Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jajkosadzone w Hydepark

GURU

w Hydepark

3piorunów

Hej,
mam pytanko- niech mi ktos wytlumaczy fenomen palenia papierosow? - Drogie to, smierdzi, troche dymu w plucach i momentalnie chce sie beltac.
Do tego czuc czlowieka na kilometr, nawet jak nie palisz w domu to i tak jest smrod.

Ktos sie spyta po co pic wodke- tutaj chociaz jest konkretny odlot i we lbie miesza, ale fajki?

Prosze o konstruktywne odpowiedzi

Komentarze (12)

Gruba ryba0piorunów

Ja sie przerzucilem z thc na nikotyne, zmniejsza anxiety i nie zamula jak zielsko, dobry stymulant jak chcesz cos w zyciu zrobic produktynwego.

Gruba ryba0piorunów

to uzależnienie, tego się racjonalnie nie da wytłumaczyć.

Sam paliłem długo okazyjnie, później się wkręciłem trochę bardziej. Jak dobijałem do paczki dziennie rzuciłem z dnia na dzień. Książkę Allena Carra czytałem i polecam. Myślę, że bardzo pomaga.

Fanatyk1piorunów

@smierdakow Ja rzucałem ileś razy i wierzyłem, że to ciężki narkotyk do rzucenia, aż trafiłem na poniższą pozycję i okazało się, że nikotyna uzależnia jak kawa, czyli w zasadzie w ogóle. Wszystko siedzi w głowie. Wcześniej męczyłem się za każdym razem jak rzucałem, akupunktura, plastry, tabaka, gumy, hipnoza... Po przeczytaniu książki zero męczenia się..

Sum1piorunów

Generalnie chyba pozwalały robić przerwę w pracy. Taka odskocznia, żeby pogadać przez chwilę. Zapaliłes faja i raczej nikt do roboty w tej chwili cię nie gonił i mogłeś popierdolić farmazony 5 minut. A później znów do kołchozu

Gruba ryba1piorunów

Fenomen? Nikotyna, taki narkotyk.

GURU2piorunów

@jajkosadzone To trochę jak stwierdzenie - "nie rozumiem jak kobiety mogą chcieć się dymać z facetami, przecież to obrzydliwe" xD

Każdy inaczej smakuje i odczuwa skutki, każde uzależnienie można do tego spłycić. Palenie potrafi być jak najbardziej przyjemne i bełtać się chce tylko jeśli nie jesteś palaczem. Ale to samo można powiedzieć o piciu mocnej czarnej kawy - ludzie co w ogóle kawy nie piją po czymś takim się zrzygają. Nie palę już 11 lat, kawę cały czas piję.

Lider3piorunów

Mega przyjemna sprawa, rzuciłem i jedno i drugie i to za szlugami bardziej tęsknię, jakoś tak relaksuje, nadaje rytm dniom, mega pomaga w nawiązywaniu znajomości, rozmowach

Gruba ryba1piorunów

@smierdakow coś w tym jest, ja mimo tego że nie pale lubię z palaczami wychodzić na dymka podczas imprez. Zawęża grono i można lepiej się poznać

Fanatyk2piorunów

Jak palisz to nie czujesz tego smordu.
Presja rówieśnicza, bardzo często wciąga na początku. Fajki ,,dobrze" smakują do piwa, podbijają lekko fazę.

Autorytet1piorunów

@jajkosadzone niedotlenienie mózgu na początku faktycznie może dać małego kopa, plus presja grupy, zależnie od środowiska. Wraz z postępem uzależnienia, mniej dostrzegasz niedotlenienie, a bardziej to, że organizm zaczyna potrzebować nikotyny, by wejść w stan, który przed uzależnieniem był uznawany za normalny. Innymi słowy na początku mały kop, potem karmisz głoda, żeby się zamknął.

Samo przestanie wymaga głębokich zmian, nie tylko w odstawieniu, ale i uporządkowaniu życia. Nie każdy chce, lub ma warunki.

Sam nie palę.