Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika wombatDaiquiri w NarkotykiZawszeSpoko

Gruba ryba

w NarkotykiZawszeSpoko

0piorunów

Jaki znacie najlepszy argument za zabranianiem obrotu substancją psychoaktywną, o ile jest dokładnie napisane co zawiera opakowanie i opisane czym grozi spożycie? Jaki może w ogóle być pozytywny efekt takiego działania?

od razu odpowiem - ja rozumiem, ze celem jest „zmniejszyć spożycie” ale nie wiem czy istnieje na świecie produkt którego obrót udało się skutecznie zahamować - nawet Uran kraje sobie wożą, no bo w sumie da się to zrobić i ktoś zapłaci pieniądze to robią handel

Komentarze (6)

Osobistość3piorunów

@wombatDaiquiri

nie wiem czy istnieje na świecie produkt którego obrót udało się skutecznie zahamować - nawet Uran

Wybacz bezpośredniość, ale raczysz sobie teraz żartować. Policję też chcesz zlikwidować bo zdarzają się przestępstwa? No ewidentnie istnienie służb nie rozwiązuje problemu, czyż nie? Argument z prohibicji w Stanach nie działa bo tam prawo było dziurawe i nie penalizowało spożycia ani sprzedaży, tylko produkcję i import, a wytwarzanie alkoholu jest przecież bardzo proste i tanie. Według mnie fakt, że gotowych materiałów wybuchowych nie da się kupić w Castoramie jak najbardziej redukuje liczbę przypadków ich użycia, nawet jeśli nadal się one zdarzają.

Jakoś w szkole nie widziałem nigdy mefedronu czy amfetaminy, za to papieroski i wódeczka pojawiały się często i powszechnie. Sądzę że łatwość dostępu i legalność obrotu ma na to wpływ. Wyzerować się na pewno nie da, ale nie przyjmuję tego jako argumentu, aby nie ograniczać.

Gruba ryba0piorunów

@KsRobag nie napisałem, żeby nie ograniczać.

Jakoś w szkole nie widziałem nigdy mefedronu czy amfetaminy, za to papieroski i wódeczka pojawiały się często i powszechnie

To nie wiem do jakiej szkoły chodziłeś, bo u mnie od czasów gimnazjum i Mefedron i marihuana i wodeczka w szkole sie przewijały. Ja pierwszy raz wypiłem mając lat 15. Paliłem trawę kolo 18. A w liceum to ludzie takie cuda wynajdowali, ze dorosły to się za głowie łapie ze można takie rzeczy w siebie ładować z nadzieja na dobry efekt.

Chodzi mi bardziej o to, ze sprzedanie „czystego” produktu za 500zł albo kupno chuj wie czego z ulicy za 50zł pozwala ciekawym w możliwie bezpieczny sposób eksperymentować.

W mojej grupie jakoś tak wyszło ze po każdym było już w okresie licealnym widać czy będzie rastamanem, alkusem, fanem substancji szybkich czy nałogowym sportowcem.

GURU1piorunów

@wombatDaiquiri Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś woził Uran.

Natomiast uranu całkiem sporo wożą, bo rocznie zużywamy 65000 ton - jest nawet notowany na giełdzie. Ale co to ma do substancji psychoaktywnych? xD

Gruba ryba0piorunów

@Nemrod chciałem podać jakiś przykład substancji o limitowanym obrocie i mi się z Owsiakiem skojarzyło. Poza tym rzeczywiście im więcej o tym myślę tym mniej ma wspólnego.