko stosowane w Ukrainie i doskonale się sprawdzają, będąc zmorą Rosjan. Oba te typy dość szeroko używa też Wojsko Polskie. W ogóle firma WB Electronics to naprawdę niesamowita prywatna firma polska, znana także ze zautomatyzowanych systemów dowodzenia, takich jak Topaz dla artylerii.

Od pewnego czasu rosyjski wywiad wojskowy (niepokojące jest to, że robi to właśnie GRU, które odpowiada za wsparcie wszelkich działań cywilnych, a nie cywilna służba wywiadowcza SWR) werbuje "jednorazowych" dywersantów i informatorów w ciekawy sposób.

To działa jak tanie drony. Można wysłać kosztowny pocisk, który ma duże szanse dotrzeć do celu, ale jest on bardzo drogi. Ale można wysłać chmarę śmiesznie tanich dronów, spośród których mało który doleci do celu, ale jednak część doleci i szkód narobi.
Kiedyś rekrutowano agentów, szkolono ich, płacono im ciężkie pieniądze, ale mieli oni wielką wartość, bowiem potrafili doskonale wykonać robotę dywersyjną nie zostawiając śladów albo przynosić wartościowe informacje. Nadal oczywiście się to robi. Ale oprócz tego jest zupełnie nowa kategoria tanich agentów jednorazowych i sposobu ich werbunku.

Rosjanie rozwinęli zaskakującą rzecz. Wybierają różnych biednych pierdolców całkiem z przypadku. Czasem takie propozycje rozsyłają boty, by ich wysłać dziesiątkami tysięcy, przez media społecznościowe, z fejkowych kąt. Jak oszuści internetowi. Albo pod pozorem propozycji zatrudnienia. Wielu ludzi się na to łapie, zwłaszcza że nie jest to spadek 400 000 Euro z Nigerii, ale propozycja wykonania drobnej pracy za 200 czy 300 zł. Wielu mówi: a czemu nie? Zwłaszcza jak chodzi o przyklejenie niewinnych ulotek na murach w kilku miejscach.

Potem zlecenia są coraz bardziej lukratywne, ale coraz bardziej nielegalne. Podpalenie śmietnika. Przetransportowanie samochodem kogoś (kto jedzie na inną robotę), itd. Aż w końcu według określonej instrukcji jest podpalenie jakiegoś obiektu za 3000 czy 5000 zł. To cholernie śmieszna zapłata jak za taki czyn, ale wielu w to wchodzi. To nic że 1000 odmówi, ale 1001-szy... Na tym to polega, że rozsyłanie zleceń przez media społecznościowe niewiele kosztuje, i czasu, i wysiłku.

W Polsce rekrutują głównie Ukraińców z wiadomych względów: żeby zwalić winę na nich. Że to niby Kijów ich nasłał. Ale równie dobrze mogliby rekrutować Polaków, też taki 1001-szy by się znalazł, w każdej społeczności znajdzie się taki co za kasę coś tam...
Niemniej jednak oni potrzebują Ukraińców. Że niby Ukraina chce nas wciągnąć do wojny. Założę się, że jak złapią tego biednego pierdolca co dokonał dzisiejszego podpalenia, to będzie Ukrainiec.

Rosjanie potrzebują tego, by wywołać w Polsce złość i nacisk na władze, by natychmiast przerwać wszelką pomoc militarną dla Ukrainy. By bez tej pomocy padła. Obawiam się, że takie akty, sabotaże, podpalenia, prowokacje, dywersje, będą się mnożyć. Bo Rosja nie wykonała zadania postawionego na ten rok, czyli zajęcia pozostałej części Donbasu. Dlatego trzeba przerwać zachodnią pomoc za wszelką cenę. Więc właśnie Ukraińców trzeba werbować do tych ciemnych sprawek. A zawsze się trafi jakiś kretyn, który nawet nie podejrzewa, w czym uczestnicy...

W tym wypadku facet okazał się kompletnym amatorem. Tanim agentem za 3000 czy 5000 złotych. Nagrał się w kominiarce na kamery. I w dodatku znaleziono jego kurtkę i plecak, no wtopa na całego. To kwestia czasu, jak go złapią, bo mają go złapać. Nie chodzi o to by zakład spalić, ale żeby złapano Ukraińca.

A wtedy ruszy w necie ofensywa informacyjna. Przerwać pomoc dla Upadliny! Tak będą drzeć ryja znane już konta, a będzie im wtórować miejscowa agentura wpływu (ta lepiej opłacana), tak z kręgów politycznych, jak i medialnych. Będą im wtórować różni pożyteczni idioci i zwykli obywatele, którzy padli ofiarą dezinformacji i manipulacji. A różne nieosfojone instruktory będą stawiać swoje pytania: ja nikogo nie oskarżam, ja tylko pytam...

HydeparkTrudne lato na Ukrainie, winne temu kontrowersyjne decyzje polityczne. Po dobrze zarządzanej wiośnie przez Kijów
GURU4piorunów

@xniorvox powinni :) ale oni nawet angielskiego się nie chcą uczyć.

Co nie zmienia faktu, że analitykiem jest dobrym (i dużo po angielsku pisze)

GURU20piorunów

@xniorvox bo to francuskie spojrzenie na sprawę. Polska nie ma tu większego znaczenia, chyba że wpływa na interesy bądź poziom bezpieczeństwa Francji :)

Ale lubię czytać opinie z innej perspektywy niż nasza

HydeparkRosja konsekwentnie przez ostatnie tygodnie rakietami i dronami atakowała magazyny żywności i punkty Nowej Poczty.
GURU2piorunów

@Nemrod Na dziś, mówiąc umownie, zniszczono 90 proc. logistyki produktów spożywczych obsługiwanych przez sieci handlowe, ale to nie znaczy, że Ukraińcy zostaną bez jedzenia… Dziś nie ma zagrożenia systemowym, fizycznym deficytem podstawowych produktów. - minister polityki rolnej i żywnościowej Ukrainy, Taras Wysocki.

GURU1piorunów

@Nemrod tak. Wiem co to jest 90%.

Lidl ma w Polsce 13 centrów dystrybucyjnych (centrów logistycznych/magazynów), które obsługują sieć ponad 1000 sklepów w całym kraju.

Na Ukrainie ucierpiało 6 sieci spożywczych - takich, które kontrolują rynek. Niech każda ma ma 10 magazynow. To daje 60 magazynow.

90 % to 54 magazyny, które zniszczyli ruscy. A niszczą infrastrukturę spożywczą i pocztową konsekwentnie od 2 miesięcy.

Możliwe. Niestety to rzeczywistość

GURU3piorunów

@Nemrod staram się rzetelnie opisywać sytuację. To jest wypowiedź ministra. Próba dementowania miała raczej za zadanie ograniczyć panikę. Skali zniszczeń nie zmieni.

Wojna dotyka obie strony, czy tego chcemy czy nie.