Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika JapyczStasiek w Książki

Gruba ryba

w Książki

52piorunów

dawno nie było

CO TERAZ CZYTASZ?

Komentarze (50 z 64)

Kosmonauta7piorunów

Klątwa Prometeusza Robera Lundluma ale średnio polecam, w sumie czytam do odmóżdżenia się

Gruba ryba9piorunów

@JapyczStasiek
Coraz głębiej i głębiej w lore WH40K (w tym przypadku 30K)

Gruba ryba5piorunów

@ZohanTSW Malować nigdy mi się nie chciało, ale kupiłem sobie dwie takie większe i są na tyle fajne, że trzecia w drodze. (obawiam się że nie będzie ostatnią). Także diagnoza trafna. to już koniec.

GURU8piorunów

@JapyczStasiek a może być co niedawno skończyłem?
Zacząłem czytać bo fajny serial na podstawie tej ksiązki teraz leci "Mordbot" i szybko chciałem zobaczyć jak się skończy.
Serial lepszy tak szczerze mówiąc.

Fanatyk12piorunów

@JapyczStasiek

Przepis doskonałyNazistowski zbrodniarz i nauczyciel gruźlik wyruszają na poszukiwanie najlepszej pölsy na świecie w iście borgesowskim popisie literackim Lindgrena. Tuż po zakończeniu II wojny światowej Martin Bormann ucieka skradzioną furgonetką do Szwecji, gdzie pod zmienionym nazwiskiem zaczyna nowe życie jako komiwojażer. Wszystko zaplanował, zdążył nawet nauczyć się perfekcyjnie szwedzkiego i pozbyć akcentu. W nowym miejscu udaje, że nic o niczym nie wie, nawet o wojnie, ale ciągle wspomina Meklemburgię, choć twierdzi, że nigdy jej nie widział. W Szwecji szaleje tymczasem epidemia gruźlicy, ale wraz z ozdrowiałym wiejskim nauczycielem, który właśnie przybył z sanatorium, by zastąpić poprzednika zmarłego na suchoty, zaczynają przemierzać północ kraju na niemieckim motorze (bo najlepszy!) w celu znalezienia pölsy doskonałej. Są tym tak opętani, że jedzą nawet te przyrządzane przez zarażonych gruźlicą. Stuletni starzec, były dziennikarz, wyrzucony z pracy lata temu za zmyślanie, spisuje w domu opieki pasjonującą historię poszukiwania pölsy. Zaczyna przy tym młodnieć, prawdopodobnie z powodu wódki, którą pije szklankami. Kadra domu opieki jest przerażona, bo nie dość, że końca nie widać, to starzec zużywa mnóstwo materiałów, opłacanych z kasy starostwa.Wydawnictwo ArtRage