
Wpis użytkownika Wrzoo w Kawiarnia "Za Firewallem"
WrzooMistrz
14piorunówBywa i tak, że na urlopie odpoczynku nie ma. Nie jest to jednak znojna praca i wysiłek, lecz miła okazja do krzewienia miłości do poezji.
Jest to dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę przygotować dla Was XXVII edycję konkurso-zabawy [#nasonety](/tag/nasonety) w kawiarni [#zafirewallem](/tag/zafirewallem) , w której każdy chętny może pobawić się z nami słowem.
*
Z racji tego, że urlopujemy w Szczecinie, to mąż słusznie mnie zachęcił słowami: "dawaj o Szczecinie!". I mimo, że sama chciałam bardzo znaleźć sonet o Szczecinie, to byłam trochę zawiedziona, że straciłam szansę - być może ostatnią, bo kto wie, czy kiedykolwiek jeszcze będzie dane mi wygrać? - na to, by jako utwór #diproposta dla naszej zabawy dać jeden z wierszy mojego ulubionego poety, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
...i nie uwierzycie. Typ napisał wiersz o Szczecinie.
Nie jest on, niestety, sonetem, i rymy ma jakieś takie krzywe, aaale! Wierzę, że przymkniecie na to oko z uwagi na to, że Gałczyński. Napisał. Wiersz. O. Szczecinie. To nie może być przypadek.
Przedstawię Wam go w całości, bo wyjątkowo mnie ujął, a konkursowymi będą wytłuszczone słowa.
*
Wiosna w Szczecinie
Pierwsza zieleń na brzozach,
a kora taka biała!
a srebrzysty wiatr świeci i płynie.
Do Ciebie, mej miłości -
w ręku czerwony goździk -
zakochany biegnę po Szczecinie
Ten tramwaj, który dzwoni,
i ten goździk czerwony,
i ta wilga, co śpiewa tak miło,
i te brzozy z tym srebrem -
wszystko wzlata jak refren...
ileż już się tych lat powtórzyło!
Pierwszy rok - ciężki rok,
drugi rok - długi mrok,
a potem jeszcze kilka lat i bomby w miasto
A teraz - widzisz? Szczecin.
Polski Szczecin. Nasz Szczecin
I nasza rocznica ślubu. Dziewiętnasta.
Chodź: Ulicą Syreny
w port pod rękę wejdziemy.
Ja już prawie niemłody, siwy nawet.
Ale z twych rąk mam, żono,
upór, topór i honor,
a tyś nazwa wszystkich mostów, gwiazd i planet.
Słyszysz? To śpiewa wilga.
Wytchnienie. Złota chwilka.
Któż ją dał? Ci co o pokój walczą. Przyjaciele.
Wiatr brzozom listki trąca.
O, dziewczęca, dźwięcząca,
bezsenna, wiosenna zieleń!
*
Dla przypomnienia, w naszej zabawie #nasonety przygotowujemy sonety-odpowiedzi na wiersz główny (oznaczony jako #diproposta).
Skrót zasad:
* piszemy sonet w odpowiedzi na ten wyżej, ma się z nim rymować
* rymujące się słowa nie mogą się powtórzyć, nie można użyć "brzozach", "biała", "płynie" itd.
* sonet piszemy w społeczności Kawiarnia "Za Firewallem"
* umieszczamy tagi #diriposta i #nasonety żeby inne ludki dostały powiadomienia (albo i nie dostały)
Komentarze (11)
@Wrzoo tu też o Szczecinie pisał: :smiley:
Satyra na bożą krówkę
Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?
Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki-
ohyda
Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;
bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot, bożą krówkę obserwować
musi, a czas ucieka.
A secundo, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogórek!
Bo latem to co innego:
każdy owad może tentego
i w ogóle.
Więc upraszam entomologów,
czyli badaczów owadzich nogów,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.
I właśnie dlatego w Szczecinie,
gdzie mi czas pracowicie płynie,
satyrę na bożą krówkę napisałem.
Konstanty Ildefons Gałczyński
Szczecin, Świetlica Artystyczna,
dniz 16 lutego 1949 r.
O! Chodziłem do gimnazjum imienia Gałczyńskiego!
Ale nie uczyli nas tam poezji. 😉
od razu poznalem te miejscowke
@Wrzoo cóż za rymy :stuck_out_tongue_winking_eye: rozumiem, że brzozach się rymuje z biała? Czy mam nie wnikać i do każdego słowa z osobna szukać rymu? :upside_down_face:
@Wrzoo coś wymyślę 😁
@splash545 jak na moje, "brzozach/biała" się rymuje i można zrobić pary "nosach-kosach", "hała-bała", albo polecieć w "nosach-bała" jak autor 😉
@Wrzoo straszny. pisany na zlecenie Partii?
@em-te nie bez powodu pojawil sie ten czerwony gozdzik
@Wrzoo 48-49? 20 stycznia 1949 r. w Szczecinie rozpoczął się IV Walny Zjazd Związku Zawodowego Literatów Polskich. Socrealizm nam nastał. Wykluczeni z ZLP (praktycznie brak źródła utrzymania), samokrytyka towarzyszy itd
Pasuje
@em-te też się nad tym zastanawiałam, ale żył w Szczecinie w latach '48-'49 i to wówczas napisał ten wiersz...
