Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

gwintownikSpecjalista

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 153 komentarzy
  • 0 obserwujących
Wiadomości ŚwiatHolenderska organizacja pozarządowa Save Europe opracowała raport, w którym diagnozuje problemy Europy i proponuje
Specjalista1piorunów

@bojowonastawionaowca Pomyliło ci się z Polkami, mamy wskaźnik dzietności niewiele powyżej 1.0, a na takich Filipinach 1.5 - 1.9, więc mimo wszystko lepiej.
A pomysł oczywiście nie najlepszy ale nie dlatego, że "tamte kobiety są złe", tylko dlatego, że nie ma żadnego oczywistego powodu, dla którego taka atrakcyjna młoda azjatka miałaby chcieć gdzieś tu przyjechać. No chyba że jesteś w stanie jej zapewnić naprawdę wysoki status, ale wtedy prawdopodobnie sam nie mieszkasz w Holandii tylko w jakimś Sanmarino albo innym Monako - więc pomysł tej organizacji cię w zasadzie nie dotyczy.

StoicyzmCo jest naprawdę ważne? Być w każdej chwili gotowym umrzeć: to czyni człowieka wolnym nie na podstawie prawa
Specjalista1piorunów

Aż chciałoby mu się powiedzieć: "Piłeś - nie pisz".
Przecież ten typ sam miał niewolników. Ciekawe, czy opowiadał im takie kocopoły, że tak naprawdę "mogą być wolni", wystarczy tylko być gotowym na śmierć na krzyżu... Bo to była u rzymian (celowo z małej) ulubiona forma wymuszania porządku wśród przedstawicieli "instrumenta vocalia" ("narzędzi mówiących")

Lider0piorunów

@gwintownik tak, niewolnik może być wolny. Oczywistym przykładem jest Epiktet.

Seneka miał wielu niewolników i nie sprzeciwiał się niewolnictwu, więc było to średnio moralne. Jednak jadał z nimi przy jednym stole i nie karał ich fizycznie, ani nie zabijał. Chciał wzbudzać szacunek a nie strach.

W tamtym czasie panował pogląd, że niewolnicy są jedynie mówiącymi narzędziami i to, że Seneka traktował ich jak ludzi było rewolucyjne i budzące zgorszenie dla rzymskiej arystokracji, którzy faktycznie często katowali i krzyżowali niewolników niekiedy za błahostki. Seneka w swoich pismach potępiał takie zachowanie.

HydeparkJednym z moich ulubionych tematów jest opieszałość warszawskich urzędników. Nie chodzi mi o załatwianie spraw w
Specjalista11piorunów

Sprawa jest prosta: Urzędnik to ktoś, kto z definicji NIC nie potrafi. Bo gdyby potrafił np. spawać, kłaść kafelki, programować, pracować koparką, albo szybko biegać, to odpowiednio byłby: spawaczem, kafelkarzem, programistą, operatorem koparki albo sportowcem.
No ale właśnie na tym polega problem, że taki ktoś żadnej z tych rzeczy nie potrafi. Nic pożytecznego. Zero. Ziobro.
No i takie T-Rexy (duża morda do żarcia, małe rączki do pracy) lądują w urzędach.
Pół biedy, jakby nic nie robili - społeczna szkoda byłaby niewielkia. Ale oni jeszcze "wydają decyzje"...
K⁎⁎wa, nie zatrudniłbym nikogo takiego nawet do macania kur!

Wiadomości ŚwiatAI włamała się do systemu rządowego Australii. To pierwszy znany taki przypadek.
Specjalista2piorunów

"[...] Skrytykował też OpenAI za zbyt późne i niewłaściwe poinformowanie rządu."
A siebie nie skrytykował za ch⁎⁎⁎we zabezpieczenia i brak Intrusion Detection System? Świnie przy korycie są wszędzie takie same: Chciwe, tępe, butne.

HydeparkKilka słów na temat śmierci Charlie Kirka\ \ W kontekście Charlie Kirka mogę powiedzieć kilka rzeczy. Przed jego
Specjalista0piorunów

@LondoMollari

Więc nijak to się ma do wypadków elektryków.

"Więc nijak to się ma do wypadków elektryków." - To, że czegoś nie rozumiesz, nie oznacza, że to nie istnieje.
Wytłumaczę:
Elektrycy WIEDZĄ że prąd zabija ludzi (w tym elektyków).
Każdy wykształcony elektryk przyzna: "Tak, wiem że wypadki związane z energią elektryczną są przyczyną śmierci wielu osób, jest to koszt utrzymywania tej technologii i mimo tego ją popieram".
Zresztą, nie trzeba być elektrykiem: większość ludzi tak uważa.

"jest tutaj jasny ciąg przyczynowo-skutkowy, między jego poglądami, a jego losem." ? Skąd ci się to wzięło? Poglądy go zabiły? Czy kula wystrzelona przez mordercę?

"w żaden sposób nie przypominający elektryka ginącego w wypadku." - tu się nie zgadzam.
Zróbmy analogię:
- Elektryk jest zwolennikiem powszechnej dostępności energii elektrycznej. Ginie bo jakiś pojeb wrzucił toster do basenu. Ale zabawne!
- Kirk jest zwolennikiem powszechnej dostępności broni. Ginie bo jakiś pojeb do niego strzelił. Ale zabawne!

"elektryk publicznie głosił 'odłączanie obwodów i używanie kłódek zabezpieczających jest dla frajerów, i nie powinno być wymagane przepisami BHP'" - No to tutaj grubo manipulujesz. Podaj cytaty Kirka, gdzie nawoływał do nieostrożnego obchodzenia się z bronią palną, ignorowanie reguł bezpieczeństwa, stosowanie niedozwolonej amunicji, samodzielne przeróbki broni itd. Bo to byłby odpowiednik negowania procedur bezpieczeństwa przy pracach elektrycznych.

Specjalista1piorunów

@Jaskolka96

, że uważał, iż śmierć pewnej liczby osób w związku z powszechnym dostępem do broni jest akceptowalnym według niego kosztem, po czym sam stał się właśnie tym akceptowanym według własnych standardów kosztem.


Czyli będziesz kręcił bekę z każdej osoby, która ukończyła kierunki typu transport/inżynieria transportu i pokrewne i zginie w wypadku?
Bo każda z tych osób powie ci (jeżeli jeszcze o tym nie słyszałeś), że masowy transport przynosi ze sobą koszt w postaci zanieczyszczenia środowiska i ofiar w ludziach.
I każda z tych osób powie ci, że oczywiście warto ten koszt minimalizować, żeby było mniej zanieczyszczeń i mniej ofiar, ale już teraz zyski, które całe społeczeństwo czerpie ze zorganizowanego transportu, przekraczają wspomniane przeze mnie koszty.
Czyli: tak, godzimy się z tym, że ktoś zginie, ale za to mamy świeże bułki co rano w piekarni a karetki mogą przewieźć transport krwi z miasta do miasta.

Specjalista1piorunów

@GazelkaFarelka

ł zabity idąc chodnikiem, bo jakiś domorosły drifter nie opanował auta podczas driftu i wleciał nim na chodnik.

Tak, bardzo dobre. I można by go użyć, gdyby Kirk faktycznie postulował że strzelnice nie są potrzebne, bo każdy może sobie potrenować na dowolnej ulicy w mieście.
Ale Kirk niczego takiego nie mówił.

Powiedział to: "I think it’s worth it. It’s worth to have a cost of, unfortunately, some gun deaths every single year so that we can have the Second Amendment to protect our other God given rights."

Czym to się różni od stwierdzenia: "Myślę, że warto to rozwijać. Transport lotniczy, niestety, wiąże się z ofiarami każdego roku. Ale przynosi znacznie więcej korzyści, z których wszyscy korzystamy"?
Przy czym w przypadku Kirka jego stwierdzenie jest wzmocnione - on się powołuje na fundamentalne prawa konstytucyjne USA, które - według wielu amerykanów - chroni ich święte (bo dane od Boga) - prawa.

Specjalista1piorunów

@LondoMollari "a była taką samą reakcją, jak to co się dzieje kiedy fani jazdy 200km/h po mieście, w aucie obklejonym naklejkami "trzeba zapierdalać", giną rozbijając się na drzewie."
No ale przecież to nie jest to samo, robienie takich porównań oznacza, że jest się mocno na bakier z logiką!
Wyjaśniam:

Kirka zamordowano. Jeżeli chcemy robić jakąś analogię do "zapierdalających szybko i bezpiecznie" samochodami 200km/h po mieście, to mamy tu do czynienia z sytuacją, kiedy ktoś taki zabija przechodnia (w tym wypadku Kirka) idącego chodnikiem. I cały "tragikomizm" polega na tym, że ten przechodzień był zwolennikiem prawa do posiadania samochodu. Czyli czegoś absolutnie "normalnego", czegoś, z czym zgodziłoby się co najmniej 95% dorosłych ludzi.
Nie widzę w tym nic tragikomicznego.

Twój wpis - o ile dobrze rozumiem - sugeruje inną analogię: Kirk był zwolennikiem broni i zabito go z broni palnej więc jest to "podobne" do sytuacji w której bananek peretti rozwala się na moście w Krakowie.
NO NIE.
To byłoby "podobne", gdyby Kirk zginął bawiąc się bronią w nieodpowiedzialny sposób. Taki facet jak on umiał się nią posługiwać, więc wszystkie scenariusze typu: Nie zabezpieczył, nie sprawdził itd. raczej nie wchodzą w rachubę - Kirk z całą pewnością znał zasady. "Głupia" śmierć przy zabawie bronią mogłaby się mu (Kirkowi) wydarzyć np. gdyby eksperymentował sobie z home-made amunicją. Albo faktycznie "bawił się" bronią po pijaku czy coś takiego.

Jednakże nic takiego nie miało miejsca.

Podsumowując:
Pomijając to, że Kirk został zamordowany (a nie był to wypadek na strzelnicy), sytuacja z nim jest analogiczna do sytuacji ofiar niejakiego majtczaka. Z całą pewnością ci ludzie byli zwolennikami prawa do posiadania samochodu (w końcu jechali samochodem...) i zostali zabici przez nieodpowiedzialnego przygłupa, który ich życie miał za nic.
Znowu, nie widzę dlaczego miałoby to kogokolwiek "śmieszyć".

Można też inaczej: Jak ginie elektryk wysokich napięć, albo nurek techniczny - też jest to powód do śmiechu? W końcu elektryk zdecydowanie JEST zwolennikiem użycia energii elektrycznej, a nurek też z pewnością "lubi" nurkowanie.

Wiadomości PolskaPolicjant spowodował kolizję i uciekł. W domu był nietrzeźwy
Specjalista1piorunów

@utede Prawo podatkowe cały czas tak działa. W dodatku jest brak domniemania niewinności ¯\\(ツ)/¯
A poza tym sąd (a raczej sędzia, bo to zawszej jakiś konkretny człowiek robi) ma cały wachlarz możliwości nie uznania dowodu, np. zgłaszanego przez stronę "broniącą się". Pewnie w jakiejś tam apelacji uda się takie coś "przełamać", ale nie wszyscy podejrzani/oskarżeni mają tyle zdrowia i pieniędzy.
A sędziemu za ewidentnie krzywe akcje (manipulacje dowodami, stronniczość) nie grozi NIC.