Wpis użytkownika Kredafreda w Hydepark
KredafredaGruba ryba
21piorunówHehehe, komentujący myśleli, ze jak napisza w poście, że skoro chcemy podnieść akcyze i zakazać fajek, to powinniśmy również chcieć podnieść akcyze na wóde, a to będzie dla nich najmocniejszy argument
Widzicie mirki z wykopu, tu na hejto właśnie tego chcemy, nie?
C⁎⁎j alkoholowi w oko! Prawda hejto?
#ankietykredafreda
#alkoholizm
w sprawie alkoholu
- trzeba podnieść akcyze, tak by 0.5l kosztowalo 50zl21%
- trzeba ograniczac alkohol na stacjach19%
- trzeba zakazac sprzedazy picollo, by oduczyć dzieci celebrowania szampanem8%
- wszystkie 3 na tak27%
- jestem przeciwny, piwo to moje paliwo25%
657 głosów
Komentarze (101)
Tylko czy to ma sens. Papierosy robi się z tabaki którą trzeba posiać zebrać, wysuszyc itd. alkohol możesz zrobić ze wszystkiego ( no może nie z cementu;)).
Oprócz większych dochodów dla budżetu z alkoholem niewiele się osiagnie. Już lepiej żeby to kontrolować niż żeby ludzie pili jakaś siare
@Kredafreda chciałbym zobaczyć przepis regulujący sprzedaż piccolo. Ja to widzę tak:
>Surowo zabrania się wznoszenia toastów na wszelkich imprezach okolicznościowych z wykorzystaniem oranżady gazowanej rozlewanej z opakowań szklanych w pojemnościach 0,5 oraz 0,7L.
Kij tam, że bez porównania więcej szkody powoduje cola i inne napoje spożywane na co dzień. Jak widzę spierdolixów, którzy popierają zakaz sprzedaży piwa bezalkoholowego nieletnim, to ręce opadają. Pomysły rodem z zakazem całowania przed 18tką, bo wyrośnie pedofil, zakaz używania noża, bo ktoś zostanie mordercą, albo zakaz używania zapałek, bo będzie podpalaczem.
Zamiast pokazywać, że bez alkoholu da się żyć i piwo bezalkoholowe, czy piccolo też jest spoko, to później młodzież pije alkohol po kryjomu, bo zakazany owoc smakuje najlepiej
Moim zdaniem legalny alkohol ma sens WTEDY I TYLKO WTEDY, gdy legalna jest marihuana i inne tzw. miękkie narkotyki. Dla mnie są trzy logiczne wyjścia: 1. I jednego, i drugiego zakazać. 2. I na jedno, i na drugie zezwolić. 3. Zalegalizować marihuanę i miękkie narkotyki, ale zakazać bądź ostro ograniczyć alkohol, bo według większości badań jest bardziej szkodliwy. A wersję z zakazaną maryhą i legalną wódą wywalić na śmietnik historii.
@Kredafreda a można być przeciwnym i nie być alkoholikiem, czy twoja ankieta tego nie uwzględnia?
Kolejna zjebana ankieta na temat wolności. Ja prawie nie piję i w ogóle nie palę i uważam, że c⁎⁎j Wam do tego co kto robi. Jeszcze ta zjebana opcja na nie jednocześnie wyśmiewająca głosującego. Jakiś czas usunałem wszystkich z #czarnolisto ale mam ochotę znów zacząć.
@Kredafreda chłopie naucz się robić ankiety to wyniki będą jakkolwiek miarodajne, narazie masz u mnie 2/10 bo nie napracowales się. No chyba że z góry wiesz jaki wynik chcesz mieć w ankiecie, wtedy 0/10
Problemem nie jest alkohol tylko przejście ludzi do alkoholu u nas w kraju. Jazda pod wpływem, każda impreza alkohol. Picie jednego piwa to "czucie", trzeba się konkretnie zrobić od razu. Ja za alkoholem ogólnie nie przepadam ale zakładając do szafy widzę, że u nas nadal panuje przeświadczenie, że wręczanie flaszki jest eleganckim sposobem na podziękowanie. Ostatnio oddałem około 50L alkoholi i pewnie do końca roku uzbieram kolejne 50L
@Kredafreda należy na minimum 6 miesięcy znieść wszystkie obciążenia podatkowe z alkoholu. Żule i inni śmierdziele, zachleją się na śmierć i będzie spokój.
Ja pisałem, żeby rozdawać za darmo
usiłowanie rozwiązywania problemów występujących w polsce zakazami jeszcze nie rozwiązało żadnego z nich
ludzie nie chleją tylko dlatego, że lubią być na⁎⁎⁎⁎ni a przez to kompletnie nieproduktywni
Wóda powinna kosztować co najmniej 100zł/l ale akcyzę na piwo i cydr poniżej 5% alkoholu bym zostawił.
Piwo przy sobocie można wypić ale mocne alkohole powinny być wydarzeniem. Sam ostatnio kupiłem sobie łychę za dwie stówy ale to będzie stało i czekało na okazję.
@Kredafreda ja akcyzy bym nie podnosił, tylko zlikwidował małe pojemności. Chodzi o to, by można było kupić tylko 0.7 wódy. Tak samo jak możesz kupić wino czy prosseco. Małe litraże do wyjebania.
Druga kwestia to piwo. Żeby nie mogło być mocniejsze niż 4.99% żeby nie służyło do najebywania się
@Kredafreda jakby alkohol etylowy i jego właściwości zostały odkryte we współczesnych czasach, bez zamierzchłości historycznych itp, byłby stawiany na równi z heroiną.
Dajcie k⁎⁎wa większy podatek na pączki, bo grubasy nie potrafią się powstrzymać przed zjedzeniem 5 dziennie zamiast 1 na miesiąc.
Dajcie ludziom żyć jak chcą. Dlaczego ja mam płacić za piwo więcej, bo jakiś alkus nie potrafi nad sobą zapanować?
@Kredafreda ja bym jeszcze dorzucił legalne skręty po 60-70zł sztuka.
Dziś oczywiście 3xtak
@Kredafreda Pozbyłbym się małpek ze półek sklepowych, minimalna ilość alkoholu w butelce-250ml. Zakazałbym promocji i loterii w alkoholach, zakaz wygrywania kolejnego piwa za kapsel. Ustalona minimalna cena za piwo.
Ale wg danych spożycie alkoholu w Polsce nie wyglada, aż tak źle. Jesteśmy gdzieś w środku stawki w Europie.
Nawet nie mamy wielu pijanych kierowców porównaniu z innymi krajami.
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/pijani-kierowcy-w-unii-europejskiej-kierowca-trzezwy-jak-polak-raport/bcqhwc9
Uważam że podwyższanie akcyzy bez końca lub nawet zakaz sprzedaży jest niewystarczające, bo nie rozwiązuje to problemu, a może tworzyć nowe, co pokazały czasy prohibicji w USA. Problemem jest mentalność, zwyczajnie nad tym trzeba pracować. Oczywiście nie rozwiąże to problemu alkoholowego u marginesu społecznego, tym ludziom nic nie pomoże.
@jonas zdzwilibys się ilu jest alkoholików pod żabka o 7 rano
Doczekałem się ankiety alkoholowej od innego użytkownika niż cyber_biker.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że tutaj 90% użytkowników nie bierze narkotyków a i tak są dyskusje w tym temacie, oraz ankiety.
Powinna być zakaz wszystkiego co szkodzi zdrowiu, ogromne kary za spożywanie i produkcję.
Czemu w ankietach mają służyć opcje:" Korwin krul", "piwo to moje paliwo", chodzi o to by ktoś myślący inaczej poczuł się głupszy od innych, należy go zdegradować?
Sam jestem alkoholikiem, od kiedy nie spożywam nie czuję się ani trochę lepszy od innych.
@Kredafreda Jeżeli chodzi o alkohol to każdy domowy chemik może go zrobić. Wystarczy cukier, woda i nawet drożdże do ciasta. Więc całkowity zakaz bądź drastyczne podniesienie akcyzy absolutnie niczego nie zmieni.
Nie zakazy, a edukacja
Daje ci pierwsze miejsce w gównianych ankietach
Obecność alko na stacjach to bezsens, powinny być od tego sklepy monopolowe otwarte w niedzielę (wgl wszystkie sklepy powinny być otwarte w niedzielę, albo wszystkie biznesy zamknięte w niedzielę, łącznie ze sklepami).
Z zakazem sprzedaży Piccolo jest trudniej. O ile faktycznie możemy uznać, że przyzwyczaja to dzieci do alkoholu, tak Piccolo stało się 0% zamiennikiem szampana również dla dorosłych. Szczerze to w ogóle sprzedaż szampana skacze przede wszystkim w okolicach nowego roku, więc nie wiem, czy szampan ma aż taki wpływ na wychowanie młodzieży w trzeźwości. Jeśli ktoś znajdzie badania na ten temat możecie podrzucić, ja poszukam po pracy.
Z akcyzą jest najtrudniej. Wg specjalistów, podniesienie akcyzy nadal powoduje przeniesienie części zakupów do szarej strefy (https://www.pap.pl/aktualnosci/malpki-pod-lupa-zakup-alkoholu-przenosi-sie-do-szarej-strefy ), jednak może równocześnie może zmniejszać spożycie. Przy czym najbardziej dostępnym napojem alkoholowym w Polsce nie jest 0.5, tylko piwo. Widzicie ten problem? Podnoszenie ceny na cały alkohol, albo na najlepiej sprzedający się produkt z całego sektora przyniesie falę krytyki, straty. Byłoby to pyrrusowe zwycięstwo. O wiele lepszym podejściem byłby wzrost cen celowany w konkretne produkty. Wszystkie małpki, dwusetki, ale także piwa powyżej powiedzmy 9% - tego się sprzedaje naprawdę dużo. Nie mam na to dowodów, ale zakładam, że piwa typu "romper extreme" nie spożywają głównie nasi koledzy i rodzice, ani też studenci z biedy (choć czasami ironicznie).
Myślę, że dobrze byłoby rozegrać to w ten sposób:
1. Podnieść akcyzę w sposób celowany, na wódki niskolitrażowe i podobne napoje, piwa typu "szczochy" i może jeszcze jakieś.
2. Przekierować te wpływy do ministerstwa kultury i zastrzec, żeby zostały wykorzystane w konkretnych celach.
3. Wykorzystać hajs na wsparcie bibliotek wojewódzkich i powiatowych, kampanie uświadamiające o plusach wynikających z czytania.
4. 10 lat później dowalić zakazy w pozostałych aspektach, bo wszyscy będą już mieli przesunięte okno Overtona.
Jak ktoś pije na balkonie obok to nie wlewa mi przy okazji alkoholu do dzioba. W d⁎⁎ie mam co ludzie jedzą i piją, bo nie zmuszają mnie w ten sposób do tego samego.
Ja tam lubię móc robić ze swoimi pieniędzmi to co chcę, kiedy chcę. I uważam że nikomu nic do tego póki zachowuję się godnie i nikomu nie wadzę. Najdzie mnie ochota, żeby kupić sobie piwo i wypić je wieczorkiem nad Wisłą, to idę i to robię.
Jest to dla mnie jakaś forma wolności i dziwi mnie, że tak chętnie przyklaskujecie jej odbieraniu, nie mam na myśli tego, że wolność to he he he chlanie browarów, ale schemat myślenia, że jak coś mi się nie podoba to należy tego zakazać. Alkohol sam w sobie nie jest problemem, tylko zwierzęce zachowanie ludzi po nim i tu trzeba IMHO nad tym pracować (utopijna wizja że każdego idzie ucywilizować).
Skąd pewność, że nie zbierze się odpowiednia duża ilość ludzi, której będzie przeszkadzać coś innego, co w Twoim wykonaniu nie jest szkodliwe, ale w wykonaniu innej zbiorowości zaczyna godzić w ich strefę komfortu? Dokąd dojdziemy tym schematem?
Nie zakazywać, a srogo karać najebusów i patolów, tak żeby normalny człowiek, który nie stwarza problemów, mógł robić ze swoim wolnym czasem, zdrowiem i pieniędzmi co chce, póki nie godzi w komfort i przestrzeń innych ludzi.
Kto oprócz alkoholików kupuje wódę na stacjach lub w postaci małpek? Przecież to ekonomiczny bezsens, litrowa gorzała w markecie wychodzi o wiele taniej i starcza na długo.
@Kredafreda leave picollo alone ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
małpki out.
@Kredafreda a ja bym ograniczył dostępność w pewnych godzinach i miejscach.
Ja raczej w kierunku obowiązkowych testów upojenia w pracy i wysokich kar za bycie pod wpływem w pracy.
Zwiększenie kar za prowadzenie pod wpływem.
W wolnym czasie sobie mogą robić co chcą.
@Kredafreda na wuja ograniczać alkohol na stacjach, kiedy można zrobić nocną prohibicję która jak lokalne statystyki pokazują sprawdza się rewelacyjnie?
@Kredafreda ja tam czasem lubię wypić etanol, wolałbym żeby ograniczać dostęp (np. ogólnokrajowo sprzedaż w sklepach tylko w godz. 10-20) niż nadmiernie windować ceny.
Szczególnie, że na wioskach na tron powoli powraca bimber (bo lepszy i tańszy) a każde podniesienie akcyzy tylko przyspiesza ten proces.
Jesli zaś chodzi o sterowanie samą akcyzą na fajki czy alkohol to skłaniałbym się do ustawowego powiązania jej ze średnią zarobków. Rosną zaroboki, wzrasta akcyza, akfualizacja co rok i obylibyśmy się bez bezsensownych dyskusji, które odbywamy co kilka lat.
@Kredafreda Przede wszystkim to zakazać sprzedaży małpek. Ja wiem że to dochody z akcyzy, z małpkowego i w ogóle ale to jest największa patologia, nikt normalny tego nie kupuje do barku tylko żeby wydoić w autobusie, pod sklepem, w trasie bo jest tego mało, cena jest niewielka a w sumie kopie jak kilka piwek na raz.
W jednym z polskich sklepów tutaj w UK gdzie chodzę, właściciele zaczęli jakiś czas temu sporwadzać małpki - cena 3.99. Przy cenie prawie 2 funty za piwko miejscowa patologia przerzuciła się właśnie na te małpki masowo spijane pod sklepami, nawet jak budowała coś w mieście obok ekipa z Mostostalu to pierwsze co robole brali przy kasie były właśnie małpki żeby wydoić je pod polskim sklepem w akompaniamencie kurew, chujów i disco polo z przenośnego głośnika... reklama naszego narodu że japierdole. A po wydojeniu zamiast menele wrzucić to do kosza to zostawiają na parapecie sklepu. No k⁎⁎wa...
@Kredafreda pijcie, ćpajcie, palcie ile wlezie. Tylko nie nakłaniajcie i nie prowadzcie kampanii w mediach oficjalnych lub mniej oficjalnych, że to jest za⁎⁎⁎⁎ste bo pomaga naprzyklad na ( tutaj wstaw jakiś aktualny pierd pod narrację mającą ocieplić wizerunek danej używki )
@GrindFaterAnona ale szkodliwe dla wątroby
@Tylko-Seweryn picie czerwonego wina jest dobre na serce
@NiebieskiSzpadelNihilizmu zawsze przechrzty są największymi fanatykami
Jako alkoholik próbujący żyć trzeźwo i siłujący się z tym gównianym nałogiem dałem 3xTak. Osławione meliny może i będą, ale to już nie lata 80. Kultura oraz zamożność w narodzie zmieniła się na tyle, że chętnych do kupowania podejrzanych płynów u Masztalerza jak w ,,Zmiennikach" nie będzie tak wielu jak w PRL.
@GrindFaterAnona edukacja edukacją, problem alkoholizmu dotyczy się zdecydowanie biedoty i uciekając od tego ludzie sięgają po alkohol a jak jego nie kupią legalnie to nielegalnie go ogarną kupując lub produkując.
Tak minimalna jest wyższa i więcej jest na minimalnej, dlatego mówiąc o minimalnej myślimy też o jakości życia.
>coraz więcej osób jest na minimalnej
@Anty_Anty bo minimalna jest coraz wyzsza xD
>Oduczanie społeczeństwa od alkoholu powinno przebiegać falowo
Przede wszystkim powinno odbywac sie za pomoca edukacji, a nie podnoszenia cen.
@Anty_Anty dokładnie. Oduczanie społeczeństwa od alkoholu powinno przebiegać falowo, a nie wywalić ceny w kosmos na przestrzeni kilku lat. Ci co piją i będą chcieli nadal pić, wyczarują alkohol nawet w kompletnej prohibicji. I tu już nie będzie się nawet cena ani jakość liczyć.
@burt czy ja wiem, coraz więcej osób jest na minimalnej, skoreluj to z kosztami przeżycia. Im mniej ci zostaje tym większe masz prawdopodobieństwo powrotu do kultury picia podejrzanych płynów.
Jak uda się wykreować ponownie problem to politycy będą mieli kolejne pole do dram i wysysania pieniędzy.
Hejtowanie pijących alkohol i dopieprzanie im poprzez podnoszenie cen, uważam za niebezpieczny precedens, który zaczął się rozchodzić na kolejne grupy społeczne, np. w postaci podatku cukrowego. Z Korwina wyleczyłem się dawno temu, ale nie podoba mi się, że rządzący tworzą sobie nowe podatki i robią z nas idiotów, bredząc o tym, że to dla naszego zdrowia.
@rakokuc Marny naśladowca, mistrz jest tylko jeden. (° ͜ʖ °)
@Kredafreda czekam
@DKK po prostu dobrze zrobiona ankieta. 4 opcje na tak i jedna opcja na nie. Do tego ta ostatnia sugeruje, że jak w nią klikniesz, to jesteś alkusem i bijesz żonę.
Stara szkoła kolegi @cyber_biker, lubię ten rodzaj trollingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@rakokuc A widzisz. Jak widać z ankiety większość lubi wyższe podatki.
@Kredafreda nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
@rakokuc poczekaj jeszcze na post o marihuanie, będzie hattrick