Wpis użytkownika 100mph w Hydepark
100mphLider
74piorunówCo za po⁎⁎⁎⁎ny swiat. Psy sie usypia zeby sie nie meczyly, konie sie dobija zeby ulzyc ich cierpieniom, a czlowiek ma sie meczyc i bolesnie dogorywac. Ehhh. #ankieta
Eutanazja
- Tak, poproszę85%
- Nie, broń Boże2%
- Op to pedau13%
450 głosów
Komentarze (37)
@100mph w sumie jak kogoś stać to można jechać do Szwajcarii
@100mph mamy Biedronkę
@Legendary_Weaponsmith nie o to chodzi, żeby swoje państwo organizować tak by obywateli zmuszać do jazdy za granicę:
* aborcja w Czechach
* eutanazja w Szwajcarii
* śluby homoseksualne w Niemczech
* rejestracja samochodu w Słowacji
po co nam w takim razie Polska?
@100mph zawsze jak noga boli to można postąpić jak z zębem xd
@100mph k⁎⁎wa, źle tapnąłem, jestem za.
@100mph Eutanazja to poważny problem. Otóż, państwo ma w swojej kartotece legalną możliwość pozbawiania życia.
Osoby domagające się eutanazji chcą, aby ktoś ją wykonał. Czemu tak wam na tym zależy, brakuje odwagi do samobójstwa? Można to zrobić w cywilizowany sposób, farmakologicznie. Są przypadki, gdy osoba poddawana eutanazji nie jest świadoma lub bez władz umysłowych, to odrębny przypadek, ale często są to osoby poczytalne i o umiarkowanej niepełnosprawności fizycznej. Spokojnie mogłyby strzelić samobója, ale koniecznie chcą obarczyć tym ciężarem kogoś innego. Osobiście znam przypadek gościa w Holandii, który złamał kręgosłup podczas skoku spadochronowego. Z osoby aktywnej, przebojowej, z dnia na dzień stał się niedołężny (wózek inwalidzki). Życie bez ruchania straciło dla niego sens, wystąpił o eutanazję i mu ja przyznano. Jak to wchodziło w Holandii to komisja bioetyczna musiała naprawdę głęboko się pochylić aby wyrazić zgodę, teraz musi stanąć na głowie jeśli chce odmówić. I teraz lekarz przychodzi do takiego byczka w średnim wieku, pogadają o imprezie pożegnalnej w zeszłym dniu, a potem trzeba wykonać zastrzyk. No ja raczej nie chciałbym być tym lekarzem, jak większość personelu w szpitalach. Tam eutanazja stała się prawem pacjenta, ale ktoś te zabiegi musi wykonać. I to nie tak, że eutanazji tam wcześniej w ogóle nie było. Była, ale ubrana w procedury typu zaprzestania uporczywej terapii. Teraz jest inaczej, od strony lekarza niełatwo dokonać eutanazji osoby w pełni świadomej. Uważam, że w takich przypadkach to pacjenci a nie personel medyczny powinny uruchomić procedurę podania środków farmakologicznych (choćby poprzez wciśnięcie przycisku enter).
@100mph takie eutanazyjne pomysły otwierają pewną furtkę do manipulacji dlatego się tego nie rusza
@100mph no cierpienie uszlachetnia lewakuuu. Żydowski wizjoner sie męczył na krzyżu, psychopatka faustyna też to i ty możesz!
@Opornik Przecież on to napisał chyba sarkastycznie...
@mannoroth oj poniosło kolegę :smiley:
@100mph Każdego przeciwnika eutanazji powinni wysłać na ZOL albo do hospicjum na wolontariat i zapytać po miesiącu czy dalej podtrzymują swoje zdanie.
Zdecydowanie tak, człowiek ma prawo odejść bez upokorzenia, srania pod siebie, cierpienia bólu i bycia obciążeniem dla rodziny.
Bo w tej wierze jest jakiś fetysz/kult bólu i cierpienia. Co do skrajności doprowadziła Anjezë Gonxha Bojaxhiu (znana również jako matka teresa).
No i katolicka potrzeba wpierniczania się w życie innych. Powinno być prawo, że dopóki jeszcze jesteś zdrowy to idziesz sobie do notariusza i wypisujesz papier, że w razie ciężkiej choroby/wypadku zastrzyk. Moja decyzja! Innym wara.
@DKK Nie musisz się denerwować.
@Anty_Anty Już dobrze. Wszystko będzie w porządku.
@DKK Czy ja gdzieś napisałem że mi się wydaje? Mi si e nie wydaje, ty się wpierdalasz.
@Anty_Anty Nic nie poradzę na to, że Ci się wydaje, że ja się wpieprzam w życie innych.
@Alembik przeciwników się dobijało aby nie stanowili obciążenia, później np łucznikom upierdalano palce i wypuszcza ich do domu, początek wojen cywilizowanych (jebany kościół zespół zabawę).
@Opornik nie wiem jak w innych religiach chyba hinduski na lajcie podchodzą do tego ale ale religie wywodzące się z judaizmu zabraniają eutanazji przy czym cierpienie uszlachetnia to pierdolololo.
@DKK ludzka potrzeba wpierdalania się w życie, inaczej sam byś się nie wpierdalał innym, wszyscy w ten czy inny sposób się wpierdalamy przy czym KK najmniej ingeruje spośród religii.
@Alembik no w sumie słuszna uwaga
@Opornik Najzabawniejsze jest to, że to pieprzenie "eutanazja zła", to jakieś nowoczesne pomyje w chrześcijaństwie. Kiedyś każdy rycerz miał sztylet o nazwie "Mizerykordia", służący do dobijania cierpiących przeciwników i kompanów.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @Felonious_Gru
cierpienie uszlachetnia
jasne
to nie chrześcijanie to wymyślili, a w każdym razie nie tylko oni, w serialu Marco Polo masz ciekawą scenę, gdzie rządzący Chinami w zastępstwie niepełnoletniego cesarza mandaryn, czy jak mu tam, małej następczyni łamie stopy żeby były ładniejsze (chodzi o to żeby owijanie bandażami żeby wyglądały jak kwiat lotosu czy coś tam) i mówi to ładnie to samo.
A to przecież buddyści. (dobry serial polecam).
myślę że to wyobrażenie jest stare jak ludzkość, żeby jakoś uracjonalizować\ dać ulgę całemu to cierpieniu, które ludzi spotykało od zarania dziejów.
@DKK zapomniałeś dodać o wybiórczości co do tego, bo czasem jest sytuacja wyjątkowa (np jak boli cię głowa to nie cierpisz tylko bierzesz ibuprofen)
@DKK beka z tego hasła, które sobie wymyślili: cierpienie uszlachetnia
jasne. wicie się w agonii to faktycznie powód do dumy. takie brednie mógł wygadywać tylko ktoś, kto sam nigdy nie cierpiał lub nie cierpiał nikt z jego bliskich.
@DKK na dodatek że ta stara baba kazała cierpieć i czuc ból innym, samemu defraudując datki na prywatne konta.
Typowe katolickie zakłamanie.
@DKK Tym bardziej nie zrozumiałe jest dla mnie to, że to osoby wierzące blokują drogę do światła tak jakby nie wierzyły w życie wieczne.
Tak, ale to powinna być świadoma decyzja zainteresowanego.
Jeśli byłaby taka możliwość to sam bym złożył taką deklarację na wypadek nieuleczalnej choroby uniemożliwiającej funkcjonowanie.
@Shagwest Ja z żoną rozmawiałem nie raz na ten temat i wiem, że podjęłaby słuszną decyzję, zgodną z moją wolą. Bardziej mi chodziło oto, żeby ona była w 100% pewna, że medycyna wyczerpała wszystkie środki i nie będzie mieć żadnych wyrzutów sumienia.
@Ihooj No z tą rodziną to też bym wolał, by wymagana była ode mnie deklaracja nadająca im prawo do mieszania się w temat.
Żeby doprecyzować to wyobrażam sobie to tak, że jeśli zakwalifikowałbym się do eutanazji i oprócz mojej deklaracji najbliższa rodzina nie wniosła by sprzeciwu (była by pewna, że medycyna nic nie wskóra) to planowana by była jakaś forma uroczystego pożegnania.
Żeby można było godnie odprowadzić osobę na drugą stronę. Jakiś taki akt miłosierdzia i uwolnienia od cierpienia.
"Do zobaczenia, szczęśliwej podróży..."
Nie chciałbym być powodem dla którego moi bliscy nie mogliby przeżywać swojego życia z powodu zapewnienia mi paliatywnej opieki (czasem przez wiele lat).
To jest dla mnie bardziej czarny scenariusz niż śmierć.
@Ihooj Ja myślę, że dożyję czasów, w których będę już mógł podpisać papier, że jak zacznę rzucać własnym gównem w pielęgniarki, to czas wyciągnąć wtyczkę. Nie widzę potrzeby przedłużania wegetacji skorupy, w której już mnie nie ma.
I oczywiście mówię tylko o sobie. Nic mi do tego, co tam kto chce robić ze swoim życiem czy pożyciem.
@100mph pytania są tendencyjne.
w zeszłym roku opiekowałem się umierającą teściową więc coś tam chyba wiem.
jeszcze jak