Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika wewerwe-sdfsdfsdf w Nocna Zmiana

Autorytet

w Nocna Zmiana

1piorunów

Jak dojezdzalem do domu to coś rudego(pewnie kot) mi wbiegło pod koła, lekko podskoczylem. Nie miałem szans wyhamować. Ale patrzyłem krwi na oponie nie ma, na drodze też nie leży to chyba się tylko odbił.

Komentarze (6)

Tytan1piorunów

Albo od razu, razem z ciałem teleportował się do następnego życia. Te futrzaste mendy tak mają.

GURU2piorunów

Też załatwiłem kiedyś jednego. Zasraniec jakieś samobójstwo moimi kołami postanowił popełnić. Wybiegł w nocy z krzaków. Nawet uczciwie próbowałem go oszczędzić i przyhamowałem oraz odbiłem w stronę krawężnika. Na co siersciuch stwierdził, że zawróci przez co dostał centralnie moim zderzakiem. Został na drodze po wszystkim i chyba dychał jeszcze ale Ducato za mną postawiło kropkę nad i.

Tytan0piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf jak kiedyś jechalem i tir zapierdalal i mnie wyprzedzal w jakiegos psa przyjebal to tez po szybie tylko kurz poszedl bez krwi bez niczego. Ale szczerze watpie ze przezyl wtedy

GURU2piorunów

nie szkoda bo koty to szkodniki xD

Autorytet4piorunów

Ja z 2h temu jak jechałem ze szpitala se autem to lis przebiegł przez ulicę z jakimś chyba ptakiem w pysku to pewnie już sobie skonsumował. Smacznego dla jego.