
Wpis użytkownika entropy_ w Motoryzacja
entropy_GURU
27piorunówDrift cars, impreza z driftującymi autami pod centrum handlowym M1 w #czestochowa
Publiczność od driftujących samochodów jest odddzielona zwykłym krawężnikiem i wolnostojącą barierką metalową.
Na całym torze są trzy (słownie: trzy) betonowe bariery postawione z d⁎⁎y na jednym z zakrętów (gdzie publika nie stała kiedy tam byłem)
Całe bezpieczeństwo opiera się na tym że kierowca obitego z każdej strony (wszystkie auta były pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte z każdej strony poza jednym) obiecuje nie wpiedolić się w krawężnik od strony publiki.
Jutro się można załapać na kolejne pokazy.
Ja podziękuję.
Komentarze (9)
Nie nazywajcie tego czegoś driftowaniem xD
@entropy_ a miałem tam jechać z młodym, dzięki za info :grinning:
@entropy_ cytując mema
Praktycznie nie ma ryzyka
@entropy_ drift to disco polo motoraportu, a w takim wydaniu to już w ogóle.
kierowca obitego z każdej strony (wszystkie auta były pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte z każdej strony poza jednym) obiecuje nie wpiedolić się w krawężnik od strony publiki.
tym razem może wreszcie sie uda xD
@entropy_ bezpieczeństwo swoją drogą, ale oglądanie jak typy w autach losowo się ślizgają, żeby efektownie palić gumę, to już sama w sobie rozrywka że hej.
To już wolę patrzeć jak woda się gotuje.
To gównarzeria w swoich gruzach za 2 tysionce
No wypraszam sobie, WSZYSTKIE poza jednym to były gruzy za 2k xD
którym druty wystają już jak dojeżdża
No iskier było DUUUUŻO od conajmniej kilku aut. W tym usłyszalem komentarz od jednej z ekip jak się schowałem za jakimś autem kiedy jeden z nich zaczął metrowe pasy iskier ciągnąć za sobą: "czemu go kurwa nie ściągną?". Zrobił kilka kółek na samych drutach w jednej z opon.
powinni kurwa na lawecie w ogóle się zjawiać na tych spędach.
No więcej niż jeden tak przyjechał xDDDD
Szkoda tylko, że to sami amatorzy i wiedzą tyle o drifcie co ja i ty.
Nie no, paru zainwestowało w auto więcej niż 2k, ale wartość odsprzedaży to może 2k xDDD
Nic czego ja w swoim aucie nie zrobię na śniegu, a zaznaczam, że mojego esp nie mogę wyłączyć i moje esp baaardzo nie lubi się ślizgać, ale GDYBY TO BYŁO LEGALNE to umiał bym zrobić tak że dostanie wylewu i mi pozwoli xDDD
@entropy_ drift ma dla mnie sens tylko w dwóch przypadkach. Jak robi to kierowca wyścigowy/rajdowy i dowala zużyte opony, żeby zrobić fajny pokaz dla fanów i się pokręcić trochę. Oraz jeśli robią to profesjonalni drifterzy, na torze, którzy są o dziwo - oceniani też, więc całość to prędkość przejazdu + jakość driftu. Tacy ludzie nie obijają niczego i od tego są osobne zawody, a większość to byli kierowcy z jakichś wrc i tym podobnych.
A to co tutaj jest, to nie jest żaden drift. To gównarzeria w swoich gruzach za 2 tysionce piłuje opony z demobilu, którym druty wystają już jak dojeżdża - powinni kurwa na lawecie w ogóle się zjawiać na tych spędach.
I ja ogólnie NIC nie mam do tego, żeby się bawili tak. To musi być nawet spoko. Wynająć sobie jakiś plac, jakiś parking, jakiś tor, cokolwiek - i niech się bawią chłopaki. Tylko niech nie zapraszają na to ludzi. Bo nie wiedzą co robią. Tam nie ma żadnej weryfikacji. Jutro wziąłbym jakiegoś gruza i powiedział, że pojeżdżę, to by mnie wzięli xd To nie są profesjonalne imprezy, tylko paru gości wyczaiło, że w sumie spoko opcja. Zaproponujesz czy to miastu, czy jakiemuś centrum handlowemu taką "atrakcję" dla promocji i i wpadnie parę groszy i jest fajna miejscówka do robienia bardachy. Szkoda tylko, że to sami amatorzy i wiedzą tyle o drifcie co ja i ty.
@npnptcn tak swoją drogą jak to onserwowałem:
* Nic czego ja bym nie zrobił w tych autach po dosłownie jednym dniu na torze
* Wszędzie CENTYMETROWA warstwa zużytych opon
* Smród gumy
* Latające kawałki opon, od milimetrów po centymetrowe. Widziałem pasek z pół metra.
* Fajniej było to robić w nfs underground niż oglądać stare zdezelowane bmw.
* Kilka było na wystawce z podniesionymi maskami, ale nic specjalnego jeżeli byłeś w muzeum motoryzacji w Oławie