Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

alaMAkotaGURU

Dołączył/a:

  • 1232 wpisów
  • 4715 komentarzy
  • 4 obserwujących

GURU

w Hydepark

59piorunów

Rosyjski Czerwony Krzyż od dziś rozpocznie dystrybucję pomocy humanitarnej na anektowanym Krymie i w Sewastopolu.

Kilka rejonów na północy Krymu jest pozbawionych prądu od ponad dziewięciu dni

> „Wkrótce ludzie będą głodować, już wariujemy! Powiedzcie coś! Ogłoście ewakuację, zróbcie coś! To nie jest życie, to tortura!”

> „Fabryki są zamknięte, ludzi jest w dwóch trzecich, zaczęli dostarczać wodę, ale nie ma prądu. Jak będziemy bez niego żyć? Nie wiadomo, kiedy będzie. Wyrzuciliśmy tyle jedzenia, a teraz ceny są kosmiczne i nie ma wyboru; małe sklepiki są zamknięte. Nie ma paliwa. Co dalej? To przerażające”.

> „Proszę zorganizować dostawę butli z gazem do wsi Nowouljanowka i Wodopoinoje (rejon czarnomorski)! Jeśli myślicie, że wszyscy tam mają generatory, to się mylicie! Większość z nich to emeryci, jak moi rodzice, i nie stać ich na taki luksus, zwłaszcza przy obecnych cenach gazu. Ludzie nie mają na czym gotować, ani nawet zagotować wody w czajniku! Nikt nie żąda za darmo, ludzie chętnie kupią, ale proszę, przywieźcie trochę.”

Tymczasem Agencja NASA FIRMS ponownie odnotowała pożary na Morzu Azowskim, co może wskazywać na kolejne ataki na tankowce należące do rosyjskiej floty cieni. Pożary odnotowano również na infrastrukturze stacji kolejowej Kaukaz i bazie zbiorników w porcie Kaukaz w Kraju Krasnodarskim, kluczowym węźle logistycznym zapewniającym połączenia z okupowanym Krymem.

Na nagraniu widać jeden z ataków na tankowiec należący do rosyjskiej floty cieni.

https://streamable.com/uil82a

#wojna #rosja #ukraina

Fanatyk7piorunów

> Wyrzuciliśmy tyle jedzenia, a teraz ceny są kosmiczne i nie ma wyboru; małe sklepiki są zamknięte. Nie ma paliwa. Co dalej?

Ukraina

GURU12piorunów

@alaMAkota

> że wszyscy tam mają generatory, to się mylicie!

A tymczasem Ukraina pływa w generatorach dostarczonych przez darczyńców z całego świata.

Wesoło to się dopiero zrobi im jak zima przyjdzie.

Będą wycinali wszystkie parki i ogrodzenia i płoty tak jak ludzie w Łodzi podczas I wojny światowej.

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

90piorunów

Byli najemnicy Wagnera PMC stworzyli imperium narkotykowe w Republice Środkowoafrykańskiej, według Wall Street Journal (link poniżej)

Po śmierci założyciela PMC Prigożyna w katastrofie lotniczej w 2023 roku i przekazaniu większości operacji grupy rosyjskim agencjom rządowym, około 500 najemników Wagnera pozostało i okopało się w górnym biegu rzeki Ubangi w Republice Środkowoafrykańskiej, gdzie stworzyli imperium narkotykowe poza kontrolą Kremla i poza zasięgiem lokalnych sił bezpieczeństwa. Pozostałymi 500 najemnikami dowodzi Paweł Prigożyn, syn Jewgienija Prigożyna, donosi WSJ, powołując się na byłych najemników Wagnera i raporty śledcze.

Byli najemnicy nielegalnie handlują tramadolem, opioidowym lekiem przeciwbólowym, który działa jako środek pobudzający w dużych dawkach. Podczas gdy zalecana dawka wynosi 50-100 mg, struktury Wagnera dystrybuują tabletki w dawkach zaczynających się od 200 mg.

Handel tramadolem pozwolił im również na handel drewnem i złotem. Nielegalny eksport złota mógł przynieść resztkom Wagnera nawet 180 milionów dolarów rocznie.

Po śmierci Prigożyna Kreml przejął kontrolę nad znaczną częścią interesów Wagnera, ale okazało się to znacznie trudniejsze w Republice Środkowoafrykańskiej ze względu na głęboką integrację Wagnera z lokalnym systemem politycznym i wojskowym, jak podaje WSJ. Wpływy Wagnera w Republice Środkowoafrykańskiej stały się tak silne, że dostarczają tramadol członkom Gwardii Prezydenckiej i młodzieżowej milicji Sharks.

Lek jest sprzedawany głównie lokalnym górnikom pracującym w kopalniach kontrolowanych przez Wagnera, uczestnikom prorosyjskich wieców i bojownikom. Według Uniwersytetu w Uppsali, wzrost spożycia tramadolu w Republice Środkowoafrykańskiej zbiegł się z prawie 20% wzrostem liczby ofiar śmiertelnych w walkach o kontrolę nad częściami kraju.

#wojna #rosja #wagner #wiadomosciswiat

https://www.wsj.com/world/africa/russia-wagner-africa-opioid-trade-d015c4bc

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

158piorunów

Sad w Londynie oddalil pozew ruskich kurew rzadajacych 580 mln eur za nord stream argumentujac, ze byly to dzialania wojenne i nawet bez wskazania sprawcy maja to w pizdzie xDdddd

#wojna

Inspirator29piorunów
Fenomen15piorunów
Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

82piorunów

Ćwiczenia rosyjskiej mobilnej jednostki obrony przeciwlotniczej z zakresu zwalczania bezzałogowych statków powietrznych.

Darwin dla obu. Jednemu za punkt obrotu, a drugiemu za gorącą lufę

Niech ktoś, proszę, udowodni, że to nie jest prawdą

#wojna #rosja #ukraina

https://streamable.com/a4wl6n

GURU10piorunów

To jeszcze lepsze. 😛

https://files.catbox.moe/lnrfyl.mp4

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Rodzicielstwo

54piorunów

>utłuczony do spania

😛

#shithejtosays #justhejtothings #rodzicielstwo #heheszki

GURU1piorunów

Juz dawno mam tego atencyjnego trola na czarno.
Polecam kazdemu

Pokaż więcej komentarzy (20)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Ukraińskie kanały Telegram opublikowały nagranie z monitoringu z ataku rosyjskich sił zbrojnych w Sumach .

Ludzie spokojnie spędzają czas.

Takie zwyczajne codzienne czynności. I ruskie sk.....stwo.

Wcześniej informowano , że rosyjski atak z udziałem trzech KAB w Sumach zabił pięć osób i ranił kolejne 30.

https://streamable.com/4o20o3

#wojna #rosja #ukraina

GURU9piorunów

A tu Zaporoże https://streamable.com/ssd75p

Два человека пострадали в результате российских атак в Запорожской области, — ОВА Ребенок ранен в результате российского удара по Запорожью, сообщил утром глава Запорожской ОВА Иван Федоров. «В результате атаки российского дрона ранения получила девятилетняя…Watch "Два человека пострадали в результате российских атак в Запорожской области, — ОВА Ребенок ранен в результате российского удара по Запорожью, сообщил утром глава Запорожской ОВА Иван Федоров. «В результате атаки российского дрона ранения получила девятилетняя…" on Streamable.Streamable
Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

164piorunów

Pomidory u mojego taty XD

Stworzyłam potwora

#ogrodnictwo

Fanatyk6piorunów

@GazelkaFarelka piękne okazy! Ogromniaste! Swoją drogą, nie znam się to się zapytam - dlaczego ziemia w doniczkach jest maksymalnie osłonięta? Przed ew. robalami co wchodzą do gleby? Utrzymanie wilgoci? Estetyka?

Fenomen5piorunów

@GazelkaFarelka Szepnij mu wizję że pomidory da się uprawiać od góry do dołu - wtedy dopiero piedrolca dostanie xD

Pokaż więcej komentarzy (38)

Gruba ryba

w Hydepark

75piorunów

#zakopane #turystyka #heheszki

Oszczędzę wam kontaktu z "Faktem" i podpowiem co jeszcze jest przyczyną.

Jesteście nią Wy i wasze skąpstwo! Kiedyś to na dwa tygodnie minimum, teraz ledwo trzy dni...

Serca nie macie, dla biednych górali ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Gruba ryba27piorunów

Moja mama która pracowała nawet dłużej ale 3/4 jako prywaciarz- złodziej miała pod koniec życia (3 lata temu) 1830zł emerytury z której oddawała 430zł na zus bo miała czelność nadal prowadzić biznes. J⁎⁎ać panią anetę która za swoją nieudolność obwinia każdego poza samą sobą.

Gruba ryba3piorunów

Właśnie wyhechałem z Krakowa i Tatr. W Krakowie trzeba się mocno trzymać za kieszeń. Podrzucam wam nasze koszty za jeden dzień dla 3 osób, żebyście wiedzieli na co się nastawić.
Nocleg kosztował 300 zł, co jest jeszcze normalną ceną. Na zwiedzanie Wawelu trzeba wydać więcej – samo zwiedzanie katedry, dzwon Zygmunta i przewodnik to 240 zł, a do tego doszło jeszcze wejście do Smoczej Jamy za 45 zł. Jedzenie na mieście też swoje kosztuje, śniadanie z kawą dla trzech osób to 150 zł, a na obiad z pierogami i kompotem wydaliśmy kolejne 150 zł. Do tego kawa i sok dla córki (60 zł), pączki i przekąski (30 zł), lody i woda (30 zł). Do tego dochodzą pamiątki za 50 zł i przejazdy Boltem, bo chcieliśmy wszystko szybko załatwić, co kosztowało nas 90 zł.
Łącznie jeden dzień w Krakowie kosztował nas 1145 zł.
Zestawienie wydatków:
Nocleg: 300 zł
Wawel (katedra, dzwon, przewodnik): 240 zł
Smocza Jama: 45 zł
Śniadanie z kawą: 150 zł
Obiad (pierogi, kompot): 150 zł
Przejazdy Boltem: 90 zł
Kawa i sok: 60 zł
Pamiątki: 50 zł
Przekąski: 30 zł
Lody i woda: 30 zł
Razem: 1145 zł.

To jest jeden dzień dla 3 osobowej rodziny, bez pełnych atrakcji, bez pełnego zwiedzania Wawelu, najtańszy hotel, zwykle restauracje, zwykle atrakcje. Opcja standard. Jak by ktoś chciał na bogato to spokojnie może liczyć koszt X3 i macie 3k za dzień.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

49piorunów

Buhahahahahahaa i co teras ruskie kooohwy?

Kto nie ma benzyny, no kto?, wy kooohwy kacapskie!

https://streamable.com/wrd06v

#rosja #bekazrosjan #kryzyspaliwowy #propaganda #benzyna

GURU18piorunów

Panie @Opornik , pamiętaj, że to nie wina wojny, tylko bojarzy rozkradli.

Te dwa filmy nie mają ze sobą nic wspólnego

Osobistość11piorunów

@Opornik nawet na tym filmiku Europejczyk górą bo od razu się dostosował do sytuacji a ruskie jak debile w kolejkach stoją i do Putina się modlą

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

86piorunów

Pani na krymie zatankowała paliwo za 12,56 PLN/ litr i się z tego bardzo cieszy.

Pomyśl o tej Pani gdy będziesz dziś tankować.

Ciekawostka. Ten Kod QR to limit 20 litrów ile można zatankować.

Jak podaje Reuters: Produkcja benzyny w Rosji pokrywa jedynie 65% sezonowego zapotrzebowania po ukraińskich atakach na rafinerie.

Według źródeł agencji, deficyt produkcji wynosi obecnie około 40 000–45 000 ton benzyny dziennie – około 35% zapotrzebowania. W czerwcu niedobór szacowano na 25%. Letnie zapotrzebowanie na benzynę w Rosji sięga 115 000–120 000 ton dziennie.

Władze starają się zrekompensować niedobory poprzez zwiększenie importu paliw i ograniczenie ich eksportu, zauważa agencja. Rosja zwiększyła dostawy benzyny i oleju napędowego z Białorusi , a także rozpoczęła zakupy paliw drogą morską z Indii . Według handlowców, z Białorusi codziennie przybywa do 6000 ton benzyny, donosi Reuters.

Źródła agencji spodziewają się poprawy sytuacji w drugiej połowie lipca, zakładając brak dalszych ataków na rafinerie ropy naftowej i dalszy wzrost importu paliw.

* Władze obwodu nowosybirskiego ogłosiły stan podwyższonej gotowości i zaleciły firmom pracę zdalną z powodu kryzysu paliwowego.

#wojna #rosja #ukraina

GURU9piorunów

@alaMAkota Taka cena za paliwo jakości euro 2, ciekawe czy silnik od niego nie padnie na moście krymskim

Pokaż więcej komentarzy (13)

GURU

w Hydepark

50piorunów

Konsekwencje ukraińskiego ataku dronowego na rosyjski statek towarowy FAVORI (typ Volgo-Don, Projekt 1565A) na Morzu Azowskim.

Ukraińcy starają się trafiać głównie w koło sterowe na wszystkich statkach niebędących tankowcami. Celowanie w stateczki wypełnione ropą jest dość niebezpieczne i pewnie wcześniej czy później dojdzie do jakieś mniejszej lub większej katastrofy ekologicznej. Ale wojna to wojna.

Prawdopodobnie w ciągu najbliższych dni zobaczymy siatki przeciwdronowe zainstalowane wokół kół sterowych.

Ruscy ściągnęli mnóstwo statków, które do tej pory odpowiadały za transport rzeczy (bardzo ważna część transportu w rejonie) i rzucili na morze Azowskie na pomoc Krymowi.

W miejscu zabranych statków powstała pustka. A więc przerwy logistyczne się powiększają. Na jednym terenie z powodu ukraińskich dronów, na innym z powodu braku środków transportu.

#wojna #rosja #ukraina

https://streamable.com/uavdkr

Osobistość0piorunów

to jest absolutnie niebywale że oni to wrzucają do sieci

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Filmiki z wojny

53piorunów

11.07.2026

+ 21 tankowców do kolekcji :smiling_imp:

Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy

https://streamable.com/x8mbe9

#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny #sbs

Fanatyk9piorunów

Zaje.biście.

Ile łącznie tankowców w ciągu tych kilu dni?

Tytan7piorunów

Jak jest ze skutecznością tych ataków? Od kilku dni atakują te same tankowce (zwróciłem uwagę na tankowiec "Kairos") które mimo kilku celnych ataków płyną sobie dalej. Wolał bym żeby wybuchły albo zatonęły.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Hydepark

29piorunów

#jumanezfb bo w sumie nie każdy ma a materiał zacny i nigdy ever o tym nie słyszałem

FB: strefamilczenia

Katastrofa w Luboniu (1972): noc, w której pył ziemniaczany rozerwał fabrykę

Zima 1972 roku w podpoznańskim Luboniu pachniała krochmalem i przemysłowym pyłem. Wielkopolskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Ziemniaczanego, powstałe w 1970 roku z zakładów, których niemieccy przemysłowcy zaczęli budowę jeszcze w listopadzie 1904 roku, dyktowało rytm życia całego miasta. Wtorkowa noc 22 lutego nie zapowiadała tragedii, choć w powietrzu dosłownie wisiało niewidzialne zagrożenie.

Krótko przed północą, o godzinie 23:07, z czterokondygnacyjnego gmachu dekstryniarni buchnął gęsty obłok pyłu, a ułamek sekundy później potężny błysk rozdarł ciemność. Gigantyczna fala uderzeniowa wybiła szyby w całej okolicy i zmiotła budynek piętro po piętrze. Masywny gmach o kubaturze 10 500 metrów sześciennych przestał istnieć, zamieniając się w deszcz płonącego gruzu, miażdżonej stali i zniszczonych maszyn. Siła eksplozji rozrzuciła odłamki na kilkadziesiąt metrów, a fragment rozerwanego wagonu kolejowego z bocznicy przeleciał około stu metrów i wbił się w budynek po drugiej stronie torów. Pod tonami betonu znalazła się cała nocna zmiana. Dla 17 osób była to ostatnia noc w życiu, a 10 kolejnych zostało ciężko rannych.

Zakład specjalizował się w wytwarzaniu dekstryny, organicznego związku z grupy złożonych węglowodanów, pożądanego w przemyśle włókienniczym i papierniczym, w produkcji klejów oraz w farmacji, gdzie służy między innymi do wyrobu otoczek tabletek. Otrzymywano ją przez zakwaszanie skrobi ziemniaczanej i jej wielogodzinne wygrzewanie bądź prażenie w temperaturze sięgającej 180°C. Powstający przy tym drobny proszek miał jednak mroczną właściwość, bo był wysoce wybuchowy. Pył dekstrynowy zawieszony w zamkniętej przestrzeni zachowuje się niczym opary benzyny. Ogromna powierzchnia kontaktu drobin z tlenem sprawia, że do zapłonu wystarczy minimalne źródło energii, jedna iskra albo wyładowanie elektrostatyczne.

Fala uderzeniowa z pierwszego, lokalnego wybuchu strząsa wówczas ze ścian i urządzeń zalegające tam tony pyłu, tworząc nową, gigantyczną chmurę, która natychmiast ulega wtórnemu, niszczycielskiemu wybuchowi. Właśnie ten mechanizm, seria następujących po sobie eksplozji rozpoczęta na najniższej kondygnacji, sprawił, że potężny gmach rozpadł się jak domek z kart.

Katastrofa nie była nieszczęśliwym zrządzeniem losu, lecz efektem systemowych błędów, w których plan gospodarczy wygrywał ze zdrowym rozsądkiem. Początek lat siedemdziesiątych to czas gierkowskiego przyspieszenia. Zaledwie trzy miesiące przed tragedią, w grudniu 1971 roku, odbył się VI Zjazd PZPR, a w styczniu 1972 roku, na apel centrali, załoga w Luboniu zobowiązała się do dodatkowej, ponadplanowej produkcji o wartości 7,6 miliona złotych. Presja była ogromna, zwłaszcza że za niewykonanie planu pracownikom odebrano premię. Praca odbywała się na skrajnie wyeksploatowanym sprzęcie, którego część pamiętała początek wieku, oraz na nowych, niesprawdzonych i awaryjnych maszynach, działających w trybie próbnym i wymuszających częste przestoje. Na domiar złego, aby sprostać zamówieniom, zakład zaczął sprowadzać mączkę z Holandii. Surowiec ten był znacznie drobniej zmielony niż krajowy, co doprowadziło do drastycznego wzrostu zapylenia. W samej hali widoczność spadała poniżej dwóch metrów, a pył osiadał grubą warstwą na konstrukcji i na drzewach wokół zakładu.

Potwierdzali to nawet inspektorzy przeprowadzający kontrole, oceniając warunki pracy jako bardzo trudne i wytykając kierownictwu brak właściwej wentylacji.

Sygnały ostrzegawcze ignorowano z systematyczną konsekwencją. Powołana po katastrofie komisja wyliczyła całą litanię zaniedbań: utrzymujące się od lat nadmierne zapylenie i stężenie palnych gazów, brak zabezpieczeń urządzeń przed iskrzeniem mechanicznym i wyładowaniami elektrostatycznymi, przekraczanie bezpiecznych norm produkcji oraz wadliwy system wyciągowo-wentylacyjny. Kilka lat przed tragedią usunięto znaczną część instalacji odpylającej, nie zastępując jej skutecznym systemem, który w fabryce tego typu jest absolutną koniecznością. Pracownicy sami wyłączali urządzenia sygnalizujące przekroczenie bezpiecznych parametrów, bo uruchamiały się zbyt często i wymuszały przestoje. Z relacji i odtajnionych dokumentów wynika, że załoga miała pełną świadomość zagrożenia. Już 8 lutego pracownica Wanda Grochowina podnosiła na zebraniu związkowym kwestię nadmiernego zapylenia i niebezpieczeństwa dla zdrowia. Padały też dramatyczne ostrzeżenia, że przy takim tempie cały wydział może wylecieć w powietrze. Jeszcze 21 lutego, dzień przed wybuchem, kierownik dekstryniarni bezskutecznie podnosił na radzie robotniczej sprawę przeciążenia urządzeń, w tym prototypowej suszarki.

Produkcja ruszyła jednak dalej.

Trzecia zmiana rozpoczęła się o godzinie 22:00. Według grafiku miało pracować około trzydziestu osób, lecz dwie się nie stawiły. Na terenie zakładu znajdowali się ponadto portier, dozorczyni oraz czterej ludzie skierowani do rozładunku wagonów z mączką, które właśnie wtoczyły się na bocznicę. To, co bezpośrednio zainicjowało wybuch, nigdy nie zostało ostatecznie potwierdzone, a śledczy wskazywali jedynie najbardziej prawdopodobny scenariusz: do maszyny produkcyjnej miał dostać się rozgrzany metalowy przedmiot, którego tarcie o szybko obracające się części wywołało iskrę i zapłon pyłu na najniższej kondygnacji. Pierwsza eksplozja wstrząsnęła gmachem, zrzucając z belek i ścian zalegające tygodniami tony dekstryny, co zapoczątkowało reakcję łańcuchową. Fala uderzeniowa rozebrała budynek piętro po piętrze.

Wśród obracających się w pył murów rozgrywały się jednostkowe dramaty, przerażające w swojej losowości. Roman Ostafin, czterdziestoletni wagowy z działu transportu, pracował tej nocy przy rozładunku mąki i zginął, podczas gdy jego żona Kazimiera, zatrudniona w tym samym zakładzie, wyszła z katastrofy żywa i dopiero w szpitalu dowiedziała się o śmierci męża. Śmierć nie wybierała. Pochłonęła 8 kobiet i 9 mężczyzn w wieku od 24 do 64 lat. Większość zginęła na miejscu, a część ciężko rannych zmarła w kolejnych dniach w szpitalach, między innymi Gertruda Kotecka 26 lutego i Janina Kulza 27 lutego. Wśród ofiar było pracujące na tej samej zmianie małżeństwo, Cecylia i Jan Brękowie, a najmłodszym poległym był dwudziestoczteroletni Wojciech Markiewicz.

Ofiary katastrofy, upamiętnione na lubońskiej tablicy:

- Cecylia Brek, 58 lat, i Jan Brek, 62 lata, małżeństwo z tej samej zmiany

- Stanisław Dzidek, 58 lat

- Marek Gabler, 64 lata

- Leonarda Grobelna, 43 lata

- Wanda Grochowina, 46 lat, która dwa tygodnie wcześniej ostrzegała przed zapyleniem

- Eugeniusz Hetman, 42 lata, dyżurny ślusarz

- Gertruda Kotecka, 40 lat, zmarła w szpitalu 26 lutego

- Jan Krzewiński, 36 lat, pracownik rozładunku mąki

- Zofia Kubiak, 59 lat

- Henryk Kujawa, 47 lat

- Janina Kulza, 39 lat, zmarła w szpitalu 27 lutego

- Wojciech Markiewicz, 24 lata, najmłodszy na zmianie

- Jadwiga Mendelska, 26 lat

- Stanisława Michałowska, 58 lat

- Roman Ostafin, 40 lat, wagowy przy rozładunku

- Tadeusz Sikora, 36 lat, mistrz zmianowy

Akcja ratownicza była heroiczną próbą wyrwania ocalałych z płonącego rumowiska. Pierwsi ruszyli pracownicy innych oddziałów i zakładowa straż pożarna, a po nich strażacy z lubońskiej ochotniczej straży, ratownicy z Poznania i całego województwa, pogotowie, milicja, ZOMO i wojsko. Łącznie przybyły 24 zastępy straży. Skala zniszczeń wymagała użycia 22 wywrotek, 12 koparek, 4 ładowarek, spychacza, 6 podnośników taśmowych oraz wojskowego wozu zabezpieczenia technicznego, a teren oświetlano reflektormi wojskowymi.

Ogień opanowano nad ranem, ale sama akcja ratunkowa trwała blisko 79 godzin. Usunięto przy tym około 2100 metrów sześciennych gruzu i blisko tysiąc ton urządzeń. Zakończyła się w sobotę rano 26 lutego, gdy wydobyto ciało ostatniego pracownika, Wojciecha Markiewicza. Tego samego dnia w zakładowym Klubie Fabrycznym, mieszczącym się w dawnym kinie „Wrzos”, odbyło się żałobne pożegnanie ofiar, a fabryczne syreny towarzyszyły świeckiej ceremonii. Trumny rozwieziono następnie na cmentarze według miejsca zamieszkania rodzin, między innymi do Żabikowa, gdzie spoczęli Stanisław Dzidek, Marek Gabler, Leonarda Grobelna, Gertruda Kotecka, Henryk Kujawa i Roman Ostafin, oraz do Wirów, gdzie pochowano Brękowie, Jana Krzewińskiego, Janinę Kulzę i Stanisławę Michałowską.

Społeczeństwo odpowiedziało solidarnie, mieszkańcy oddawali krew, a do ratowników dowożono ciepłe posiłki.

Podczas gdy ratownicy wciąż szukali rannych, aparat państwowy rozpoczął chłodną operację tuszowania systemowych zaniedbań. Służba Bezpieczeństwa założyła sprawę operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Luboń”, której celem było ustalenie przyczyn wybuchu, ale też sprawdzenie, czy nie chodziło o sabotaż lub zamach na socjalistyczny ustrój. SB pilnie monitorowała nastroje załogi, komentarze pracowników oraz opinie mieszkańców Lubonia i Poznania, gromadząc donosy, listy i raporty tajnych współpracowników. Prasa, dopuszczona do relacjonowania akcji w ograniczonym zakresie, milczała na temat rzeczywistych przyczyn. Władza obawiała się robotniczych niepokojów, zwłaszcza że nieobecność Edwarda Gierka na miejscu katastrofy budziła ciche niezadowolenie i prowokowała szepty, że gdyby rzecz działa się w górnictwie na Śląsku, reakcja centrali byłaby zupełnie inna.

Machina sprawiedliwości ruszyła, opierając się na zeznaniach 77 świadków i pracy biegłych, którzy potwierdzili rażące, wielomiesięczne uchybienia. 20 lipca 1973 roku Sąd Wojewódzki w Poznaniu skazał za nieumyślne spowodowanie śmierci czteroosobowe kierownictwo zakładu: dyrektora naczelnego Tadeusza Bęcia na 3 lata, dyrektora do spraw technicznych Zdzisława Ostaszewskiego na 2 lata, kierownika Zakładu Luboń I Stanisława Woźniaka na 2 lata oraz wicedyrektora do spraw technicznych Konrada Byszewskiego na rok i sześć miesięcy więzienia. Skazani stracili też swoje stanowiska. Straty materialne oszacowano na 28 milionów ówczesnych złotych. Nowy, nowoczesny oddział dekstryny wzniesiono w ciągu 18 miesięcy, bardziej na wschód i bliżej Warty, oddając go do użytku pod koniec października 1973 roku, a bliźniaczy zakład wybudowano w filii przedsiębiorstwa w miejscowości Staw pod Strzałkowem. Zrujnowane piwnice starego budynku, wraz z zalegającą w nich dekstryną, po prostu zasypano ziemią. Przerób ziemniaków i praca całego zakładu w Luboniu zakończyły się definitywnie w 2004 roku, dokładnie w stulecie istnienia fabryki, a tereny sprzedano prywatnym właścicielom i spółkom. Pomnik ofiar, stylizowany znicz odsłonięty w pierwszą rocznicę tragedii 22 lutego 1973 roku, po latach niedostępności przeniesiono w grudniu 2022 roku na miejski skwer przy ulicy Armii Poznań.

Zapraszam na nowoutworzoną stronę **strefamilczenia.pl**, gdzie znajdziecie spis wszystkich tekstów.

Źródła:

**https://bazhum.muzhp.pl/.../przeglad_archiwalny_instytutu****...**

**https://www.gazeta-lubon.pl/.../od-tragedii-minelo-pol.../**

**https://www.poznajhistorie.pl/monument/lubon-dekstryna**

**https://czaz.akademiazamojska.edu.pl/.../download/778/838**

**https://przystanekhistoria.pl/.../99060,Katastrofa-w****...**

**https://www.pap.pl/.../news,1212148,przez-dekady-ukrywali****...**

**https://www.archiwistyka.pl/artykuly/z_kraju/1514**

**https://historia.rp.pl/.../art14239731-mroczne-tajemnice****...**

**https://www.oklubon.pl/aktu.../51-rocznica-wybuchu-dekstryny**

**https://lubon.pl/.../15/4477/52-rocznica-wybuchu-dekstryny**

#katastrofa

Gruba ryba6piorunów

@radek-piotr-krasny

> czy nie chodziło o sabotaż lub zamach na socjalistyczny ustrój.

Ta.. To po prostu tylko kartonowe Panstwo.

GURU2piorunów

Dobry, rzeczowy wpis. Dzięki za ciekawe info

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Filmiki z wojny

42piorunów

10.07.2026

+ 10 tankowców do kolekcji :smiling_imp:

Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy

https://streamable.com/obfz4p

#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny #sbs

Fanatyk19piorunów

@Mikuuuus

> + 10 tankowców

Dziesięć :astonished:

O co kacapom chodzi? Założyli się z kimś, że mają więcej tankowców niż Ukraińcy dronów?

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

78piorunów

:airplane:Samolot Rosyjski otrzymał certyfikację!

:white_check_mark:Ił-114 - Co prawda ma już 40lat - ale tym razem budują z własnych podzespołów.

Są jednak pewne drobne problemy:

:negative_squared_cross_mark: Nie może latać jak jest za zimno.

Przy ( -9*C ) już nie może...

:negative_squared_cross_mark: Nie może latać jak jest za ciepło. (+25*C)

To za gorąco.

:negative_squared_cross_mark: Jak pas startowy oblodzony. To nie może.

:negative_squared_cross_mark: Jak pas startowy mokry. To nie może.

:negative_squared_cross_mark: Jak jest burza. To nie może.

:white_check_mark: Jest za to droższy. Podrożał z 1,44 miliarda rubli do 2,6 miliarda rubli.

Poprzednia wersja z lat 90, była jednak odporniejsza.

(-30 do +45*C dawał radę i deszczu się nie bał)

Najlepsze z tego wszystkiego, że Rosjanie weszli w modernizację chcąc stworzyć samolot do obsługi regionów w Rosyjskiej Strefie Arktycznej.

Mateusz Lech

#wojna #rosja #ukraina #ciekawostki #technikawojskowa

Lider5piorunów

@alaMAkota a ukraińskim dronom niestraszny ani upał, ani mróz, ani deszcz, ani OPL.

Za to są tańsze

Pokaż więcej komentarzy (16)