tomilidzonsGURU
82piorunówOd jakiegoś czasu w kilku wojewódzkich miastach, zaczyna brakować kombinacji na rejestracjach, więc otrzymały nowe. Najlepiej to mają gdańszczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Dołączył/a:
tomilidzonsGURU
82piorunówOd jakiegoś czasu w kilku wojewódzkich miastach, zaczyna brakować kombinacji na rejestracjach, więc otrzymały nowe. Najlepiej to mają gdańszczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°).

wielkabertaOsobistość
2piorunów#kryptowaluty #zondacrypto #polityka #kiciochpyta
Nocoiner hier.
A to nie jest tak, że krypto trzymało się na dyskach? Więc skąd ta afera?
A po drugie, to nie było podobnie z Mt Gox czy coś? Jakieś ograniczone zaufanie do serwisów?
A teraz chcą zakazać krypto, bo... nie rozumiem jak działa?
TygrysMocarz
11piorunówKwiecień 2026 roku przynosi dramatyczne wieści z Zatoki Perskiej. Amerykańskie siły zbrojne tracą nie tylko myśliwca F-15E, ale również legendarny A-10 Thunderbolt II, który zostaje zestrzelony podczas misji. Na szczęście pilot bezpiecznie się katapultował! To dzień, który na zawsze

deafoneLider
12piorunów. #heheszki #deheszki #kielecki #winiary
majonez?
207 głosów

l__pGruba ryba
16piorunówObym nie żałował 😅

Mr.MarsGURU
18piorunówW Krakowie mieszkańcy protestują przeciwko Strefie Czystego Transportu. Przeciwnicy wprowadzenia ograniczeń wjazdu do miasta dla starszych pojazdów zablokowali drogę przed Zarządem Dróg Miasta. Manifestanci domagają się wycofania przepisów o Strefie Czystego Transportu. - To na pewno

KlamraGURU
29piorunówDzień dobry #hejto
Jak mi się już nie chce nic… xD
#klamrawpodrozy #jedzzhejto #gownowpis

Ma ktoś ogrzewanie podłogowe i do tego parkiet z drewna? Stoję przed wyborem co położyć w domu i wybór jest między parkietem, panelami winylowymi a laminatem. Z żoną najbardziej podoba się parkiet, ale ma też on największy opór cieplny. Zastanawiam się, czy ekonomicznie ma to sens czy lepiej iść w co innego.
Ogrzewanie pompą ciepła
radek-piotr-krasnyFanatyk
12piorunówCóż szkodzi ukarać 😉
#heheszkipolityczne

@radek-piotr-krasny ale kara, chłop sie nie pozbiera po tym
@radek-piotr-krasny raz się chłopu trochę prawdy wymsknęło i od razu zakaz wypowiedzi w mediach XD
HeterodynaGURU
97piorunów#patodeweloperka
#strzelectwo
#bron
#bronpalna
i #lucznictwo
Na parterze można spokojnie strzelnicę organizować. Frontowy kulochwyt już jest

@Heterodyna Tyle możliwości! Strzelnica latem, górka na sanki zimą, a wiosną - patrząc na przepustowość tej kratki - to i kajakiem się pewnie da popływać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ktoś kupi sutenerę żeby w niej mieszkać?
Jedyne do czego to się nadaje to kwatera dla turystów w zakopcu.
AndrzejZupaGruba ryba
25piorunówJezioro Dargin. Przystań u Melnika - kto zna to wie jak zacne to jest miejsce! I tradycyjnie Woodbaru xd.
#zeglarstwo
#mazury

I Panoramix polewany przez Zenka😊
@AndrzejZupa wspaniała miejscówa \<3 co prawda mieliśmy przygodę z zerwaniem z kei, bo tak pizgało ale nadal polecam wszystkim mazurskim żeglarzom ten port :)
tomilidzonsGURU
124piorunówOgłoszenie które komentuje Szumlewicz
https://www.pracuj.pl/praca/mlodszy-specjalista-ds-marketingu-torun-grudziadzka-110,oferta,1003955416

@tomilidzons Rzeczywiście słabe warunki, nie zazdroszczę pracownikowi.
specjalista ds marketingu = koordynowanie spamu botów na wykop.pl
TrypsynaGURU
57piorunówA u was, w ten słoneczny weekend, co na papierze/czytniku będzie? 😃

@Trypsyna zostało mi ostatnie 10 stron ciekawych czasów, i pewnie z 20 stron sztuki wojny. Jak dzieci pozwolą to skończę dzisiaj xd
Poświęciłam sobotnie popołudnie na Wegetarianke, coby się móc wypowiedzieć o literackich Noblach. Straciłam czas, który można było wykorzystać na coś lepszego i umocniło mnie to w przekonaniu,że lepiej trzymać się z daleka od laureatów prestiżowych nagród.
Man_of_GxOsobistość
31piorunówNie ma jusz wolnej Polski.
Ani polskich butów.
Zawsze wychodziłem z założenia że w normalnym, może nie najtańszym ale takim za 4-5 stów skórzanym bucie cholewka buta ma wytrzymać minimum do pierwszego zdarcia zelówki.
Wytrzymać tzn. nie stracić kształtu, nie łapać plam od wody czy nieco posolonego śniegu w zimie, nie pomarszczyć się na zgięciach jak d⁎⁎a słonia, po prostu przez te kilka lat bronić honoru i godności krowy którą kiedyś była.
No i od pewnego czasu c⁎⁎j z tego wychodzi.
Kupione 3 lata temu wysokie za kostkę Bugatti - plamy od wilgoci w okolicy kostki właśnie, w najwyższym miejscu buta.
Kupione 2 lata temu zamszowe Wojasy, mimo dbania - szczoteczka gumowa/mosiężna, nanoprotector, nie dopuszczanie do zabrudzenia itd. w pewnym momencie przestały dawać się doczyścić a oprócz tego zaczęły się deformować tam gdzie mi jeden palec nieco odstaje.
Kupione 2 lata temu nubukowe Wojasy, też zadbane a zaczęły wchłaniać brud tak że doczyszczenie zabrało część oryginalnego barwnika.
Kupione pól roku temu licowe Venezia - plamy od wody po drugim wyjściu.
O ile po Wojasach (katalogowo po 3 i pół stówy, ja kupiłem 2 pary na raz to mi wyszło dobrze poniżej 3) nie spodziewałem nie wiadomo czego to jednak powinny znosić rzeczywistość z większym rigczem a Bugatti i Venezia z jeszcze większym, raz że droższe to jeszcze z licowej skóry. Żeby nie było, cała reszta jest ok, nic się nie rozkleja, obcas nie odpada, wyściółka się trzyma, tyle że buty tracą wygląd kilka razy szybciej niż powinny.
Wojasy pomalowałem, resztę doczyściłem ale kurde, Berwicki albo Herringi i podobne potrzebują przetarcia szmatą jak się zabłocą i kremu raz na kilka miesięcy a wyglądają jak na mistrzostwach świata pucybutów.
Pamiętam jak kiedyś pisałem jak znaleźć przyzwoite buty za normalne pieniądze i mam wrażenie że o ile wtedy nie kłamałem to postępy producentów w oszczędzaniu na materiale, jego obróbce oraz optycznym tuning słabej skóry tak aby wyglądała na przyzwoitą przekracza moje zdolności detekcji.
Podsumowując, żegnam polskich ciżmopsujów i polskie sklepy, w Paryżu będę kupował albo w Londynie (znaczy na spartoo albo Herring) ale robić w chu... się więcej nie pozwolę.
Gx
Mi sie Kazary dobrze sprawdzają
Dlatego ja, po tym jak w dwie zimy rozjebalem skórzane buty za 500, zacząłem kupować chińskie trepy za 80zl co rok
Cori01Osobistość
5piorunówPewien rodzaj satysfakcji daje mi wyjście na przeciw swoim utrwalanym przekonaniom, lecz nie jest to proste ponieważ zazwyczaj każdy z nas siedzi w jakieś bańce informacyjnej, a znalezienie rzetelnych, niezmanipulowanych informacji jest swego rodzaju sztuką dla wytrwałych. Dlatego idąc na łatwiznę zapytam tutaj, jest ktoś z was w stanie mi polecić jakiś dobry reportaż, dokument, książkę opisujący rzetelnie kulturę i kraj hindusów? Przyznam, ze jest to kraj do którego mam negatywne nastawienie, o ile wiem, ze sytuacja w nim nie jest czarnobiała i kraje zewnętrzne tez mają olbrzymi wpływ na to jaka tam jest bieda, bo w końcu dzięki takim krajom możemy kupić koszulkę z 10 zl na promce w swieciówce to jednak jest w nich cos takiego, ze jakiegokolwiek podróżnika nie słucham to jest to dla nich kraj do którego z pewnością nie chcą wracać(a to nie pierwszy kraj trzeciego świata, który odwiedzili), wiem ze tez są miłośnicy tej kultury, ale ja właśnie w tej bańce nie jestem wiec może ktoś mnie oświeci i da cos co pozwoli mi zmienić postrzeganie tego ich świata.
Indie to kraj w którym byłem i do którego nie planuję wrócić. Ale jeśli chcesz wyjść z bańki i poczytać o innych Indiach, ich różnorodności, uroku to polecam https://www.instagram.com/rajzefiberblog/
Kiedyś była także strona na FB, oraz blog w postaci www. Niestety nie znajduje teraz.
Autorka ma przeogromne doświadczenie, wiedzę i szczerą pasję w kierunku poznawania i szerzenia wiedzy o Subkontynencie od strony innej niż to widzi 90% go odwiedzających (w tym ja).
InstagramInstagramDudleusFenomen
1piorunówAnkieta dla przedsiębiorców, bo spotkałem się z tezą, że przedsiębiorca myśli o swojej działalności 24h na dobę, jednak nie dostałem badań w tym temacie, ale tutejsi przedsiębiorcy wyjaśnią jak to jest.
Jeszcze nurtuje mnie jedna kwestia, po co prowadzić firmę, rozwijać ją skoro to duże ryzyko, zaraz pojawi się konkurencja, regulacje przez, które firma upadnie, skoro nieruchomosci to wlasciwie zero ryzyka,, bo te zawsze ida w gore, a gielda w zaleznosci w co gramy, ryzyko moze byc marginalne, chociazby wchodzac w etfy jak np slawne s&p500?
#pytanie #ekonomia #przedsiebiorczosc
Czy bez przerwy myślisz o swojej firmie?
64 głosów
Prowadzenie firmy/działalności to nie jest łatwy temat, a myślenie o niej stale, to dość powszechna rzecz. Widać to dobrze kiedy zejdą się znajomi, o czym rozmawiają i jak intensywnie.
Bycie przedsiębiorcą, to droga w pewnym sensie podobna do np. kariery sportowej. Są łatwiejsze ścieżki na dobre życie, a sam sukces nie jest zapewniony nawet jeśli poświęcisz w całości 10 lat życia. Ale są ludzie, którzy to robią, bo to ich droga przez życie. Część też wpada na tę ścieżkę przypadkiem i odkrywa, że są tu rzeczy i złe i dobre, ale wszystko jest trochę inaczej, niż powszechnie się uważa (czyli np. że zamiast 'całorocznego urlopu" masz "całoroczne myślenie o pracy").
Ad ryzyk - każda inwestycja niesie ryzyko, przy czym żeby kupić nieruchomość potrzebujesz znacznie większego kapitału, niż do założenia dużej części działalności. Tym samym mając np. 10k możesz założyć JDG i zostać np. kafelkarzem, a po 5 latach mieć 3 samodzielne zespoły kafelkarzy trzaskające zlecenia, ale z tym samym 10k nie kupisz nieruchomości.
Druga rzecz, to zwrot z takiej inwestycji, bo prawidłowo zarządzana firma da dużo lepszy zwrot niż nieruchomość, da też większą satysfakcję.
SP500 w 2007 spadło o 55%. Oczywiście potem odrobił, ale powodzenia wtedy z trzymaniem akcji, wielu nie dało rady.
Giełda sama w sobie jest ok, ale znów - podobnie jak z nieruchomościami - potrzebujesz mieć kapitał, żeby być w stanie z niej coś wyjąć.
Dlatego ludzie często najpierw stawiają firmy, a potem jak osiągną sukces, to kapitał inwestują na giełdzie albo w nieruchomości.
@Dudleus Zaznaczyłem "tak" chociaż stwierdzenie CAŁY CZAS jest trochę nad wyraz. Generalnie myślę o swojej firmie dużo, mimo, że mam ten przywilej, że nie muszę tam cały czas siedzieć a robota się robi, zatrudniam dwójkę pracowników.
Niejednokrotnie siedziałem po nocach, żeby wyrobić zlecenia a maszyny się psuły i jechały na 30% mocy. Pracownika to nie musi obchodzić, nie działa to nie działa i tyle.
Jak chcę wyjechać na urlop, to też mam ten przywilej, że mogę i firma działa, ale jednak te kilka dni przed wyjazdem to zawsze jest tragedia, muszę zapewnić im rzeczy na każdą ewentualność, narobić tych rzeczy, których pracownicy nie robią itd.
Siedząc w domu i tak sprawdzam czy nie mają w firmie armagedonu i czy nie jechać im pomóc.
Pytanie o prowadzenie firmy zamiast inwestowanie w nieruchomości xD Ludzie często zakładają firmy bo chcą robić coś co lubią lub uważają, że można na tym zarobić, a nie dlatego, że dorobili się milionów na etacie i nie wiedzą co z tymi pieniędzmi zrobić. Firmę często można założyć stosunkowo niskim kosztem, kupno małego mieszkania to całkiem inne pieniądze.
smierdakowLider
99piorunówOficjalnie przez lata propaganda głosiła, że Polska wyszła z II wojny światowej zwycięsko, lecz w odczuciu milionów jej mieszkańców nie była to prawda.
Przeciwnicy komunistów nie bez racji podkreślali, że mimo nabytków terytorialnych na zachodzie i północy kraj został okrojony terytorialnie. O ile w przededniu wybuchu wojny powierzchnia RP wynosiła około 389 tys. km2, to po jej zakończeniu i ostatecznym wytyczeniu granic nieco ponad 312 tys. km2. Była zatem o około 20 proc. mniejsza.
Polskę w latach II wojny światowej spotkała prawdziwa katastrofa demograficzna. Przyjmuje się, że zginęło łącznie około 6 mln obywateli RP, ale ze względu na przesunięcia terytorialne (utrata Kresów Wschodnich) oraz emigrację między 1939 a 1946 rokiem ludność zmniejszyła się z 35 mln do niespełna 24 mln. Ubyło więc w sumie ponad 11 mln obywateli Rzeczpospolitej, co stanowiło około 34 proc. jej przedwojennej ludności. Owe niecałe 24 mln osób zamieszkujących Polskę w nowych granicach cofało te ziemie do poziomu zaludnienia z przełomu XIX i XX wieku. Liczbę ludności z roku 1939 Polska przekroczyła dopiero w połowie lat osiemdziesiątych.
Jeżeli zatem sytuację, w której ludność danego państwa maleje o 34 proc., a jego powierzchnia o 20 proc., uznajemy za zwycięstwo, to naprawdę strach myśleć, jak miałaby wyglądać klęska Polski.
Na domiar złego kraj wychodził z wojny gospodarczo zrujnowany. W porównaniu z 1938 rokiem produkcja rolna w roku 1946 wyniosła 40 proc., a przemysłowa 70 proc. W porównaniu z okresem przedwojennym dochód narodowy spadł o około 60 proc., a całkowita wartość zniszczeń była prawie trzynastokrotnie większa niż wynosił dochód narodowy w 1938 roku. W przeliczeniu na jednego mieszkańca Polska miała najwyższy wskaźnik zniszczeń. Częściowemu lub całkowitemu zrujnowaniu uległo na przykład 65 proc. zakładów przemysłowych. Podobnie wyglądała sytuacja na wsi, gdzie zniszczeniu lub uszkodzeniu uległo 22 proc. wszystkich zagród. Pogłowie koni – w porównaniu z okresem przedwojennym – spadło o 57 proc., bydła rogatego o 67 proc., a trzody chlewnej aż o 83 proc. Znaczna część pól uprawnych, łąk i pastwisk nie nadawała się do użytku.
Z książki Czterdzieści pięć lat, które wstrząsnęły Polską

@smierdakow kresy wschodnie to smród niesamowity był, nawet do dziś na wschodniej granicy są miejsca gdzie jest smród mimo że upłynęło tyle lat, nie szkoda tej straty
@smierdakow a czyj był Hel? Bo z mapy nie wynika.
scorccKosmonauta
7piorunówSą tu jacyś leworęczni? Z której strony trzymacie myszkę do komputera? Odp ważne 🙂
@scorcc leworęczny ziomek też używał myszki w normalnej, praworęcznej konfiguracji. W gimnazjum, na pierwszym kompie, eksperymentował z ułożeniem pod lewą rękę, ale mu nie siadało i wrócił do standardowego układu.
Zepsuliście mi cały plan działania. Dzięki Mordeczki 😙
dani78Specjalista
17piorunów#ukraina #wojna
Tak się zastanawiam czy ta akcja z Kurskiem to nie jest ta, o której było głośno trzy tygodnie temu, że Rosjanie dzwonili do Amerykanów, żeby Ukraińcy nie robili tego o czym oni wiedzą, że chcą zrobić, a Amerykanie jeszcze nie wiedzą. Ale na wszelki wypadek Amerykanie, mimo iż nie wiedzieli, to zadzwonili do Ukraińców, żeby jednak nie robili, no a teraz wychodzi, że jednak nie posłuchali i zrobili...
@dani78 no też mi się tak wydawało ale skoro tak dobrze eo tym wiedzieli to czemu nic nie zrobili na granicy i pozostawili tam mobikow na odstrzał. Aż tak głupi to nie sa
Ruscy twierdzili, że planowany był atak na uroczystości święta ruskiej floty. Stal miał być w czasie gdy na uroczystości miał być fiutin. To już byłaby gruba akcja, bo ruscy w ramach odwetu mogliby atakować kijów w czasie pobytu tam głów państw z zachodu. Na wszelki wypadek ruscy odwołali po raz pierwszy dęte uroczystości z największymi okrętami a odbyły się kameralne z fiutinem, który był tylko na nabrzeżu. Bez rejsu łodzią szturmową.
serotonin_enjoyerFenomen
19piorunów642 + 1 = 643
Tytuł: Kulawe konie
Autor: Mick Herron
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Insignis
ISBN: 9788366873018
Liczba stron: 417
Ocena: 8/10
Ta powieść to moje odkrycie roku jak na razie. Wybrałam ją tak trochę na chybił trafił na Storytel i to był strzał w punkt. Bawiłam się świetnie słuchając jej, przykuwała uwagę, trudno się było oderwać od słuchania. Na pewno sięgnę po następne dostępne tomy ale chyba będę wolała je przeczytać a nie wysłuchać żeby mi nic nie umknęło. Na pewno też obejrzę serial, który powstał na podstawie tego cyklu tym bardziej że gra w nim genialny Gary Oldman.
Slough House to miejsce gdzie trafiają agenci MI5, którym w taki czy inny sposób powinęła się noga, w życiu prywatnym czy też podczas zadań służbowych. Slough House to taki czyściec z którego nie ma powrotu na Regent's Park. Można co najwyżej samemu opuścić całkiem służbę. Miejscem tym dowodzi kontrowersyjny Jackson Lamb, który też nie trafił do tego miejsca w nagrodę. Do Slough House trafia też młody agent River Catrwright, który zawalił podczas ćwiczeń służb specjalnych w londyńskim metrze. Zawalił na tyle że gdyby to nie były ćwiczenia to wiele osób straciłoby życie a gospodarka Wielkiej Brytanii narażona by była na miliardowe straty. Gdyby nie to że River jest wnuczkiem zasłużonego agenta to wyleciałby ze służby, ale nie można powiedzieć żeby młody agent był zadowolony z takiego obrotu sprawy i wegetacji wśród "Kulawych Koni" jak nazywa się agentów ze Slough House. Tymczasem ekstremistyczne ugrupowanie porywa młodego chłopaka z ulic Londynu i ogłasza że dokładnie za 48 godzin obetnie mu głowę. Teoretycznie Kulawe Konie nie biorą udziału w żadnych działaniach operacyjnych jednakże jak łatwo się domyślić sytuacja ich zmusi do wkroczenia do akcji. Polecam gorąco
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Książka mocno średnia. Mocno! Poprawna politycznie do bólu. Napisana prostym językiem, dla idiotów, choć to akurat żaden zarzut, bo 80% książek (dotyczy to książek "popularnych") obecnie pisanych, pisana jest dla idiotów. Mam na myśli, upraszczając nieco, coś w rodzaju: "oblał się wrzątkiem i poparzył, bo wiesz, kiedy oblejesz się wrzątkiem (to znaczy czymś bardzo, bardzo gorącym) to bardzo często możesz się poparzyć, czyli masz wtedy takie bąble na skórze i to boli..."
Złolami w książce są oczywiście biali heteroseksualni mężczyźni, którzy zamierzają zaszlachtować grzecznego, mądrego, wrażliwego, śniadolicego chłopaczka. To akurat jest szczególnie urocze w kontekście ostatnich wydarzeń w UK, ze śniadolicym rzeźnikiem w roli głównej.
Jak się to skończy? Nie ma co tu oczekiwać suspensu, cliffhangera, niesamowitego zwrotu akcji czy zaskoczenia...
W ogólności nie polecam i do kolejnych części się nie przymierzam.