Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika hejtoanonim w Hydepark

Inspirator

w Hydepark

13piorunów

Niedawno pojawił się wątek rozwodów, więc, może jako społeczność hejto poradzicie coś hurtem.

Zbliżamy się z partnerką do 40tki.

Kiedyś planowaliśmy dzieci. Potem, próbowaliśmy mieć dzieci. Ale, im dalej w las tym ja mam mniejszą ochotę a druga połówka choć mówi że OK widać że ma z tym problem.

Pracujemy na okrągło, sporo kredytów dzięki temu spłacone. Ale, kwalifikujemy się do modnej ostatnio akcji "świniobicie". I chyba to jest jeden z głównych powodów dla których seks prawie nie istnieje. Partnerce jej wygląd przeszkadza, ale ja jestem pewien że to stresująca praca i w nadgodzinach jest tego powodem a koniec końców efektem. Korpo&netflix&chill. Ale pracy nie zmieni. Poza tym, dogadujemy się super od lat. Wiem jak to brzmi, ale serio. A ja tak naprawdę jestem ciekaw czy ten okres "last chance for instynkt macierzyński" kiedyś mija.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Komentarze (22)

Autorytet3piorunów

@hejtoanonim zdrowie to najwyższy priorytet, więc dlaczego o siebie nie dbacie? Spłaconych kredytów nie weźmiecie ze sobą do grobu. Poza tym jak chcecie rodzinę, a nie uprawiacie seksu, to czemu nie adopcja? Temat zdrowia, wyglądu i pociągu to nie temat taboo, nie gódź się na taką wegetację. Seks to normalna sprawa i podstawa relacji, a nie luksus, czy nagroda.

Inspirator1piorunów

@koszotorobur nikt w nic nie ugodził, ale, z takim podejściem do "klienta" życzę powodzenia. Bo można komuś powiedzieć że się nie zna, albo można zrobić to tak, że nawet tego nie zauważy. A dwa, ja nigdzie nie pisałem (choć może tak to zabrzmiało) że chcę coś ratować czy utrzymywać. Ja zanim się poznaliśmy biegałem i pływałem tyle, że nie groził mi nadmiar kalorii. Ale to chyba w moim przypadku po ślubie "now I can get fat" zadziałało.

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

GURU3piorunów

@hejtoanonim Stary, nie wiem z jakiej dupy wyciągnąłeś wniosek, że jestem dietetykiem. Pytasz o rady - dostajesz odpowiedź - jestem randomową osobą z neta, która pisze tutaj swoją szczerą opinię, a nie gładkie pierdolety które dostaniesz od znajomych czy nawet lekarzy, którzy wolą nie powiedzieć wprost prawdy, bo nie chcą cię urazić.

Jeżeli problemem jest tylko waga, to naprawdę nie jest to problem, a już na pewno nie w dobie Ozempicu. Zjebanego charakteru nie zmienisz, pierdolniętej rodzinki się łatwo nie pozbędziesz, trzydzieści kilo idzie zrzucić w rok. A to, że też sie zapuściłeś, tylko ułatwia sprawę, bo łatwiej rzucić hasło że się oboje spaśliśmy i razem coś z tym robimy, niż zasugerować, że tylko ona ma schudnąć.

Tym bardziej, jeżeli ona chce mieć jeszcze dziecko. Bo otyłość często idzie w parze z problemami hormonalnymi i bezplodnościa, więc jeżeli ona naprawdę chce jeszcze się załapać na ten ostatni gwizdek to warto by coś w tym kierunku zrobić.

I last but not least, możecie się rozstać i znajdziesz sobie może kolejną, chudą, ale nie masz absolutnie żadnej gwarancji że ta też nie zacznie gadać o dziecku ani się nie roztyje, ani na dodatek nie okaże się pierdolnięta (case Johnny Depp i Amber Heard). Tu, że tak powiem, wiesz co masz, mówisz że się dogadujecie, ba - jej się nawet chce seksu, na brak czego wielu panów narzeka.

Inspirator0piorunów

@GazelkaFarelka nie wiem czym się zajmujesz na co dzień ale jeśli pomagasz jakimś pacjentom to chyba bym po pierwszej wizycie podziękował. Nie znam się na dietetyce, zupełnie nie moja branża ale jednak upieram się że nieregularność posiłków i rozregulowany rytm dobowy też swoje robi. Bo nie żremy żadnego syfu, tłusto czy coś.

@rmbobster jednak prezentuje znacznie lepsze podejście - może faktycznie trzeba telewizor wywalić przez balkon. Siłownia jest, ale mało, za mało. A to jednak nie jest spacer gdzie jest się obok siebie. Swoją drogą są inne aktywności gdzie można w tym tzw. tlenie się zmęczyć razem ale i pogadać?

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

Fanatyk3piorunów

@hejtoanonim - czy Ci się to podoba czy nie to @GazelkaFarelka dobrze prawi - jej rady odzwierciedlają rzeczywistość ale chyb trochę ugodziły w Twoje ego.

Jeśli chcesz utrzymać ten związek to obydwoje musicie wziąć się za siebie.

Zawsze możesz też szukać dupy na boku jak sumienie Ci pozwala 🤷

Alternatywą jest życie w celibacie.

GURU5piorunów

@hejtoanonim

Nie znam się na dietetyce

No nie znasz, możesz jeść najzdrowiej i najbardziej regularnie na świecie i tyć. Wystarczy, że jesz za dużo. Cudów nie ma i trzeba się wziąć za dietę. Idźcie oboje do dietetyka, bo z takim poziomem wiedzy sami za wiele z odchudzaniem nie zdziałacie.

Jak już teraz wam nie wystarcza na to czasu, sił i motywacji, to co będzie, jak będzie dziecko? To nie zabawka. Macierzyński skończy się po roku, będzie z powrotem zapierdol w pracy taki sam jak teraz, ale juz nie będzie netflix&chill po pracy jak teraz, tylko trzeba będzie znaleźć jeszcze siły na drugi etat w domu. I dodatkowy stres, obciążenie i zarywanie nocek i wpierdalanie po nocach żeby stres rozładować.

Gruba ryba1piorunów

@hejtoanonim jeśli chodzi o wagę i przyzwyczajenia życiowe to jesteśmy niestety w podobnym miejscu i to musi być obopólne motywowanie, a czasem wzięcie na swoje bary odpowiedzialności, że „wiem że był ciężki dzień, jest wtorek wieczór, więc nie ma zbytnio ciekawej alternatywy, ale nie zamierzam siedzieć na kanapie i żreć i ty też nie powinnaś/powinienes”. Będzie zła i wkurwiona ale przejdzie 😁

Gruba ryba1piorunów

Jak jednak zdecydujecie się na dzieci to próbujcie bez zwlekania bo im dalej tym trudniej i większe ryzyko biologiczne. A jeśli nie to nigdy nie żałujcie bo to niszczące dla związku (nie wolno potem rozpamiętywać). Posiadanie dzieci też jest ryzykowne i na prawdę można tego pożałować z wielu względów. Musicie to przedyskutować i wspólnie rozstrzygnąć tę kwestię.

GURU5piorunów
Partnerce jej wygląd przeszkadza, ale ja jestem pewien że to stresująca praca i w nadgodzinach jest tego powodem a koniec końców efektem.

Na co jej to? Pieniędzy do grobu nie weźmie. Dzieci też nie macie, żeby dla nich zostawić. Work-life balance na wczoraj. Roboty nie zmieni, ale może zdjąć trochę obowiązków. Wystarczy pogadać z szefem i HR. Różnie to w życiu bywa, czasem zdrowie się sypie - człowiek ma prawo w pewnym momencie powiedzieć, że za dużo na siebie bierze i musi zwolnić. Jak jest cenionym pracownikiem, to pójdą jej na rękę.

Korpo&netflix&chill.

Podstawą odchudzania jest dieta. Można mieć zero czasu na jakąkolwiek aktywność fizyczną, ale wystarczy pilnować michy i schudniesz. Z tego co piszesz, to oboje jesteście - odchudzanie jest mało skuteczne, jak jedna osoba próbuje być na diecie, a druga robi zapas chipsów i coli na wieczór. Poza tym sorry, ona cię nie pociąga i chciałbyś żebyś schudła, ale wobec siebie nie masz takich wymagań. Pogadajcie się i weźcie się za siebie oboje razem - oboje pilnujcie lodówki i zakupów, macie kasę to możecie sobie pozwolić na wsparcie dietetyka (ułoży wam dietę) czy trenera na siłowni. Oprócz tego możecie iść też do lekarza po receptę na analogi GLP-1. Leki są dla ludzi, pozwolą wam na wyjście z obecnego impasu w dobrym kierunku.

Bardzo często problemy z płodnością wynikają właśnie z otyłości i rozregulowanych przez nią hormonów.

Ale najpierw ogarnijcie samych siebie i sprawy między sobą, zanim zaczniecie myśleć o dzieciach.

Gruba ryba3piorunów

@GazelkaFarelka nie tylko w przypadku kobiet. Jak staje przed lustrem i widzę w miarę ok wyglądającego faceta, a nie tłustego ulańca, to mam większą ochotę, mimo że wygląd żony się nie zmienił

GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Dokładnie. A w przypadku kobiet JAKOŚĆ życia to też zadowolenie ze swojego wyglądu i ładnej sylwetki. Oboje jeszcze nie mają 40-tki, szkoda marnować życie na bycie grubym i nieatrakcyjnym, to nawet nie chodzi o tym, że kogoś innego swoim widokiem masz zadowalać, ale samego siebie. Fajnie wejść do sklepu i kupić sobie ciuch, jaki ci się podoba, a nie taki, w którym nie wyglądasz zbyt grubo. Poza tym w tym wieku nadwaga znacznie postarza. Laski, które mają trzydzieści parę lat, wyglądają jak ciotki po 50-tce.

Zwłaszcza że mają na to przestrzeń. Kurde, ludzie oprócz roboty mają jeszcze dzieci a jakoś gdzieś znajdują czas na dietę czy nawet sport. Jak ciężko zacząć, to jest lekarz i analogi GLP-1. I w drugą stronę, już teraz nie ma czasu na nic poza netflixem, to co będzie jak będzie dziecko? To jest olbrzymi pożeracz czasu, jak już teraz robi bokami i się nie wyrabia, to o będzie z dzieckiem? Totalna katastrofa. Niech się najpierw do porządku doprowadzą a potem myślą, czy mają jeszcze przestrzeń na dziecko.

Lider2piorunów

@GazelkaFarelka ogólnie dla ludzi z kasą fajne są dobre pudełka.

Jak gazelka pisze: nadwaga to nie tylko kwestia estetyczna i czy podoba się partner partnetce i odwrotnie ale przede wszystkim długość i JAKOŚĆ życia. Co to za życie jak sapiesz po wejściu po schodach albo po 4 ruchach na swojej śwince. 😉

Wirtuoz3piorunów

Zamiast netflixa wieczorem to idźcie na siłkę albo wspólne przebieżki. Jedna osoba musi motywować drugą. Może do tego jakaś dieta od brokuła, żeby nie jeść byle czego jak dużo pracujecie. To poprawi waszą sylwetkę i samopoczucie. Niestety ale jak jest dużo pracy i stresu a wygląda na to, że jedno z was może mieć jeszcze jakieś problemy z płodnością to dzieci z tego nie będzie. Porozmawiajcie ze sobą szczerze bo tłumienie tego w sobie nikomu nie wyjdzie na dobre.

Sum4piorunów

ja bym jednak próbował zepsuc telewizor i wyjść na spacer, w góry. Zmienić trochę otoczenie i zwyczaje. Trzeba zobaczyć czy jest szansa na aktualizację. Bo jednak bez to słaby związek....

Inspirator2piorunów

@koszotorobur no właśnie można tak żyć bo w każdym innym aspekcie życia bardzo dobrze się układa. Czasem się zastanawiam czy to nie dlatego że związek od początku nie był budowany na atrakcyjności partnera. No ale, niby jeden aspekt ale to czasem aż jeden. A zegar biologiczny zaczął tykać niedawno.

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

GURU7piorunów

Frustracja seksualna i brak bliskości może każdy związek ubić. Wiele osób tego nie rozumie i uważa, że przyjaźń w związku wystarcza. Nie wystarcza.

Fanatyk1piorunów

@hejtoanonim - czasem instykt trwa a możliwości biologicznych koło 40 zaczyna brakować i pomimo chęci i prób z dziecka nici.

Na szczęście pozostaje jeszcze ścieżka adopcji - jednak ta nie jest dla każdego.

Aha, na to wygląda, że Ty nie pociągasz partnerki a ona Ciebie - a bez seksu nie ma dzieci 🤷