@suff ładnie tu obrażasz kolegę @inty . Choć nie ukrywam, że z określenia
>"zrodlo kurwa rusofobie"
na mnie samego byłbym bardzo dumny, dlatego @bojowonastawionaowca bądź łagodny dla kolegi, bo prócz obrażania potrafi także prawić komplementy.
Tutaj wszyscy jesteśmy rusofobami, a raczej rusohejterami. Ten gównokraj należy zmielić jak szynkę tyrolską, zaorać, zmiażdżyć i posypać solą, bo jego sowieccy mieszkańcy sami nie potrafią zrozumieć że żyją w chlewie, bez własnego mózgu, pod butem kremla, jak świnie i bydło w klatkach, którym tylko w ich pustych łbach zapędy imperialistyczne wmawiane propagandą w Pierwyj kanale, przez coim w głowie i marzą o wielkiej rosji myśląc, że jak inne kraje będą pod ich butem, to nagle ich nędzna sytuacja się poprawi. A poprawi się, jak się otworzą na świat rozmową, zrozumieniem, a nie karabinem i ciemnotą.
I tak, ja także zdaję sobie sprawę, że dane podawane przez @inty te mogą nie być prawdziwe w 100%, służyć jako zachęta ku podniesieniu morale, choć jak pojawiają się liczne nowe nagrania uszkodzonych statków, samolotów, helikopterów etc. to wszystko jest sumiennie dodawane. I dlatego też cieszy to, że to się pojawia, bo każdy "+1" tutaj to "+1" do tragedii w postaci śmierci rosjan, a to - patrząc co robili naszym dziadkom i obecnie sąsiadom, czy nawet nam w internecie - cieszy potrójnie.
Mamy mnóstwo powodów by nienawidzić rosjan, sam niedawno z jednym prowadziłem dyskusję na ileś komentarzy na temat Obławy Augustowskiej, a raczej starałem się. Zarzucał mi ciągle kłamstwa, zmyślanie tego wszystkiego, że rosja dobra a my źli. Zwykły gracz "kanter strajka". Nie żadne trolle internetowe ani przedstawiciele propagandowych mediów.
Tak, to że rozmawiałem ze staruszką w Gibach (gdzie znajduje się wzgórze temu poświęcone - tzw. Golgota), córką na której oczach zabrano ojca i brata także nie robiło na nim wrażenia. Albo opowieści mojego nauczyciela jak jego dziadka spotkał przykry los w Katyniu, czy też jak nauczyciele zmuszali moją babcię do płaczu po śmierci Stalina w szkole i uderzali niepokorne dzieci co nie potrafiły płakać. Wszystko kłamstwa, bo my nie lubimy rosji, bo nie.
Nie, my gardzimy tym krajem za tysiące powodów. Gardzimy tą de facto patologiczną stacją benzynową pod władaniem mafii i pełną karaluchów, które tylko spijają resztki z tej mafii i cieszą się z bycia karaluchami. I przez mega długi czas nic tego nie zmieni. Niemcy potrafili jako-tako przeprosić po 2 wojnie światowej, dogadać się (choć reparacje to kwestia sporna). Pracowałem w Niemczech w delegacji z facetem w wieku mojego ojca, możliwe że jego staruszek był w Wermahcie. I co? Normalnie się gadało jako-tako. A przeciętny rusek to zawsze rusek, śmieć bez szacunku do innych i nie wyciągający wniosków.
Więc, jeżeli jesteś ruskiem z translatorem - zostań u siebie, daremny twój trud. Jeśli Polakiem, to pożytecznym idiotą wspierającym reżimy totalitarne.