@RedCrescent jakoś ostatnio czytałem, nawet dużo było pozytywnych. Natomiast racja, większość to negatywy.
Ode mnie masz jednak potwierdzenie, że to nie są czcze słowa 😉
Jeszcze smaczek:
w zalezności od działu i widzimisię mogą być jakieś plany szkoleń, ale to raczej dla konstrukcyjnego. Jeśli chodzi o pozostałych, to też są - wstępne, stanowiskowe, bhp, ...
Na awans, plan rozwoju, podwyżki, nie ma co liczyć. Jeden - dwa razy do roku jest premia uznaniowa, uznaje dyrektor i daje w zakresie 0-100% pensji. Podwyżki w tym roku były, jakoś koło 300 brutto. Kolejne będą za półtora roku, bo taka jest polityka firmy.
Tu właśnie przychodzi ten cały "sejf", te miliardy na obronność i kontrast z perspektywy wyrobnika.
@kodyak komentarze na goworku nie wszystkie są aktualne, ale raczej wszystkie są bardzo trafne 😉 Z zewnątrz widać pijar i tu bardzo dobrze działają, ale od strony pracownika...
@RedCrescent jeśli masz jakieś wykształcenie i doświadczenie, to prawdopodobnie trafisz na niskie stanowisko. Ludzie tacy nie są szanowani, bo wymagają rozsądnej pensji, której firma nie chce dawać. Zamiast kogoś doświadczonego zatrudniają studentów świeżo po studiach na stanowiska konstrukcyjne. Oczywiście pensja adekwatna.
Jest też wymaganie, żeby robić tanio, szybko, a najlepiej żeby prototyp był już docelowym rozwiązaniem (czyli dobrze, trójca święta spełniona). Dyrektor konstruktorów, słyszałem, że mocno perswaduje używanie technologii sprzed "800" lat, "bo tak kiedyś się robiło". Dokumentacja najczęściej leży i kwiczy.
No i wojenki, włącznie z tymi o banana albo jabłko. Między działami, między poziomami w hierarchii. Jakikolwiek pracownik poniżej nie może otrzymać krzty szacunku. Karierowicze się odnajdą, chcący robić "9-5" będą jeszcze dorabiać w soboty, bo lepiej płatne i przy kredycie trzeba mieć go z czego spłacać.
Wannabe korpo jest tak naprawdę garażem z wybranymi (wygodnymi) elementami korpo. Tylko wszystko urosło i teraz nikt na górze nie wie lub nie chce wiedzieć, jak wygląda dół.