@WatluszPierwszy W ogóle nie chodzi o trudności dziecka z łapaniem kontaktu. Syn normalnie nawiązuje relacje i ma swoich ulubionych kolegów w przedszkolu, ale widuje się z nimi tylko tam. To na czym mi zależy, to jakaś sensowna relacja z inną parą rodziców, która dałaby mu możliwość spędzania czasu poza przedszkolem (chodzenie na sanki, lepienie bałwana w parku etc.).
Niestety koledzy z przedszkola nawet nie mieszkają w naszej okolicy (dojeżdżają z innych dzielnic).
@Odwrocuawiacz Taki scenariusz brzmi fantastycznie. Jeśli syn da mi taki punkt zaczepienia, to postaram się wykorzystać okazję.
@cebulaZrosolu Priorytetem jest syn. Ja i żona mamy siebie i przywykliśmy do samotności - nasze potrzeby społeczne nie są tu tak naprawdę zbyt istotne.
Moje dziecko dobrze bawi się praktycznie z każdym rówieśnikiem, gdy tylko ma na to okazję, bo ta zdarza się nieczęsto (poza przedszkolem i ulotnymi znajomościami na placu zabaw). To naprawdę nie jest kwestia wybierania kolegów i przymuszania do czegokolwiek.
@cebulaZrosolu Mowa o pięciolatku. Żeby mieć w takim wieku dobrego kolegę, to raczej trzeba nawiązać dobry kontakt na poziomie rodziców.
