Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

115piorunów

Bożesztymój. Nie wiem, pewnie się nie znam, bo z Kościołem jako instytucją jest mi nie po drodze. Wierzący nie jestem. Jednak wydaje mi się, że Jezus nie chce żadnych żołnierzy, żadnych wojowników, sił specjalnych, FBI, policji. On chce wiary, żywej, prawdziwej wiary. Miłosierdzia i dobra. No, ale jak mówię, może się mylę.

Komentarze (50 z 67)

Gruba ryba2piorunów

Ot kolejny sposób na wycieranie sobie mordy wiarą i usprawiedliwianie agresji, bandyterki i chuligaństwa. Tak samo wycierają sobie mordę honorem i patriotyzmem

Koneser1piorunów

In 1972 a crack commando

unit was sent to prison

by a military court for a

crime they didn't commit.

These men promptly

escaped from a maximum

security stockade to the

Los Angeles underground.

Today, still wanted by the government,

they survive as soldiers of fortune.

If you have a problem,

if no one else can help,

and if you can find them,

maybe you can hire

: the ~A-Team~ Siły Specjalne sw. Michała Archanioła

Osobistość0piorunów

Przecież Bóg od dawna ma w d⁎⁎ie co się dzieje na Ziemi. Już kilka razy się mega wku*wił, ale po akcji z Jezusem kompletnie już sobie odpuścił i zostawił nas żebyśmy się sami wybili.

Poza tym Jezus zrobił co miał zrobić i on też już ma wyrąbane.

Fenomen4piorunów

@WatluszPierwszy myślę że to pojęcie które @Opornik podrzucił poniekąd wyjaśnia tych wojowników Maryi, męskie różańce, i inne odłamy komandosów. Ale, ja bym to bardziej odbierał jako walkę z takim "częściowo wykreowanym wrogiem" - nie wiem jak to nazwać. Niewidzialnymi siłami zła, odpowiedzialnymi za wszelkie zło na świecie - imigranci, LGBT, itd.

Można to było według mnie zaobserwować jak poprzedni obóz rządzący wszedł w układ z KK, czy jednym biznesmenem z Torunia. I, wiele rzeczy robili oni w imię walki z "tymi złymi". Może ktoś bardziej biegły w zakresie socjologii/psychologii mnie poprawi, ale mówimy tutaj bodajże o syndromie oblężonej twierdzy - zjawisku polegające na wzbudzaniu poczucia zagrożenia ze strony mniej lub bardziej zmyślonego wroga. Oczywiście nie neguję tutaj istnienia szatana, ale jest to bez wątpienia mocno wyolbrzymiane zagrożenie, i też w pewien sposób odległe - walczymy z jakimś wielkim wrogiem, oczywiście jesteśmy słabi, nie damy rady, ale ciągle możemy walczyć, i nadać temu co robimy jakiś sens, jakieś poczucie sprawczości które jest wielu osobom potrzebne.

Widzę to na Podkarpaciu bardzo dobrze - tutaj w wielu kościołach, nazwijmy to diecezjalnych msza kończy się modlitwą do Michała Archanioła. Jakby cała eucharystia, cały Chrystus i jego ofiara i pokonanie tegoż wroga to było nic - bo zbawi nas ten jeden który walczy z szatanem. Oczywiście do tego cała społeczność zgromadzona wokół mszy o "uzdrowienie i uwolnienie" itd. I jest dokładnie tak jak piszesz - walczą z szatanem, poprzez różnego rodzaju aktywności religijne, nadmierną pobożność, tego typu ruchy, pielgrzymki, spotkania itd. I wszystko sprowadza się do tej odwiecznej walki dobra ze złej - ale rozumianej nieco na opak według mnie. My, ci dobrzy, reszta (Ci którzy nie są z nami) Ci źli, zło całego świata zwrócone przeciwko nam. Syndrom oblężonej twierdzy, który jest podsycany, bo to jest po prostu wygodne. Trudniejsze niż miłość bliźniego, pogodzenie się z bratem, ojcem, teściową, somsiadem. Pomoc wykluczonym, biednym, chorym, cierpiącym itd. Walka z własnymi słabościami, bycie, po prostu dobrym człowiekiem, który tym daje obraz swojej wiary.

Gruba ryba2piorunów

@WatluszPierwszy Mimo wszystko odbieram to jako pozytywne zjawisko. Coś na zasadzie klubów bokserskich w patologicznych okolicach.

Jeśli prowadzi to ktoś z głową, to być może w ten sposób ściąga nam z ulic patusów, nadaje im jakiś (nawet jeśli urojony) cel w życiu i finalnie jednak społeczeństwo na tym zyskuje. Zamiast typa ganiającego Ukraińców i homoseksualistów na ulicach mamy gościa leżącego krzyżem w kościele i wrzucającego durne posty na facebooka o tym, jak on się bardzo modli.

Oczywiście, zaraz można tu mieć skojarzenie ze słynną chwilowo Gromdą, która jest wylęgarnią patusów. Ale jeśli jest to prowadzone pod skrzydłami zwykłych księży czy zakonników, a nie jakiejś sekty, to wydaje mi się, że jest ok.

Osobistość14piorunów

Zawsze się zastanawiałem co się dzieje z ludźmi, których nie przyjęto do wojska, ABW, wotu, policji. Nawet do straży miejskiej nie przeszli testów. Teraz już wiem. Zostali komandosami.

GURU5piorunów

@WatluszPierwszy @GazelkaFarelka @AureliaNova

https://en.wikipedia.org/wiki/Muscular_Christianity

Muscular ChristianityMuscular Christianity is a term applied to a religious movement that originated in England in the mid-19th century. It is an approach to life and social outreach which emphasizes the benefits of sport and other physical exercise, as well as the healthy expression of masculinity. It is accompanied by a belief in discipline, duty and self-sacrifice. The term has been disliked by many of its practitioners. The movement came into vogue during the Victorian era as a method of building character in pupils at English public schools. It is most often associated with English author Thomas Hughes and his 1857 novel Tom Brown's School Days, as well as writers Charles Kingsley and Ralph Connor. Connor, Kingsley, and Hughes promoted physical strength and health as well as an active pursuit of Christian ideals in personal life and politics. Muscular Christianity has continued through organizations that combine physical and Christian spiritual development. It is influential...Wikipedia
GURU21piorunów

@WatluszPierwszy Za głupi do wojska, policji czy nawet straży miejskiej...

Już nie pierwszy raz piszę, że w dawnych dobrych czasach po prostu co jakiś czas organizowano jakieś wojny, krucjaty czy wyprawy łupieżcze żeby zutylizować nadwyżki takich zjebów, bo ewidentnie widać że ich swędzi. Dałbyś im mundur, wcisnął gadkę z jakąś ideologią, z grubsza pokazał kierunek w którym mają się udać i "do boju, naprzód!".

Bo inaczej się zachowują jak układ odpornościowy w chorobach autoimmunologicznych, czyli nie mając nic lepszego do roboty zaczynają atakować własny organizm, tu - obywateli.

Autorytet9piorunów

@WatluszPierwszy Jezus nic nie chce, bo nie żyje. Kiedyś jak byłeś za glupi do policji i za słaby na wojsko, to szedłeś do ORMO. Dzisiaj zamiast tego widocznie są zołnierze Chrystusa i inni frajerzy Maryi.

Lider20piorunów

@WatluszPierwszy czysto hipotetycznie...
Oni tam mają jakieś rangi w ogóle. Nie wiem starszy plutonowy, sierżant... Coś...
Idąc dalej, w każdej zbiorowości trafiają się jednostki niegodziwe. Co kiedy dojdzie do przestępstwa w szeregach żołnierzy?
Mają jakiś wydział wewnętrzny, Chrystusowe biuro śledcze? Jak ktoś zostanie złapany i wyrzucony z szeregów, to może wystąpić do np. Legii Allacha? Ewentualnie jakiejś grupy Swaroga? Czy istnieją inne organizacje parachrystusowe?
Tyle pytań ...

Fenomen8piorunów

KK mimo swojej hierarchiczności pozwala na istnienie takich dziwnych sekt i zgromadzeń jak omawiani Żołnierze Chrystusa. Nie są oni częścią KK w tym sensie, że nie powstają z inicjatywy ani nie są finansowani przez Watykan albo Biskupstwa. Nie są też przez nich "wykorzystywani" w para-militarnym sensie ani nie podlegają ich władzy. Generalnie to każdy może sobie założyć koło różańcowe i nadać mu dziwną patriotyczno-militarną nazwę. Trzeba się dużo natrudzić by takie zgromadzenie zainteresowało KK na tyle by podjął jakieś kroki wykluczające sektę ze swojej społeczności.

GURU1piorunów

@razALgul Marcin, jednak po Tobie bym się spodziewał lepszego języka....

Mniej ciśnienia a więcej dystansu, którego nam wszystkim zwykle brakuje :smiley:

ps. zaraz wkleję petardę.

szykuj kąski piwne i perłę 9,2%

GURU4piorunów

@razALgul no właśnie może i ma, ale junty też mają hierarchię dowodzenia, która znaduje się głęboko w dupie amerykańskich tomahawków :smiley: dlatego nie polecam się tym ciśnieniować, bo nie ma czym tak na prawdę.

byle dziadek z laską ich przegoni., bo nie mogą sobie pozolić na incydenty typu ci bandyci z gromady, gromoty czy jak to tam bełkotali.

GURU6piorunów

@razALgul jeśli pytasz o KK to tak. mają swoje wydziały, oddziały, komórki i delegacje.

ale ci wariaci to albo ruscy, którzy właśnie w ten sposób inwigilowali KK, że tak wartościowi kapłani ja Wyszyński albo niedawno zmary Isakowicz-Zaleski do końca byli na ich celowniku, albo już sam nie wiem, co trzeba mieć w głowie.

Fenomen20piorunów

Zależy gdzie sięgniemy, ale jeśli mowa o Nowym Testamencie to tak, idea walki zbrojnej w imię religii jest sprzeczna z Katolicyzmem.

Gruba ryba28piorunów

Taka sytuacja: Bzykasz sąsiadkę w nieboskiej pozycji, a tu jeb - drzwi wyważone, słyszysz krzyk: Siły specjalne św. Michała Archanioła: GLEBA!!!! I cyk - leżysz skuty, czekasz na proboszcza i modlisz się, żebyś dostał rozgrzeszenie.

Fenomen13piorunów

@WatluszPierwszy przegladnij profile na FB, różaniec bojowy owinięty ciasno na pięści więc jakby co obrona będzie czynna i skuteczna. Jeżeli ktoś ma w bani zamieszane tak, że zapisuje się do takiego towarzystwa im paraduje w paramilitarnym rynsztunku to można go posądzać że nie cofnie się przed przemocą.