@BoTak Dokładnie tak. Też ich nie lubię, ale nie dlatego, że są bezużyteczni, tylko dlatego, że bardzo sprawnie zarabiają na tym pieniądze. Produkują piękne "wyrazy oburzenia". Też bym tak chciał, zamiast zasuwać w korpo jak trybik w rozrzutniku do gnoju.
gwintownikSpecjalista
Dołączył/a:
- 2 wpisów
- 142 komentarzy
- 0 obserwujących
@kodyak Nie wiem, jak dla mnie to ona taka średnio ładna. Brzydula w zasadzie. Musiałbym tak z pół flaszki wypić żeby coś z tego było.
Jakby spał...
Abominacja...
@utede Prawo podatkowe cały czas tak działa. W dodatku jest brak domniemania niewinności ¯\\(ツ)/¯
A poza tym sąd (a raczej sędzia, bo to zawszej jakiś konkretny człowiek robi) ma cały wachlarz możliwości nie uznania dowodu, np. zgłaszanego przez stronę "broniącą się". Pewnie w jakiejś tam apelacji uda się takie coś "przełamać", ale nie wszyscy podejrzani/oskarżeni mają tyle zdrowia i pieniędzy.
A sędziemu za ewidentnie krzywe akcje (manipulacje dowodami, stronniczość) nie grozi NIC.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy Ale jest duża różnica między 35 a 38 stopni, efekty nie są liniowe. Czego doświadczyłem podczas jazdy na rowerze. Przy 35 (w cieniu), ja jadąc w pełnym słońcu, pod górkę - jeszcze nie przegrzewałem się "krytycznie". Przy 38 nie było szansy się schłodzić w żaden sposób, nawet zjeżdżanie z górki nie pomagało. I to była Polska, tegoroczne fale upałów w czerwcu.
Po prostu jest granica, powyżej której system chłodzenia w naszym organizmie przestaje działać. Myślę, że 50 stopni (+ wysoka wilgotność) jest powyżej tej granicy.
"Stare baby wolę martwe od żywych - nie pi⁎⁎⁎⁎lą za uszami"
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy @Rafau Bo tu nie chodzi o to, żeby cokolwiek "grzać" albo "doprowadzać do końca". Wszystkie te "afery" to teatrzyk dla plebsu. Chodzi o to, żeby odpowiedni ludzie zarobili odpowiednią kasę. Oczywiście kasę trzeba podzielić i - jak to bywa w rodzinie - przy podziale kasy dochodzi do awantur. I ta afera to taka właśnie awantura.
Ale jak przyjdzie co do czego, to i PiS i PO będą murem bronić obecnego status quo.
Gdyby PO faktycznie zależało na rozwiązaniu problemu, to stawali by na uszach, żeby oddzielić funkcję prokuratora generalnego od polityki (zmiana ustawy)!
I wtedy takich "umorzonek" jakie miały miejsce w tej sprawie by nie było, a prokuratura mogłaby sprawniej ścigać prominentnych polityków.
Czy to zrobią? Oczywiście że nie, przecież chcą wpływać na to, kogo prokuratura będzie ścigać i co po cichutku umarzać. Tak, żeby kasa się zgadzała.
I jedni, i drudzy to nie są nasi "koledzy" - pamiętajcie o tym!
Nie mam konsoli, bo nie cierpię tych pazernych korpo-świń z obu "wiodących" konsolowych ekosystemów, ale trochę mnie to martwi. Oni naprawdę robią wszystko, żeby Steam (i mniejsi gracze jak GOG) czuły się totalnie bezpiecznie na rynku. A to oznacza, że Steam (i GOG) za chwilę też zaczną przykręcać śrubę - bo dlaczego nie? Jaką gracze mają alternatywę? Pójdą na platformę Xbox albo do Sony? XD.
Założyć opaskę pirata i grac 😋
@Rafau Dokładnie. 0,5h / dziennie to można sobie w jakiegoś casuala pograć. Ale co z tytułami jak Wiedźmin 3 czy RDR2? Tam 3h/sesję to takie minimum, żeby załapać "imersję", krócej to nie ma sensu siadać w ogóle.
Słuchajcie, on tylko chciał wejść do modnego klubu "złapanych po pijaku"! Olbrychski, Stuhr, Beatka Kozidrak, Rysiek Rynkowski... Przecież to są nasze "elity"! W zasadzie dziś trochę wstyd się na salonach pokazać, jak się nie było "złapanym" z jakimś solidnym wynikiem.
Faktycznie, typ trochę przesadził z ilością, ale bądźmy wyrozumiali - jest niedoświadczony jeszcze. Wyrobi się.
@utede Prawnicy niestety mają (prawie) zerowe pojęcie o matematyce i systemach formalnych a próbują taki system stworzyć i efekty są takie, jakie są.
To powinien być system zero-jedynkowy ale ciągły a nie dyskretny. Czyli powinno dać się opisać nieskończenie wiele stanów pomiędzy 0 (niewinny) a 1 (kupił siekierę i zarąbał nią sąsiada, kiedy tamten spał). I teraz prokurator powinien spierać się z obroną, gdzie - w danej sprawie - na tym kontinuum znajduje się czyn oskarżonego. A sąd powinien wysłuchać argumentów obydwu stron i wydać wyrok, na przykład: "Uznaje go winnego zabójstwa na poziomie: [1 / sqrt(2)]" Czyli około 0,7.
Następnie mamy mechaniczny przelicznik, który mówi, że jeżeli za 0,9 jest 25 lat, to za 0,7 należy się 19.4(4) lat. Ja użyłem proporcji, ale to nie musi być liniowe. Nawet nie powinno, bo za 1.0 powinno być dożywocie (czyli "nieskończoność").
Byłoby to przejrzyste i dałoby się dopasować do niezliczonej ilości różnych dziwnych sytuacji. W przeciwieństwie do dzisiejszego "pobicia ze skutkiem śmiertelnym" które jest jakimś prawniczym potworkiem.
Bardzo mi się podoba to, co mówi ten pan - były policjant. Całkowicie się z tym zgadzam, dodałbym tylko, że takie podejście - nieuchronność kary - sprawdziło by się także w odniesieniu do urzędników i funkcjonariuszy!
Dokonajmy parafrazy wypowiedzi złotoustego pana ex-rzecznika: "By w Polsce było bezpiecznie, należy wywołać u funkcjonariuszy poczucie nieuchronności kary [za łamanie prawa]"
I teraz fajnie byłoby usłyszeć od tej łajzy, czy komendant-granatnik już siedzi w pierdlu i dlaczego jeszcze nie?
Do ścigania obywateli to są pierwsi. Ale rozliczyć pojebów w ich własnych szeregach (bo trudno inaczej okreslić faceta odpalającego granatnik w trakcie "zabawy") to jakoś nie umieją. Nawet tych przygłupów, których masowo obnaża #audytobywatelski nie potrafią zdyscyplinować. Ha tfu!