
Wpis użytkownika myrmekochoria w Ciekawostki
myrmekochoriaGURU
37piorunówEdward Burtynsky, Wysypisko śmieci numer #8 z oponami, Westley, Kalifornia 1999.
Komentarze (8)
Gdzieś czytałem, że w azji czy tam gdzieś w afryce poddają opony pirolizie i odzyskują jakąś tam część ropy i gazu. Ciekawe jaka jest tego wydajność
@redwater jeżeli oddał to co ma do tego skarbówka?
No chyba, że opony to odpad produkcyjny lub niebezpieczny. Wtedy masz obowiązek utylizacji, a nie rozdawania. Utylizacja kosztuje.
Jakiś facet z wulkanizatorni oddał do jachtklubu opony na odbojniki co cumowania, oczywiście skarbówka dowaliła się, 2 lub 3 miliony kary za nieodprowadzony podatek. Nasz kraj, taki piękny.
@xxvv I jeszcze sporo się mówiło o domieszce starych opon do asfaltu, że niby same zalety, ale jakoś w PL wybudowali drogi testowe i cisza.
@xxvv mielenie i używanie jako domieszki podsypki jakieś maty itp ale to trzeba by podatki płacić mieć maszyny i pracowników - nie po bożemu nie po polsku taki biznes, do nieba idą sprytni a sprytni i lojalni nawet są beatyfikowani, taki to biznes
@xxvv U nas robiono z nich orliki, media twierdziły, że są rakotwórcze (na szczęście opony nie są), a rząd twierdził, że zbadał 50 boisk i nic tam szkodliwego nie znalazł. W każdym razie gdy był boom na budowę orlików to opony sprowadzano nawet z Hiszpanii
@xxvv podpalenie :kissing_smiling_eyes:
jest jakiś dobry i opłacalny sposób na recykling opon? oprócz spalania :slightly_smiling_face: