Rozpowszechnianie danych osobowych, które doprowadzają później do targnięcia się na swoje życie powinno być karalne. Niezależnie od powodu ich udostępnienia. Znaczy się jak prokurator się postara to pewnie jakiś akapit się na to znajdzie, ale powinno to być jasno określone.
Tak się niczego nie załatwia, w żadnym przypadku. Sprawa powinna być zgłoszona na policję i tam rozwiązana, jakiś nadzór dowalony i inne wizyty u psychologa.
Podanie danych w dzisiejszych czasach, przy tak rozchwianej emocjonalnie Polsce i tak powszechnym dostępie do internetu to jak wpuścić człowieka do klatki z lwami.
I wiadomo, łatwiej napisać „Dobrze tak oblechowi, niech gnije” tylko rządze ludzkie są silniejsze niż zakazy, silniejsze niż strach przed śmiercią w publicznym linczu. Tak wiec takich oblechow będzie tylko przybywać ku uciesze gawiedzi zgromadzonej na arenie czekającej na kolejne spuszczenie lwów.
Każdą patologie trzeba przeanalizować, zbadać, zrozumieć i edukować, zwiększajac świadomość społeczną.