Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika xepo w Heheszki

Fanatyk

w Heheszki

104piorunów

Komentarze (28)

Kosmonauta0piorunów

I widzisz że to pytanie o szybkiego calla wysłano 15 minut temu ale dopiero teraz to zauważyłeś. Odpisujesz "eh no spoko" i po 30 minutach ziomek do ciebie dzwoni ale że akurat robiłeś kawę to nie odebrałeś. Ziomek po 10 minutach wysyła "jesteś?" od razu odpisujesz że tak a ten po kolejnych 10 minutach w końcu do ciebie dzwoni i by zadać jakieś proste pytanie typu "ej nie działa mi ten program" pytasz się czy próbował wyłączyć i zaktualizować go. W takcie 10 minutowego calla patrzysz jak ziomek nieudolnie próbuje zainstalować nową wersję programu, nie pamięta hasła, nie pamięta nazwy programu, nie pamięta jak sie to instaluje itd itp.

Najgorzej jak ktoś jest z innej strefy czasowej i przez parę dni bawicie się w asynchroniczny ping pong bo gość nie umie ułożyć prawidłowego pytania.

Osobistość0piorunów

@xepo To nie będzie 5 minut, to nie będzie chwila i nie będzie to też międzyczas, w 99% przypadków to będzie godzina mozolnego analizowania "co autor ma na myśli, w czym leży problem, jaka tak naprawdę jest istota problemu, czytanie wspólnie komunikacji z deliwkentem "ze zrozumieniem", a następnie dojście do sedna tematu"... po drodze zawsze dorzucam memy, bo po chwili często wychodzi, że problem nie leży w oprogramowaniu a w interfejsie białkowym znajdującym się pomiędzy krzesłem a komputerem. Takie życie ^_^

Fenomen0piorunów

@xepo ale czasami to jest prawda - niektóre rzeczy da się wyjaśnić albo w 15 minut przez telefon, albo w czasie trzytygodniowej frustrującej wymiany maili.

Autorytet1piorunów

@xepo najbardziej wkurwiający typ ludzi

Gruba ryba0piorunów

To jest dalej gatunek zwierzęcia wyżej niż ci, co po prostu dzwonią i w butach ci się do wanny wpierdalaja albo budzą ze snu

Gruba ryba1piorunów

@xepo

Ech. W pracy to niestety ja jestem tym, który dzwoni.

Dzwonię z trzech podstawowych powodów:
- twórca zgłoszenia napisał sądząc, że się reszty domysle.
- twórca zgłoszenia dodał szereg odniesień do dokumentacji posiłkowej, ale jej nie sprawdził. A ja sprawdziłem, i nie uznałem jej za wystarczajaca lub aktualna.
- twórca oczekuje, że zbadam sprawę za niego.

Podsumowując:
- piszesz słabe zgłoszenia, spodziewaj się telefonu do Ciebie, Twojego zastępcy albo Twojego szefa
- jeśli to nadal nie pomoże, spodziewaj się przeczolgania na daily
- jeśli to nadal nie da efektu, albo wcześniej ktoś się podda, zrobię to sam, według uznania, i nie będę przejmować się ewentualnymi konsekwencjami

Jeśli więc coś do mnie piszesz, pisz z sensem.

Inspirator1piorunów

z jednej strony "nie po to zostawałem programistą żeby teraz musieć rozmawiać z ludźmi", ale z drugiej rozumiem że w pracy czasami trzeba się komunikować 😛

to też IMO zależy, jak np. z ziomkiem próbujecie coś zrozumieć i tylko przerzucacie się wiadomościami, zamiast pogadać przez 5min i zrobić screen sharing, to wtedy faktycznie lepiej się zdzwonić

a inną sytuacją jest, kiedy opisuję szczegółowo jakieś zagadnienie, a potem ktoś tydzień później (jak już niekoniecznie jestem na świeżo z tematem) oczywiście nic nie przeczyta (bo tldr) i chce żebym mu tu na miejscu teraz na żywo wyłożył temat w 2 minuty, bo akurat ON ma teraz czas i ty sobie przypomnij, dostosuj się i grzecznie wytłumacz, bo jaśnie pan nie czyta wiadomości, no to trochę lipa

Fanatyk1piorunów

@dahomej W pełni się zgadzam :slightly_smiling_face: Nie spodziewałem się, że durny mem wywoła taką dyskusję xD

Gwiazdor1piorunów

@xepo przyczyną tych call-i jest to, że ludzie nie potrafią zwerbalizować swoich problemów

change my mind

Gruba ryba3piorunów

@xepo jak ci się nie chce sformułować pytania, to mi się nie chce pracować nad odpowiedzią. Zdzwonka == sam nie wiem o co mi chodzi i mam nadzieję, że mi wyjaśnisz. Poza juniorami, do nich mam cierpliwość.

Gruba ryba8piorunów

"Czas na calla" "Szybki meet" "Musimy naprawić fakapa na asapie"

Rzygać mi się chce, nawet jak to widzę, a co dopiero słyszę, dlatego spierdoliłem z korpo zostawiając stanowisko menagerskie i poszedłem do roboty w warsztacie samochodowym. Może i zarabiam mniej, ale śpię normalnie, pracuję 8-17 i po robocie faktycznie jestem po robocie. Nigdy nie byłem w tak dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Korporacje niszczą ludzi

GURU21piorunów

Lepsze 20 min meeta niż trzy dni wymiany komentarzy na Jirze

Osobistość1piorunów

@xepo najgorzej - ‘hej, masz chwilę?’😅

Debiutant0piorunów

Mam takiego gagatka w pracy, który dzwoni do każdego.

Gruba ryba6piorunów

To jeszcze nic, gorzej jak dzwonią z partyzanta, a Ty leżysz w łóżeczku nie podpięty do słuchawek xd

Koneser11piorunów

Zazwyczaj dzwonią ludzie, którym nie chce się przeczytać dokumentacji :face_with_symbols_on_mouth:

Fenomen19piorunów

Szczerze, wolę wyjaśnić coś w 15 minut na callu, niż przez pół dnia pi†#*olic się z tym na czacie, próbując wyjaśnić tak, żeby ktoś to zrozumiał. Przekonałem się, że to dużo efektywniejsze.

Gruba ryba0piorunów

@xepo polecam szybką nagrywke na Loomie, odkąd w ten sposób tlumacze klientom, mam 3 razy mniej takich calli

Fenomen4piorunów

O kurła, to cały ja! W sensie ten co chce dzwonić xD
Sorry ludzie 😅

Gruba ryba14piorunów

Klasyka tzw. normictwa, które otrzymawszy wiadomość/maila z obszernym i wyczerpującym wyjaśnieniem dzwoni, żeby usłyszeć dokładnie to samo tylko wypowiedziane na głos.

Lider2piorunów

@jonas Bo to trzeba przeczytać, i co gorsza, ze zrozumieniem

GURU29piorunów

@xepo Często tak właśnie jest łatwiej wyjaśnić.

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan2piorunów

@parabole u nas zawsze szybki call zamienia się w 2 godziny

Gruba ryba7piorunów

@xepo Niemal zawsze w 15min na callu wyjaśniam coś, co trzeba by opisywać 2h

Fanatyk12piorunów

@nbzwdsdzbcps Nie jest. Może w sytuacji 1 na 100, natomiast 99% przypadków to jest zwykłe zawracanie dupy pierdołą, którą da się objaśnić w 2-3 zdaniach, ale komuś po prostu nie chce się pisać