A to już spadło? Bo jak się przedostatnio interesowałem to było poniżej 30$ (i rozglądałem się czy by nie kupić), ostatnio zauważyłem że przebiło 100$ (i żałowałem, że wcześniej nie kupiłem) a tu już tak spadło? Karuzela jak na bitcoinie :rolling_on_the_floor_laughing:
logicKompan
Dołączył/a:
- 4 wpisów
- 20 komentarzy
- 0 obserwujących
No to najwyraźniej powinienem wcześniej wstawać i więcej biegać bo płuc mi chyba nie brakuje...
Czyli tajemnica jest w progu mleczanowym? Obserwujesz, że wciąż rośnie Ci zarówno VO2max jak i próg mleczanowy czy to już raczej wartości stałe?
@Trypsyna Tak z ciekawości: jakie masz VO2max? Bo Twoje "luuuzik" to dla mnie jakieś mordercze tempo w którym mogę przebiec z kilometr :grinning: Strzelam, że z 60ml/kg/min?
@wielbuont Byłem potrzebny bo nie minął miesiąc i znów szukał grafika.
A co do trzymania niepotrzebnych pracowników to bardzo zależy od stanowiska. Są stanowiska gdzie rekrutacja trwa kilka miesięcy a wdrożenie nowego pracownika ponad rok. Więc czasem lepiej trzymać nawet chwilowo niepotrzebnych ale doświadczonych pracowników.
To będzie pewnie kontrowersyjne ale myślę, że zasady Kaizen to najlepsze co Japonia dała światu (nie jestem miłośnikiem anime 😆 ). Najwyżej cenię: "użyj sprytu zamiast pieniędzy", "problemy stwarzają możliwości" i właśnie: "pytaj (przynajmniej) 5 razy 'dlaczego?' "
Nigdy nie byłem programistą "na etacie" ale był czas gdy z tego żyłem i zdarzały się dni kiedy flow potrafił trwać 12h i w tym czasie tworzyłem 25% projektu szacowanego na miesiąc pracy. I wciąż pamiętam tą euforię którą czułem gdy wszystko co wklikałem od strzała działało. Nawet żadnych "dopalaczy" nie potrzebowałem - sama ta euforia utrzymywała pobudzenie i flow trwał. Ale potem przez tydzień nie potrafiłem nawet 1 godziny produktywnie tworzyć. Najbardziej frustrujące było to przekonanie, że "przecież potrafię", że wystarczy tylko wpaść w ten trans twórczy i dalej "samo" poleci. W końcu jednak frustracja wygrała i porzuciłem programowanie. Nadal jakieś drobne rzeczy czasem sobie klepię a ostatnio testuję współpracę z ejajami ale na chleb już zarabiam inaczej...
@TheCommitLine Też w 2020 zacząłem biegać. Wielu znajomych czas covidu przeczołgał ale na mnie miał odwrotny wpływ: nigdy wcześniej nie miałem takiej kondycji jak później. I nadal biegam choć bardzo nieregularnie. Ale ostatnio trafił mi się na yt szorcik z kompilacją najlepszych momentów światowej czołówki sprinterek i tak mnie zahipnotyzował, że chyba ze 20 razy w pętli obejrzałem z dreszczem i myślą w głowie: "ja znam to uczucie, tę euforię, tą moc" a potem założyłem buty i poszedłem pobiegać :grinning: Więc potwierdzam: euforia przy bieganiu jest podobna do tej przy kodowaniu.
@logic Mam tak samo, jak temat wciągnie to 12h jednym ciągiem bez jedzenia xD a potem budzę sie jak na kacu xD i robota poszła mega do przodu. Ale lepiej jest mieć balans, i pracować systematycznie krótrzymi transzmi niż robić takie maratony.
@logic jestem też takim "typem", który lubi wejść na maxa, ale... bieganie nauczyło mnie cierpliwości. Zaczynałam biegać w 2020 roku i praktycznie każde wyjście na bieganie musiało być do odcinki - bo wydawało mi się, że wtedy będzie progres, że wtedy będzie efekt. Tylko że po 2-3 takich bieganiach to już nie chciałam iść na dwór kolejny raz, byłam zajechana, na samą myśl o bieganiu mi się odechciewało i robiłam miesiąc przerwy. Ale faktycznie czasem jak widziałam postęp to byłam w stanie wydłużyć ten okres "motywacji" do tygodnia albo dwóch. W 2021 roku zaczęłam współpracować z trenerem, i on mi pisał luźne treningi. Wkurzałam się, że to za luźne, nawet nie jestem zmęczona, ale właśnie tą metodą jakoś się z tym polubiłam i biegam do dzisiaj regularnie. Nawet jak mam mocniejszą jednostkę, to potem przychodzi luźna i przyjemność z biegania wraca.
Jak czytałam Twój komentarz to od razu powiązałam to z bieganiem. Trener mnie tutaj nauczył trochę jakby pokory, czerpania przyjemności z rzeczy, których się nie lubi (bo nie lubiłam na początku), albo "dawania sobie czasu". Sama nie wiem?
Ale to nadal dla mnie lepsze niż poddać się :smiley:
@TheCommitLine Też w 2020 zacząłem biegać. Wielu znajomych czas covidu przeczołgał ale na mnie miał odwrotny wpływ: nigdy wcześniej nie miałem takiej kondycji jak później. I nadal biegam choć bardzo nieregularnie. Ale ostatnio trafił mi się na yt szorcik z kompilacją najlepszych momentów światowej czołówki sprinterek i tak mnie zahipnotyzował, że chyba ze 20 razy w pętli obejrzałem z dreszczem i myślą w głowie: "ja znam to uczucie, tę euforię, tą moc" a potem założyłem buty i poszedłem pobiegać :grinning: Więc potwierdzam: euforia przy bieganiu jest podobna do tej przy kodowaniu.
Polecam Transistor: https://codeberg.org/y20k/transistor
U mnie zestaw: stary telefon + głośnik bluetooth + Transistor + radio FIP (francuskie radio bez żadnych reklam, z dość szeroką playlistą i tematyczne: FIP Rock, FIP Jazz, FIP Groove itp) robią za domowy radiowęzeł
@demony-normandii No ale jakie problemy? Ja tu widzę głównie problemy z ortografią :grinning:
Poza tym strasznie lubię wszelkich ekscentryków, dziwaków, takich... niedopasowanych.
Bardzo mi się podoba, że napisał to własnoręcznie (bo sam kiedyś pisałem listy i to jest coś w czym bardziej widać duszę)
To jest konkretne działanie a nie powtórzenie w towarzystwie "a wiecie, że dziś jest dzień walki z depresją?"
Bardzo mi się podoba jego pomysł na biznes (jako coś przydatnego społecznie)
Rysuje ładniej niż ja
I zadziałało na mnie tak, że aż pstryknąłem fotkę i postanowiłem się tym z Wami podzielić
I zajrzę kiedyś do niego i zagadam choć (a może właśnie dlatego, że) też jestem niedopasowanym społecznie dziwakiem :grinning:
@cebulaZrosolu A mój to cygański król wśród gołębi:
SI jest genialnym i absurdalnie bezużytecznym narzędziem jeśli pytasz o sprawy w których nie jesteś ekspertem. (bo nie wiadomo kiedy pisze z sensem a kiedy tylko udaje mądrą) A jeśli jesteś ekspertem to zwykle nie musisz pytać SI :grinning:
No ale generalnie: "ćwicz więcej"
I wierzę, że to ma sens ale dziwi mnie tylko, że mimo, że mam dobrą wydajność tlenową to właśnie oddech kończy mi się najszybciej
Technika? W sprintach zawsze byłem bardzo dobry, poniżej 400m to plecy tylko ludzi z AWFu oglądałem.
Moc mięśniowa? Jaką moc musi mieć ten gość co jest mniejszy, cięższy i biega w nieosiągalnym dla mnie tempie?
@DexterFromLab W ekogroszku EKO jest od ekonomiczny a nie ekologiczny. I to po prostu tani, drobny węgiel.
A czy stary czy nowy to ma mniejsze znaczenie - bardziej chodzi o sposób dystrybucji ciepła. Pompa ciepła jest super przy ogrzewaniu podłogowym (nawet w starych domach) a przy ogrzewaniu grzejnikowym to nawet w nowych domach ma zdecydowanie mniejszy sens.
Też taką dziurę miałem w kupionym starym domu - w kotłowni. U mnie okazało się, że to łącznik do czegoś większego a to większe to kanał w garażu. Wcześniej w garażu było tyle śmieci, że nie było widać, że przykryty deskami i wykładziną jest jeszcze kanał. A pierwotnie kanał nie był "warsztatowy" tylko taki do zsypania węgla który w ten sposób pojawiał się przy kotłowni.