Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nalogi

Autorytet

w Hydepark

259piorunów

Aktualizacja :smiley:
Ponad dwa tygodnie bez palenia fajek.
Jeśli to kogoś zachęci do rzucenia :
* kondycja się mega poprawia, siłownia wjeżdża mocno, nigdy nie miałem tyle energii chyba :grinning:
* codzienne przelewanie 20 zł na konto oszczędnościowe (tak jakbym paczkę kupował) zaowocowało póki co 300 zł na przyjemności jakieś odłożonymi :smiley:
* przestało mnie boleć w klacie, przestałem charczeć i jakoś tak lepiej mi się oddycha
* umysł jakiś taki spokojny :relaxed:
Obiecałem sobie rzucić na 30 urodziny, trzymajcie kciuki by tak już zostało :smiley: Trochę znowu, ale jest to dla mnie wielkie osiągnięcie !

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Psychologia

13piorunów

Dlaczego tracisz kontrolę nad swoim życiem? | Psycholog Roman Pomianowski - Podcast Charyzmatyczny

:alarm_clock: Znaczniki czasowe:
00:00 - W dzisiejszym odcinku
01:57 - Wprowadzenie
03:57 - Badania Seligmana nad wyuczoną bezradność
08:20 - Wyuczona bezradność w więzieniu
13:57 - Wyuczone bezradność w problemie alkoholowym
21:10 - Czy wyuczona bezradność może stać się naszą cechą?
43:50 - Jak się wyleczyć z wyuczonej bezradności?
57:59 - Kto jest bardziej podatny na wyuczoną bezradność?
01:06:55 - Czy motywacja jest potrzebna do zmiany?
01:24:54 - Czy kryzysy to jedna pomyłka czy seria wydarzeń?
01:37:04 - Co robić, gdy czujesz się bezradny?

:man-raising-hand: Gość: ROMAN POMIANOWSKI
psycholog, autor książki „Wyuczona bezradność: gdy tracimy kontrolę nad swoim życiem”, pracował z osobami zadłużonymi oraz uzależnionymi, swoje pierwsze kroki w zawodzie stawiał w zakładzie karnym. Członek zespołu ds. alimentów w biurze RPO, Inicjator Programu Wsparcia Zadłużonych w Poznaniu.

:man-raising-hand: Prowadzący: DAWID STRASZAK
psycholog, trener komunikacji i zarządzania, twórca podcastu Charyzmatyczny

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Hydepark

2piorunów

Jako były palacz papierosków mam taki wstręt do tego, że nawet przeglądając olxa, widząc jakaś zapalniczkę do porównania wielkości liścia, to mi zaczyna śmierdzieć fajami, a sprzedawca kojarzy mi się z typem co ma żółte paluchy od fajek i brązowego wasa od dymu...

Co ciekawe organizm reaguje tak. A przecież mogłoby mi się kojarzyć z jaraniem zielska, jednak tak się nie kojarzy :(

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Gry

13piorunów

Jakieś 8 lat temu na stałe usunąłem konto bo za dużo grałem i się z tego robił nałóg.
Nie było to łatwe, droga przez mękę, jeszcze do mnie jakiś hindus zadzwonił upewnić się że na pewno chcę na stałe, kompletnie usunąć swoje konto.
Niedawno za namową hejto kupiłem sobie bo był za bezcen na Steamie a wizualnie ładny jest.
Okazało się że jest z i trzeba powiązać z kontem Steam.

Oczywiście stare hasło i login działały. 😛

Fanatyk4piorunów

Ciapaty wiedział😂

GURU

w Hydepark

28piorunów

Czy poparlibyście CAŁKOWITĄ delegalizację papierosów itp. środków?

Czy poparłby Pan/Pani zakaz palenia papierosów?

  • Tak43%
  • Nie47%
  • Wyniki10%

1025 głosów

Tytan0piorunów

Osobiście jestem za zakazem palenia poza miejscem do tego wyznaczynym. Nigdy nie rozumiałem fenomenu tego specyfiku i jak ludzie powoli siebie nim zabijają.

Spora grupa palaczy ma w 4 literach, że ktoś może sobie nie życzyć smrodu papierosowego i pali przy innych. Nie mówiąc o mistrzach co wyrzucają kiepy gdzie popadnie.
O dodatkowych przerwach w trakcie pracy już nie wspomnę, a po nich w biurze jeszcze dodatkowo "pachnie"

Mocarz0piorunów

ZABROŃMY WSZYSTKIEGO, NIECH NIE BĘDZIE NIC.

OP do domu.

Pokaż więcej komentarzy (110)

Tytan

w Postanowienia

24piorunów

Dobra, zrobiłem reewaluację swoich zadań na ten rok.

:no_entry_sign:Miało być:

* wróć do czytania
* naucz się języka obcego w stopniu komunikatywnym
* zacznij wymianę ciuchów w szafie

:point_right:Teraz jest:

* Czytaj 2 książki miesięcznie (licząc od maja 16)
* Czytaj płynnie prasę w j. obcym
* Oglądaj wiadomości w języku obcym rozumiejąc o co z grubsza chodzi
* Kup spodnie z wysokim stanem
* Całkowicie zrezygnuj ze słodkich napojów i słodyczy w diecie
* Jedz 0,5kg warzyw dziennie
* Zacznij trening mobilności

:chart_with_upwards_trend:Postęp od stycznia:

* Przeczytałem dwie książki (2/16) - :point_up:

"Dawno temu w Warszawie" Jakuba Żulczyka i "Witajcie w księgarni Hyunam-Dong" Hwang Bo-Reum

* Coś tam czytam po włosku na wikipedii i ilgiornaleditalia.it (wgl trafiłem na tę stronkę wpisując jej adres i włoską domenę w pasku url i śmiałem się, że się udało). :pinched_fingers:

Czy rozumiem? Średnio. Na półce z książkami leży podręcznik do włoskiego, może w końcu znajdę czas go otworzyć.

* Oglądaj wiadomości w języku obcym rozumiejąc o co z grubsza chodzi - :pinching_hand:

Ni chu chu, po angielsku wszystko mogę, ale ani mój francuski (którego uczyłem się w liceum) ani niemiecki (tego w gimnazjum) nie pozwalają mi na odbiór treści mówionych w jakimś zadowalającym stopniu. Może powinienem skupić się na jednym z tych języków, jeśli tak to wybiorę frencz, bo czuję się w nim najbardziej swobodnie, poza polskim i angielskim.

* Kup spodnie z wysokim stanem - :jeans:

No drogo jest, ale trzeba sprawdzić czy serio na tyle wygodne, żeby robić rewolucje w garderobie. Zdecydowałem się na coś takiego, może polecicie/odradzicie. https://pewienpan.pl/product-pol-3963-Bezowe-spodnie-wysoki-stan-z-delikatnej-welny.html

* Całkowicie zrezygnuj ze słodkich napojów i słodyczy w diecie - :no_entry_sign::chocolate_bar::bubble_tea:

Tu największa rewolucja, przynajmniej w napojach.

W styczniu odstawiłem kofeinę i serio, jeśli jesteście uzależnieni, zróbcie to czym prędzej. UWAGA, najgorszym skutkiem odstawienia (przynajmniej dla mnie) było przysypianie. W pracy raczej się nie zdarzało, na uczelni non stop. Poza tym ofc rozdrażnienie, po jakichś dwóch tygodniach wszystko minęło.

Od tamtej pory cola jedynie zero-zero. Co do innych napojów - cały marzec i kwiecień leciałem na herbatce, także całkiem symaptycznie. Dzisiaj wpadł lipton zero, więc -1 dla mnie. Słodycze niestety wróciły po majówce, a było już dobrze.

* Jedz 0,5kg warzyw dziennie - :carrot:

W lepsze dni zjadam większą marchew i seler naciowy, razem jakieś 150-200 gram. Trochę mało.

* Trening - :man-lifting-weights:

No tu nic nie zrobiłem, nawet nie wiem od czego zacząć. W sumie na siłownię też powinienem zacząć chodzić, ale szczerze to najbardziej mnie obie te kwestie odrzucają. Macie jakieś sposoby na zmuszanie się do chodzenia na siłkę? Na uczelni jestem 8-14, praca 15-20, często się to zazębia i trochę nie mam ochoty robić czegoś więcej po powrocie do domu (no a jeszcze uczyć się trzeba xD). Najgorzej jest z basenem, bo gdybym miał obok domu chodziłbym tam codziennie, ale mam tam 40 minut jazdy tramwajem (brak auta here).

Wcześniej chodziłem na spacery z psem, obowiązkowo 2 duże dziennie, tak godzinę-półtorej, ale teraz wywiozłem ją do rodziców, bo:

1. Zbliża jej się cieczka i gęstość psów na m2 w mieście jest znacznie większa niż w okolicy rodziców, do tego mają dom z ogródkiem i nie muszą się martwić, że jakiś amant ją zapłodni;
2. Zbliża się sesja i trzeba trochę pocisnąć, a potem mieszkanie na 2 miesiące dla mnie i dziewczyny nie działa, bo ktoś tu przyjeżdża na wakacje.

Also, jak już piszę taki długi i naszpikowany prywatą post - używacie podstawki pod laptopa? Trochę nie chcę się na razie zajmować kompletowaniem peceta (mam to w planach, ale może na kolejny rok studbazy/już po niej), a obecnie laptop stoi na 5 opasłych tomiszczach podręczników na studia i zastanawiam się nad dokupieniem klawiatury xD

           i w sumie trochę 

Gruba ryba1piorunów

@Laryngoskop jeśli chodzi i treningi, to ja ćwiczę po prostu w domu. Drążek, kilka gum i kettlebelli wystarczy. A zacząć najlepiej od 10 minutowego porannego treningu.

Co do nauki języka, to pomaga pełna immersja i skupienie się na jednym. Weź ten francuski i staraj się jak najwięcej czytać i słuchać w tym języku.

Autorytet1piorunów

@Laryngoskop w temacie spodni: bardzo fajne. Robiłeś jakiś risercz tego sklepu? Jest legitny?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

Dobra, słońce zaszło. Już w pełni oficjalnie: trzeci dzień bez szluga. O dziwo tym razem mnie aż tak nie telepało od głodu nikotynowego no ale słabsze papierosy paliłem niż jak ostatni raz sobie przerwę robiłem. Gdzie właśnie trzeci dzień pamiętam, że zasadniczo agresor miałem w kosmos wywalony - wziąłem sobie zapobiegawczo deskę naszukowałem żeby w nią pięściami bić albo nożami porzucać żeby się wyżyć w razie co ale nie było trzeba.

Może być, że przy chorobie organizm siły nie miał na takie kombinacje chociaż w sumie dziwne to moje przeziębienie, bo umysł całkiem przyzwoicie niemalże cały czas mi funkcjonuję - może być, że osłabienie jest jednak częściowo spowodowane tym brakiem nikotyny właśnie.

Zobaczymy czy dalej wytrzymam, bo póki co nikogo palącego nawet nie widziałem jak psa wyprowadzałem a tak to będzie mocniejszy nacisk na mnie i impulsy mogą się mocniej odezwać. Inna rzecz, że jak sklep mijałem to też musialem szybko myśli wygłuszać... Będzie trzeba mieć plan co kupić w sklepie jak w stanie bezmyślności jednak nogi same pokierują i w sytuacji lekkiego stresu człowiek sam siebie będzie wpędzać w zakup szlugów.

Generalnie furtkę bezpieczeństwa mam, bo założenie jest żeby papierosów nie palić, cygara itd. zakazane nie są ale cygaro planowo ma być w nagrodę za miesiąc niepalenia xD

 

GURU1piorunów

Tak trzymaj! Próbowałeś Desmoxan? Mnie on pomógł i to 3 razy rzucałem;) (zaczynałem zawsze przez kobiety aby z nimi „po” sobie zapalić )

Debiutant1piorunów

Właśnie mi przypomniałeś, że wczoraj minęło u mnie dwa lata. Rzuciłem z dnia na dzień bez wspomagaczy. Teraz mózg się już tak przestawił, że nie widzę żadnych plusów palenia. Dodatkowo rzucenie palenia możliwe, że pomogło mi nie wpaść w alkoholizm bo najbardziej papierosy smakowały mi wieczorem do piwa. Alkoholu nie rzuciłem całkowicie, ale tak samo od dwóch lat nie wypiłem nic samemu, teraz tylko okazjonalnie że znajomymi. Trzymam kciuki za ciebie.

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Luźne Rozmowy

8piorunów

A tak w ogóle, to dzisiaj 2 tygodnie bez peta w gębie. 💪
3 tygodnie temu planowałem przejść na e-papierosy i nawet tutaj się dopytywałem o nie i jeden z komentarzy od @wstreczyciel doradził mi Desmoxan.
No więc 14 dni jadę na Nicorette takim jak na foto i muszę Wam powiedzieć, że jest całkiem nieźle póki co. Mam oprócz patcha jeszcze gumy, ale ani jednej jeszcze nie użyłem, bo kompletnie mnie nie ciągnie.
@mike-litoris

     

Osobistość5piorunów

Nie idź w e-kiepy, to dopiero wciąga, bo masz fajne smaki i się co chwilę zaciągasz.

Sum2piorunów

@rebe-szunis powodzenia. Paliłem 15 lat z czego przez 3 lata po 2 pąki/dzień i bez desmoxanu nie rzuciłbym.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

49piorunów

Siema,

Jakiś czas temu pisałem o tym, że mam duży problem z jedzeniem słodyczy, co faktycznie bardziej wygląda jak nałóg - potrafię żreć codziennie, bez opamiętania, zamiast normalnych posiłków. BMI mam w normie, ale bardzo nie lubię, gdy moje słabości przejmują nade mną kontrolę, więc postanowiłem (po raz kolejny) rzucić to wszystko w ciul.

W tym miejscu chciałbym się tylko pochwalić, że minął okres, którego najbardziej się bałem, a więc święta, a mi udało się nie tknąć ani kawałka ciasta. Mimo nagabywania ("Ze mną nie zjesz?") stanowczo odmawiałem jakiejkolwiek degustacji. Kusiło jak sam czort, aż mnie trzęsło czasami, zwłaszcza gdy musiałem te wszystkie pyszności nakładać na talerz i dawać gościom - sam ograniczyłem się jednak do jedzenia owoców.

Niniejszym mija półtora miesiąca od kiedy nie jem słodyczy. Myślałem, że po tym czasie będzie łatwiej, ale nie jest i trzeba się cały czas kontrolować. W każdym razie mam nadzieję wytrwać w postanowieniu jak najdłużej, także trzymajcie za mnie kciuki. Joł!

  

Fanatyk5piorunów

@Piechur gratuluję i powodzenia. Ja najdłużej wytrzymałem chyba 2-3 tygodnie i stwierdziłem że w sumie to lubię żyć ze słodyczami, tylko nie mogę przesadzać. U mnie niestety jest to ściśle powiązane z ilością stresu.

Fanatyk4piorunów

@Piechur gratki - jak chcesz, to aby ułatwić sprawę z wytrwaniem polecam kupno... chromu, i nie do auta aby się świeciło jak psu jajca, ale w postaci tabletek, np. pikolinian od Swansona. Tabletka dziennie max (albo i na dwa dni bo za dużo to też niezdrowe jest i to bardzo). Małe ilości tego pierwiastka powodują, że mamy ogromną ochotę na słodkie.

Mi pomógł pozbyć się ochoty na nie. Razem z berberyną i unikaniem słodkiego zrzuciłem kilkanaście kilo w może 5 miesięcy. Ilości innego jedzenia nie zmniejszyłem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Mijają dwa tygodnie od kiedy rzuciłem ten syf i jestem czysty. Pierwszy tydzień to była masakra - syndrom odstawienia na pełnej, chodziłem wkurzony i nie mogłem usiedzieć w miejscu. Teraz w miarę. Przez ostatnie trzy miesiące nie było dnia, żebym czegoś nie brał. Doszło do tego, że miałem towar pokitrany w różnych miejscach i dawkowałem po kryjomu jak jakieś pieprzone zwierzę. Najbardziej chowałem się przed żoną, bo czułem wstyd, a i nie chciałem być oceniany. Chcę być dla dzieciaków przykładem, ale, cholera, ciężko jest.

Stąd pytanie: jak Wam udaje się panować nad jedzeniem słodyczy? Macie jakieś sposoby na rozwinięcie silnej woli? W miesiąc przywaliłem 3kg, kurde bele. Miałem już kilka podejść do odstawienia słodyczy, ale wszystkie kończyły się fiaskiem w okolicach świąt (duh) :confused:

 

Osobistość0piorunów

Rybelsus 700 mg

Gruba ryba1piorunów

@Piechur Najgorzej właśnie jak jest chłodno...

Na mnie działa kupowanie takich średnich słodyczy, albo nie kupowanie wcale. W sezonie też żre owoce

Pokaż więcej komentarzy (39)

Sum

w Hydepark

19piorunów

ale bym sobie wrócił do palenia
Już ponad rok bez petków, paliłem jakieś 20 lat z czteroletnią przerwą
Nie przeszkadza mi brak nikotyny, ale kurde - te wyjścia na 5 minut co godzinę, chwila spokoju, ciszy, tylko papieros i kawa czy inny napój. Głębokie wdechy, monotonne ruchy, prawdziwy spokój.
Najgorzej niestety, że to niesamowicie śmierdzi. Obrzydliwie. Jeszcze 20 lat temu cały świat walił petami, można było palić w barach, restauracjach, pociągach i innych, to się tak nie zauważało - a obecnie jednak mocno się zeszło z paleniem i jak ktoś dymi to czuć go z 50 metrów. Twoje ciuchy śmierdzą, ręce śmierdzą, oddech jak ze śmietnika pomimo mycia zębów i płukania ile wlezie.
No i jednak jest to strasznie głupie - weź parę liści, podpal i wciągaj dym xD no debilizm.
Co nie zmienia faktu, że sam rytuał jest bardzo uspokajający i jest jedynym, za czym tęsknię.
Myślałem na cyfrowymi, ale ja jestem jednak starej daty - jak palić to na całego.
  

Gruba ryba2piorunów

Rozumiem Cię ziom - nie palę już około 10 lat i dosłownie w tym tygodniu naszła mnie myśl jak wspaniale byłoby sobie zapalić. Usiąść w kawiarni w słoneczny dzień na kawę lub browara, zapalić jakiegoś lekkiego papieroska. No normalnie po latach zaczęło mnie ciągnąć do palenia XD

Gruba ryba3piorunów

Kto raz był palaczem, ten zawsze zostanie palaczem.

Rzucanie jest łatwe, bo rzucałem kilka razy xD.

Pokaż więcej komentarzy (21)