
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
5 godzin z dziećmi po górach świętokrzyskich (Łysica, Agata), potem zjadłem takie giga rollo ze 30 cm i nie wiem jak to policzyć więc wrzuciłem mu 1100 kcal bo to prawdopodobne, chociaż może nawet lekko przesadzone bo było fajne, warzywne z rozsądną ilością kurczaka i nie pływało w sosie.
Na kolację dorzuciłem twaróg z jednym żółtkiem co go dzieci nie chciały zjeść. Ich strata.
* Zjedzone: 2 850 kcal
* Spalone: 3 450 kcal
* Kroki: 29 000
* Spacer: 13.78 km po górach z dziećmi
* Bieg: 5 km
* Pompki: 35+35
* Ab wheel: 8+10 (nadal czuję brzuch po przedwczoraj i więcej nie wycisnę).
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Z tymi pompkami i ab wheelem to i tak jest nieźle bo czuję się trochę wymeczony (spory deficyt ale dzisiaj tak zostawiam), a dołożyłem bo brak mi siłowni.
Komentarze (4)
Bez kozery powiem tysionc pińcet - 1000 to mają co większe burgery.
@AdelbertVonBimberstein a w sumie racja - ja rolla robię sam w domu i zwykle ładuje tam pokrojonego w paski burgera plus ser żółty, więc się pewnie trochę zasugerowałem.
@wonsz rozłóżmy go na czynniki pierwsze z naddatkiem: (jak na zdjęciu)
Wychodzi 1200. Tam mięsa było tak ze 200 g, wszystko się rozbija o sosy. Bo tortilla mogła mieć między 85-100 g za sztukę a były dwie.
Generalnie był zajebisty mocno warzywny a sosy się z niego nie lały bo na sam koniec miałem tylko delikatna plamę na talerzu. Uważam, że w tym przypadku te 1100-1200 to uczciwie oszacowane, zwłaszcza, że mnie ssie teraz właśnie na 300-400 kcal deficytu a mam w tym rozeznanie.
Burger generalnie będzie miał więcej kcal bo jego kwintesencją jest mięso wołowe a to ma więcej kcal od kurczaka z opiekacza do kebaba oraz kaloryczny ser żółty i często jakiś boczek.
@AdelbertVonBimberstein zdjęcie super.