
Wpis użytkownika Shivaa w Książki
ShivaaFanatyk
28piorunów1102 + 1 = 1103
Tytuł: Sto lat samotności
Autor: gabriel Garcia Marquez
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Mediasat Poland
Format: książka papierowa
Liczba stron: 350
Ocena: 3/10
Zaczęło się bardzo ciekawie, oryginalnie. Pomyślałam od razu, że może być to kolejna świetna pozycja na półce. Ale zlatywały kolejne kartki, zapał stygł i w końcu zaczęłam się zastanawiać, skąd ta książka wzięła się na mojej kupce z najbardziej wartościową literaturą wszechczasów. Musiałam sprawdzić opinie na necie, bo nie dawało mi to spokoju, ale okazało się, że ja to chyba nie potrafię docenić dobrej książki, bo opinie ma fantastyczne.
Zacisnęłam zęby i wróciłam do czytania. Niby 350 stron tylko, ale przeczytanie jednej kartki zajmowało sporo czasu. W połowie miałam kryzys i autentycznie chciałam ją wyrzucić do kosza, ale jakoś przetrwałam 😅
Książka opisuje długaśną historię rodziny, gdzie imiona notorycznie się powtarzają, bardzo szybko zaczęłam się gubić czy X to jest X, czy syn wnuka jego siostry z pierwszego małżeństwa, a nie dość że imiona się powtarzają to poszczególne są do siebie cholernie podobne. Dlaczego Panie Autorze? No ale to jeszcze do zniesienia. Trochę gorzej z samą treścią i powaloną historią. Wszczscy ze wszystkimi parzą się jak króliki i trzeba czytać te niesmaczne, zbędne opisy, kazirodztwo - jeszcze jak! Do tego magia, zjawiska nadprzyrodzone, straszny zamęt. Wszystko przeplatane wojnami, polityką, romansami, napisane niemalże bez ładu i składu, przeskakiwanie co chwila po innym temacie. To jest taki strasznie długi, szczegółowy i na prawdę irytujący monolog.
Potrafię docenić pomysł na samą koncepcję i czasem czytałam z większą ciekawością.
Ale niestety okazuje się, że jednak nie potrafię docenić tej najwyższych lotów literatury.
#bookmeter
Komentarze (23)
@Shivaa czytałem książkę 10 lat temu, już nie pamiętam szczegółów fabuły. Natomiast mnie, właśnie zachwyciła ta magia i tak ją zapisałem sobie w głowie. Jako książkę magiczną w odbiorze - 8/10
IMO dużo lepsza niż "Miłość w czasach zarazy" tego samego autora
@Gilgamesh ta magia podobała mi się na samym początku, potem jak dla mnie wprowadzało to za dużo udziwnień do fabuły
@Shivaa bardzo podoba mi się Twoja recenzja, bo jakbym czytał swoje przeżycia z tą książką ze 100% dokładnością! xd Tylko, że:
W połowie miałam kryzys i autentycznie chciałam ją wyrzucić do kosza
ja właśnie tak zrobiłem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@ErwinoRommelo wpisana na listę 👍
@Shivaa romain gary obietnica poranka ale jak bedzie mniej niz 7/10 to serio nie recze za swoje czyny
@ErwinoRommelo nieeee 😭 to teraz potrzebne zadanie bojowe na odzyskanie pointsów
@splash545 @Shivaa -20 erwinko pointsow prosze isc do konta i przemyslec swoje zachowanie
@splash545 ale przecież "jeszcze tylko 20 stron, później na pewno będzie lepiej, prawda?", a potem kac, że jednak trzeba było wywalić
@Shivaa ja jednak wychodzę z założenia, że szkoda mi życia na książki, które mi się nie podobają i dnf zdarza mi się dosyć regularnie. 😉
@splash545 haha, no ja staram się jednak ciągnąć do końca, tylko jednej książce w tym roku nie dałam rady xd
@ErwinoRommelo brzmi jak srogo depresyjne
@Opornik wpaniala epopeja rodu, petla czasowa gdzie echa przedzlosci w nieskonczonosc odbijaja sie w pustym pokoju samotnosci, biedna urszula ktora musiala na to wszystko patrzec nawet po stracniu wzroku, ale co zrobisz to jest literatura a nie empikowy gowno page turner. « Siedem żyć człowiek uczył się na błędach A nie pamięta gdzie mieszka pułkownik Buendia. »
@Opornik +1 przepiekna ksiazka
@szatkus-7 ok
@Opornik ja na przykład.
@Opornik znalazłam tą książkę w jakimś rankingu, opinie na internecie też są pozytywne
@Opornik pewnie @ErwinoRommelo
@Shivaa tak nieco na marginesie. Jestem chłopem, więc wiadomo, że tzw. jajca trochę rządzą łbem, ale... zawsze mnie zastanawiało skąd w niektórych książkach, a więc w ich autorach taka potrzeba wplatania do historii wątków seksualnych? Jasne, że seks jest ważną częścią życia i wpływa dosłownie na wszystko, ale więcej niż jeden czy dwa opisy na książkę są na prawdę aż tak potrzebne?
@PeregrinFuk mam podobne wrażenie. Seriale faktycznie już mają, to chyba wpisane w scenariusz z automatu.
@WatluszPierwszy a dzisiejsze seriale? Przynajmniej raz na sezon musi być niezwiązana z wątkiem fabularnym scena ostrego rypania.
Myślę, że to kwestia dwóch rzeczy, kiedyś to było przełamanie tematu tabu. Wprowadzanie emocji u odbiorcy.
A dziś wrosło to w kanon i każdy wplata erotykę bezrefleksyjnie czy to w książce, serialu czy filmie.
@WatluszPierwszy akurat w tej książce to się nie dziwię bo wszystko się kręci wokół rozmnażania, ale faktycznie póki nie jest to literatura erotyczna to raczej zbędne te detale