
Wpis użytkownika George_Stark w Kawiarnia "Za Firewallem"
George_StarkGruba ryba
9piorunówDzień dobry! Jeszcze jeden machnąłem wytwór di risposta (tagowany niepoprawanie jako #diriposta ), do sonetu _di proposta_ (nietagowanego niepoprawnie, być może dlatego, że nietagowanego wcale) w ramach XIII edycji konkursu #nasonety w kawiarence #zafirewallem .
Chciałem tylko powiedzieć, że poniższym wytworze Zosia jest wyłączni symbolem, tak samo zresztą jak i jej odchudzanie. No to o czym jest ten tekst? Ano, dobrego tekstu tłumaczyć nie trzeba, a ten jest dobry, więc tłumaczył go nie będę. Miłej lektury. :smiley:
*
Wina babci
– No to ziemniaczki zostaw, ale zjedz kotlecik –
tak babcia skwitowała obiadek nietknięty.
Bo Zosia się odchudzała. Chyba już rok trzeci?
Tylko, droga Zosiu, gdzie też są efekty?
Sweterek różowy na Zosi ciągle był opięty;
nosiła się więc na czarno, tak jak czeski Krecik.
Bo czarny wyszczupla! Optycznie. Niestety:
waga od czarnego to w dół nie poleci.
Z diety wyeliminowała co tuczące: wszystko!
Tylko ta jej dieta coś niezbyt babci nastrojowi sprzyja.
Zosia dobra wnuczka: zjadła ten kotlecik. Zosię to dobija.
W przygnębienie wpadła Zosia. Zosia – biedaczysko!
Z żalu zjadła tabliczkę czekolady – wielką jak lotnisko.
– Gdyby nie ten kotlecik… Babci wszystko wina! No bo przecież czyja?!
*
Komentarze (7)
Dziękuję. :grinning:
Też dziękuję. :grinning:
I kosztuje mniej niż godzina u psychoterapeuty!
@George_Stark dokładnie!
Nikt tak nie zrozumie kobiety jak tabliczka czekolady 😁
@PlatynowyBazant20 coś za coś. Zacznij teraz spacerki :stuck_out_tongue_winking_eye:
@moll zieloną czekoladę z lidla z całymi orzechami robię w 15 minut, przez te ich promocje znowu latem będę się ubierał w luźne maskujące 😒
Fajny, zabawny 😁
Babciom się nie odmawia 😁 Świetny utwór :grinning: