Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 30ohm w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

11piorunów

Jak ja nienawidzę systemd, co tam nie zrobią to musi być spierdolone. Nie uruchamia mi się usługa libvirtd, błąd

libvirtd.service: Failed to set up credentials: Operation not supported

libvirtd.service: Failed at step CREDENTIALS spawning /usr/sbin/libvirtd: Operation not supported

na podstawie tego trafiam na:

https://bbs.archlinux.org/viewtopic.php?pid=2293101#p2293101

Czyli usunięcia pliku klucza. Chatgpt jeszcze lepiej podpowiada.

Problemem nie jest sam libvirt, tylko ten fragment:

# /usr/lib/systemd/system/libvirtd.service.d/10-secret.conf

LoadCredentialEncrypted=secrets-encryption-key:/var/lib/libvirt/secrets/...

LoadCredentialEncrypted= jest nową funkcją systemd. Błąd

Failed to set up credentials: Operation not supported
status=243/CREDENTIALS

oznacza, że systemd nie potrafi użyć mechanizmu credentiali na Twoim systemie, mimo że dyrektywa istnieje.

Najbardziej podejrzane są:

* brak wsparcia kernela dla memfd/credentials,

* albo (częściej) Debian ma błąd w pakiecie libvirt/systemd.

Najlepszym rozwiązaniem jest to wyłączyć w pizdu

sudo mv \\
/usr/lib/systemd/system/libvirtd.service.d/10-secret.conf \\
/usr/lib/systemd/system/libvirtd.service.d/10-secret.conf.disabled

następnie

sudo systemctl daemon-reload
sudo systemctl restart libvirtd

Komentarze (6)

Autorytet3piorunów

Ech, mam kupę mieszanych uczuć do systemd. Np. mi podoba się jounalctl, podoba mi się ogólny zarys sterowania procesami i to jak łatwo serwisy komponować. Ale z drugiej strony:

* api, ktore nie jest backward compatible to jakiś absurd

* różne fragmenty w configu są mega nieintuicyjne, a docsy wcale nie pomagają. Zdarzyło mi się sporo misconfigow, bo coś przeoczyłem.

Tyle szczescia, że od paru lat nie muszę tego tykać właściwie.

Fanatyk2piorunów

@30ohm Też nie trawię, spaliłem już tonę czasu przez różne gówna w systemd. Chyba najbardziej nie cierpię systemd/journalu. Apki Windowsowe po latach odeszły od binarnego logowania w evtx na rzecz plików plaintextowych, to Linux postanowił pójść w tą ślepą uliczkę, która tylko utrudnia przetwarzanie i przeszukiwanie logów.

Fanatyk1piorunów

@jiim Jasne, oczywiście, ale problem w tym że systemd jest wszędzie, i twórcy oprogramowania na nim polegają. Najbardziej uroczy jest AWS Linux, który od lat przychodzi z systemd, ale AWS agent nadal ma problem z czytaniem logów z journala systemd, więc aby mieć logi uploadowane centralnie, musisz przekonfigurować soft aby nie logował do systemd journala, tylko do pliku na boku, i dopiero wtedy w AWS agencie wskazać plik logów.

Fanatyk1piorunów

@jiim owszem można, ale coraz więcej softu wymaga tego gówna. Można obchodzić, kompilować inaczej ale w końcu dochodzisz do ściany.

Gruba ryba1piorunów

@LondoMollari nie Linux, tylko twórcy systemd i pompowanie go przez RedHata.

Nadal możesz mieć distro bez tego crapu z np. rsyslogd i openrc.

Fanatyk1piorunów

@LondoMollari to jest ten z przykładów, że nie za bardzo są jakieś logi mówiące co jest problemem. Kiedyś się dało zrobić syslog i waliło do niego wszystko o wszystkim, teraz no gdzie.