@plemnik_w_piwie o! Dawno sonetu od Ciebie nie było. I koncept całkiem fajny. 😁
@splash545 ano, Tuwim z dupą mnie ztriggerował. Uwielbiam ten wiersz. Kobita w 1 klasie liceum nas takimi zarażała do poezji.
Dołączył/a:
@plemnik_w_piwie o! Dawno sonetu od Ciebie nie było. I koncept całkiem fajny. 😁
@splash545 ano, Tuwim z dupą mnie ztriggerował. Uwielbiam ten wiersz. Kobita w 1 klasie liceum nas takimi zarażała do poezji.
To trzeba na spokojnie.
@ostrynacienkim tygrzyk
@Kaligula_Minus mój ulubiony wiersz sprzed czasu nim zostałem wielkim poetą. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@fonfi dlatego nikt nie może zakwestionować tego stwierdzenia.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@splash545 Ty wielki to chyba od zawsze byłeś :stuck_out_tongue_winking_eye:
@fonfi dlatego nikt nie może zakwestionować tego stwierdzenia.
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@WujekAlien dzięki za polecenie. Za jakiś czas może się za niego zabiorę. 😉
Nikt nie zarymował wcale
Ani Asia, ani Mirek
Cóż, zwijają się portale
Ja wpierdalam se kefirek
Ślimak to jest ryba
chyba
we Francji on sobie płynie
w winie
@GazelkaFarelka no widzisz jednak każdy ma inaczej, bo ja właśnie nie mogłem się zmusić początkowo do zmiany jadłospisu. Zastanawiania się co ile ma białka itd. I jadłem 100% to samo co wtedy gdy prowadziłem niezrowy tryb życia. Obiad jadłem identyczny co wcześniej, również jeśli chodzi o ilość. Natomiast śniadanie i kolację obciąłem o połowę, przestałem podjadać i przyzwyczaiłem się do uczucia głodu. Było to dla mnie dużo bardziej akceptowalne niż uczenie się i zastanawianie nad tym co mogę zjeść a co nie. No i było dla mnie to bardzo komfortowe, że dalej jem to co lubię, bo wcześniej wykładałem się na dietach, w których zmieniłem sposób żywienia i po miesiącu albo dwóch przerywałem dietę, bo już miałem dość jedzenia, którego nie lubię, pomimo tego, że na tego typu diecie głodny nie byłem.
Udało mi się utrzymać taką dietę minimum pół roku i dopiero wtedy zacząłem kombinować i odrobinę zmieniać to co jem. Nie były to jednak duże zmiany.
No a jakieś bardziej świadome jedzenie, patrzenie na ilość spożywanego białka, to zaczęło się u mnie dopiero kilka miesięcy po osiągnięciu wagi docelowej (-46kg).
Na pewno to co zrobiłem nie jest optymalne i pewnie nie powinno się tak robić, ale u mnie zadziałało i do innego rodzaju diety na tamten moment po prostu nie byłbym w stanie się zmusić.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @GazelkaFarelka akurat u mnie strategia: jedz co chcesz i naucz się być głodnym sprawdziła się doskonale. Jedyne co musiałem zrobić, to z tych polecanych 5 posiłków dziennie przejść na 3. Bo przy 5 byłem głodny przez cały dzień, natomiast przy 3 byłem głodny jedynie godzinę przed każdym posiłkiem i po tygodniu, może półtorej przyzwyczaiłem się do tego głodu, że przestałem czuć dyskomfort z tym związany i udało mi się trzymać dietę z deficytem 1000+kcal przez ponad półtorej roku.
"Na południe od Brazos" Larry McMurtry