Wpis użytkownika DexterFromLab w Hydepark
DexterFromLabGruba ryba
30piorunówAjajaj, miewacie takie dni, kiedy nie jesteście z siebie dumni? Ja mam dzisiaj taki dzień. Ale czasami to nie jest jeden dzień. Czasami to jest jakiś kompletnie zjebany temat. Bardzo by się chciało wpasować w jakiś schemat, ale no... nie zawsze się udaje. I jest ten wyrzut sumienia. Aj, chciałbym, aby było tak albo inaczej. Albo że zjebało się po całości.
Np. w temacie związków... Tak to czasem bywa. Akurat nie mówię o sobie, ale dajmy na to taki przykład, że ktoś bardzo chciał mieć rodzinę. Bardzo się starał i nawet przez chwilę mu się to udało, ale zjebał po całości i rodzina się rozpadła jak domek z kart. I taka osoba by chciała, aby wszystko było na swoim miejscu, ale poza chcieniem? Po prostu nie wychodzi. I jest niefajnie.
Albo przypadek, że ktoś chciałby znaleźć swoje miejsce w społeczności. Żeby ludzie go mijali na przykład na ulicy i mówili „dzień dobry", bo wykonuje jakąś ważną społecznie pracę — ale nie wychodzi, bo z jakiegoś powodu zawodowo się nie układa.
No i to są takie przypadki. Że bardzo byśmy chcieli wieść normalne życie, ale z jakiegoś powodu nie udaje się i trzeba rozwiązywać problemy naokoło. Dobrze, że chociaż często udaje się znaleźć jakieś wyjście z problemu.
Albo alkoholizm czy inne narkotyki. Czasami ktoś z nas wpadnie w to gówno — i jak z tego wyjść? Czasami się udaje, a czasem nie. I części życie się wali po całości. Znowu przykład, że człowiek by chciał żyć normalnie jak inni, ale jednak to życie podkłada nogę i pokazuje siusiaka — to prawie jak bliski kontakt z transwestytą: wszystko jest fajnie, a tu nagle c⁎⁎j.
I tak, moi drodzy, czasami c⁎⁎j to wszystko. Pozdrawiam was cieplutko i miłego wieczoru.
Komentarze (28)
@DexterFromLab Mam mnóstwo takich dni.
@DexterFromLab jak można być dumnym z siebie? To jakaś forma narcyzmu?
@DexterFromLab ja czuje ulge, że wreszcie koniec
@wielbuont Normalnie, np załóżmy że cięzko się uczysz przez 4 lata. Kosztuje Cię to czas i pieniadze, na koniec dostajesz np 4.5. I co, nie można być z siebie dumnym? To narcyzm?
@DexterFromLab Wszystko, co napisałeś, to złe nastawienie.
Zamiast wyluzować, to brzmi jak ciągłe naciąganie łuku pod tylko jeden cel, a ten łuk później sam strzela w losowym momencie i pudłuje.
Można korzystać z łuku inaczej i nie celować tylko w jedno miejsce, ale pod wiele różnych celów – mniejszych, bliższych i nie naciągać niczego za bardzo.
Związek nie wyszedł? To można docenić samotność i wolny czas na różne inne swoje zainteresowania.
Na etacie nie wychodzi? To można założyć własną działalność.
Nałogi drążą ciało? To można spróbować wielu metod, wyciągać z nich wnioski i opracować własną metodę, skomponowaną pod siebie (miałem problemy z nadwagą, słodyczami, a teraz potrafię sterować swoją wagą jak regulator PID).
Spodobała mi się osoba z siusiakiem między nogami? A niech sobie go ma, przecież mi się i tak ta osoba podoba, a że już wiem po sobie, jak taki sprzęt obsługiwać, to będzie git i mam gdzieś opinie innych na ten temat.
@SzubiDubiDU Ja na tym dobrze wyszedłem. To poszerza możliwości, bo zamiast działać w jednej firmie, działam teraz dla wielu i wybieram z puli chętnych te najlepsze.
Na etacie nie wychodzi? To można założyć własną działalność.
Porada typu: poparzyłeś się? Idź skakać do wulkanu :smiley:
>Ajajaj, miewacie takie dni, kiedy nie jesteście z siebie dumni?
codziennie bo nie ma z czego XD
@Half_NEET_Half_Amazing wiesz a ja uważam swoje życie za bardzo udane. Są sfery w których jest mi bardzo dobrze. A są takie w których średnio. Ale ogólnie jestem po tej nieco lepszej stronie gdzie mniej zajebałem niż osiągnąłem.
Nienawidzę się starać. Samo staranie się uważam za coś sztucznego. Nigdy się nie starałem, co najwyżej rozwijałem się w danym kierunku, tak w pracy jak i w związkach. Jak coś wychodzi samoistnie to jest naturalne, dobre i bezpieczne.
@dradrian_zwierachs włśnie, celna uwaga.
@DexterFromLab no to odrzuć autosabotaż. Potem będzie z górki.
@dradrian_zwierachs ok ale to przede wszystkim ja sam powinienem zaakceptować samego siebie. My wszyscy powinniśmy. Tak jest znacznie lepiej.
@DexterFromLab jesteś i ktoś to w końcu zaakceptuje.
@dradrian_zwierachs z ta cecha aby się nie starać to raczej wpasować to średnio u mnie. Niestety są obszary w których chciałbym dowieźć, jako przydatna społecznie jednostka ale knaga z tego xD ale codziennie powtarzam sobie że to trzeba na spokojnie xD
@DexterFromLab możliwe. Jeden z zarządców osiedla określił mnie mianem "zadowolonego z życia". Czasem się coś popartoli. Ale knaga w to. Jeśli nie jesteś krnąbrny to spartoli się tylko raz.
@dradrian_zwierachs bo to jest jeden z kluczy do szczęścia. Opanowałeś jeden z nich. A kluczy jest dużo.
miewacie takie dni, kiedy jesteście z siebie dumni?
Nie
@szatkus-4 też nie
@DexterFromLab nikt nie mówi o tobie
@TyGrySSek czasem
@szatkus-4 przeca dałem tagi!
@TyGrySSek nawet jak pogonisz jakiegoś cepa, co nie taguje?
@DexterFromLab ja mam zawsze podejście, że czasem takie dni też są ważne po to, żeby później móc doceniać te lepsze dni, kiedy coś się udaje
@bojowonastawionaowca Odpowiem dyplomatycznie - nie pamiętam :grinning:
@DexterFromLab zdarzało mi się czasem na pewno xD
@bojowonastawionaowca w ogóle doceniam że w końcu coś odpowiedziałeś na mój wpis :smiley: miło mi.