Czemu ludzie tak się brandzlują do kapitału zakładowego? Wiecie, że tych poeniędzy z kapitału zakładowego fizycznie może nie być nawet jeśli kapitał zakładowy był w milionach? To jest tylko pozycja jako śródło finansowania posiadanych aktywów, te pieniądze mogły już się dawno rozejść. Kapitał zakładowy =/= stan posiadanej gotówki.
@Marchew kapitał zakładowy to nie majątek spółki. Nie da się go spieniężyć, to są środki, które właściciele wrzucili w firmę, ich inwestycja na rozruch można by rzec. W dużym uproszczeniu, to środki, które spółka "wisi" właścicielom.
Co do sedna Twojego pytania - to jest dość skomplikowane i zależy przede wszystkim od rodzaju działalności - czy to spółka z o.o., JDG, komandytowa, etc. Generalnie ściąganie należności z przedsiębiorstw nie jest proste i w skrajnych przypadkach owszem, może dojść do zajęcia mienia, ale to są absolutnie skrajne przypadki niewyplacalnosci I de facto upadku spółki. Wtedy po drodze są bardziej i mniej "ważni" wierzyciele, którzy dostają swój zwrot w pierwszej kolejności. I tu w grę wchodzi struktura pasywów, a więc zobowiązań danego przedsiębiorstwa. Na szarym końcu po spieniężeniu aktywów spółki zaspokajanie są właśnie kapitał własny, a więc akcjonariusze I na samym końcu właściciele, którzy wnieśli swój kapitał. Nie sądzę, aby była sytuacja, w której przy upadku kapitał własny wrócił do właścicieli. Nad większością takich spraw czuwa sąd i powołany przez niego specjalny biegły, lub nawet spółka celowa, odpowiedzialna za proces likwidacji, odzyskania jak najwięcej pieniędzy, aby zwrócić je osobom, którym spółka "wisi" szmalceson. W przypadku JDG może to być niestety prywatne mienie właściciela, nie będące powiązane z działalnością. Stąd też większość spółek to właśnie te z ograniczoną odpowiedzialnością - w samej nazwie masz hinta, że jej odpowiedzialność jest ograniczona 😉
Niemniej, jako szarak, jeśli masz prawomocny wyrok sądu to idziesz do komornika, który Ci go egzekwuje z dostępnych aktywów firmy - choć ta, jeżeli jest niewyplacalna, może nie mieć z czego wrócić. Priorytetem jest często utrzymanie działalności i realizacja zamówień, aby spółka mogła stanąć na nogi - w przeciwnym wypadku byłby problem z zaspokojeniem zobowiązań.
Ogólnie prawo polskie jest trochę kulawe i wierzyciel jest w pewien sposób zobligowany do tego, aby śledzić ogłoszenia upadłościowe dotyczace danej spółki w monitorze gospodarczym - kiedy zostanie tam opublikowana informacja o upadłości jest on zobowiązany aby skontaktować się z osobą wyznaczoną przez sąd do obsługi należności. Nie zostanie ta osoba "z automatu" powiadomiona o tym, że spółka (która ma w obec niego dług z tytułu niezrealizowanego zamówienia) upada i że ma się ustawić w kolejce po swoje środki.
@Rafau Okej, dziękuję za wyjaśnienia.
Rodzi się jeszcze jedno pytanie, czy w przypadku sporu prawnego, prawomocnego wyroku sądu zarządzającego karę/zwrot/zapłatę w wysokości X zł. Tę kwotę można ściągać z całego majątku firmy tzn. aktywów, pasywów, kapitału zakładowego?
@Marchew nie. Po pierwsze, te samochody to aktywa (czyli to, co spółka posiada, tak jak biurko, komputer czy ekran w salce), zaś kapitał zakładowy to pasywa (źródła finansowania, czyli także wszelkiej maści kredyty).
Te 1000 samochodów mogło zostać zakupione na kredyt, wzięte w leasing, czy zakupione z wypracowanego zysku lat ubiegłych.
Z punktu widzenia prowadzenia działalności, nie opłaca się dokonywać dużych zakupów z kapitału własnego, bo to mrozi środki, które można zainwestować mądrzej. Nie mówiąc o tym, że kapitalem własnym odpowiadają właściciele spółki, więc jak coś się zrypie, to tego hajsu nie odzyskają. Korzystniej jest finansować aktywa pracujące na działalność z kredytu, czy brać w leasing.
@Marchew oczywiście, że nie. To masz w bilansie po stronie aktywów, że spółka posiada ileś środków trwałych, ileś gotówki itd. Kapitał zakładowy jest po stronie pasywów, czyli oznacza skąd te aktywaa zostały sfinansowane. Ale pasywów masz dużo więcej, pożyczki, zyski z lat ubiegłych itd.. Kapitał zakładowy możesz podwyższyć nowym wkładem właścicieli, lub z kapitału spółki (zapasowy, albo z zysków), ale to się robi jak się chce zmienić udziały w firmie (od razu mówię, że ja nawet nie jestem tutaj żadnym ekspertrm, ja tylko wiem co oznacza kapitał zakładowy, ale na bardzo podstawowym poziomie)
@dlolb Ale jeśli te 1000 samochodów jest własnością spółki, to czy wysokość tego kapitału powinna odzwierciadlać wartość tych 1000 samochodów oraz innych zgromadzonych dóbr, np. biurko, komputer, ekran w salce konferencyjnej itd?
@dlolb ale po co MI to tłumaczysz? ¯\\_(ツ)_/¯
określiłem dlaczego ludzie patrzą właśnie na kapitał zakładowy w przypadku spółek
wiedza ekonomiczna i gospodarcza jest żadna w polskim społeczeństwie
moja wiedza ekonomiczna jest iście znikoma, ale z tym tematem się trochę obyłem a coś tam jeszcze pamiętałem z wykładów na studiach
pytałeś kiedykolwiek swoich znajomych, takich co rzadziej widzisz bo nie tworzą twojej bańki towarzyskiej na co dzień, jak weryfikują wiarygodność firm i spółek?
@VonTrupka no właśnie zupełnie nie, kapitał zakładowy nie jest żadnym wskaźnikiem, który cokolwiek mówi o spółce. Jak chciałbyś sprawdzić daną spółkę to musiałbyś sprawdzić jej bierzące sprawozdanie finansowe z KRS i na tej podstawie ocenić kondycję finansową. Kapitał zakładowy mówi tylko to, ile pieniędzy zostało wniesione do spółki podczas jej zakładania. Tych pieniędzy nie ma fizycznie, z nich finansujesz bierzącą działalność spółki, jest to w bilansie po stronie pasywów jako po prostu jednk ze źródeł finansowania.
Np. zakładam spółkę z o.o. z kapitałem 5k pln. Za te 5k kupuję samochód i realizuję nim jakieś usługi transportowe. Biznes dobrze działa, po 20 latach dorobiłem się 1000 samochodów i mam milionowe zyski. Kapitał mogę mieć dalej 5k. Oczywiście można dokapitalizować spółkę, wnieść dodatkowy wkład pieniężny do jej majątku i podnieść kapitał zakładowy, ale nie ma takiej potrzeby jeśli spółka generuje zyski z bierzącej działalności.
@dlolb bo to np. pierwszy wskaźnik o kondycji spółki jaki można w prosty sposób i bardzo szybko sprawdzić przez każdego kto nie jest rekinem giełdowym i finansowym rachMISTRZEM? (´・ᴗ・ ` )
@Marchew oczywiście, że nie. To masz w bilansie po stronie aktywów, że spółka posiada ileś środków trwałych, ileś gotówki itd. Kapitał zakładowy jest po stronie pasywów, czyli oznacza skąd te aktywaa zostały sfinansowane. Ale pasywów masz dużo więcej, pożyczki, zyski z lat ubiegłych itd.. Kapitał zakładowy możesz podwyższyć nowym wkładem właścicieli, lub z kapitału spółki (zapasowy, albo z zysków), ale to się robi jak się chce zmienić udziały w firmie (od razu mówię, że ja nawet nie jestem tutaj żadnym ekspertrm, ja tylko wiem co oznacza kapitał zakładowy, ale na bardzo podstawowym poziomie)
@VonTrupka no właśnie zupełnie nie, kapitał zakładowy nie jest żadnym wskaźnikiem, który cokolwiek mówi o spółce. Jak chciałbyś sprawdzić daną spółkę to musiałbyś sprawdzić jej bierzące sprawozdanie finansowe z KRS i na tej podstawie ocenić kondycję finansową. Kapitał zakładowy mówi tylko to, ile pieniędzy zostało wniesione do spółki podczas jej zakładania. Tych pieniędzy nie ma fizycznie, z nich finansujesz bierzącą działalność spółki, jest to w bilansie po stronie pasywów jako po prostu jednk ze źródeł finansowania.
Np. zakładam spółkę z o.o. z kapitałem 5k pln. Za te 5k kupuję samochód i realizuję nim jakieś usługi transportowe. Biznes dobrze działa, po 20 latach dorobiłem się 1000 samochodów i mam milionowe zyski. Kapitał mogę mieć dalej 5k. Oczywiście można dokapitalizować spółkę, wnieść dodatkowy wkład pieniężny do jej majątku i podnieść kapitał zakładowy, ale nie ma takiej potrzeby jeśli spółka generuje zyski z bierzącej działalności.
