Wpis użytkownika Ragnarokk w Hydepark
RagnarokkGURU
38piorunówCały internet zszokowany, ze są za przestępstwo z maksymalną karą 8 lat dał tylko 8 lat.
Ludzie to skończeni debile.
Komentarze (9)
Dostał 8 lat za spowodownie wypadku, a według odczuć wielu osób (w tym moim) powinien mieć zarzuty za potrójne morderstwo
Dogmat Karnisty:
Sąd 1. instancji skazał Sebastiana M. na 8 lat pozbawienia wolności. Tylko 8 lat, a zarazem aż 8 lat, bo wyższej kary za nieumyślny wypadek nie da się wymierzyć.
Z pewnością MAKSYMALNA możliwa kara jest adekwatna do wagi popełnionego czynu. Trudno sobie wyobrazić, by śmierć trzech osób spowodowana w wyniku tak szaleńczej jazdy zasługiwała na zmniejszony wymiar kary. O taką karę wnosiła prokuratura.
Nie można mieć pretensji do prokuratury, że w akcie oskarżenia zarzuciła Sebastianowi M. popełnienie nieumyślnego wypadku. Prokurator podejmuje decyzję, jaką kwalifikację przyjąć, bazując na dotychczasowej interpretacji przepisów. Wybiera kwalifikację, która najbardziej pasuje do danej sprawy i którą da się obronić w sądzie. Artykuł 177 k.k. był bezpieczną opcją.
To, że za wypadek grozi "tylko" 8 lat więzienia wynika z tego, że przepis o wypadku obejmuje przede wszystkim nieostrożne zachowania w normalnym ruchu. Ktoś się zagapi, ktoś nieco przekroczy prędkość i zdarza się wypadek. 8 lat za zwykłą nieostrożność to dość dużo.
Problem w tym, że do tego samego worka wrzuca się zupełnie nieporównywalne sytuacje. Zwykłą nieuwagę i niezwykłą, ekstremalną brawurę.
Jazda z prędkością 300 km/h to nie zwykła nieostrożność. To zachowanie od początku skrajnie groźne, które nie ma prawa się zdarzyć. A taka prędkość uniemożliwia kierowcy jakąkolwiek sensowną reakcję na sytuację na drodze.
Gdy 100 lat temu myślano o zabójstwie z zamiarem ewentualnym, czyli "godzeniu się" na skutki, nie wyobrażano sobie takich pojazdów i takiej brawury. W doktrynie mówi się nawet, że godzenie się to "zamiar wynikowy". Chodzi o wynik skrajnej brawury, co prawda niechciany, ale jednak taki, z którym pirat drogowy się liczy i mimo to ryzykuje.
Dlatego staram się przekonywać prawników w togach, by o zdarzeniach drogowych nie myśleli wyłącznie w kategoriach "wypadków". Czasami są to po prostu zabójstwa, zagrożone minimum 10 latami więzienia.
Chodzi o to, by stosując prawo karne adekwatnie NAZWAĆ tę skrajną brawurę. "Wypadek" to jednak mało dobitne określenie.
@Kosa Moralnie zapewne powinien. Ale prawo zupelnie tak nie działa.
Nie można sobie tak ot kwalifikacji jak gumy dociagać, bo potem masz takich trumpow co zbieranie farby z fontanny jak terroryzm traktuja.
@Ragnarokk przecież tu chodzi o oburzenie, że wgl 8 lat to było maksymalne. To jest skandaliczne i rozumiem tych ludzi, którzy są wkirwieni przez to
@Ragnarokk a to jeśli ktoś do sądu się przywala, to rzeczywiście trochę debil
@emerald_city Nie. To miałoby sens, ludzie dosłownie się do sądu przypierdalaja. Nie prokuratora, nie poslow, nie policji co pomagała mu uciec
@Ragnarokk No tak nie do końca. Możliwe że w innej bańce siedzę ale ja widzę głosy oburzenia, nie na sam wyrok, ale że jest to kwalifikowane jako zwykły wypadek. I tutaj mamy całą dyskusję na temat zabójstwa z zamiarem ewentualnym.
@Merkury Ale tez zapewne mowisz o lepszej bance, bo ja o mediach glownego nurtu. Wiadomo, ze na portalu dla starych ludzi lepiej, a wykop z cringu popelnil seppuku
@Merkury zdecydowana mniejszosc, plus to pytanie do prokuratury.
A ludzie chca sedzie wieszac co dała maxa