Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 30ohm w Hydepark

GURU

w Hydepark

81piorunów

Jak mnie wkurwia microslop co miesiąc coraz gorzej. W aktualizujemy systemy w cyklach co 2 tygodnie. Kilkaset zaktualizowanych i żaden się nie padł. Są problemy z zachowaniem systemd, to jedyny komponent co ma jakieś problemy co aktualizacja ale 2 komendy na krzyż i działa.

A okna? Mieli godzinę update i błąd x0002137. Domyśl się czemu się wywalił. Dosłownie można losować która maszyna się nie zaktualizuje.

Komentarze (21)

Osobistość1piorunów

@30ohm Jak w pierwszej pracy patchowalismy raz w miesiacu w sobotę maszyny klienckie (około 1500 z linuxem i drugie tyle z windą) to byłem ja od linkusa i 3-4 chłopaków od windowsów. Zazwyczaj kończyłem po 4-6 godzinach i zostawałem z chłopakami im pomóc bo by do poniedziałku nie wyszli.

Mocarz0piorunów

@notak

Jak w pierwszej pracy patchowalismy raz w miesiacu w sobotę maszyny klienckie (około 1500 z linuxem i drugie tyle z windą) to byłem ja od linkusa i 3-4 chłopaków od windowsów.

oO jakim cudem? Przecież przy takiej ilości sprzętów to już każdy idiota wdraża patch management i aktualizacje są banalnie proste: puścić na grupę pilotażową >> sprawdzić wieczorem >> coś nie działa to opóźniamy o tydzień / wszystko działa? Puszczamy na resztę >> ewentualnie ogarniamy tych parę problemów które jednak wyskoczyły.

Osobistość2piorunów

Zawsze mnie ciekawi co takiego Windows robi podczas tych aktualizacji że to tyle trwa i tak obciąża procesor. Przecież to tylko pobrać nowe pliki, rozpakować, podmienić i już. Czasem ewentualnie trzeba coś odbudować od nowa, nie wiem no ale bez jaj że to tyle trwa. I jeszcze wymaga restartowania komputera, czasem kilkukrotnie xD. Tymczasem na Linuxie można już nawet wgrywać poprawki do kernela bez jego restartowania.

Mocarz1piorunów

@Catharsis W 99% przypadków restart jest "na wszelki wypadek" bo wprowadzający poprawki nie wie (i nie doczytał) czy będzie potrzebny.

Podobnie wielu, nawet doświadczonych, adminów zaleca użycie "gpupdate /force" po wprowadzeniu nowych GPO. Robią to stricte dlatego, że nie wiedzą (lub już zapomnieli) co dokładnie robi ten przełącznik ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ (a mianowicie: przeładowuje również istniejące polityki nawet jak nie wykryje zmian)

Mocarz4piorunów

Jestem prostym człowiekiem, który na kompie głównie gra, okazjonalnie jakiś Excel czy inne pierdółki. Te aktualizacje doprowadzały mnie do szału, szczególnie, że u mnie z jakiegoś powodu nie chciały się zainstalować. Przesiadłem się na Linuxa i w końcu czuję się jak człowiek. Nawet jak nie wiem jak coś ogarnąć to wystarczy wklepać jakikolwiek czatbot żeby dostać od razu komendę do wklejenia, która problem rozwiąże

Sum5piorunów

w11 to ejst takie gówno, na swoim mam w10 i też jest coraz gorzej ale jednak dramat jakim jest w11. Mircoslop to dobre określenie bo to gówno jest tragiczne

Sum0piorunów

@30ohm a to ja z poziomu zwykłego systemu porównuje ten bullshit. Dla mnie wgl niewiarygodne jest też to że w11 po prostu ma czasem mniej funkcji niż w10. Zawsze używałem paska na górze od ponad dekady i co? Takiego nie da się w w11 bo nie, a it mi dało bana na obchodenie tego programami. No i standardowo pasek wyszukiwania szuka rzeczy długo i często w bingu xd Mnie wkurzają takie rzeczy to coś kiedys działało a teraz nie xD

GURU0piorunów

@KattaK ja mam wersję server 2019 i 2022 tak samo się wywala, a te są oparte o w10, 2025 jeszcze nie było potrzeby instalacji, bo większość nowych rzeczy chodzi na linux

Gruba ryba2piorunów

@30ohm mi się najbardziej podobają aktualizację na macbookach. Nawet nie wiem że czekają, ale nagle przestają mi się łączyć rzeczy po bt, nie mogę regulować głośności, nie wykrywa monitora po vga. Zawsze jak randomowo rzeczy przestają działać, to znaczy że aktualizacja czeka.

Kosmonauta3piorunów

U nas w korpo pozwalają na Linuxa, windowsiarzom cyklicznie dokręcają śrubę teraz im zainstalowali DLP, wczesniej zablokowali porty, plus do tego antywir i inne spowalniacze. Chyba bym się pochlastał jakbym miał używać Windowsa teraz 😆

Autorytet3piorunów

Ja po x latach wróciłem do Linuxa. Z pomysłem przetestowania kilku gier i sprawdzenia, czy będę w stanie go używać do innych celów. A skończyło się na planach usunięcia Windowsa w ogóle, bo go od tygodnia nie potrzebuje, a Linux to jest teraz bardzo przyjemne doswiadczenie :)
No i a propos, heh, dosłownie wczoraj LTT:
(Dobra, nie mogę znaleźć tego filmu: chłopy chcieli podsumować swój Linux Challenge i pokazać jak chodzi dual boot. Odpalenie Windowsa skończyło się kilkoma rebootami i przez większość rozmowy się aktualizował :P)