@jedzczarnekoty transfer do miejsca docelowego bez porównania będzie lepszy samochodem, ale będąc w rejonie zainteresowań - jadąc moto nie jesteś w żaden sposób ograniczony, oglądasz świat w 360* bez przeszkód. Mam porównanie np. ze Stelvio, gdzie rok wcześniej byłem tam autem. Jazda tam sprawiała frajdę, ale motocyklem widziałem dużo więcej, mniej martwiłem się o zatory na drodze, a samo nawracanie na winklach powodowało automatyczny banan na twarzy :smiley:
We Włoszech masz gdzieś korki, jak jest możliwość to omijasz i zostawiasz to za sobą, autem wleczesz się w kolumnie... Z parkowaniem podobnie, moto bez ograniczeń (byle z głową), autem już tak nie zrobisz...
Gdybym miał motocykl typowo turystyczny (z porządną szybą tempomatem i wygodną kanapą), to pewnie i transfer odbierałbym inaczej. Na nakedzie jest to w zasadzie te 5 dni z całego wyjazdu, które chciałbym zapomnieć - mój tyłek pewnie też 😆
@Piwniczak1991 u mnie na przestrzeni 13k km dolałem niecały litr oleju, ale zrzucam to na swój styl jazdy, ewentualnie aso hondy zalało zbyt mało. Praktycznie nie ma głosów że te silniki mają problemy z ponadnadmiarowym poborem.
Poza tym - daje ogromne ilości frajdy :smiley: Jest to moje pierwsze moto, nie mam doświadczenia z innymi poza cb650r na epce, ale Hornet prowadzi się w sumie jak skuter. Jest lekki, zwrotny, w korkach w mieście idzie przejechać niemal wszędzie. Jak był zapakowany, to na autostradzie przy mocnym wietrze trzeba było uważać na lekki przód, poza tym było ok. I osobiście nienawidzę nurkowania przodu przy hamowaniu, ale to podobno każda Honda tak ma... Z czasem będę się musiał temu przyjrzeć i poprawić fabrykę.
@Yes_Man Hornet 750.
@the_moon Alpy - Austria/Włochy/Szwajcaria.
@aarahon powodzenia! Ja nadal żałuję że tak późno się zdecydowałem.
