Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika entropy_ w Hydepark

GURU

w Hydepark

187piorunów

Ja mam taką propozycję, poddaję to pod publiczną dyskusję:

ZAKAZ PEŁNIENIA JAKIEJKOLWIEK FUNKCJI W SEJMIE/SAMORZĄDZIE PRZEZ WIĘCEJ NIŻ 2 KADENCJE.

Plusy:

* Koniec z zawodowymi politykami, którzy całe życie nie przepracowali nawet jednej godziny uczciwie
* Mniej czasu na kolesiostwo, za chwilę i tak cała ekipa się zmieni
* Więcej szans na dostanie się do władzy ludzi, którzy mają chęć coś w tym systemie zmienić dzięki większej rotacji u steru

Minusy:

* no nie wiem, w końcu zmieni się coś w polityce
* bez "X" albo bez "Y" sobie nie poradzimy, bo jest niezastąpiony (jak każdy hehehe)

Zapraszam do dyskusji.

Komentarze (56)

Koneser0piorunów

Bardzo zły pomysł. Doświadczony polityk też się przydaje w kontaktach z politykami z innych krajów.

Wirtuoz1piorunów

To jest najlepszy pomysł. Przede wszystkim powinien dotyczyć samorządów które są wiekowymi hodowlami gonzo.
Nie dla folwarków takich jak Kraków. Tam to dopiero jest patola, korupcja i kolesiostwo.

Specjalista1piorunów

Ale to już dawno powinno być wprowadzone. Te same osoby w sejmie od 89.

Fenomen5piorunów

@entropy_ nie wiem czemu tu wszyscy piszą o niedoświadczonych politykach. Należałoby w końcu zrezygnować z wymiatania wszystkich urzędników po zmianie władzy. Politycy są od polityki i wyznaczania kierunków, od rządzenia jest administracja. Ona ma się nie zmieniać.

Chociaż osobiście pomysł mi się nie podoba.

Kompan0piorunów

@entropy_ no dobra i taki posel odbebnil 2 kadencje i co dalej? Ma isc robic na budowe? Prezydent dostaje emeryture, ale oplacac tak kazdego posla to troche to wyniesie

Mocarz0piorunów

@Qwenti a co to jakiś pomazaniec boży, żeby go utrzymywać do emerytury? Niech idzie i robi

Kompan0piorunów

@entropy_ to w takim razie praca posła bedzie kompletnie nieatrakcyjna i będą sie tam pchały jeszcze wieksze ofermy¯\\(ツ)

GURU0piorunów

@RogerThat o to to. Teraz mamy ich 460 a znamy może 50. Reszta to i tak jednorazówki.

Fanatyk1piorunów

@Qwenti z powrotem do swojej branży, obecnie nie zna się zdecydowanej większości posłów tak naprawdę, poza tym nie kazdy poseł siedzi całe życie w sejmie, niektórzy byli w sejmie tylko jedną kadencję

GURU0piorunów

@Qwenti nie no szanujmy się. Emerytura po 4 latach pracy? Niech się zajmie tym na czym się zna, nie wiem jak jest elektrykiem to niech wraca do stoczni czy coś.

Kompan5piorunów

Do tego dodać minimalny wiek min. 40 lat, tak żeby potencjalny minister miał czas na nabranie jakiegokolwiek doświadczenia. A wiek maksymalny ustalić na wiek emerytalny.

Tytan0piorunów

@cidien Do tego żeby dana osoba miała chociaż przez 5 lat własną firmę.

Gruba ryba2piorunów

@entropy_ minus widzę taki, że know-how musiałby być sprytnie przekazywany, a nie jestem pewien jak działają głębsze partyjne struktury. Ale w sumie więcej problemów nie widzę.

Gruba ryba0piorunów

@entropy_ heh problem jest taki, że tego się nie da ustandaryzować. Ale zgadzam się, że długoterminowo to może być bardzo dobre. Jak się wprowadzi prawo, to mądrzy ludzie wymyślą jak w nim funkcjonować.

GURU1piorunów

@wombatDaiquiri no teraz nie jest przekazywany wcale. Gdyby to ustandaryzować i wymusić to tylko w tej kwestii będzie sok cywilizacyjny.

Twórca2piorunów

Brawo! 2 kadencje plus wiek emerytalny zgodny z reszta społeczeństwa.

Starszyzna to se moze siedzieć w Senacie najwyzej!

Gruba ryba5piorunów

@entropy_ tylko wtedy do Sejmu by się dostawali celebryci, sportowcy i poziom debaty sejmowej by jeszcze gorzej spadł, wyobraź sobie Sejm z Kubą Wojewódzkim, Lewandowskim czy siostrami Godlewskimi

Inspirator16piorunów

Tak! I jeszcze możliwość odwołania polityków jeśli się nie sprawdzają.

Osobistość1piorunów

@acgp lepiej - związanie mandatu z wolą wyborców, choćby przez zakaz zmian klubowych. Przestała ci się podobać partia, z której listy wszedłeś do Sejmu? Wypierdalasz.

@SzwagierPrezydenta dla zmian ustrojowych lub podatkowych lub "systemowych" (typu reforma emerytalna) - tak. Ale nie na wszystko. Różne tematy moga wymagać działania w trybie pilnym: reagowanie na zagrozenia i kataklizmy, nowelizacja budżetu ... czy choćby uchwalanie budżetu.
Aczkolwiek debile notorycznie mają problem ze zmieszczeniem się z uchwalaniem budżetu w terminie przewidzianym ustawowo.

Mocarz12piorunów

@acgp i vacatio legis 2 lata. Po pierwsze zablokuje to legislacyjną sraczkę, po drugie przez 2 lata jakieś gnioty mogą być wyłapane, po trzecie dosyć skutecznie rozdzieli to rząd(jako władzę wykonawczą) od parlamentu. A nie cyk jedna noc i wszystko stoi na głowie

Kosmonauta7piorunów

Jestem za tym żeby w sejmie były osoby z akademickiego środowiska.

Wirtuoz1piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Niewielu i merytokracja też taka cudowna nie jest, jak się niektórym wydaje. Bo większość takich osób to teoretycy, a nie praktycy.

Gruba ryba4piorunów

@markxvyarov przecież jak popatrzysz po posłach czy senatorach, to wielu z nich jest doktorami czy profesorami. I chuja z tego mamy. Chyba, że masz tutaj na myśli aktywnych naukowców, a nie takich lanserów jak Mentzen czy Duda, którym tytuł był potrzebny tylko do brandzlowania się, bo ich dorobek naukowy jest żałosny. Tylko ilu naukowców chciałoby się pchać w politykę?

GURU6piorunów

@100mph byłych muzyków już mamy vide "ściera nasączona alkoholem". Już jest tak źle jak mówisz.

Osobistość1piorunów

@entropy_ ta, bo niczego innego nam nie brakuje tylko jeszcze więcej debili i krzykaczy, którzy krzyczą jak to wszystko zmienią i będzie lepiej xd Jak ktoś nie potrafi zbudować oddolnie partii, zebrać kasy a potem przekonać ludzi do głosowania to na pewno świetnie sobie poradzi z rządzeniem całym państwem po zebraniu losowych pokemonów na listy i dorwaniu się z nimi do koryta.
A to czego nam tak naprawdę trzeba to działające systemowe ograniczenia żeby partie nie mogły kraść i przejmować państwowych instytucji, oraz zachęty żeby do polityki szli jak najlepsi.

Specjalista1piorunów

Problemem jest to, że politycy mają wpływ na państwowe spółki.

Lider6piorunów

Likwidacja zawodowych politykow to najwieksza bzdura jaka slyszalem. Do Sejmu dostawaliby sie debile jeszcze wieksi niz obecnie, tj. byli sportowcy nie umiejacy zlozyc prosto zdania, byli muzycy bez matury, celebryci i patostreamerzy xD

Fenomen5piorunów

@markxvyarov Patostreamer ma o wiele większą szansę na dostanie się do sejmu niż np. profesor politologii, czy jakikolwiek inny specjalista. Z tego prostego powodu, że patostreamer jest popularny i ma duże zasięgi w mediach społecznościowych, a profesora zna tylko grupka jego studentów.

Kosmonauta0piorunów

@100mph a jaką będą mieli szansę że się dostaną?

Gwiazdor4piorunów

@entropy_ to już lepiej wybory co rok, by czuli że d⁎⁎a się pali

Sum0piorunów

@adammik rozdawnictwo i populizm mielibyśmy na okrągło

Specjalista13piorunów

Jeszcze jeden minus w większości tych nierobów: po wybraniu na drugą kadencję, wiedząc, że i tak już dalej nie mogą pełnić mandatu, będą kradli jeszcze mocniej i jeszcze mocniej będą mieli wyebane na wszystko co nie przyniesie im korzyści, ale na pewno pomysł warty rozważenia.

GURU8piorunów

@LubieJokera no to zrobić, że dla osób pełniących oficjalne funkcje publiczne, okres przedawnienia przestępstw związanych z pełnioną funkcją wydłuża się do 50 lat... Jeszcze byśmy Piotrowicza za prokuratorowanie dorwali nawet :smiley:

Fenomen26piorunów

Moim zdaniem ten pomysł to zwykły populizm - z pozoru brzmi fajnie, a praktyce jest szkodliwy i bez sensu. Gdyby coś takiego faktycznie weszło w życie to politycy zamiast zajmować się pracą, kombinowaliby tylko jak się błyskawicznie dorobić przez te 8 lat. Zacznie się omijanie prawa, wciąganie do polityki swojej rodziny, żon, ciotek, dzieci itp. Propozycje korupcyjne od razu staną się bardziej kuszące.
Druga sprawa jest taka, że polityk to też zawód, który wymaga doświadczenia, kontaktów, obycia i wiedzy - jak każda inna profesja. Stwierdzenie, że "politycy nic nie robia tylko biorą pieniądze" jest tak samo mądre jak np. określenie "programiści nic nie robią, tylko siedzą i klikają w ten komputer". Człowiek w swojej pracy zaczyna być efektywny i skuteczny gdzieś w okolicach 40-tki. Wprowadzając taki przepis wylalibyśmy dziecko z kąpielą. Owszem - udałoby się pozbyć z polityki leśnych dziadów i ściemniaczy ale przy okazji pozbyliśmy się wszystkich kompetentnych i doświadczonych specjalistów. Zamiast tego przyjdą na ich miejsce młodzi karierowicze bez jakiegokolwiek pojęcia.
Na tej samej zasadzie mógłbym rzucić hasłem, że szpitale są opanowane przez lekarską klikę, która zabetonowała się na stołkach i nic nie robi. I wszyscy lekarze powinni z automatu po ukończeniu 35 roku życia iść na emeryture i tracić prawo do wykonywania zawodu. A braki kadrowe możemy załatać pielęgniarkami albo ludźmi po weekendowych kursach - w końcu do wypisywania recept nie trzeba mieć studiów. Poparłbyś coś takiego?

Fanatyk46piorunów

@entropy_ Ja bym bardzo chciał żeby do objęcia teki ministra czy wiceministra wymagane było wykształcenie lub doświadczenie a najlepiej jedno i drugie w dziedzinie ministerstwa które dany człowiek obejmuje.
W skrócie minister obrony po wojsku,
zdrowia - lekarz, dyrektor szpitala a nawet pielęgniarka,
finansów - ekonomista lub bankier itd.
Absurdem jest to że do zwykłej pracy, lub do wzięcia dotacji na otwarcie firmy wymagane jest doświadczenie lub wykształcenie a do kierowania 38 milionowym krajem już nie trzeba przedstawiać żadnych kompetencji.

Fanatyk1piorunów

@babcia_do_orzechow No ale to oczywiste że oprócz doświadczenia potrzebna jest umiejętność zarządzania i o takich ludzi mi chodzi. W przypadku rolnictwa niech będzie to rolnik lub był rolnik który rozwinął swoje gospodarstwo, zatrudniał ludzi i osiągnął sukces, wtedy można mu dać zarządzać w ministerstwie bo się wykazał a nie jakiś janusz kowalski który nie odróżnia rodzajów zboża.

Twórca3piorunów

@Enzo Nie zgodzę się. O ile w przypadku kogoś po wojsku (oficer lub jakiś planista) w MON, byłego dyrektora banku w MF czy byłego kierownika budowy w Ministerstwie Infrastruktury to OK. Niestety np. lekarz czy pielęgniarka w MZ to słaby pomysł. Tutaj potrzebna jest umiejętność zarządzania zespołem i doświadczenie kierownicze. No chyba, że mowa o ordynatorach czy ich odpowiednikach u pielęgniarek i pielęgniarzy to wtedy spoko. Tak samo ministrem rolnictwa nie zrobisz gościa, który ma 5 ha ojcowizny i nie ma pojęcia o zarządzaniu.

Kosmonauta2piorunów

@Enzo tego brakuje, opinii ludzi którzy są ekspertami w swojej dziedzinie. Popieram.

Gruba ryba3piorunów

@entropy_ kadencyjnosc to moje marzenie. Ciekawe czy ktoras partia to zaproponuje

Lider6piorunów

@entropy_ Pomysł niegłupi, limit jak teraz przy prezydencie. Nawet Piss o tym kiedyś mówił, ale jak zwykle tylko mówił xD

GURU21piorunów

@entropy_ co jak konieczne zmiany są tak głębokie, że żeby je wdrożyć potrzeba więcej niż dwóch kadencji? Posłów to walić, ale już przy ministrze lub premierze to już mógłby być problem.

Ja np. wprowadził bym zakaz kandydowania dla aktualnych polityków. Już to rozwijam. Jak jesteś posłem, to nie możesz kandydować do europarlamentu przez powiedzmy 2 lata karencji. Ani do samorządów, ani do senatu, ani do SSP. Oczywiście startowanie do drugiej kadencji w sejmie, w celu kontynuowania "misji" byłoby możliwe.

Ja dodatkowo, jako zwolennik odseparowania od siebie wszystkich trzech "władz", zabroniłbym posłom/senatorom/itd. pełnić funkcji ministrów i premiera.

Autorytet7piorunów
Ja dodatkowo, jako zwolennik odseparowania od siebie wszystkich trzech "władz", zabroniłbym posłom/senatorom/itd. pełnić funkcji ministrów i premiera.

@sireplama O, tu masz moje pełne poparcie.

Lider12piorunów

@entropy_ mogłoby to ogromny chaos powodować

Kiedyś czytałem gdzieś rozkminę, że (uwaga) polscy politycy za mało zarabiają. Osobom rozgarniętym, przedsiębiorczym nie opłaca się być politykiem, bo w biznesie zarobią więcej, przez co do polityki idą często nieudacznicy

Gruba ryba3piorunów

@entropy_ Panie, konkury są na stanowika kierownicze spółek skarbu państwa i jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze wygrywa "właściwa" osoba.

GURU15piorunów

@smierdakow no jakby teraz chaosu nie było.
A tak w ogóle to na kierownictwo resortów to powinien być konkurs wśród całej populacji, a nie wśród tych co się dopchali. Jak wygrają kompetencje to niech i pieniądze dostaną, ale za kompetencje a nie kolesiostwo. Nikt by się wtedy nie oburzył o podwyżkę dla ministra.