Wpis użytkownika FoxtrotLima w Korposzczury
FoxtrotLimaGruba ryba
42piorunówFunkcja jaką wykonuję zawodowo to bycie tzw. Integrated Project Team Leadem. To znaczy, że mam zdefiniowany problem do rozwiązania, angażuję niezbędnych specjalistów wewnątrz firmy, definiuję im zadania i rozliczam z ich wykonania. Na koniec zbieram wszystko do kupy w finalny raport, który prezentuję i daje do podpisu tym wyżej ode mnie.
I teraz mam taki trochę impostor syndrome, bo jak sobie dobrze dobiorę zespół do danego problemu to praktycznie, poza napisaniem końcowego raportu, nie mam nic do roboty. Moi koledzy i koleżanki siedzą, dłubią sami jakieś dane, czytają inne raporty itd. a ja staram się delegować jak najwięcej specjalistom, bo wychodzę z założenia, że oni znają się na tym lepiej ode mnie.
Zastanawiam się, czy dobrze robię czy jednak powinienem napinać więcej?
Pozwolę sobie zawołać @WujekAlien jako specjalista od korpo-kołchozów i tego typu dylematów.
Komentarze (30)
Komentarz usunięty
Najważniejsze, żeby statek którym płynięcie razem, zmierzał w tym samym kierunku.
- Paulo Madhauzello
Łooo kurwa, ale złoto. Postaram się zapamiętać i będę używał do motywowania swoich SMEów xD
@FoxtrotLima no to chyba sam sobie odpowiedziałeś na pytanie :slightly_smiling_face: Cieszę się, że pomogłem!
@boogie nowy nie jestem, robię to już kilka lat. Ja tak samo myślę o swojej roli i nie chcę wpieprzać się w to, co powinni robić SME. Dlatego dziwię się, kiedy widzę jak np. kolega robi sam całe root cause investigation, kiedy jest od tego cały zespół. Albo ktoś inny zagrzebuje się w excelu i kopie w danych szukając nie wiadomo czego kiedy jest cały data team.
Co do capacity: teoretycznie mógłbym powiedzieć, że mogę dzwignąć coś ekstra, ale raz, że medalu mi nikt za to nie da (o ekstra kasie nie wspominając), a dwa, że boss jest zadowolony z tego co robię.
Komentarz usunięty
@FoxtrotLima czy jesteś "nowy" w tym co robisz? Zajmuję się mniej więcej tym samym i nigdy bym nie postawił się jakiemuś SME / ekspertowi. Oni mają za to płacone. Ty masz płacone za koordynację tej pracy, za rozwiązywanie blockers oraz shielding Twojego zespołu. Jeżeli masz "za mało pracy", to możesz zasugerować szefostwu, że masz capacity na dwa projekty jednocześnie. Powinieneś brać więcej pracy, w której jesteś SME, a nie próbować robić pracę Twoich SME.
@boogie mam trochę dysonans, bo wydaje mi się, że współpracownicy na takich samych stanowiskach co ja robią sami więcej. I zastanawiam się, czy ja coś robię nie tak i deleguję za dużo czy oni biorą na siebie za dużo.
@FoxtrotLima jeśli nie przypisujesz sobie całej zasługi tylko na spotkaniach mówisz o tym że oni to zrobili (a bardziej zespół który stworzyłem, zeby było uczciwie) to imo jest dobre i uczciwie podejście.
Bo są tacy co delegują całą robotę i mówią potem "Pa jaką dobrą robotę odwaliłem".
Z drugiej strony jeśli nie znasz się na temacie to możesz podpytywać o szczegóły żeby rozumieć lepiej ale mikro zarządzanie przez kogoś kto nie zna tematu jest wkurwiające dla teamu.
@Czokowoko uznanie (recognition) w naszej firmie strasznie kuleje. Staram się jak mogę to zmienić, ale niestety mogę niewiele. Porzuciłem nadzieję na rozwój kariery (długa historia, na inny raz) więc nie mam ciśnienia na zbieranie laurów bo i po co? Doszedłem do wniosku, że wolę być zapamiętany jako "ten gość, z którym fajnie było pracować" niż zarobiony korposzczur. Mikrozarządzania nienawidzę.
@FoxtrotLima No to imo super podejście :smiley:
@Czokowoko nie no, bez jaj. Wiadomo i tego nie ukrywam, że wszelkie analizy są robione przez specjalistów a ja to tylko sklejam do kupy.
@FoxtrotLima po co psuć coś, co jest dobre?
Jeśli nic nie robisz i wszystko dziala to jesteś najlepszym Team Leaderem jakiego można mieć
Gratuluję. Wygląda na to, że nie tylko dobrze wykonujesz robotę, ale masz też ambicje by sięgnąć po więcej.
To co potrzebujesz, to doszkolić się. Albo przez osmozę, albo przez kursy. A potem awans.
PS. Podstawa kwalifikacji Seniora jest umiejętność ogarnięcia procesu. Leada - prowadzenia innych. A Ty już możesz śmiało iść do Managera.
Komentarz usunięty
Robić zawsze jak najmniej, nigdy nie pytać czy jest dobrze. Skoro szef nie mówi, że jest źle, to jest dobrze.
@FoxtrotLima Na wszelki wypadek możesz zawsze odgrywać strasznie zapracowanego, jak ktoś prosi o spotkanie to długo sprawdzaj w kalendarzu termin, udawaj że się zastanawiasz 😛
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
@madhouze Bo to prawda, pokaż że masz wolne zasoby to ci dorzucą jakieś obowiązki.
Ale jak się wyrabiasz z tym, co masz robić, robisz to dobrze a jednocześnie wyglądasz na full zapracowanego, to jest idealny balans 😆
@GazelkaFarelka zauważyłem, że tacy ludzie którzy ciągle gadają jak to nie są zapracowani, ile to nie zrobili z czasem mają na sobie jakiś pancerz ochronny, a przełożeni zaczynają dawać mu spokój, bo on taki zajęty i zapracowany, że obowiązki zrzuca się innym, a on dostaje łatkę ograniacza.
@GazelkaFarelka w tym to już osiągnąłem poziom olimpijski ;)
@FoxtrotLima Trudne pytanie się wylosowało ;)
Jak wspomniał @Fen jeśli nie ma eskalacji po Twojej pracy, robota jest zrobiona w terminie, nikt na nikogo nie drze japy, a członkowie zespołu są zadowoleni, to moim zdaniem robisz śwetnie robotę.
Pytanie brzmi, jak Cię odbiera zespół, czy dla nich taki układ jest ok (moim zdaniem powinien), czy chcą coś zmienić. Ja bym spytał, wysłał krótką ankietę (max 5 pytań) i sprawdził co sądzą.
@FoxtrotLima może wszedłeś w jej strefę komfortu, są ludzie, którzy wolą się zajechać, niż pokazać inny swoją „słabośc” i przez to być postrzegani jako ci, którym się coś nie udało
@FoxtrotLima Taki typ człowieka, ogólnie nie przeskoczysz. Ludzie którzy będą robić aż się zajadą.
@WujekAlien @Fen @Tomekku BTW miałem jedną akcję, gdzie widziałem, że jedna specjalistka była tak dowalona robotą, że to zaczynało być ponad siły jednego człowieka (ktoś mi zwrócił na to uwagę, bo to taki typ człowieka co weźmie na siebie wszystko, byleby robotę zrobić i nigdy nie powie nie).
Podszedłem więc do niej i mówię, że chętnie ją odciążę, szczególnie w zakresie gdzie ona musi koordynować działania z innymi zespołami, także na zewnątrz firmy.
I wiecie jaka była reakcja? Cytuję: "czy uważasz, że źle wykonuję swoje obowiązki?!"
@WujekAlien @Fen @Tomekku no ja też z takiego założenia wychodzę jak piszecie.
Ankieta nie bardzo ma sens, bo do każdego problemu nad jakim pracuję (a jest ich zazwyczaj pięć równocześnie, kompletnie ze sobą nie związane) mam innych specjalistów. Nie jestem Team Leaderem w takim klasycznym rozumieniu. Specjaliści, z którymi współpracuję zmieniają się, w zależności od problemu. Stąd nie mam też jak dostać informacji zwrotnej, bo co chwilę pracuję z kimś innym.
Integrated Project Team Leadem
Na tym polega twoja praca. Jeśli zespół dowozi to nie ma sensu się bardziej napinać. Pokażesz za dużo to i tak nikt tego nie doceni a więcej roboty dowali i zwiększy 'targety'. Jeśli projekt się spina i wszystko zrobione to gdzie ma być problem.
Na mój głupi chłopski rozum, wykonujesz robotę bardzo dobrze jak nie ma pozniej reklamacji. Ale w korporacji, różnie mozna to odbierać 😆
Wujek na pewno podpowie 😜