1230 + 1 = 1231
Tytuł: Tomodachi Game. Tom 7
Autor: Mikoto Yamaguchi
Kategoria: manga
Format: ebook
Ocena: 8/10
Poprzednie tomy zostały zaadaptowane jako anime, także w tym momencie zaczynamy dalszą część historii. Opowiada on o czwartej oficjalnej grze gdzie gramy o wolność oskarżonego o morderstwo własnego ojca Shibe. By wygrać Tenji i Kokorogi muszą zebrać pieniądze od swojej klasy, które dostali jako zadośćuczynienie po poprzedniej kradzieży. Cała klasa została poinformowana o wszelkich zarzutach wobec oskarżonego. Autor bawi się emocjami czytelnika oraz bohaterów bo z każdym nowym faktem, zeznaniem świadków zaczynamy się zastanawiać nie jak go ratować tylko czy warto to robić? Główny bohater leży w szpitalu po ostatnich wydarzeniach gdzie od administratorki dowiaduje się tropu na temat szefa organizacji i dostaje potwierdzenie, że mają u siebie prawdziwego zdrajcę. Jest nad czym myśleć by się zastanowić nad tym czego się dowiedzieliśmy.
Krótki opis tomu.
Tenji i Kokorogi są sceptyczni wobec oskarżeń o gwałt, ale po zeznaniach pomocy domowej jego rodziny nabieramy raczej pewności, że chciał wykorzystać poczucie winy Sawaragi. Ona przyszła go za coś przeprosić, o czym dowiadujemy się z fragmentów rozmowy podsłuchanej przez świadka. Podoba mi się, że widać wahanie bohaterów, a dalej jest jeszcze gorzej. Pojawiają się kolejni świadkowie. Jeden opowiada o ogromnych długach jego rodziny, a drugi o tym, że dostał od niego dużą sumę pieniędzy, by jego młodsza siostra usunęła ciążę. Nawet jeśli uda się uratować przyjaciela, to wszyscy podzielą się długiem, który odziedziczył po swoim ojcu, czyli 500 mln jenów (ponad 12 mln złotych).
W międzyczasie widzimy rozmowę administratorki z Yuuichim w szpitalu, od której dowiadujemy się ważnych informacji. Administratorka zdradza, że szefowi gry nie chodzi o pieniądze, oraz ostrzega chłopaka przed "prawdziwym zdrajcą". Yuuichiemu udaje się nawet zadzwonić do Tenjiego dzięki czemu szybko rozpoznaje, że jeden ze świadków kłamie, ale zanim zdąży powiedzieć, o kogo chodzi, połączenie zostaje przerwane. Udało mu się jedynie poprosić, by Tenji zwrócił uwagę na to, co razem przeżyli i będzie dla niego jasne, który ze świadków kłamie.
Widać, że ta sprawa zajmuje dwójce przyjaciół sporo czasu i Tenji odkrywa kto kłamał. Musiało tak być bo główny bohater nazwał go kimś znacznie inteligentniejszym od siebie co ma sens bo on ma bardzo wysoką emocjonalną inteligencję, a nie to co z reguły określamy IQ. Dzięki oczyszczenia Shibe z jednego z zarzutów koledzy z klasy również dostają taką informację co nie wygrywa gry ale przynajmniej daje im powód, dla którego mają go ratować. Mamy również krótką rozmowę głównego bohatera ze swoim poprzednim oprawcą, Kurokim, którym Yuuichi łatwo manipuluje. Dowiaduje się od niego, gdzie ukryto pieniądze za porwanie, oraz tego, że wynajęła go kobieta.
Yuuichiemu udaje się wrócić ze szpitala, choć nadal jest z nim źle. Z opisu wiemy, że rany powodują u ból, od którego można zemdleć, ale zupełnie nic po nim nie widać. Bohaterowie dochodzą do wniosku, że najlepiej będzie "zescamować" klasę na lewe konto bankowe, dlatego Yuuichi proponuje Tenjiemu wykorzystanie zakochanej w nim koleżanki. Okazuje się, że główny bohater tak dokładnie przyglądał się każdemu z nich, że zaczyna on budzić strach u pozostałych. Tenjiemu nie jest łatwo się na to zgodzić, ale wie, jaka jest stawka, dlatego kontynuuje plan. Gdy dziewczyna zgadza się mu pomóc, łapią go jednak wyrzuty sumienia. Widzi kogoś, kto bezgranicznie mu ufa, tak jak on kiedyś ufał swoim przyjaciołom, którzy później zrzucili na niego długi. Chłopak nie wytrzymuje presji, przyznaje się dziewczynie i prosi, by tego dla niego nie robiła.
Moje przemyślenia.Można zacząć się zastanawiać, kto jest szefem gry. Jeśli nie chodzi mu o pieniądze, to moim zdaniem najczęstszą motywacją jest władza, miłość lub zemsta. Wydaje mi się, że w samej tej grze ma się już sporo władzy nad ludźmi biorącymi w niej udział, dlatego skłaniam się ku dwóm pozostałym opcjom.
Ciekawa jest również kwestia prawdziwego zdrajcy. Yuuichi jak do tej pory złamał dla Tenjiego swój własny palec, by wypaść przed nim lepiej w trzeciej grze. W grze z Kurokim wziął na siebie cały ból od Kokorogi, nawet wtedy, gdy jej "karą" miałby być jedynie wstyd ze stania nago przed obcymi. Prosił Tenjiego o przeproszenie pozostałych przyjaciół za wciągnięcie ich do gry oraz zmusił go do obietnicy ochrony Shibe bez względu na wszystko. Na pewno jest przerażającym manipulatorem, który dokładnie obserwuje każdego, co nie jest zbyt komfortowe, ale jak dla mnie wygląda na to, że z jakiegoś powodu to przyjaciele są dla niego najważniejsi.
Zakładam również, że Tenji odpada z grona podejrzanych, bo administratorka podkreśliła obecność "prawdziwego zdrajcy", a jedyną osobą, którą do tej pory mieliśmy za zdrajcę, był właśnie on. Sam ten komentarz, moim zdaniem, w pełni go wykreśla. Poza tym to ktoś, kto przeżył już trudne chwile w trzeciej grze i nie dał się złamać.
Zostają Kokorogi, Shibe i Sawaragi. Tutaj niewiadomą jest to, za co przepraszała Sawaragi. Shibe sprawia wrażenie nie tylko głupiego, ale i bardzo płytkiego człowieka, który jest w stanie tak potraktować swoją przyjaciółkę ze względu na pociąg fizyczny (otwarcie mówił, że wybaczy jej, jak się z nim prześpi). Kokorogi za to wzbudziła moje podejrzenia w poprzedniej, udawanej grze. Nie potrafię zrozumieć, jak można nie zgłosić się samemu na poniżenie, by ratować przyjaciela przed ogromnym bólem i potencjalnym kalectwem. Pewnie w podobnym przypadku zrobiłbym to bez wahania nawet dla kogoś nieznajomego. Jak dla mnie, informacje od Kurokiego o jego zleceniodawcy mogą świadczyć o tym, że zdrajcą, którego szukamy, jest albo Sawaragi, albo Kokorogi no chyba, że to jest jeszcze jakaś inna kobieta jakiej nie znamy. Tę pierwszą widzimy jednak na tyle rzadko, że nie mam punktu zaczepienia, by jakkolwiek ją bardziej podejrzewać lub oczyścić z zarzutów.