Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika frondeus w Hydepark

Tytan

w Hydepark

81piorunów

Ehh i znów życie pokazuje mi że lecę na hard mode.

Chciałem z żoną kupić dom. Oferta - jest; zdolność kredytowa - jest; poduszka finansowa - tak; wkład własny 20%? - a i owszem. Nawet klient mnie wziął na uop na wyłączność od razu na czas nieokreślony za naprawdę fajne pieniądze. Zanim złożę wniosek to już i tak będzie listopad a to oznacza 6+ miesięcy zatrudnienia.

Więc gdzie problem?
Większość ofert banków robi "Jeśli masz ubezpieczenie na życie to prowizja 0%".

No i dotarło do mnie że mi przecież żadna ubezpieczalnia nie da - bo minęło dopiero 14 miesięcy od zakończenia chemioterapii.

Ba, nawet gdyby już minęło 5 lat to obecnie nadal mogą kręcić nosem. Niby rząd pracuje nad ustawą o "prawie do zapomnienia" dla pacjentów co już są oficjalnie ozdrowieńcami ale kiedy to wejdzie? A liczyć że wejdzie i czekać kolejne 4 lata na wynajmie też się nie uśmiecha.

Tak więc jasne, są banki które wciąż dadzą kredyt, są takie które nie wymagają ubezpieczenia ale w większości czekałoby mnie 15+k (2% w Erste przykładowo) prowizji na start (lub kredytowanie i tego oraz dodatkowe odsetki). I niby w dalszym ciągu mogę bez wybywania się z resztek oszczędności, nadal poduszka będzie ale i tak boli.

I jasne - ktoś powie, "weź zaznacz w ankiecie że jesteś zdrowy i elo" ale:
1. Jakby jednak coś się stało to ubezpieczyciel nie wypłaci
2. Bank mógłby mieć problem że ze względu na celową nieprawdę w ankiecie promocja się nie należała więc rozwiązanie umowy lub wręcz oszustwo i wyłudzenie kredytu
3. Rozum i godność człowieka nie pozwalają

Koniec końców pewnie zacisnę poślady zapłacę lub złożę dwa wnioski - jeden z ubezpieczeniem (liczyć na cud że ubezpieczyciel się zgodzi skoro to był rak o 95% przeżywalności?) a drugi bez ale z prowizją.

Komentarze (28)

Osobistość0piorunów

@frondeus Wysłałem Ci na privie namiary na mojego agenta ubezpieczeniowego. Gadałem z nim wstępnie opisując co tu w poście wrzuciłeś. Nic nie obiecywał, ale zagadać nie zaszkodzi.

Kosmonauta2piorunów

Zapachniało Ameryką - żyjesz sobie i wygrywasz w kapitalizm, ale przypadkiem ci się noga potknęła i lądujesz na śmietnik.

Mocarz1piorunów

Skoro kredyt jest hipoteczny, czyli zabezpieczony hipoteka to nie rozumiem po co jeszcze ubezpieczenie na życie. Jak umrzesz to sprzedają hipotekę I tyle, chyba, że szacują że nieruchy będą szły w dół

Osobistość0piorunów

@Xianth Bo cesja kredytu na życie to dużo prostsza sprawa nic babranie się z nieruchomością. Zwłaszcza przy małżeństwie, gdzie to nie tak, żę ta nieruchomość od kopa jest do sprzedaży. A sama sprzedaż to też upierdliwa rzecz.

Twórca3piorunów

@frondeus na swoim przykładzie doradzę abyś poszedł do banku spółdzielczego, 4 lata temu rozłożyli na łopatki największe banki jeśli chodzi o łączna kwota pierwszych 5 lat stałego kredytu(najlepsze PKO itp 161k, spółdzielczy 128k) rozmowa z ludźmi których znasz na codzień mieszkając w małej miejscowości, negocjacje itp. Polecam

Specjalista3piorunów

Jeszcze możesz zbadać termin "niepodważalność umowy ubezpieczenia". Na chłopski rozum wygląda na to, że jeśli 3 lata opłacasz składki (i żyjesz), to ubezpieczenie i tak Cię obejmie, mimo zatajenia odbytego leczenia.

Ja mam hipotekę i ubezpieczenie na życie (nawet kilka polis), ale jestem już ponad 10 lat po zakończeniu leczenia na onkologii, a do tego co roku przechodzę badania kontrolne, więc przychylniej patrzą.

Specjalista0piorunów

Teoretycznie możesz po prostu to przemilczeć przed ubezpieczycielem. Największe ryzyko wtedy jest takie, że będziesz miał nawrót i z jego powodu umrzesz - wtedy ubezpieczyciel może nie wypłacić odszkodowania. Ale jak będziesz miał np. wypadek samochodowy, to nie ma to związku z Twoim zatajeniem, więc sprawa do wygrania. Potrzebujesz się ubezpieczyć do kredytu. Ubezpieczyciel nie ma prawa wglądu w Twoją dokumentację medyczną, poza tą, którą mu dostarczysz. Także sam papier ogarniesz

GURU1piorunów

@tomey Muszą mieć twoją zgodę pisemną podpisaną jako odrębna zgoda (a nie jako drobny druczek, podpunkt w regulaminie przy podpisywaniu ogólnej umowy). Dodatkowo określa się zakres danych jakie mogą otrzymać (czyli np. nie mogą sobie zaglądać i sprawdzać, że chorowałeś kiedyś na jakąś chorobę weneryczną, jeżeli ubezpieczenie medyczne dotyczyło nie wiem, cukrzycy). Jeżeli czegoś takiego nie podpisujesz osobno i wprost przy podpisywaniu umowy, to nic nie mogą se sprawdzać.

Ubezpieczyciel może otrzymać dokumentację medyczną pacjenta tylko na podstawie jego pisemnej zgody lub upoważnienia. Zgoda musi być odrębnym oświadczeniem, a nie częścią ogólnych warunków ubezpieczenia. Placówka wydaje dokumenty wyłącznie w zakresie wskazanym przez pacjenta i zawsze odnotowuje udostępnienie w rejestrze.

https://dokmed24.pl/dokumentacja-medycznaedm/udostepnienie-dokumentacji-medycznej-ubezpieczycielowi-jakie-wnioski-i-zgody-sa-potrzebne-5112.html

Oczywiście mogą ci podsunąć taki druk przy zawieraniu umowy ubezpieczenia jako wymóg do zawarcia umowy, ale nie każdy ubezpieczyciel do każdego ubezpieczenia go wymaga. Ponadto jesteś wtedy świadomy, że takiej zgody udzielasz, a nie że sobie tą zgodę udzieliłeś nieświadomie i mimochodem, podpisując umowę i nie czytając regulaminu.

Dokumentacja medyczna pacjenta a wniosek ubezpieczyciela - Dokumentacja medyczna w praktyceWniosek ubezpieczyciela o wydanie dokumentacji medycznej pacjenta. Jakie prawa ma pacjent? Kiedy placówka medyczna udostępnia dokumenty?Dokmed24
GURU1piorunów

@tomey
maja wglad w dowolnym momencie- moga sprawdzic,nie musza.
Pewnie to zalezy glownie od sum ubezpieczenia- dla drobnych kwot nie beda sobie dupy zawracac,ale jak chodzi o setki tysiecy- wiadomo.

Ja ta polise traktuje bardziej jako rente na wypadek mojej smierci( wyplacaja 2500 zl miesiecznie+ dalej jest oplacana skladka i zbierane pieniadze dla dziecka) niz jako typowa polise na zycie czy inwestycje.

Towarzystwo ubezpieczeniowe to tez biznes,wiec sila rzeczy sami tez cca minimalizowac ryzyko i maksymalizowac zyski :)

Specjalista1piorunów

@jajkosadzone Ładnie się ustawili. Myślałem, że zaglądają tam głównie przy ewentualnym rozstrzyganiu roszczenia, a nie przed zawarciem umowy. Ja kojarzę, że przy hipotece byłem w oddziale banku, pani zadała kilka pytań, autoryzowałem płatność w aplikacji i polisa była aktywna.
Życzę powodzenia ze wszystkim! Pamiętam jak mi szczęka opadła, jak dwa lata po zakończeniu leczenia odmówili mi jakiegoś ubezpieczenia. Mimo że wszystkie dokumenty wskazywały na sukces i badania kontrolne były wzorowe. Już wolałbym, żeby po prostu aneksem wykreślili z zakresu umowy nawrót tej konkretnej jednostki, a nie skreślali człowieka całkowicie.

GURU1piorunów

@tomey
towarzystwo ma prawo do wgladu do instytucji zdrowotnych odnosnie stanu zdrowia ubezpieczonego- bez tej zgody nie zawrzesz polisy na zycie :-)
Dzisiaj zakladalem dziecku polise posagowa i mialem ankiete medyczna.

Fanatyk1piorunów

Państwo niestety kuleje wobec osób wracających po cięższych chorobach. Dobrze że masz kogoś obok, trzymaj się.

Fanatyk1piorunów

@frondeus macie grupówkę w pracy ? z tego co pamiętam to tylko aktualne przebywanie w szpitalu/na L4 dyskwalifikuje przed przystąpieniem. Najwyżej będzie karencja i wyłączenia ale da się ubezpieczyć na życie.

Sum1piorunów

@frondeus nie wiem jak jest u Was z rozkładem dochodów. W moim przypadku kredyt był na dwie osoby ale wystarczyło ubezpieczenie jednej osoby.

Gruba ryba0piorunów

@psalek u mnie tak samo, jedna osoba wystarczyła, wzięliśmy na żonę, bo ja mam grupowe w pracy na kilkaset tysięcy. :grinning:

GURU9piorunów

@frondeus Jeżeli tak jest, dla mnie to absolutny skandal i sprawa do UOKiK. Co to za k⁎⁎wa preferencje pod tym względem? Nikt przecież nie wybiera, że zachoruje na raka. Jakby to uzależniali od palenia fajek, liczby mandatów czy nawet znacznej nadwagi to owszem, bo każde jest twoim wyborem.

Ba, właśnie sobie przypomniałam, że w tych ubezpieczeniach też zaznaczasz ze w ciągu ostatnich 12 miesiecy nie było diagnostyki w kierunku raka. Czyli nawet wystarczy że było jakieś podejrzenie i się badałeś, nawet jak wynik był dobry to już papa, dziękujemy.

Witamy w patologii prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.

GURU1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk To "tylko" prywatne dodatkowe ubezpieczenie, to"tylko 15k" ekstra prowizji u opa, ale jakby to było USA to byście nawet podstawowego ubezpieczenia zdrowotnego nie mieli, bo każdy ubezpieczyciel ma ofercie ubezpieczanie wyłącznie tych młodych i całkowicie zdrowych - a jak już masz jakieś problemy zdrowotne, to sorry batory, nie podpiszemy z panem umowy. I se płać z własnej kieszeni za jakiekolwiek leczenie, a przy poważnej chorobie sprzedawaj dom.

Że też jeszcze są idioci, co łykają kocopoły konfiarzy na temat prywatyzacji służby zdrowia.

GURU6piorunów

@frondeus Co ci mam powiedzieć.

Dzieciom, które dobrze się uczyły i mają czerwony pasek nie można dać lodów bo to nie fair wobec tych, którym się nie chciało.

Ale jak ktoś dostaje finansowe fory z racji tego, że ma szczęście i nie zachorował (albo się nie bada i jeszcze o tym nie wie, że coś mu już w dupie rośnie), no to cóż...

Co to kurwa ma być w ogóle. "Eee poczekam z diagnostyką i leczeniem onkologicznym aż dostanę kredyt?"

Tytan1piorunów

@GazelkaFarelka już wolałbym po prostu mieć większą ratę ubezpieczenia lub nie wiem wyłączenie z tej konkretnej diagnozy

Gruba ryba7piorunów

Niech żona weźmie kredyt na siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

@wonsz nie no jak nie mają rozdzielności majątkowej to git, tylko wtedy żona musi mieć zdolność na całość

Gruba ryba0piorunów

@dzangyl i cyk rozwodzik XD

Tytan15piorunów

A i jeszcze kwiatek na koniec - byłem ostatnio w klinice płodności i czekam na wyniki. 80% szans na bezpłodność po leczeniu. Mam zamrożone małe frondeusy.

I ciekawostka - gdybyśmy się zdecydowali to ponoć przy inseminacji jest większa szansa na ciążę mnogą xD

Lider1piorunów

@frondeus adoptuj, jest 100% pewnosci

Fanatyk3piorunów

@frondeus ja pierdziele, co za po... akcja. No to nic, pozostaje życzyć powodzonka, zdrówka.

Ehh i znów życie pokazuje mi że lecę na hard mode.\ \ Chciałem z żoną kupić dom. Oferta - jest; zdolność - frondeus - Hejto.pl (demo semantyczne)